The Art of Attraction XXXVI

Przerwa wiosenna, czyli jak poprawić humor Minseokowi


   Przerwa wiosenna nadeszła nadzwyczaj szybko. W akademikach panował chaos, gdy wszyscy studenci pakowali się, by wrócić do domu na te kilkanaście wolnych dni. Nareszcie trochę porządnych posiłków! Do tego sporo osób miało zamiar spotkać się ze starymi znajomymi.
   Minseok cieszył się, że wreszcie będzie mógł spotkać się z Jieun. Starzy znajomi mogą chwilę poczekać. W końcu i tak z takim Jongdae spędzał praktycznie każdą wolną chwilę. W weekendy zdarzało im się spotykać z Baekhyunem i Chanyeolem, bo w końcu nie mieli też do siebie aż tak bardzo daleko. Te pół godziny jazdy jakoś dało się wytrzymać.
   Dzięki niekończącej się paplaninie Jongdae, droga do domu upłynęła Minseokowi w mgnieniu oka. Jego dziewczyna napisała, że chce się spotkać. Przez to był jeszcze bardziej podekscytowany. Miał genialny plan, polegający na tym, że wrzuci walizki do pokoju, przywita się z rodzicami i popędzi do Jieun. Może zabierze ją na kawę albo coś? Było już tak ciepło, że spokojnie mogliby wybrać się do parku na spacer czy cos równie przyjemnego.
   - Minnie czy ty mnie w ogóle słuchasz? - Jongdae skrzywił się, widząc nieobecną minę przyjaciela. No po prostu genialnie. Jak on uwielbiał być ignorowany.
   - Uh? Nie, nie bardzo. - odparł nieprzytomnie Minseok. Posłał Chenowi pytające spojrzenie i wzruszył ramionami, widząc jego morderczy wzrok. Nie miał teraz głowy do słuchania o jakiejś dziewczynie z akademika czy czymś równie błahym.
   Czasem miał wrażenie, że Jongdae udaje jakiegoś playboy'a tylko po to żeby psychicznie wyżyć się za zerwanie z Minyeon. Tylko, że potem przypominał sobie iż Chen skakał z kwiatka na kwiatek już wcześniej. W sumie jeśli to ma mu pomóc znaleźć "tą jedyną" to niech szaleje. Może mu się uda.
   Wszystko szło zgodnie z planem Minseoka. Kiedy dotarł do domu, rzucił w pokoju walizki, ucałował mamę, uściskał ojca i pobiegł do parku, gdzie umówił się z Jieun. Postanowił, że jednak zabierze ją na lody i pewnie potem skoczą na film. Chociaż te plany wciąż mogły się zmienić, ale co tam! Ważne, że miał się z nią zobaczyć.
   Swoją dziewczynę zobaczył na jednej z ławek. Wyglądała ślicznie jak zwykle. Włosy miała związane w wysoki kucyk, który tylko uwydatniał jej delikatne rysy twarzy. Błękitny sweterek podkreślał bladą cerę, a spódniczka odsłaniała szczupłe nogi, za którymi Minseok osobiście szalał. Według niego Jieun była idealna.
   Przysiadł na ławce obok swojej dziewczyny i posłał jej szeroki, szczery uśmiech. Jieun poprawiła nerwowo rąbek spódniczki i spojrzała niepewnie na Minseoka. Wyraźnie czymś się denerwowała, ale Xiu stwierdził, że to przez długą rozłąkę. No i na dodatek Jieun była nieśmiałą osobą.
   - Cześć skarbie! - przywitał się i pochylił by cmoknąć dziewczynę w policzek.
   - Hej oppa... - Jieun odchrząknęła niepewnie i odetchnęła głęboko. - Chciałam z tobą porozmawiać. - dodała stanowczo.
   - No i jestem! Może pogadamy przy lodach, hm? Albo pójdziemy do kawiarni. Chyba, że wolisz spacer... - Minseok zaczął żywo gestykulować i dopiero gest drobnej brunetki go uspokoił.
   - Oppa chcę z tobą zerwać. - Jieun nie odważyła się spojrzeć chłopakowi w twarz. Nie chciała widzieć szoku i bólu na jego twarzy. Wiedziała, że była dla niego ważna, a mimo wszystko postanowiła zakończyć ten związek.
   - Jieun... - Minseok otworzył szeroko usta nie wierząc w to co właśnie usłyszał. Pomyśleć, że jeszcze kilka minut temu był tak podekscytowany na myśl o spotkaniu z Jieun. Gdyby tylko wiedział... - Mogę chociaż... wiedzieć dlaczego? - zawahał się, nie do końca wiedząc czy chce usłyszeć powód. Wystarczy, że nagle poczuł się opuszczony i zdradzony. To nie tego się spodziewał po spotkaniu.
   - Ja, no wiesz... - Jieun spojrzała na twarz swojego chłopaka (właściwie to ex) i niemal od razu spuściła wzrok. - Poznałam kogoś i... Słuchaj, jesteś genialnym facetem, ale...
   - Ale on jest lepszy, hm? - dokończył za nią, uśmiechając się gorzko. Nie spodziewał się, że zostanie porzucony dla innego faceta. Już prędzej obstawiałby znudzenie, albo tekst w stylu "jesteśmy z dwóch różnych biegunów”. To chociaż brzmiałoby patetycznie i jakoś jego męska duma by to przełknęła.
   - To nie tak oppa. - zaoponowała Jieun, ale oboje wiedzieli, że robi to, bo tak trzeba.
   - Nie no dobra, rozumiem. Życzę wam szczęścia na nowej drodze życia i w ogóle. - Minseok podniósł się z ławki i posłał dziewczynie smutne spojrzenie. Nie było sensu dłużej o tym rozmawiać, bo każde kolejne słowo jedynie byłoby wysublimowanym kłamstwem, które wypada powiedzieć pod koniec związku. Nie chciał tego słuchać, bo nie było sensu.
   - Oppa! - Jieun również się podniosła. Czuła się winna, że to przez nią ten kochany chłopak zachowywał się tak do siebie niepodobnie.
   - Tak wiem było ci ze mną super. Mi też. A teraz cześć! Nie przedłużajmy tego, bo nie ma sensu. - Minseok odwrócił się na pięcie i nie zważając na Jieun ruszył w sobie tylko znanym kierunku. Dziewczyna przez chwilę patrzyła na niego, nie bardzo wierząc w to co właśnie się stało. Najwyraźniej Xiu nie przyjął tego wszystkiego zbyt dobrze.
   Minseok nie bardzo wiedział co ma ze sobą zrobić. Czuł się okłamany. Co gorsze, przez osobę, której ufał. Szanował ją.
   Nawet nie wiedział kiedy dotarł pod blok Jongdae. Przez całą drogę jego myśli zajęte były tylko i wyłącznie sytuacją sprzed kilku minut. Powinien przestać to rozgrzebywać, ale łatwo powiedzieć trudniej zrobić. Nie mógł przejść nad tym do porządku dziennego.
   - Oh! Minseok! Dawno cię nie widziałam. - Pani Kim uśmiechnęła się przyjaźnie na widok przyjaciela syna.
   - Jest Jongdae? - spytał cicho Xiu. Uśmiechnął się słabo do mamy Chena i odwrócił wzrok.
   - Już go wołam. Wejdź do środka. - Kobieta gestem zaprosiła go do środka, a sama weszła w głąb mieszkania, by zawołać syna. - Jongdae chodź tu! Minnie przyszedł!
   Chwilę po tym z mieszkania państwa Kim dało się słyszeć głośne kroki. Biegnąc, Jongdae najwyraźniej coś upuścił - najprawdopodobniej telefon, sądząc po dźwięku. Szybko go podniósł i dopadł do drzwi wejściowych, gdzie zastał Minseoka z dość nietęgą miną.
   - Tak szybko się za mną stęskniłeś? - Spróbował zażartować, ale kiedy w twarzy przyjaciela nie drgnął nawet mięsień, domyślił się, że chodzi o cos poważnego. Zaśmiał się niezręcznie i chwycił Xiu za nadgarstek, a potem wciągnął do mieszkania. - Coś słodkiego? Sok? - spytał, a gdy Minseok pokręcił przecząco głową, ruszył do swojego pokoju. - No to chodź do mnie.
   Jongdae zamknął za przyjacielem drzwi i prawie nie zauważalnie westchnął. Nie lubił rozwiązywać żadnych problemów, czy to własnych, czy cudzych, a na to właśnie się zapowiadało. Kiepsko.
   - No to mów co jest. - zażądał kiedy Minseok usiał wreszcie na dywanie. Sam zajął miejsce naprzeciw i wbił w przyjaciela uważne spojrzenia.
   - Jieun ze mną zerwała. - burknął po chwili niezadowolony Xiu. W sumie trudno żeby był w takiej sytuacji szczęśliwy, ale to już inna sprawa.
   - Kiepsko. - stwierdził Jongdae, krzywiąc się na myśl o tym jak przyjaciel musi się w tej chwili czuć. W końcu jeszcze do niedawna razem z Jieun tworzył taką uroczą parę. No i widać było, że mu na niej zależało, a teraz? Klapa. - Jakiś powód?
   - Znalazła jakiegoś innego frajera. - Minseok prychnął i uderzył parę razy w poduszkę Jongdae, dając upust części złości jaką odczuwał po zerwaniu.
   - No nie gadaj... - Chen wytrzeszczył oczy, nie wierząc w to co usłyszał. - Nasza słodka, wstydliwa, niewinna Jieun miała kogoś na boku?
   - Nie zrozumiałeś za pierwszym razem? - odburknął Minseok. Jakby powiedzenie tego raz nie wystarczyło. Chen jak zwykle musiał wszystko powtarzać, robiąc z tego nie wiadomo jaką sensację. W sumie gdyby nie aktualny stan, Minseok zrobiłby podobnie.
   - Sorry... - Chen oblizał wargi, nie do końca wiedząc jak powinien się zachować. - Nie wiem czy to cię jakoś pocieszy, ale Minyeon rzucił kilka dni temu chłopak. - dodał niepewnie. Xiumin jedynie posłał mu zdegustowane spojrzenie.
   W pokoju zapadła dość niezręczna cisza. Minseok w zamyśleniu klepał niewinną poduszkę, a Chen wpatrywał się w niego zakłopotany. Tak to jest jak się jest ułomnym w kwestii pomocy przyjaciołom.
   - Dobra, koniec tego! Nie będziesz zamulać!  - Jongdae nagle podniósł się na równe nogi i wycelował palcem w przyjaciela. - Wychodzimy! - zarządził.
   - Gdzie? - spytał nie bardzo zainteresowany tematem Minseok.
   - Gdziekolwiek. Wyglądasz jakby okazało się, że Hyorin przestała potajemnie spotykać się z tym modelem i nasza teoria poszła się kopać! -Minseok jedynie wywrócił oczami na słowa przyjaciela. Co go teraz obchodziła ich ulubiona piosenkarka i jej romanse skoro rzuciła go dziewczyna? Mimo wszystko podniósł się i bez przekonania ruszył za Chenem.
    W pierwszej kolejności skierowali się do ich ulubionej kafejki. To właśnie w niej kiedyś zaaranżowali ponowne spotkanie Krisa i Suho, które skończyło się rozlaną czekoladą, paroma przekleństwami i głośnym trzaśnięciem drzwi. No ale wszystko dobre co się dobrze kończy, bo po tym incydencie już było tylko lepiej.
   Do ich stolika podeszła ta sama kelnerka co kiedyś i z szerokim uśmiechem poprosiła ich o zamówienie. Kilka minut później obaj rozkoszowali się ulubioną kawą i pysznymi ciasteczkami. Jak wiadomo, ulubione przysmaki są najlepsze na złamane serce.
   - Tego mi było trzeba. - westchnął Minseok, popijając swoje Latte z dodatkową porcją Espresso. Trochę pianki zostało mu na nosie, więc Chen usłużnie starł ją chusteczką i uśmiechnął się szeroko. Jednak była nadzieja, że Xiu szybko wróci do siebie.
   - Wieczorem zgarniamy chłopaków i lecimy na imprezę. Dawno się nie widzieliśmy, więc można gdzieś iść. - zaproponował, aczkolwiek nie przewidywał możliwości odmowy. Wszyscy oprócz Luhana, Tao i Lay'a byli w mieście, więc mogli to jakoś uczcić, a w końcu imprezy są do tego najlepszą sposobnością.
   - Muszę? - Minseok skrzywił się, nie do końca pewien czy chce iść się zabawić.
   - Oj no stary! Jest dużo rybek w morzu, a ja się założę, że jakąś dziś złapiesz. - Chen poruszył znacząco brwiami i uśmiechnął się półgębkiem. - Zresztą jak ja byłem w dołku to też mnie wyciągnąłeś do klubu, więc nie ma gadania. - dodał, zaplatając ramiona na piersi.
   Xiumin jeszcze chwilę burczał coś pod nosem, jednak bezgłośnie przystał na propozycję przyjaciela. A nóż spotka go na imprezie coś dobrego. Może okaże się, że Jieun jednak nie była tą największą miłością i trafi się ktoś dużo lepszy? Ktoś, kto rozumiałby go bez słów, a może nawet dzielił z nim zainteresowania?

***

   Minseok spojrzał krzywo na swoje odbicie w lustrze i odwrócił się z pytanie w oczach do przyjaciół, siedzących na łóżku. Junmyeon i Yifan podnieśli wysoko kciuki, a Baek z Jongdae pokazali serduszka, więc chyba nie było najgorzej. Minseok ponownie spojrzał w lustro i wzruszył ramionami. Może jednak strój wybrany przez chłopaków nie był taki zły? A zresztą nie ważne.
   - Oj no wyglądasz dobrze. - wyjęczał Baekhyun, widząc, że Xiu wciąż nie jest do końca przekonany. - Powiedz mu Jongdae! - zażądał i uderzył Chena w ramię, bo najwyraźniej odleciał.
   - Co? - Jongdae potrząsnął głową, chcąc pozbyć się niepotrzebnych myśli. - No jest dobrze. Wszystkie laski twoje! - stwierdził i uśmiechnął się szeroko.
   - Chen dobrze gada. - dodał Junmyeon. - Normalnie aż sam bym cię zaczepił. - zażartował, za co zaraz dostał pstryczka w nos od Yifana.
   - Tylko byś spróbował. - burknął blondyn, na wszelki wypadek mocniej obejmując Suho w pasie.
   - Przecież żartuje głupku. - Jun wywrócił oczami i spróbował zamaskować szeroki uśmiech, cisnący mu się na usta.
   - Zaraz rzygnę tęczą. - Jongdae włożył palec do ust i udał, że wymiotuje, a reszta roześmiała się głośno.
   Minseok przyjrzał się w zamyśleniu swoim przyjaciołom. Jakoś nie do końca ich słuchał, więc nie bardzo wiedział co wszystkich tak rozbawiło, ale mimo wszystko brakowało mu tego. Tęsknił za swoimi trochę trzepniętymi przyjaciółmi i cieszył się, że zerwanie z Jieun było jakiegoś rodzaju pretekstem do spotkania. Nie był pewien czy gdyby nie fakt, że Jongdae każdemu naopowiadał bzdur o tym, jak to Xiu jest w totalnej rozsypce, to czy wszyscy by się zebrali.
   Parę sprzeczek i wycieczkę po alkohol później, dotarli do klubu i zajęli dość wygodne miejsca w jednym z ciemniejszych kątów sali. Mimo wszystko mieli niedaleko do parkietu i barku, a co ważniejsze, daleko od toalet (wiadomo, że na imprezach w tych okolicach bywa nieprzyjemnie).
   Rozsiedli się wygodnie, któryś z nich skołował gdzieś kieliszki i zaczął się wieczór pod hasłem 'Rozweselamy Minniego'. Kolejka za kolejką, drink za drinkiem, wszyscy stawali się coraz bardziej rozluźnieni, wylewni i czuli. Baekhyun i Chanyeol już dawno zniknęli w jakimś odosobnionym miejscu, a Junmyeon z Yifanem popędzili na parkiet. Przy stole zostali jedynie Sehun z Jonginem (niestety Kyungsoo nie dotarł jeszcze do miasta z powodu awarii autokaru) i Jongdae z Minseokiem. Ci drudzy co chwila nalewali sobie kolejne porcje alkoholu, co mogło się nie do końca dobrze skończyć, ale najwyraźniej tego w tej chwili potrzebował Xiu. Po pewnym czasie również najmłodsi postanowili znaleźć sobie jakieś zajęcie, więc ich stolik prawie całkowicie opustoszał.
   - Czujesz się lepiej? - Jongdae pochylił się, by przekrzyczeć głośną muzykę. Minseok uniósł w górę kciuk i uśmiechnął się szeroko. Najwyraźniej pijany Xiu to szczęśliwy Xiu.
   - Jieun może mnie pocałować w dupę! - wybełkotał i oparł głowę na ramieniu przyjaciela. - Dobrze, że mnie tu zabrałeś. - dodał, chwytając jego dłoń.
   - Dziewczyny to suki momentami. Wyrwą ci serce, jeszcze się przy tym słodko uśmiechając. - Jongdae ścisnął mocniej dłoń Xiu i czknął głośno.
   - No właśnie! My, faceci, nie jesteśmy tacy! - Minseok spojrzał zamglonym od alkoholu wzrokiem na przyjaciela. - Nie zostawisz mnie dla jakiegoś innego gościa? - spytał z nadzieją w głosie.
   - Jestem hetero, więc raczej nie ma takiej opcji. - odparł pewnie Chen.
   - Czasem mam wrażenie, że łatwiej byłoby być gejem. - Minseok sięgnął po kieliszek i szybko go opróżnił. Gdzieś na peryferiach umysłu, gdzie czaiły się resztki jego trzeźwości, wiedział, że przesadza. W miłości nie było łatwo ani homo- ani heteroseksualistom.
   - No ale nim nie jesteś. - Chen zaśmiał się głośno i spojrzał na przyjaciela. Zamarł w momencie, gdy Minseok pochylił się, by cmoknąć go w usta. To chyba było ostatnie czego mógłby się spodziewać. Prędzej uwierzyłby, gdyby powiedzieli mu, że na tej imprezie Junmyeon zatańczy nago na rurze, a Jongin i Sehun będą się całować. - Co ty... - wydukał, nie bardzo rozumiejąc, dlaczego jego serce tak szybko bije. Nie mógł oderwać wzroku od pełnych ust przyjaciela, a jakaś niewidzialna siła pchała go uparcie w jego stronę.
   - Widzisz? Pocałowałem cię, więc mogę być gejem! - Minseok uśmiechnął się zadowolony i uniósł oba kciuki, jakby chciał samemu sobie pogratulować.
   Jongdae przełknął z trudem ślinę i oblizał wargi. To, co działo się w jego głowie było dziwne i zarazem elektryzujące. Dodatkowo za sprawą alkoholu jego racjonalne myślenie zostało przyćmione, więc zanim zdążył się dobrze zastanowić nad wszystkimi za i przeciw, zrobił coś, na co normalnie pewnie by się nie zdecydował.
   Pochylił się i w ułamku sekundy musnął wargi Minseoka. Zamiast się odsunąć, jak przystało na faceta, który wszem i wobec deklaruje swój heteroseksualizm, Jongdae wplótł palce jednej ręki we włosy przyjaciela i przyciągnął go bliżej, wkradając się językiem do jego ust. Kompletnie nie zastanawiał się nad tym co robi. Zanim się zorientował, Xiumin wdrapał mu się na kolana, zaplatając ramiona na szyi. Nie była to normalna sytuacja. Zdecydowanie nie, ale co dziwniejsze, obaj odczuwali przyjemność i satysfakcję z tego, co się pomiędzy nimi działo. Motyle w brzuchu Xiumina mówiły same za siebie, a niewyobrażalnie szybkie bicie serca Jongdae to potwierdzały.
   Minseok zamruczał nisko w usta przyjaciela, usadawiając się wygodniej na jego kolanach. Ich klatki piersiowe unosiły się w szybkim tempie, a głośne odgłosy pocałunku niknęły wśród dudniących dźwięków klubowej muzyki. Żaden z nich nie zauważył, że Xiu przewrócił butelkę alkoholu kiedy przesiadał się na kolana Jongdae. Teraz na podłodze tworzyła się kałuża, która pewnie i tak nie zostanie przez nikogo zauważona.
   W końcu Jongdae przerwał pocałunek, chcąc wreszcie zaczerpnąć porządnie powietrza. Mimo wszystko nie pozwolił Minseokowi odsunąć się nawet o milimetr. Był zbyt pijany i otumaniony żeby wypuścić go z objęć.
   - Całujesz lepiej niż wszystkie dziewczyny, z którymi to robiłem... - stwierdził pełen podziwu i nie do końca świadom tego, co mówi. Zamiast zastanawiać się nad sensem swoich słów, ponownie przyciągnął do siebie przyjaciela i zachłannie wpił się w jego wargi. Może jego otumaniony umysł kierował się zasadą, że co było w klubie, zostaje w klubie? Aczkolwiek mało prawdopodobne by takie zajście zostało później zignorowane. Może i obaj byli pijani, ale raczej nie aż tak żeby nie pamiętać tej nocy. Coś takiego jak namiętny pocałunek z przyjacielem raczej zostaje w pamięci, nie ważne jak bardzo by się chciało o tym zapomnieć. Chyba, że Jongdae i Minseok woleliby pamiętać?
   - No nieźle... - wydusił Junmyeon, patrząc w kierunku ich stolika. Na pewno nie takiego obrazka się spodziewał.
   - Co cię tak dziwi? - spytał niepewnie Yifan. - W końcu chociażby po Sylwestrze była jakaś afera z nimi w roli głównej.
   - Wybacz, że bardziej pamiętam aferę z tobą w roli głównej. - odparł Jun, przedrzeźniając swojego chłopaka.
   - I tak wiem, że chciałbyś to przeżyć jeszcze raz. - Yifan uśmiechnął się półgębkiem i pochylił nad Junmyeonem, by cmoknąć go w nos.
   - Jakoś nie widzi mi się męczenie znów z twoimi fochami. - Junmyeon prychnął i jednocześnie dziękował komuś, kto kiedyś wpadł na pomysł gaszenia świateł w klubach.
   - Jak zwykle pyskaty. - Yifan westchnął cicho, uśmiechając się szeroko, za co oberwał kuksańca w ramię.
   Obaj zamilkli, kołysząc się w rytm piosenki. Każdy zatopiony w swoich myślach, najpewniej krążących wokół zupełnie różnych spraw. Junmyeon zmarszczył w zmartwieniu brwi. Może powinni im przerwać? Chociaż lepiej nie, bo może się zrobić niezręcznie.
   - Jestem ciekawy jak to się rozwinie. - Westchnął cicho i pokręcił głową, chcąc pozbyć się zbędnych myśli. Miał nadzieję, że wszystko skończy się dobrze i nie będzie żadnych kłótni czy cichych dni jak w przypadku Baekhyuna i Chanyeola. Najważniejsze żeby Jongdae i Minseok byli szczęśliwi. Już nie ważne czy jako przyjaciele czy para. Byleby wszystko dobrze się potoczyło.

*~*~*

Serdecznie witam Kenny Belpois ^^
Przed nami jeszcze 2 rozdziały i epilog~
Dodatkowo zapraszam do czytania oneshota TRESER, który niedawno wrócił na bloga~
+ zapraszam do przejrzenia zakładki nowego opowiadania~ poznacie już bohaterów ^^

XOXO

55 komentarzy:

  1. nie spodziewałam się tego ;o

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ten komentarz został usunięty przez autora.

      Usuń
  2. Chyba sie załamie ;.; tak bardzo kocham to opowiadanie, a ono nie dość, że sie kończy. to jeszcze niszczy wszystkie moje ukochane paringi ;c tylko HunHan jest na miejscu, reszta wymieszana w pralce t.t ale wybacze ci to Noona ;) udobruchałaś mnie tym one shot'em ♥ i kolejnym opkiem <33 Opisy postaci najbardziej mi sie podobały xd Key - kocha swoje gejostwo hahaha pozdrawiam z podłogi <3 Chen - elastyczny jak gumka od majtek haha dusze sie <3 Kris - kiedyś powiedzieli mu, że jest fajny i dalej w to wieży ♥ Jedyne co mnie martwi to to, że Luhan jest bratem Sehuna ;.; a gadzie HunHan? ... ja osobiście kazirodztwem nie poradzę xd ale jeśli walniesz tu XiuHan albo OnTae to ja tego nie przeżyje ;.; już jakoś dam sobie rade z XiuChen co było ... dość ciężkie dla mnie do przetrawienia... błagam na kolanach - nie rób mi tego! xd
    po głębszym zastanowieniu stwierdzam, że nie ważne co będzie w następnym opowiadaniu i tak je przeczytam xd dobra! koniec z narzekaniem! będzie co ma być. Ten rozdział jest cudny, całe opko powala na kolana a kolejne będzie jeszcze lepsze! Ja tak mówię i tak będzie ;D cmokam i tule ♥
    ... mam nadzieje, ze nie zabijesz mnie za ten komentarz...wiesz że i tak cie kocham, prawda? xd <33 hahah

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Które ja Ci pairingi poniszczyłam? :P
      O matko jestem Nooną xD *spazz* hahahaha
      Śmiałam się w tych samych momentach co ty :P A HunHana jak widać nie będzie, bo mogę xD Cieszę się, że to akceptujesz :P
      Czemu mam Cię zabijać? O.O
      <3

      Usuń
  3. WIEDZIAŁAM! Coś przeczuwałam, jak ta laska chciała się spotkać z Xiuminem. Jednak miałam nadzieję, że chciała tylko porozmawiać... Wredna małpa jedna, jakim cudem mogła zostawić Xiu? Tylko z drugiej strony cieszę się, że doszło do czegoś pomiędzy Chenem, a Minseokiem xDD Tzw dwie strony medalu xD Boże, kocham cię i żałuję, że TAOA niedługo się kończy T.T Jak się skończy to może pójdę powiesić się na suchej gałęzi...albo nie, lepiej nie, bo stracisz jednego czytelnika, a ja jeszcze chcę przeczytać następne opowiadanie spod twej boskiej ręki. Nawet nie wiesz jaki sprawiłaś mi prezent na urodziny tym nowym rozdziałem! Jeszcze z Xiuminem, bo do niego też mam słabość. (Co ja gadam, ja do wszystkich mam jakiś chory sentyment :D) Ja chcę kolejny rozdział oraz dowiedzieć się czy z Xuiminem i Chenem to nie był tylko taki jeden wyskok po pijaku!!! A właśnie! Mówiłam ci, że przez ciebie pokochałam Krisho? Przed twoim opowiadaniem nawet nie wiedziałam o jego istnieniu....Teraz cierpię na ich brak, ale Ty mi to wynagradzasz wplatając ich słodką egzystencje xDD Czekam na następne rozdziały do końca TAOA i na nowe opowiadanie! Życzę weny~! Pozdrawiam – Miś Yogi.
    P.S. Zaglądałam do karty z nowym opowiadaniem, i przyznam szczerze, że po opisie postaci zaciekawiło mnie to. Nie pozostaję mi nic innego, jak czekanie.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie mów, że jest wredna... przecież ślubu ze sobą nie brali, a po to są te wszystkie związki, żeby znaleźć tą właściwą drugą połówkę i mieć doświadczenie w związkach ;)
      Ja też żałuję, ale ile można to ciągnąć? :P I czasem nie próbuj się wieszać! Kto mi będzie następne opo komentował? *lol* xD
      *śpiewa sto lat* Wszystkiego najlepszego Misiu~ (trochę spóźnione, ale kit xD)
      No cieszę cię, że przeciągnęłam Cię na stronę miłośników Lider Line :D
      Czekaj cierpliwie na My Crazy Love Story! <3

      Usuń
  4. A ja już myślałam w TAOA nie będzie XiuChen xd wszystko dobre kiedy musi się skończyć, a ten ff nie jest wyjątkiem niestety ;C będzie mi go brakowało ^^ cczekam na kolejny rozdział ^^ weny!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A jednak xD
      Nie zapominaj, że miejsce TAOA zajmie MCLS <3

      Usuń
  5. Opowiadanie bez Xiuchena nie byłoby idealnym opowiadaniem o EXO, dlatego cieszę się, że jednak coś się między nimi wydarzyło. I to coś było bardzo fajne i jak najbardziej fangirluję, czekając na kolejny rozdział :D
    Motyle w brzuchu i szybsze bicie serca to podstawowe symptomy zakochania, więc mam nadzieję, że żaden z nich nie przerazi się za bardzo i nie ucieknie.
    No i kochane, postronne Krisho oraz Junmyeon, który zachowuje się jak na matkę grupy przystało <3
    Czekam na kolejny i dużo weny!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ach te emocje związane z XiuChenem xD Obyś się nie myliła~
      KrisHo musi być! TAOA bez nich to nie TAOA :P sooooo deep...

      Usuń
  6. TAK TAK TAK NARESZCIETO NA CO CHEKAŁAM XIUCHEN <333333333
    KOCHAM CIĘ!
    Jestem na bieżąco z czytaniem gorzej z komentowaniem ale wciąż czytam i kocham coraz bardziej <3

    buziakiii :***

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Też Cię kocham! *rzuca się w ramiona* xD
      No to najważniejsze~
      :*

      Usuń
  7. wiedziałam ze xiuchen przeżyje :D Ciekawa jestem co się stanie po tym i BD ONTAE bo ja kocham ONTAE<3333333333333 a i baekyeol?? Szkoda ze to już prawie koniec:(( I co w koncu z hunhan?Lulu w koncu odwiedzi se huna? Już czekam na kolejny aaaaaaaa i jeszcze czem hunhan to brcia!!:9

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No XiuChen to się dopiero narodził xD
      Em... ale co tu ma robić OnTae? :P Przecież oni są bliźniakami... to chyba trochę nieetyczne by było :P A BaekYeol już miał swój rozdział :P
      Kiedyś napewno go odwiedzi :P
      HunHan w nowym opo są braćmi, bo tak chcę i ten no... zasadniczo to właśnie dlatego ;)

      Usuń
  8. Z ręką na sercu przyznaję, że mnie zgięłaś. Nie spodziewałam się tego, naprawdę.
    Niby podejrzewałam, że będzie raczej coś z samym Jongdae i Minseokiem, bo nie mogłam uwierzyć, że napisałabyś rozdział poświęcony parze chłopak-dziewczyna. Nie ta tematyka bloga. Chyba wszyscy tu wolimy facetów będących z innymi facetami. XD Ale naprawdę nie pomyślałabym, że tak potoczą się sprawy xiuchena.
    Szczerze powiedziawszy spośród wszystkich części poświęconych pobocznym pairingom, ta podobała mi się najbardziej. Ten pocałunek był bardzo asddghjklkkdk, że aż się żal robi, gdy pomyślę, że to już końcówka TAOA. No ale... Teraz wraca krisho, huh? ♥ Plus - nowy fanfick przed nami, więc nie ma nad czym zbyt wiele ubolewać. Zastanawiam się tylko nad pairingami, które tam będą (tak, tak, nad pairingami. To nie tak, że ja po prostu rozkminiam, czy będzie tam krisho, wcaale. XD)
    Hwaiting!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. YEHET! Zagięłam Yume~
      Nie no nie doceniasz mnie, bo moje pierwsze kpopowe ff to hentai, ale co racja to racja - nie w TAOA xD Yaoi rządzi i tyle xD Niech gejostwo się szerzy :P
      Poczekaj na następne 2 i wtedy pogadamy xD Yup... nie ma już co ukrywać, KrisHo wraca i jestem mega z tego powodu szczęśliwa xD
      Rozkminiaj, a potem się okaże czy dobrze strzelałaś ;)

      Usuń
  9. Jak tylko była zmianka o dziewczynie Xiu i gadanie o zerwaniu Jongdae to pomyślałam, że Ji zerwie z Minseokiem i będzie XiuChen. Wiedziałam. B|
    I tak już we wcześniejszych rozdziałach tego chciałam XD
    Sehun i Jongin znależli sobie jakieś zajęcie, mówisz... ;> *OTP: SeKai*
    Mam niedosyt SeKai .<
    Hwaiting~!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No i się nie pomyliłaś ;) Mówisz, masz xD
      Ja mam niedosyt KrisHo, ale co poradzić? :P

      Usuń
  10. Oj taak...to mi sie podoba...niech jeszcze trafia do lozka i bede w raju <3 xD

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Bo czekam na moj upragniony smut xD jestem takie male zboczone stworzonko xD

      Usuń
    2. No ja wm, ale nie było mowy o możliwości innego smuta niż KrisHo xD

      Usuń
  11. O BOŻE, BOŻE, BOŻE O MÓJ B O Ż Ę!!! WRESZCIE XIUCHEN! TYLE CI NA NIEGO NARZEKAŁAM, TAK BARDZO ICH CHCIAŁAM I JEST... SĄ!!! MOJE SKARBY!!! JEST PO DRUGIEJ, JA CHYBA DZISIAJ NIE USNĘ... JEEEEEEEEEEZU!!!!

    Dobra, Cyśka. Spokojnie. Wszystko po kolei. Masz Jieun do zwyzywania.

    JA JĄ LUBIŁAM! Nie znosiłam Minyeon, a Jieun lubiłam! Wydawała się słodka i w ogóle! A to szmata, zerwać z MOIM Xiuminem dla innego faceta! Pfff! Ale z drugiej strony, musze jej podziękować. Po pierwsze, zrobiła to zanim zaczeła grac poważniej na dwa fronty, tym samym oszczedzając Minseoka, a po drugie - dzięki niej Xiuchen! Ale still jej teraz nienawidze, jezusie. Ja nie rozumiałam laski Jongdae, czemu z nim zerwała (W KOŃCU TO KIM JONGDAE, OKEJ), ale Jieun nie rozumiem jeszcze bardziej. No bo JAK MOZNA ZOSTAWIĆ NAJPRZYSTOJNIEJSZEGO, NAJBARDZIEJ IDEALNEGO FACETA DLA INNEGO FRAJERA, KTÓRY PEWNIE W POŁOWIE NIE BĘDZIE TAK DOBRY JAK XIUMIN? No przepraszam Cie bardzo, laska. Masz coś z głową czy masz coś z głową??? Ale w sumie, nadal dzięki Tobie Xiuchen. Jezu, może oni wreszcie zrozumieją, że są sobie pisani? I może Luhan, Pandorożec wrócą, Kyungie przyjedzie i wszyscy wyskoczą razem na jakieś piwo czy coś i będzie jak dawniej, huh? Jezu, plis, niech tak będzie. W ogóle, unnie, jak pomyślę, że to zaraz koniec, niedługo epilog i KOLEJNE ukochane opowiadanie będzie zamknięte i nie będzie nowych rozdziałów i w ogóle, nul, zero, to mi sie płakać chcę. Do czego ja będę feelsować T^T Ale podejrzewam, że następny ff w Twoim wykonaniu będzie równie fajny, więc nie narzekajmy XDDD Tylko niech to będzie choć trochę fluff, bo wszyscy robią teraz angsty, dramy etc. No wybaczcie, szczęśliwe zakończenia też istnieją, dobra? Ugh, nevermind. PO PROSTU OBIECAJ MI UNNIE, ŻE XIUCHEN SKOŃCZY RAZEM, BO MINNIE MIAŁ MOTYLKI W BRZUCHU, A JONGDAE SZYBSZE BICIE SERCA, JEZU, TO ZNAK, ONI SĄ SOBIE PISANI DOBRA?!
    Przepraszam. Jestem hard shipperką ChenMina. Po prostu dajcie mi chwilę.
    W OGÓLE MAM TEORIĘ!!! To znaczy, czemu ChenChen sypiał z tyloma laskami - bo chciał zapomnieć o XiuXIu! (Nie oceniajta mnie, lubię wysuwać niepotrzebne wnioski, oki?). Boziu, to jest takie romantyczne, ja zaraz umrę z feelsów ;-; I jeszcze to kochane KrisHo na końću. ♡ Mówiłam Ci, że przez Ciebie zaczełam ich shipić? Still wolę TaoRisa i LayHo, ale jednak KrisHo to taki kochany pairing ;w; I słodcy są. I szkoda mi HunHana. I tęsknie za KaiSoo momentami. I w ogóle, tak dziwnie jak są na studiach, wracajcie do liceum chłopaki, TAOA będzie wtedy jeszcze trochę trwało <3 Podejrzewam, że jak skończysz tego ff, to będe go czytała jeszcze parę razy XD No co Ty robisz z ludźmi... Dobra, ja chyba powinnam kończyć. Pójdę poczytać jeszcze raz ten rozdział (XIUCHEN OMO OMO ♡♡♡) i... Weny? Nah, nieważne. Wszystkiego dobrego, unnie.

    xx

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ale ty zdajesz sobie sprawę, że to mocno niezdrowa reakcja? :P
      Spadaj mi od Jieun i ją zrozum xD Ślubu z Xiu nie brała i nikt nie mówił, że w tym opo każdy z każdym ma być aż do usranej śmierci xD Życie takie jest i może po prostu znalazła kogoś, kto lepiej do niej pasował? Dla niej ten "frajer" może być tym idealnym, więc nie posądzaj pochopnie :D
      Nie rozpaczaj nad końcem TAOA tylko jaraj się nadchodzącym MCLS ^^ Moja droga... a co ja bym mogła napisać jak nie fluffa...? :P
      A o XiuChenie nic nie będę obiecywać~
      Myślę, że przesadziłaś z teorią, bo 1. Chen nie sypiał z każdą ze swoich dziewczyn tylko po prostu się z nimi spotykał (kawka, kino i takie tam bzdety), a 2. on po prostu jest na swój sposób playboyem xD
      Idź mi z tym TaoRisem i SuLayem :/ KrisHo rządzi i tyle hahhahaha
      Przynajmniej chociaż Ty nie zapomnisz o TAOA :D

      Usuń
  12. Wiedziałam! Wiedziałam! :D
    A jak pisałam w którymś rozdziale, że będzie Xiuchen to zaprzeczałaś, oo ty :P
    Nie lubię jak jakieś ff się kończą, bo czuję taką pustkę jak po dobrym filmie, który moim zdaniem definitywnie był za krótki.. ;-; I powiem szczerze, że dopiero zauważyłam, że to jest 36 rozdział xD Nie zwracałam wcześniej uwagi, którą to część czytam, ważne że była nowa ;3
    Mogłabym czytać TAOA na okrągło i nigdy mi się nie znudzi ^-^
    Nie chce nikomu to spojlerować ale wiem, że jak już jest Xiuchen to zbliża się dużymi krokami przyjazd Tao, Laya i Luhana ^^ No i nie zapominajmy o tym, co będzie działo się w łóżku Suho i Krisa w ostatnim rozdziale :D
    Wiem, jestem okropna wybacz mi ;c ale ja tak bardzo lubie wyprzedzać fakty xD
    Już zaglądam w nową zakładkę i szykuję się na kolejne ff wypuszczone spod twojej ręki :3 Nawet nie wiesz jak się emocjonuję, gdy o tym myślę *-*
    Weny Unnie i czekam na kolejne rozdziały! ♥

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Heheheheh Tylko krowa zdania nie zmienia, nie? xD
      Piszę TAOA od ponad roku.. czas najwyższy to zakończyć :D
      Jesteś taka pewna swojego spojlerowania? ;] Wydaje mi się, że jednak takiego zakończenia jak planuję nie przewidujesz :P Trafiłaś jedynie w jednym punkcie.
      Wiem, jestem okropna, ale tak bardzo lubię trollować czytelników :D
      Czekaj cierpliwie na MCLS! ^^

      Usuń
  13. Moje serce krwawi w momentach gdy czytam ile do końca zostało. :o

    A co do rozdziału OMG *-*
    Ja wiedziałam, że ich 'przyjaźń' będzie mieć w końcu taką akcje. omomomomom <3 yay~!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Niewiele do końca, ale szykuje się nowe opko~
      Hah~ ważne, że się podoba :P

      Usuń
  14. Gejoza, GEJOZA, wszędzie gejoza, otacza mnie i czai się w każdym kącie, dostanę mani przesladowczej xd i będę z nią żyła w szczesciu i zgodzie :D

    OdpowiedzUsuń
  15. AWWW! wiedziałam że tak to się skończy. xD

    OdpowiedzUsuń
  16. woo matko , ale się porobiło! Ale ja wiedziałam! Wiedziałam cholera mać, że będą ze sobą! Nawet na początkach cos podejrzewałam, ale ty mnie zwodziłaś z tym, że oni pewnie nie. Potem te laski , i nieco zaczęłam wierzyć, że będą jedyną parą hetero, ale nadal miałam nadzieję, na jakiś romantyczny epizodzik, a tu voule! Wystarczyło, ze i Jieun zerwała z Minsukiem, imprezka poszła i alkohol sie polał i wyszło wszystko, haha. :P Ciekawa jestem, jak to sie wszystko poroczoy, serio. Ale no nie mogę nadal z tego. Zaiskrzyło i co tam, jedziemy z tym koksem i liżmy się na dyskotece. To co , że Junmyeon nas widział, wraz z YiFanem, i pewnie reszta sie o tym dowie. :P Ja tam im od pcozątku kibicowałam haha. :P
    No i szkoda, że już dwa rozdziały zostały i epilog, ;.; ale widzę, że kolejne śmiechowe chyba opowiadanie się zacznie tworzyć. :D Opisy bohaterów gdzieniegdzie są genialne, buahha XD No i przeczytam shota, jak znajdę chwilę.. :P Ostatnio nie mam nie mam na nic czasu, wwrrr. :( Pozdrawiam i weny życzę i udanych wakacji! :*

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Psst~ Jeszcze ze sobą nie są ;)
      No zobaczymy jak się potoczy... Nic zdradzać chwilowo nie będę xD
      Jakby oni byli w pełni świadomi tego co robią... xD
      Yup~ szykuje się wesoły fluffik z odrobiną poważnych momentów, ale to jak w TAOA xD
      Mam nadzieję, że niedługo będziesz miała więcej wolnego ^^

      Usuń
  17. Haha, no w końcu!
    Tak bardzo genialne ♥♥♥

    OdpowiedzUsuń
  18. Dopiero odkryłam tego bloga, ale już wiem, że zostaję.
    Normalnie twój talent skradł mi serce... :D
    Czekam na następne cudo^^
    Zapraszam do mnie: http://opowiadania-yaoi-k-pop-magdy.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję ^^
      W wolnej chwili wpadnę C:

      Usuń
  19. Komentuję tak późno, że aż mi wstyd -.- ale tak to jest, jak się ma u siebie gości, a później samemu wyjeżdża ^•^
    No nie spodziewałam się tego... Jieun zerwała z Boazi...? Co za podłe babsko! I jeszcze zostawić go dla innego... Smutno mi sie zrobiło :c
    Chen taki nie poradny i nie umiał pomóc przyjacielowi.. No, impreza dobra na wszystko ^^
    Zgadzam sie z chłopakami, czasem dziewczyny to suki.. Wiem po sobie xd
    Och, to sprawdzanie czy jest się homo xd znam to :) i ten gorący pocałunek *-* widziałam go normalnie xd jestem cholernie ciekawa jak to sie dalej potoczy... I mam nadzieję że jednak będą pamiętać, bo ostatnio stwierdziłam że Xiuchen są strasznie słodcy ^^
    Kłótnie a la Krisho, zawsze na miejscu xd i nawet one nie zmieniają faktu, ale ich ubóstwiam ♥
    DWA ROZDZIAŁY?! I EPILOG?! to tak szybko minelo ? Dramat, jak ja będę żyć bez czekania na TAOA? :( smutno, bo chyba przez ostatni rok czytałam TAOA...
    Dobra, kończymy tą sentymentalną część, teraz życzę Ci weny, weny i jeszcze raz weny ♥ na te ostatnie rozdziały i nowe opowiadanie. ♥
    + jestem ciekawa czy Hunhan przetrwają rozłąkę na taki długi smat czasu xd
    Pozdrawiam serdecznie ♥
    Mimi.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jakie tam póżno! Dobrze jest~
      Wcale nie jest podła... *tłumaczy kolejnej osobie* Nie brała ślubu z Xiu, więc mogła to zrobić... Ma prawo szukać szczęścia, a najwyraźniej Minseok nie był tym jedynym ;)
      Też bym to chciała zobaczyć... xD *lame joke* No zobaczymy jak to wyjdzie :D
      W TAOA KrisHo bez kłótni to już nie to~
      Szybko? O.O Ponad rok pisania! xD
      Dziękuję~

      Usuń
  20. MATKO JEDYNA
    tego to ja się nie spodziewałam O.O
    czytałam to w środku nocy i miałam taką fazę przez Xiuchena że ledwo zasnęłam
    budzę się rano i pierwszy obraz w mojej głowie to Minseok na kolanach Jongdae
    co ty ze mną zrobiłaś
    KOCHAM CIĘ <3

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ha! Jednak jeszcze umiem zaskoczyć~ ^^
      Hmm...~ polecam się na przyszłość w takim razie lol xD
      Love ya~

      Usuń
  21. Przepraszam, że komentuje dopiero teraz, ale wcześniej nie miałam dostępu do internetu :c
    Ja wiedziałam! Ja od początku mówiłam, że tutaj był i jest XiuChen <3 Tyle rozdziałów musiałam na to czekać, ale ważne, że jest. Bo najlepsze są akcje jak oni są napici xD Wtedy nie mają żadnych hamulców, a ja się mogę szczerzyć do ekranu, jak jakaś psychiczna i nie do końca normalna... Ale to takie cudowne było noo! Jun i Kris też tacy cudowni ^0^
    Ogólnie dzięki za rozdział, był świetny :D

    OdpowiedzUsuń
  22. Nie martw się, nic nie szkodzi :P
    Tyle szczęścia przez jedną imprezę xD
    Polecam się <3

    OdpowiedzUsuń
  23. Zaczęłam czytać już wczoraj, ale ostatnio chyba ciśnienie spada, bo padam jak martwa gdziekolwiek i zasypiam... (ostatnio zasnęłam nawet na podłodze w salonie)
    I wiedziałam, że w końcu ostatni bohaterowie hetero w końcu wpadną sobie nawzajem w ramiona! Jongdae okazał się rybkom dla Xiu? xD Jestem strasznie ciekawa jak to się dalej potoczy... Na pewno będą to pamiętać, a nawet jeśli nie, to przyjaciele im przypomną... Co prawda nie jestem fankom ich paringu, ale to było urocze co napisałaś. Chociaż urocze to raczej niewłaściwe słowo... mniejsza!
    W sumie szkoda mi Xiu... Żeby tak rzucic faceta, który ją tak kochał... chociaż chyba nie ma dobrego sposobu na rzucenie kogoś (ostatnio był podobny motyw w jakims serialu... chyba w "jak poznałem wasza matkę").
    Xiu zachował się dość dostojnie i nie płaszczył się przed nią, tylko odszedł ucinając temat. Podziwiam go za to, bo to na pewno nie jest łatwe ;3
    Czekam na ciąg dalszy i weny życzę~
    No i widzę, ze dodałaś jakiegoś oneshota.. Tae treser? Ostatnio nawiedziła mnie podobna myśl o motywie cyrku xD

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Fajnie to musiało wyglądać xD
      W końcu to "Lśniące Yaou Świrniętej Maknae Star", nie? xD
      Urocze? xD A ja próbowałam w TAOA dodać odrobinkę pikanterii...
      Nie oglądam seriali, więc się nie wypowiem :P
      Chciałam zachować męską dumę Xiu. W końcu dla faceta to jedna z ważniejszych rzeczy :D
      Chyba mamy jakieś zrośnięte mózgi xD Co one shot to się okazuje, że mamy podobne pomysły :P

      Usuń
  24. kiedy będzie kolejny rozdział ?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jestem teraz na wakacjach i jeśli uda mi się w tygodniu coś naskrobać to dodam :)

      Usuń
  25. omomomomomo mój xiuminek ❤ trzymam kciuki za ich ukryte gejdary, bo zawsze marzyłam, żeby w taoa byli parą ❤

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zobaczymy jaki skutek przyniesie to trzymanie kciuków ;) ^^

      Usuń
  26. Tak! W końcu komentuję! Po wielu próbach i braku chęci, postanowiłam się zaprzeć i naskrobać te parę zdań do tego cudownego rozdziału ♥
    Może najpierw odpisze Ci na Twój poprzedni komentarz, bo nie chcę żebyś uważała mnie za jakąś chorą Shipperkę.
    Ja też życzę bardzo dobrze Baekhyun'owi i Taeyeon, żeby wszystko im się ułożyło i żeby się nie złamali, ale po prostu to był ten moment, kiedy moje serduszko przejęło Baekyeol. Pomimo tego, że nie przepadam za dziewczynami z Girls Generation, to życzę Bekonowi i Tae powodzenia i wytrwałości.
    No i muszę się pochwalić, że Hunhan powoli wkracza do mojego umysłu jako coś naturalnego, wiesz? Sehun jakimś cudem został jednym z moich Biasów, a Luhana uważam jako kogoś strasznie cudownego i uroczego ♥
    Tak~! Poproszę o namiary do Twojego dilera XD
    Btw uważam, że mój poprzedni komentarz nie był taki długi. Myślę, że powinnaś dostać o wiele dłuższy, który byłby w stanie pokazać moją wdzięczność do Twoich opowiadań, a raczej do Ciebie, czyli do osoby, która ma możliwości wymyślać takie cudowne opowiadania. ;^
    A skoro o opowiadaniach mowa, to pozwolę sobie wystukać parę zdań odnoście Twojego przyszłego opka ;)
    (Najlepsze - czyli ten rozdział - zostawię sobie na koniec ^^ )
    'My crazy love story' ... hm.. tytuł bardzo przypadł mi do gustu i z góry mówi, że to będzie fluff i komedia (<- to, sądzę przez opis postaci XD)
    Jedyną, straszliwą rzeczą jaka mnie zaszokowała w przedstawieniu postaci jest to, że nie ma tak Kyungsoo... (dlaczego? >.< ja tu płaczę!)
    I to znaczy, że nie będzie Kaisoo i Jongin będzie z jakąś laską...
    No i gdzieś jednorożec się zgubił... ;c
    Ah... Hunhan rodzeństwem? O matko boska... Niestety, widziałam w komentarzach, że nie planujesz kazirodztwa, więc... <-- Ha! Znalazłam Lay'a!
    'Uroczy szmaciarz' xD Dlaczego wyobraziłam go sobie, jak stoi pod lampą z masą różowych ubrań powieszonych na wieszakach? >.< Rany~, moje życie nie ma już sensu XD
    'Zdarza mu się piszczeć lepiej od nastolatek' No to po prostu jest Tao! ;P
    'Kocha swoje gejostwo' ... Kurna, wiedziałam! ;D
    No nic tylko leżeć i płakać ze śmiechu ;'D
    Pomimo braku mojego Kyungsoo, wiedz, że będę czytać to opowiadanie. (^﹏^)
    Nooo, a teraz w końcu ze spokojem mogę skomentować rozdział...
    O MÓJ BOŻE! O JA PIERDZIELE, MOJE FEELSY SĄ TOTALNIE ROZPIERDZIELONE NA MILIONY KAWAŁKÓW. Nigdy nie podejrzewałabym, że moja Nadzieja potrafi zdziałać takie cuda ;O
    Raaaaaany boskie! XIUCHEN! I TO JESZCZE JAKI??? OMO, JESTEM TOTALNIE NA TAK. Nie przeszkadza mi nawet fakt, że to Chenchen będzie tutaj zapewne seme... Awww.... ♥
    Dziękuję Ci... Naprawdę Ci dziękuję, że całe to opowiadanie zakończy się happy gay end'em, I to ze wszystkimi pairingami, które w sumie shippuję.
    No po prostu Cię kocham i mam zamiar wysłać Ci kiedyś paczę z tuzinami czekolady i słodyczy za to co napisałaś ^-^ Tą krowę, która rzuciła kochanego Xiumina, powinnam znaleźć i utopić pod prysznicem.... Głupia menda! Taką cudowną wiewiórkę rzucić i to jeszcze dla jakiegoś innego typka? A niech was szlag trafi! No, ale z drugiej strony jestem tej dziewczynie cholernie mocno wdzięczna za to, że go rzuciła XD W końcu dzięki niej mamy Xiuchena! Hell yeah, baby! *przybija z nią H5*

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Najwyraźniej ona tak naprawdę wyczuwała, że coś się dzieje między Minseokiem a Jongdae i się mała shipperka zmyła, pisząc o nich opowiadania gdzieś w zeszycie... Hah ♥
      Krisho mnie rozczuliło na maksa, bo oni we dwójkę tak ładnie się dopełniają...
      Tak cholernie mi szkoda Jongina i Sehuna... Gdzie wcięło D.O, huh? Na imprezę z chłopakami, a nie!
      I biedny Yehet boy... Raaany~ Lulu, ty parszywy, niedobry, (nie)męski brutalu! Co ty odwalasz kolego? Wracaj do Sehuna i z nim się po klubach prowadź, a nie bezczelnie z kumplami z uczelni... :/
      Chyba będę musiała powoli kończyć mój komentarz, bo jeżeli dodałabym kolejny komentarz, czułabym, że Ci się narzucam, czy coś… ale wiedz, że gdybym mogła mój komentarz byłby o wiele dłuższy ;D
      Ogólnie mówiąc: Dziękuję za Xiuchena, mam nadzieję, że wszystko się potoczy kierunku happy end'u, gdzie panowie spotkają się całą dwunastką i będę żyć razem, w swojej gejowskiej rodzince... A jak nie to Cię znajdę i zjem. ^-^
      Dużo weny i wytrwałości, ciepluchne pozdrowienia i hwaiting! ♥ / Kummie

      Usuń
    2. A ja wreszcie po wielu próbach odpowiadam :P
      Ja tam HunHana nie shippię, ale cieszę się, że się do nich przekonujesz ^^
      Dzwoń do dr Suho: 010-EXO-XOXO :P
      Omo~ aż jestem w szoku, że padają takie przekochane słowa *.*
      MCLS będzie w klimacie TAOA, aczkolwiek nie chodzi mi tu o miejsce akcji, a bardziej o lekkość i generalnie niezbyt zobowiązującą fabułę ;)
      Nie ma Kyungsoo, bo jakoś no... już by było za dużo postaci do ogarniania :P Już i tak jest sporo bohaterów. Mam nadzieję, że zrozumiesz ;)
      Dlaczego uważasz, że Jong będzie z dziewczyną? xD
      Z jednorożcem jak z Kyungsoo :P
      Nah... gdzie ty tam chcesz Lay'a wpychać? xD Jest masa innych fajnych pairingów z Sehunem czy Luhanem ^^
      Eee... nie wnikam w Twoją wyobraźnię xD
      Cieszę się, że będziesz czytać MCLS ^^
      Magiczna nadzieja~ Mmmm~ a widzisz seme Xiumina? xD W sumie to ja u nich nie jestem w stanie wyodrębnić tego dominującego :P Xiu po prostu był w rozsypce i tak wyszło :P
      Nie mów hop zanim nie podskoczysz :P Mamy jeszcze 2 rozdziały i epilog hahahhahaha A paczką słodyczy nie pogardzę, ale wyślij w komplecie nowe spodnie, bo w stare się wtedy nie zmieszczę xD
      Oj no dajcie już wszyscy spokój biednej Jieun... ona też ma prawo do szczęścia :c
      Noo... D.O wraca ze studiów na przerwę i korki były xD Jak na polskich drogach :P
      Nie wyganiaj Lulu ze studiów... on właśnie pracuje na swoją przyszłość, a bilety lotnicze są drogie :c Skąd student miałby mieć kasę na takie sprawy? ;P
      E tam :P Ja tam nie uważam tego za narzucanie, ale już jak wolisz ^^
      Dziękuję za ciepłe słowa <3

      Usuń
  27. Wiedziałam! Od początku to było do przewidzenia i tylko czekałam kiedy rozstaną się ze swoimi dziewczynami i będą razem

    OdpowiedzUsuń