The Art of Attraction XXXIX [EPILOG]

Świat dojrzałych i odpowiedzialnych ludzi


   Junmyeon wpadł spanikowany do sypialni tylko po to żeby zastać swojego ukochanego w totalnej rozsypce. Yifan miał na sobie jedynie spodnie  i niezapiętą koszulę. Całą jego uwagę absorbowała mała dziewczynka stojąca na dwuosobowym łóżku. Z przejęciem coś mu tłumaczyła, kiwając energicznie główką, gdy Kris ją o coś spytał.
   Jun oparł się o framugę i uśmiechnął rozczulony. Uwielbiał patrzeć na Yifana, zajmującego się ich skarbem. Trzeba przyznać, że był stworzony do roli ojca, a ich kochana Junhee po prostu za nim przepadała. Jego podopieczni chyba nie uwierzyliby, że trener ma również tę uroczą i miękką stronę.
   Nieobecnie wodził palcem po lśniącej obrączce na swoim palcu, kręcąc z rozbawieniem głową, gdy Yifan chwycił ich córkę pod pachy i zaczął się z nią kręcić. Do tej pory pamiętał dzień, w którym przyjechali z dwuletnią Junhee do mieszkania. To był jeden z najszczęśliwszych dni w ich życiu. Teraz dziewczynka podrosła. Już za rok będzie szła do szkoły, czym obaj ojcowie zaczynali powoli się denerwować. W końcu to kolejny etap życia pociechy. Wkrótce zacznie się etap dojrzewania i obaj będą musieli pogodzić się z tym, że ich mała dziewczynka zacznie umawiać się na randki. Dobrze, że mają jeszcze trochę czasu na nacieszenie się dziecięcymi latami córki.
   Z zamyślenia wyrwał Junmyeona dzwonek do drzwi. Niemal podskoczył, przypominając sobie, że powinni już wychodzić, a Yifan wciąż bawił się z córką. Poganianie męża zostawił sobie na później, a chwilowo popędził do drzwi żeby otworzyć swoim braciom. W końcu mieli zająć się małą Junhee, aczkolwiek Jun nie był pewien czy w ten sposób nie straci mieszkania. No ale co miał innego zrobić kiedy musieli wyjść?
   - Hej hyung! - już na wejściu zawołał Taemin i wyminął starszego brata, by pobiec do najukochańszej siostrzenicy.
   - Nawet nie zdążyłem się przywitać... - westchnął Junmyeon, uśmiechając się delikatnie do Jinkiego, który wciąż spokojnie stał w drzwiach.
   - Nie martw się o Junhee i Taemina. Zajmę się nimi. - odparł z uśmiechem siedemnastoletni Onew (od jakiegoś czasu wszyscy zaczęli tak na niego mówić).
   Junmyeon wpuścił brata do środka i poprowadził go do kuchni. Szybko wytłumaczył, gdzie znajdują się najpotrzebniejsze przedmioty, a także przypomniał o najważniejszych numerach. Tak jakby Jinki nie miał ich w telefonie...
    - Hyung zaraz się spóźnicie! - krzyknął z salonu Taemin, przerywając starszemu bratu tyradę na temat tego jak słodycze szkodzą jego małej księżniczce.
   Junmyeon popędził do sypialni, by pogonić męża. Na szczęście Yifan był już prawie gotowy. Właśnie wiązał krawat, co najwyraźniej nie do końca mu wychodziło, bo przeklął szpetnie i rozplątał węzeł.
   - Daj, ja to zrobię. - Zaproponował Junmyeon, uśmiechając się lekko. Podszedł do Yifana i szybko zawiązał mu krawat, na koniec zaciskając go nieco mocniej wokół szyi męża. Usatysfakcjonowany poklepał go delikatnie po klatce piersiowej. W podzięce Yifan cmoknął czule policzek ukochanego. - Zaraz się spóźnimy.
   Yifan westchnął, ale ruszył w stronę drzwi wejściowych. W końcu nie co dzień idzie się na zlot absolwentów. Oczywiście oficjalna część imprezy będzie trochę sztywna z tym całym patosem i przemową dyrektora placówki, ale potem czekała ich całkiem niezła zabawa. Jeśli starzy przyjaciele wciąż są w dawnej formie, może się okazać, że do mieszkania wrócą dopiero nad ranem.
   Oczywiście niemożliwym było utrzymanie bliskich kontaktów ze wszystkimi z liceum. Nawet więzy w ich dwunastoosobowym kręgu z czasem się rozluźniły. Tak na dobrą sprawę utrzymywali kontakt tylko z Baekhyunem, Chanyeolem, Zitao i Yixingiem. Z innymi czasem się mijali i zamieniali parę słów, ale jak to w świecie zapracowanych dorosłych, nie było na to zbyt wiele czasu. Dlatego zjazd absolwentów był dobrą okazją na nadgonienie ostatnich lat.
   Yifan zaparkował na szkolnym parkingu i uśmiechnął się do własnych wspomnień. Kiedyś woził Junmyeona na zajęcia czy na imprezy do tego samego budynku. Wtedy ich związek dopiero zaczynał się jako tako formować, a dzięki pomocy jakichś sił wyższych trwał aż do dzisiaj.
   Już przy wejściu wpadli na Baekhyuna z Chanyeolem. Tubalny śmiech wyższego z nich niósł się po korytarzu tak jak kiedyś. Junmyeon prawie poczuł się jak nastoletni zakochany dzieciak, ale fakt, że na jego palcu lśniła obrączka, przypominał mu, że jest już za stary na takie głupoty jak licealne miłostki. Teraz był dojrzałym mężczyzną, ojcem, który kochał swoją rodzinę bezgranicznie.
   Przywitali się z przyjaciółmi i razem skierowali na aulę, gdzie spotkali resztę znajomych. Zitao i Yixing jak kiedyś stali na boku, aczkolwiek teraz już nie obściskiwali się bezwstydnie, a szeptali coś do siebie. Luhan obejmował w pasie wysoką blondynkę, jednocześnie rozmawiając w ożywieniu z Jonginem i Sehunem, którzy co chwila rzucali sobie nawzajem pełne uczuć spojrzenia. Podobno zeszli się stosunkowo niedawno po tym jak każdy z nich próbował odnaleźć drugą połówkę po bolesnych zerwaniach. Kyungsoo i jego narzeczonej jeszcze nie było, ale powinien pojawić się już za chwilę. Junmyeon słyszał od Baekhyuna, że niedługo ich stary, dobry D.O będzie się żenić i szykuje się kolejne huczne wesele. Po tym jak na ślubnym kobiercu stanęli Junmyeon z Yifanem, zaproszenia na ślub zaczęły ich niemal zasypywać. Co prawda ze starego kręgu przyjaciół pobrali się jedynie Luhan z uroczą Chinką i Baekhyun z Chanyeolem, ale za to dużo więcej wesel organizowali ich uniwersyteccy znajomi.
   Minseok i Jongdae weszli na aulę, śmiejąc się głośno z czegoś, co prawdopodobnie wydarzyło się kiedyś w liceum i szybko skierowali się w stronę starych znajomych. Po sławnym pocałunku na imprezie potrzebowali jeszcze sporo czasu zanim obaj doszli do wniosku, że jednak wolą mężczyzn, a dokładniej siebie nawzajem. W taki oto sposób żyli na kocią łapę już od dobrych paru lat. Pracowali dla konkurencyjnych plotkarskich pisemek, spełniając swoje szkolne marzenia.
   Chwilę po przyjściu Kyungsoo i jego narzeczonej, rozpoczęła się oficjalna część spotkania. Stary dyrektor nudził tak samo jak kiedyś na apelach tylko, że tym razem nie wypadało, by Jongdae i Minseok śmiali się z czegoś głupiego, aczkolwiek i tak to robili. Tao tak samo jak dawniej błądził dłonią po szczupłym udzie Yixinga, a Junmyeon obserwował to wszystko z radością. Miło było widzieć, że wszyscy jego przyjaciele są szczęśliwi, a na dodatek dobrze im się wiedzie.

   Oparł głowę na ramieniu męża i uśmiechnął się delikatnie. Był szczęśliwy. Miał wszystko czego mu trzeba i czuł się spełniony. Co prawda nie spełniły się jeszcze jego wszystkie marzenia, ale czym byłoby życie bez pragnień? 

*~*~*

Na początek powitam nowych obserwatorów: dziecko nieba i Samantha Benett :) Ślę Wam uściski ^^
A teraz przechodzę do paplaniny :P
Wydaje mi się, że pisałam TAOA już prawie półtora roku. Czas najwyższy to zakończyć. Chciałabym móc zacząć nowy projekt, no a co ważniejsze, w TAOA zostało już napisane wszystko, co historia miała zawierać. 
Myślę, że w trakcie pisania tego opowiadania dojrzałam, a moje poglądy na sporo spraw się zmieniły. Zresztą zawarłam je w treści :P 
Wiecie... pisząc to opowiadania chciałam zwrócić uwagę na to, że to właśnie ta słodka, niewinna, prawdziwa miłość jest najpiękniejsza. Sama chciałabym takiej doświadczyć. Chciałam też pokazać, seks od innej strony - pełen miłości, trochę niezgrabny, ale mimo wszystko piękny hahaha w końcu skoro już męczyliście mnie o smuta to chociaż przekazałam go w postaci jaka mi najbardziej pasuje, jakkolwiek to brzmi... :P
Chciałabym podziękować wszystkim, którzy czytali TAOA <3 W szczególności jestem wdzięczna nawiedzonej, Marcie K, Renuśce, Justynie B.A.P, Yeoli, Lee Hyo, ShinShing, witness., Park Do-bi, Datenshi189, Magdzie Z, Suza Nie, fikumikuxd, Korean Dream, Ami-chan, Misiowi Yogi, Mimi Uniie, Lusi M, płomyczkowi saviano, Kimiko Xiao, Neko, Goszce Małej, UruhaGatettE i innym, którzy komentowali, dając mi w ten sposób motywację do dalszej pracy.
W szczególności dziękuję Dubu i Yuri - za betowanie i różnego rodzaju pomoc <3 
Kocham Was wszystkich i do zobaczenia przy My Crazy Love Story! <3

XOXO

49 komentarzy:

  1. Już koniec? Ale jak to? *umiera* T.T

    OdpowiedzUsuń
  2. Tak jak kocham TAOA, tak nie za bardzo lubię epilog bo a) jest krótki, za krótki b) zniszczyłaś Kaisoo- mój pairing numer 1 DD: . No cóż, jednak to, że KrisHo ma córeczkę jest wspaniałe. Dziękuje za TAOA bo dla mnie jest to opowiadanie na poziomie Bliss. Myślę, że wiesz co to znaczy :). Przepiękne, cudowne, oryginalne, wciągające jak cholera, fantastyczne, niepowtarzalne, TWOJE!. Trudno jest rozstać się z tak pięknym opowiadaniem, ale masz racje- czas najwyższy. Nie powiem ci, że MCLS będzie pewnie jeszcze lepsze, bo tego nie wiem, a ten poziom będzie ci bardzo trudno przeskoczyć! Kocham to!. Zabrzmię jak jakiś przewrażliwiony uczuciowy chłopczyk, ale... nie wyobrażasz sobie co mi dało to opowiadanie i sama ty. Akceptuję swoją homoseksualność jeszcze bardziej niż wcześniej, to opowiadanie zawsze mi pomaga, kiedy jestem zmęczony homofobią, nie wyobrażasz sobie co to dla mnie znaczy. Też marze o takiej miłości jak w tym opowiadaniu.. Ehh, okej, trochę się popłakałem ale ciiicho, ty nic nie wiesz :D. Inspirujesz mnie i dajesz mi siłe, i nie, to nie tylko puste słowa, jak napisałem wcześniej- naprawdę to robisz. Maknae Star- ty mój geniuszu, uwielbiam Cię! <3 Powodzenia w dalszym rozwoju artystycznym i pisaniu fanficków :***.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Poruszył mnie Twój komentarz *.*
      Niestety nie czytałam Bliss (mógłbyś mi podesłać adres?) :c Ale i tak uważam to porównanie za komplement *.*
      Najbardziej ruszyło mnie to, że to opowiadanie było dla Ciebie pewnego rodzaju wsparciem... to chyba marzenie każdego pisarza - żeby wywoływać u czytelników emocje *.* Wiedz, że jeślibyś kiedykolwiek potrzebował pogadać, moja skrzynka mailowa jest zawsze otwarta :)
      Mam nadzieję, że będę dla Ciebie wsparciem jeszcze przez długi czas <3
      Dziękuję :*

      Usuń
  3. To Koniec:(( Jest mi smutno bo to koniec i dlaczego ze zniszczyłaś moje hunhan i kaisoo;((((( Ale bd tęsknić za TAOA i nie mogę uwierzyć ze to koniec:((( Czekam na kolejne FF mam nadzieje ze bd tak samo fajne i interesujace jak TAOA i inne <33 I omomono taki słodki tata Kris <3333 Tez chce mieć takiego^^ Dobra koniec czułości i wyznać CZEKAM NA KOLEJNE <3 POWODZENIA I WENY *TULIII MOCNO ZA TO FF* ❤❤❤❤❤

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Kiedyś musiał nastąpić :P
      Oj no przeżyjesz te 2 pairingi xD Chciałabym obiecać, że MCLS będzie jeszcze ciekawsze, ale zobaczymy jak to wyjdzie.

      Usuń
  4. Yaaaah! *-* To jest takie piękne! Choć powiem szczerze, że byłam zdziwiona i moja mina była bezcenna kiedy przeczytałam, iż D.O i Kai czy też Luhan z Sehunem już nie są razem! Ale w sumie słusznie zrobiłaś, bo to opowiadanie stało się jeszcze bardziej realne ^-^
    Jeśli chodzi o tą niewinną, słodką miłość... Jeju, też bym chciała taką przeżyć! :3 Jest ona (moim skromnym zdaniem) jedną z najpiękniejszych ♥
    To ja jestem Ci wdzięczna za to, że mogłam przeczytać tak genialne ff! ♥
    Czekam z niecierpliwością na ''My Crazy Love Story'' ♥
    Hwaiting kochana~! ♥

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Wiedziałam, że parę osób zaszokuję xD Dziękuję, że to zauważyłaś :D
      No to piąteczka! Teraz tylko faceta znaleźć xD
      Mam nadzieję, że niedługo uda mi się dodać pierwszy rozdział MCLS :D

      Usuń
  5. Musze przyznać, że epilog chwycił za serce ;) Tak wiele się zmieniło ... w ostatnim rozdziale obserwowaliśmy jeszcze nasze nastoletnie kochane parki cieszące sie wspaniałą młodzieńczą miłością, a tu nagle bam! Suho z Krisem są już małżeństwem i mają dziecko! HunHan i Kaisoo sie rozpadło (a jeszcze niedawno Sehun tak rozpaczał, ze nie ma przy nim Lulu. a Kaisoo spędzali razem święta ;,;) a XiuHen ... a z niemi nie mam pojęcia co ;c są razem czy nie? ... ehh mimo iż nie cierpię tego paringu to fajnie by było gdyby byli razem ... alkohol jednak potrafi dać złudną nadzieję xd Przynajmniej pandorożec i Baekyeol pozosrali razem ;D
    no cóż ... muszę również przyznać, że trochę mi też smutno ... strasznie zżyłam sie z tym opowiadaniem i jakoś tak trudno mi pogodzić sie z myślą, że to już koniec. W dodatku Kaisoo i HunHan sie rozpadło ... tak, chyba przy tym najbardziej ukuło mnie w serduszku ... ciężko mi jest przetrawić w opowiadaniu, że oni nie są razem ... to co dopiero będzie jak w świecie rzeczywistym znajdą swoje drugie połówki rodzaju żeńskiego xd taaa chyba muszę na jakiś czas odstawić yaoi na bok ... no przynajmniej do czasu kiedy nie pojawi sie pierwszy rozdział nowego opka xd już nie moge się doczekać ;)
    bardzo dziękuje za wspomnienie o mnie! ;D aż mi się miło zrobiło widząc swój pseudonim ;3 kurcze, muszę się teraz jakoś za to odwdzięczyć - oczywiście wyczerpującymi komentarzami pod notkami, które mam nadzieje pojawią się już niedługo ;D Za to powiadanie natomiast bardzo Ci dziękuje, zapewne jeszcze nie raz do niego wrócę ;) a teraz, Noona, życzę powodzenia w pisaniu "my crazy love story" i w kolejnych opowiadaniach i one shotach :D
    cmokam i tule mocno <3333 do napisanie! ;D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Życie idzie do przodu~ Chciałam pokazać, że nie zawsze szkolne miłostki czy przyjaźnie mogą przetrwać próbę czasu ^^
      No są razem... Napisałam xd
      Jak już pisałam, nie każdy związek jest w stanie przetrwać próbę czasu czy odległości. Najwyraźniej uczucia pomiędzy Sehunem a Luhanem i Kaiem a Kyungsoo nie były na tyle silne, by przetrwać. Jak widać nasi Maknae znaleźli prawdziwą miłość, a Kyungsoo i Luhan odnaleźli się we własnej seksualności :P
      Wspierałaś mnie komentarzami, więc zasłużyłaś na wyróżnienie :P
      Dziękuję :*

      Usuń
  6. Czytając epilog... zrobiło mi się smutno. To definitywny koniec. Ale, ale! Zawarte w nim emocje, genialne utwierdzenie, że miłość może trwać, jak i przeminąć; to, że ludzie się nie zmieniają; to, że wszystko idzie do przodu - z czasem, który wciąż biegnie do przodu. Tak, to jest część czegoś wielkiego, czegoś nieuniknionego. To nazywa się: życie.
    Jak już wspominałam, smutne iż TAOA się skończyło. Ale to dowód, że Jesteś wytrwałą osobą. Wieżę w to, że się zmieniłaś. Z czasem dojrzewamy, stajemy się mądrzejsi, zaczynamy dążyć do innych celów. The Art Of Attraction jest Twoim dzieckiem, które wychowałaś. Możesz być z niego dumna.
    Pozdrawiam, Samantha

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję, że doceniłaś to, co chciałam przekazać w epilogu ^^
      Naprawdę tak uważasz? Cieszę się :)

      Usuń
  7. Szczęka mi opadała do samej ziemi, naprawdę...Jezusie, czytam Suho i Kris mają dziecko, okej. Potem czytam, ze drogi im się rozeszły i mi trochę smutno zrobiło, ale od czego są takie zloty? Ale..Ja pierdziele, Kyungoo i Jongin się rozstali, Luhan i Sehun....Ale okej. Dobra koniec marudzenia! Jak ja mam cię nie kochać? Jezu naprawdę, aż mi się płakać chcę. Mogę coś napisać? Mogę xDD Na TAOA wpadłam całkiem przypadkiem. bo szukałam Baekyeola. Tak właściwie zaczęłam od dupy strony czytać, haha. Dokładnie pamiętam tytuł ,,W schowku woźnego Choi". Na samym początku miałam wtf ,,istanieje taki paring jak Kris i Suho?" Powiem szczerze, że wyłączyłam to i później znów na to trafiłam. W końcu postanowiłam to przeczytać. Nie czytałam tak jak inni; nie przeczytałam całego opowiadania od razu. Pamiętam jak brałam telefon od siostry i to czytałam (najczęściej niedziela wieczór). Było jeszcze zimno, więc grzałam sobie miejsce przy grzejniczku, brałam krzesło telefon i zatapiałam się w Twoim opowiadaniu. I postanowiłam, że nigdy, ale to przenigdy pić czegokolwiek przy tym ff. Nie po tym jak prawie się zadławiłam przez śmiech ;-; Pamiętam jeszcze, że zamiast niemieckiego czytałam Twoje opowiadanie. Tak, mądra ja xDD Siedzę w k-popie od niedawna i chyba Twojego bloga zaobserwowałam pierwszego. Nawet nie wiesz jak bardzo pokochałam ten ff. Pozwalał mi się oderwać choć na chwilę od rzeczywistości. Śmiałam się przy pierwszych rozdziałam, cieszyłam się jak idiotka do ekranu. Przez Ciebie polubiłam Krisho do tego stopnia, że sama piszę z nimi oneshota. Przez Ciebie prawie się poryczałam w niektórych momentach...Ale i tak Cię kocham <3 Ten ff znajduje się u mnie na wysokich półkach i w moim sercu. Ostatnio strzeliłam sobie raz jeszcze tego ff. I co? To samo. Ale naprawdę jestem wdzięczna za tego ff, starałaś się i ja to doceniam. Dziękuję <3 Nie wiem czy wyszło coś sensownego z tego bełkotu, nie chcę mi się sprawdzać. Pozdrawiam serdecznie, cieplutko i mocno - Miś Yogi

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zbieraj ząbki z podłogi ;)
      Na szczęście nie rozpaczasz nad rozpadem KaiSoo i HunHana... ufff~ ^^
      Może zabrzmi to niezbyt skromnie ale ja na ulubione/najlepsze opka też trafiam przypadkiem xd
      Osobiście najbardziej pamiętam "Yifan dobrodziej", bo to najbardziej dopieszczony i wymuskany przeze mnie rozdział :p
      no cóż, TAOA w założeniu miało być przyjemną alternatywą dla szarej i monotonnej rzeczywistości~ sama za to kocham czytać i pisać fluffy *.*
      Podeślij mi kiedyś tego shota hahahhaa
      Nie martw się - komentarz jest genialny i kocham go tak samo jak wszystkie inne <3

      Usuń
  8. Czytałam całe to opowiadanie z zapartym tchem. Ciągle odświeżałam stronę by sprawdzić czy jest już nowy rozdział i tak codziennie po parę razy. Oczywiście na początku podchodziłam sceptycznie to pairingu Tao x Lay ale w końcu się do nich przekonałam. Wkurzał mnie też Kris ale w końcu chłopak pokazał klasę. Nareszcie *wzdycha* ile można było czekać aż Chen i Xiumin się ze sobą zwiążą. Od początku było wiadomo, że między nimi jest coś więcej niż przyjaźń. No i oczywiście, kurwa ja po prostu wiedziałam, że na końcu będzie Sekai! Wiedziałam! Zawsze nie trawiłam kaisoo a po tym jak najmłodsi zostali sami oczywiste było, że stare związki się rozpadną a oni w sobie zakochają. Za to kocham to opowiadanie, ciekawa fabuła i mistrzowskie wykonanie. Dziękuję Ci, że zawsze znajdowałaś czas na napisanie nowego rozdziału i choć wcześniej nie komentowała to wiedz, że ta historia mnie urzekła i jest jedną z moich ulubionych :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zawsze podziwiam osoby, które odświerzają blogi xd ja jestem na to zbyt leniwa i wole patrzeć na pulpicie bloggera xd
      No patrz, a ja wciąż nie jestem przekonana do TaoLaya xd
      No! Ktoś przewidział sekaia~ :)
      Czuję się uhonorowana ^^

      Usuń
    2. Wybacz ale moje ukochane pary jestem wstanie wyczuć z kilometra. Raz przez to moja znajoma raz się wkurzyła i przestała pisać. Aktualnie jestem na etapie przepraszania jej idzie powoli ale jakoś to będzie. Co planujesz pisać teraz? Zacznie jakieś nowe opowiadanie? Może jakieś tłumaczenie?

      Usuń
    3. Teraz zabieram się za "My Crazy Love Story" :) Jeśli chcesz zapoznać się z bohaterami, zapraszam na zakładkę opowiadania ^^

      Usuń
  9. Popłakałam się oj oj jak dziecko :o trochę to słabe ale cóż - to ze wzruszenia c:
    Dzięki za dedyka, i to chyba pod dwoma nazwami :D taoa pokochałam już od pierwszych słów, dzięki temu opowiadaniu zaczęłam wariować na punkcie krisho i do dziś uwielbiam ten pairing. Od tego fika aż tchnie pozytywną energią i dobrym humorem, a to jest to, co goszkowe seruszko lubi najbardziej C: minęło sporo czasu od chwili, gdy otworzyłam pierwszy rozdział i pochłonął mnie bez reszty fluff (:D), ale nadal jest dla mnie ważne - razem z nim przeszliśmy koniec krisho i kilka smutnych rzeczy, to dzięki niemu przez jakiś czas tylko klnęłam na krisa i współczułam suszki. I myślę, że także przez taoa feels tak pokochałam suho <3 no i czytając to opowiadanie tak emanowałam feelsami, że zarazilam nimi siostrę i odtąd razem przeżywałyśmy tą historię <3 także dzięki ci, unni, za taoa, bo zrobiło u mnie wiele dobrego <3
    Co do samego epilogu....dgvfhcf krishowe maleństwo, żonaci baekyeol, moje małe kochane xiuchenki, w których miełość wierzyłam do końca, still pandorożec, a także takie smutne sprawy, jak rozpad kaisoo i hunhan twins :c nie chcę udawać wyroczni, ale coś łapałam że chyba nic z tego nie wyjdzie :c no i sekai! Niezłe zaskoczenie :o nastoletni bliźniacy <3
    Chyba zakończę to głupie wylewanie feelsów (nie żebym tego nie robiła w komentarzy pod każdym rodziałem xdxd) i zakończę jakimś w miarę ogarniętym tekstem xd
    Hmm...tylko wspomnę, jak zaczęłam obserwować bloga i dodałam pierwszy komentarz, i jak się cieszyłam, jak mnie w notce wspomniałaś i odpowiedziałaś na komentarz...fajne uczucie C: dlatego też tak polubiłam taoa - masz bardzo przyjemne podejście do czytelników, aż chce się czytać i komentować! :D
    Także kończąc - gratuluję skończenia opowiadania i mnóstwa czytelników :D taoa to jedno z najfajniejszych polskich ff <3 trzymam kciuki za ciebie i twoją naukę, unnie, hwaiting! <3
    Exo let's love prawie <3
    Ps mam nadzieję, że w nowym ff przewinie się krisho (<3)
    Ps2 JESU BOSKA JAK SIĘ ROZPISAŁAM D: *sry :c*

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. (3ci raz piszę odpowiedź ;_;)
      Oj no co tu płakać? xD
      Cieszę się, że TAOA spełnia swoją rozweselającą i krishową funkcję~! ^^
      Każdy z nas ma jakieś wspomnienia związane z tym opowiadaniem - w końcu to ponad rok pisania /czytania.
      Już od dawna dawałam znaki, że coś będzie nie tak z HunHanem, a tworzenie SeKaia zaczęło się już po wyjeździe Luhana na uniwersytet ;]
      Autor nie istnieje bez czytelników, a ja chcę mieć dobre stosunki ze wszystkimi. Poza tym chcę się jakoś odwdzięczyć za wsparcie, więc wszystkich witam ^^
      Zobaczymy co tam w MCLS bd ;]
      Dziękuję <3

      Usuń
  10. Jak dla mnie epilog idealny. Bardzo fanie, że pokazałaś ich parę lat później, poznawaliśmy bohaterów jako zwariowanych licealistów, a teraz zobaczyliśmy ich jako dorosłych ludzi. Niby Hunhan i Kaisoo się rozpadli ale to sprawiło że opowiadanie jest bardziej prawdziwe.
    Unnie bardzo dziękuję za tak fantastyczne opowiadanie!
    ♥♥♥

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Też tak uważam xDDD Chciałam pokazać, że romanse nie kończą się tylko na liceum ;) No i, że szkolne związki niekoniecznie są tymi najlepszymi :P
      Dziękuję, że czytałaś ^^

      Usuń
  11. niespodziewanka ;o ale dzięki temu że wszystko nie jest takie słodziutkie wydaje się normalniejsze ;d

    OdpowiedzUsuń
  12. Uroczo, nie powiem, że nie! Kris i Junmyun są razem, mają dziecko. Ten fakt wydał mi się dziwny, ale przecież to nie jest niemożliwe. Widać, że dziewczynka jest kochana. Ojcowie się nią zajmują najlepiej, jak potrafią. Już sobie wyobrażam moment, gdy Junhee przyprowadza kolegę do domu. Już współczuję temu chłopakowi. Pomyśleć, że ta dwójka na początku się nie znosiła. Ale to były szkolne lata. Teraz już dorośli panowie, którzy muszą dbać o swoją rodzinkę. Szkoda, że nie ze wszystkimi utrzymują taki dobry kontakt, jak z Tao, Layem, Baehyunem i Chanyeolem. Ale od czego są zloty absolwentów! Przykro mi się zrobiło, gdy przeczytałam, że Kai i Kyungsoo się rozstali. Nie wszędzie będzie szczęśliwe zakończenie. Za to Jongin i Sehun coś do siebie poczuli. Luhan również ma kogoś. I co najważniejsze, Jongdae i Minseok w końcu zrozumieli, że są sobie przeznaczeni. Kocham ten pairing tutaj. To na serio super opowiadanie, które będę z uśmiechem na twarzy wspominać. Czekam z niecierpliwością na kolejne Twoje dzieło!
    Pozdrawiam i życzę weny! :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja wiem, że to dziwne, ale specjalnie nigdy nie podalam państwa ani miasta, w którym żyją, bo nie mam pojęcia gdzie prawo pozwala na homoseksualne małżeństwo i adopcję dziecka przez gejów ;)
      oj chłopak Junhee będzie miał nieźle rzechlapane xd
      Jak to mówią, serce nie sługa xD miłość pokonanawet nienawiść - w końcu to paradoksalnie bliskie sobie uczucia xd
      zwróć uwagę na to, że i dla Kaia i dla Kyungsoo wszystko skończyło się szczęśliwie. Każdy z nich ma osobę, którą kocha, a d.o to nawet ślub zaraz bierze ^^
      dziękuję~ <3

      Usuń
  13. Ej noooo ;-; Nie mam pojęcia dlaczego, ale ja ryczę :c Aż mi jakaś gula w gardle wyskoczyła, tak jakoś mi dziwnie *zanosi się płaczem* jest koniec jednego z opowiadań do którego na prawdę się przywiązałam i teraz oni są dorośli i KrisHo mają córeczkę *^* i OnTae mają po siedemnaście lat, a ja dalej pamiętam jak oni byli malutcy i momentami nieznośni. Szkoda, że nie udało im się utrzymać kontaktu ze wszystkimi, ale to było do przewidzenia. Zabiłaś mnie faktem, że jednak rozwaliłaś HunHan'a a jeszcze mocniej dobiłaś, że KaiSoo nie ma :o ale jest SeKai, który też kocham i w sumie się tego trochę spodziewałam, w ogóle na początku jak to czytała, to właśnie myślałam że tak będzie ;-; Jejku teraz mi się przypominają wszystkie zajebiste momenty tego opowiadania, tak sentymentalnie i dziwnie, i że koniec tak mi pusto na sercu :c W sumie nie jestem od samiutkiego początku, bo jakoś od 16/17 rozdziału czytam regularnie, ale wiem, że jak wpadłam tu na bloga, to nie wyszłam, do póki nie skończyłam czytać przedostatniego rozdziału na blogu, bo ostatniego nie zauważyłam :c Wciągnęłam się wtedy tak, że straciłam kontakt z rzeczywistością, na parę godzin... Unnie! Ty sobie nawet nie wyobrażasz jak ja bardzo emocjonalnie przeżywałam każdy z rozdziałów ;-; Każdy mój komentarz tak na prawdę chowa się przy tym co czułam przy każdym parce, tego nie da się opisać co ty ze mną robiłaś i dziękuję Ci za to, bo nie każdy potrafi tak pisać! Do opowiadanie będę wracać na pewno i pewnie za niedługo, bo chcę sobie całość przeczytać na raz. Jeszcze raz na prawdę dziękuję i życzę duuuużo weny do "My Crazy Love Story"! Już nie mogę się doczekać! :d
    P.S. Spraw żebym zapomniała o całej fabule, żebym mogła ją sobie od nowa przypomnieć i tak za każdym razem, kiedy skończę czytać... Zrobisz to dla mnie?<3
    Hwaiting! ^-^

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Patrz no kolejna mi płacze... xD
      Niektóre rzeczy były już planowane od początku xd np tak SeKai ^^
      Pomyśl sobie, że teraz zbliża się czas na MCLS ^^ a do TAOA można wracać :)
      Kurczę nieźle się wczułaś! O.O nawet niewoesz jak mi cieplutko na sercu kiedyczytam takie pochwały *.*
      O tak pewnie nie pamiętasz połowy xD w wakacje czytalam TAOA żeby to wszystko ogarnąć i szczerze mowiąc pamiętałam tylko jakieś najbardziej charakterystyczne sytuacje :p

      Usuń
  14. Uhh...piszac wieczorem komentarz jak juz mialam go wyslac padl mi telefon -,- no wiec...to takie smuteczki ze to juz koniec...bylam z tym opowiadaniem niemal od poczatku, tylko pozniej zaczelam komentowac bo na starym telefonie mialam problemy z logowaniem itp... az sie cieplutko na serduszku zrobilo jak zobaczylam swoj nick na koncu..ale dziwie sie ze o mnie wspomnialas skoro tak cie ze smutem meczylam xD mam nadzieje ze w nastepnym opowiadaniu zakocham sie rownie mocno co w tym

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie lubie jak się takie rzeczy trafiają xd złośliwość rzeczy martwych xD
      jak mogłam nie wspomnieć? W koncu byłas i komentowałas, a to, ze o smuta to juz mniej ważne xD

      Usuń
  15. Ten komentarz został usunięty przez autora.

    OdpowiedzUsuń
  16. Ten komentarz został usunięty przez autora.

    OdpowiedzUsuń
  17. No cóż, nie ma za co za bycie i komentowanie, bo uwielbiam twojego bloga i twórczości. ^^
    Szczerze? Co do zwrotu akcji, mega mnie zaskoczyłaś. o.O Lu i D.O zostali jednak z kobietami, no ładnie. Ale może to i lepiej? Bo rzadkością jest, by w takiej grupie nagle wszyscy byli bi lub homo haha Xd
    W ogóle rozczuliłaś mnie tym obrazkiem YiFana, jako cudownego ojca i męża. :D To takie pocieszne, że oboje maja przybrana córeczkę, i w ogóle. ^^ Bracia Jumyeona, jak zwykle tacy, że Tamien to mały dzikus, a Jinki opanowany nastolatek. :P W sumie dobrze, bo chociaż Jun nie musiał się na tym zjeździe martwić, że Taemin przesadzi z ilością słodyczy, jaką by nakarmił córeczkę swojego brata buahha.
    No cóż, nie wiem co jeszcze mogę napisać... Na pewno szkoda mi trochę, że to juz koniec, bo opowiadanie naprawdę było bardzo fajne. ^^ Ciesze się, że każdy znalazł sobie kogoś, i mimo iż np. wcześniej taki Lu był z Sehunem, a Jongin z Kyungsoo, a teraz się rozdzielili, to nadal maja kontakty. ;) No cóż, ja jestem zdania, że jeśli miało sie naprawdę dobrego przyjaciela, to mimo chwilowej rozłąki, nawet po latach da sięz nim rozmawiać tak, jakbyśmy nie widzieli go kilka dni. :)
    Powodzenia w szkole, i czekam niecierpliwie na jakiś początek nowego opowiadania~~ Pozdrawiam! :*

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Aww~ Dziękuję i przepraszam, że ja do cb nie wpadam no ale.wiesz jak jest ;-;
      bardziej rozwaliłam HunHana i KaiSoo po to żeby pokazać, że te wielkie nastoletnie miłości wcale nie muszą być wieczne ^^
      Yifan byłby genialnym ojcem i wg mnie traktowałby swoją córeczkę jak księżniczkę *.*
      Dziękuję no i MCLS postaram się dodać najszybciej jak będę mogła! ^^

      Usuń
  18. Lepszego zakończenie nie mogłam sobie wymarzyć. Sama słodycz <3
    Szkoda,że wszystko co dobre szybko się kończy, czyż nie?
    Ale, ale, ale będę oczekiwać nowych opowiadań, one shotów, wszystko co dasz to z chęcią skonsumuję. :D (już nie mogę się doczekać)
    No nic, pozostało mi siedzieć i czekać, a w między czasie życzę Ci dużo, dużo weny, ale nie zapomnijmy też o nauce, bo ten rok jest dla Ciebie bardzo ważny, trzymam za Ciebie kciuki!~~:3
    Hwaiting~~!

    P.S.
    Dziękuje bardzo za umilenie czasu i za twoja ciężką pracę. <3

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Aww~ dziękuję~
      Oj dokładnie...
      obym wreszcie znalazla chwile na pisanie... ;-; wena jest ale chwilowo to wiecej nauki niz czasu wolnego :/ przydadzą się ;)
      Ps. Polecam sie xd

      Usuń
  19. Nie mogę uwierzyć że to juz koniec. Zawsze czytalam po nocach nowe rozdziały. A teraz znowu. Leżę w łóżku i płaczę. To jedno z lepszych opowiadań jakie miałam przyjemność czytać. Naprawdę.... a epilog. Kompletnie nie spodziewałam sie tego.
    I ta miłość o której wspaniałas 'ta słodka, niewinna, prawdziwa' chyba każdy chciałby takiej doświadczyć.
    Jestem emocjonalną papką przez Ciebie.
    Teraz pozostaje mi tylko otrzec łzy i życzyć Ci żeby dalej pisała takie cudowne rzeczy. I odnalazła taką miłość. Słodką. Niewinną. Prawdziwą. ♡

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Chciałabym napisać, że nadszedł szybciej niż myślałam, ale po ad rok pisania to jednak sporo czasu xd
      cieszę się, że tak myslisz o TAOA *.*
      Emocjonalne papki są fajne~
      Dziękuję i ruszam na łowy xD

      Usuń
  20. Przede wszystkim chciałam Ci bardzo, bardzo podziękować za to opowiadanie! Zaczęłam je czytać, gdy miało już naprawdę wiele rozdziałów, gdy dopiero co zaczynałam moją przygodę z k-popem (właściwie to było to stosunkowo niedawno, bo może z dwa/trzy miesiące temu haha) wtedy nie odróżniałam jeszcze Jongina od Jongdae więc było to troszkę śmieszne. No i TAOA było moim pierwszym ff, które przeczytałam. Nie raz płakałam, nie raz śmiałam się jak idiotka do ekranu. Piszesz naprawdę cudownie i mam nadzieję, że uda mi się kiedyś Tobie dorównać :3
    No i... było mi smutno, że rozbiłaś moje ukochane HunHan, ale wyszło to nawet naturalniej, więc nie mam na co narzekać. Także jeszcze raz dziękuję Ci bardzo! ♥

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Omo! Zawsze mnie to jakoś rusza jak mi ktoś dziękuje *.*
      Ach~ czyli świeżak z Ciebie ^^ Ach kiedy minęły te piękne czasy moich początków z kpopem...
      Fajnie wiedzieć, że moje ff było Twoim pierwszym ^^
      Uff~ przynajmniej nie narzekasz na HunHana xD

      Usuń
  21. siedzę i beczę, że to się skończyło ;;;;;;;;;;;;;;;;;;

    OdpowiedzUsuń
  22. SKOMENTUJE JAK WEJDE NA KOMPUTER, OBIECUJE!

    OdpowiedzUsuń
  23. BOSKIEBOSKIEBOSKIEBOSKIEBOKSIE. Piękne historia z wspaniałym zakończyeniem i ten szok/nie szok po zerwaniu HunHana i KaiSoo :D Powstało moje kochane SeKai <3 i ten kochany Krisho :D Podobało mi się wszystki i Tao z Layem i Chen z Xiuminem. Nie no po prostu Świetne! Wielkie BRAWA dla ciebie! :*

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Hahaha tyle szczęścia przez 1 pairing xD
      Cieszę się, że się podobało! ^^
      Dziękuję <3

      Usuń
  24. Unni moja naukochańsza ;; oczywiście baaardzo cię przepraszam za taką obsuwę w czasie z komentowaniem ;-; od paru rozdziałów nie komentowałam~ ale! Zawsze byłam na bieżąco i we wszystkim zorientowana xd żeby nie było, że jestem złym dongsaengiem czy coś, który nie wspiera swojej unni~
    Ekhem. No więc~ szczerze? Rozwyłam się jak nie wiem co ;-; okej, nie znoszę tego przerośniętego ziemniaka, którym jest Yifan, i doskonale o tym wiesz, ale wizja jego z taką maleńką istotką na rękach mnie rozczuliła *.* patrz, do czego doprowadzasz >^< i jeszcze Jun do kolekcji :") załatwiłaś mnie xd
    Potem Jinki z Taeminem i kazanie Junmyeona xd dlaczego mnie to nie dziwi xd jednak mentalności ummy nie da się z siebie wykorzenić :p
    Anyway~ potem ten zjazd absolwentów ^^ króciótko, ale na temat :D i wszystko wyszło idealnie ^^
    Generalnie jestem pełna podziwu, że wytrwałaś ponad czterdzieści części o.o pewnie to dlatego, że sama mam problemy z pisaniem długich opowiadań xd i wiesz co? Dziękuję ci za te miesiące i za to, że z niecierpliwością czekałam na każdy kolejny rozdział <3 serio, zawsze byłam ciekawa co stanie się dalej *.*
    +JESTEM CHOLERNIE WZRUSZONA, BO BYŁAM MENTALNIE PRZY TWORZENIU KAŻDEJ CZĘŚCI ŁĄCZNIE Z PROLOGIEM I EPILOGIEM I NAWET PRZY SAMYM POMYŚLE NA TAOA *^* :") tak, musiałam xd
    *chrząka* no, kończąc... Jestem z ciebie dumna, naprawdę bardzo dumna <3 to opowiadanie to twój niewątpliwy sukces <3
    I oczywiście zawsze możesz na mnie liczyć, jeśli chodzi o MCLS :D polecam się xd
    Saranghae unni <3
    Twój Diabełek~^^

    OdpowiedzUsuń
  25. Jejuuu.
    Jakis czas temu przestalam czytac... Nawet nie wiem czemu. ;;;
    Ale dzisiaj preczytalam prawie cale na nowo!
    Kocham to. ;-;
    SeKai. Omg. ;;

    OdpowiedzUsuń
  26. Boże tak dawno nie wchodziłam na tego bloga, aż mi się przykro zrobiło kochanie. Tak bardzo dziękuję tobie za to opowiadanie jest ono dla mnie jak dar od Boga. Wiem, że słodzę i wgl., ale nie potrafię inaczej wyrazić swoich uczuć do tego opowiadania. Fajnie, że wszystkim życie się jakoś ułożyło. Szkoda mi tylko HunHana i Kaisoo, ale co poradzisz ty nie wybierasz tylko serce. Bardzo przyjemnie zrobiło mi sie na serduszku, gdy zobaczyłam podziękowania dla mnie od ciebie. I odrazu ci mowie, że nie ma za co. Zawsze komentuje opowiadania, które według mnie są warte napisania w komentarzu chociaż kropki. Wiec jeszcze raz dziękuję tobie za BaekYeola Kaisoo HunHana i wiele innych paringów. BIIJE POKŁONY KOCHANIE :3

    OdpowiedzUsuń