The Art of Attraction XXII

Co jest ciekawsze od przyglądania się chmurom


Miłość to jakieś nie wiadomo co, przychodzące nie wiadomo skąd i nie wiadomo jak, i sprawiające ból nie wiadomo dlaczego.


   Baekhyun zbiegł po schodach, zaalarmowany dźwiękiem zamykających się drzwi wejściowych. Szybko minął niewielki hol i wpadł do przedsionka, gdzie szczupła, niewysoka kobieta stawiała właśnie reklamówki na podłodze. Pomógł jej zdjąć lekki płaszczyk, po czym zaniósł zakupy do kuchni i machinalnie włączył czajnik.
   - Chanyeol jest. - rzucił od niechcenia, wodząc wzrokiem za uśmiechniętą panią Byun.
   - A kiedy go nie ma? - Kobieta zaśmiała się wesoło, po czym potargała włosy syna i podała mu trzy kubki na herbatę.
   - W sumie racja. - Baek wyszczerzył zęby w uśmiechu, po czym włożył do kubków saszetki z herbatą.
   - Dlaczego nie zszedł? Przecież wie, że nie jestem jakąś straszną teściową. - spytała żartobliwie mama Baeka, wkładając do lodówki warzywa.
   - Oj mamo.- zajęczał zażenowany Baekhyun. Nie lubił kiedy mama żartowała sobie w ten sposób. To krępujące. - Zasnęło mu się na dywanie z Puku.
   - Dałeś mu dotknąć swojego pluszaka? - Pani Byun zamarła z kubeczkiem jogurtu w dłoni. Jej syn nie pozwalał nikomu dotykać swojej przytulanki, którą dostał na pierwsze urodziny. Oznaczało to, że Chanyeol był dla niego ważny i pani Byun nie wiedziała czy powinna się cieszyć czy może martwić. Z drugiej strony istniała też możliwość, że Chan z racji swojej postury, po prostu siłą zdobył pluszaka, a Baek teraz zgrywał twardziela.
   - O rany... przecież już nie jestem dzieckiem żeby się kłócić o jakiegoś tam pluszowego tygrysa. - burknął naburmuszony Baek.
   - Jeszcze miesiąc temu mało nie rozszarpałeś Luhana, kiedy chciał go zdjąć z łóżka. - Kobieta spojrzała na syna z powątpiewaniem, po czym wróciła do rozpakowywania zakupów.
   - To zupełnie co innego. - Baekhyun wsypał do kubków po łyżeczce cukru i teraz uważnie mieszał herbatę.
   - Jak uważasz synku. - Pani Byun uśmiechnęła się ciepło, biorąc do rąk kubek. - Jakie macie na dziś plany?
   - Idziemy do Junmyeona. - rzucił Baek, kierując się w stronę schodów.
   - W takim razie pozdrów go ode mnie i powiedz, że ciocia Byun się stęskniła. Tak dawno u nas nie był. - westchnęła kobieta, szykując produkty na obiad.
   Baekhyun tylko mruknął coś w odpowiedzi i na tyle szybko, na ile pozwalały mu kubki z herbatą, popędził na górę. Chanyeol spał w najlepsze na miękkim dywanie, tuląc się do małego pluszowego tygrysa. Widok był dość groteskowy, zważywszy na rozmiary chłopaka, ale to nie powstrzymało Baekhyuna przed rozczulaniem się nad urokiem śpiącego wielkoluda.
   Odstawił kubki na szafkę nocną i przyklęknął tuż obok śpiącej postaci. Delikatnie odgarnął kilka krótkich kosmyków z czoła Chanyeola, uśmiechając się przy tym szeroko. Potem pochylił się i cmoknął swojego chłopaka w policzek, przy tym nieznacznie potrząsając jego ramieniem.
   - Czas wstawać Channie. - wymruczał śpiewnie. - Nie możemy pozwolić żeby Junmyeon i Yifan byli zbyt długo sami.
   Chanyeol zacisnął mocniej powieki, po czym leniwie je rozchylił, patrząc na Baekhyuna nieco nieprzytomnym wzrokiem. Mocniej przycisnął do siebie miękkiego, pluszowego tygryska. Wcale nie chciało mu się wstawać, ale wiedział, że Baek nie da mu spokoju, a stawiać opór Byunowi to jak skazać się na pewną śmierć.
   Przeciągnął się, ziewając przy tym głośno, po czym usiadł i objął Baeka w talii, przytulając się do niego niczym koala. Wiedział, że Baekhyun był nieco wrednym stworzeniem, więc nie zdziwił go fakt, że chłopak chce trochę poprzeszkadzać swoim przyjaciołom. Sam Chanyeol nie widział w tym żadnego celu, ale był pewien, że nie tylko jego Baek wpadnie na tak genialny pomysł. Bardzo prawdopodobnym było, że pod drzwiami domu Junmyeona spotkają Tao z Yixingiem, do tego może jeszcze Jongina z Sehunem i Luhanem plus Jongdae z Minseokiem... W sumie Chanyeol był niemal stuprocentowo pewien, że wszyscy przyjdą wcześniej chcąc wywęszyć jak mają się relacje Suho i Krisa. Po tym jak Baekhyun opowiedział wszystkim jak to przeszkodził parce w dość jednoznacznej sytuacji, każdy chciał zobaczyć jak ich wieczny prawiczek wygląda w intymnej sytuacji. Owszem, można to było uznać za trochę nieuprzejme, ale przyjaciół się nie wybiera. No, teoretycznie to można wybrać, ale co jeśli akurat na tych można liczyć dosłownie w każdej chwili i, jednym słowem, są niezastąpieni?
   - Dlaczego nie chcesz dać im chwili spokoju,  a przy okazji mielibyśmy chwilę dla siebie? - wymruczał Chanyeol, ocierając się nosem o szyję Baekhyuna.
   - Jak mieliśmy chwilę dla siebie to sobie kulturalnie zasnąłeś na dywanie z moim tygrysem, więc teraz bierz dupę w troki i idziemy poprzeszkadzać chłopakom. - Baek wyswobodził się z uścisku Chanyeola i sięgnął po swój kubek z herbatą. Upił kilka łyków, po czym zerwał się na równe nogi. Pociągnął za sobą protestującego Chana i już po chwili znajdowali się przed drzwiami frontowymi Junmyeona. Dziwnym trafem nikogo jeszcze tam nie było. Ewentualnie już weszli do środka, ale to raczej było mało prawdopodobne. Raczej jeszcze żaden z ich przyjaciół nie przyszedł, bo do umówionego spotkania mieli jeszcze prawie godzinę.
   Baek wyciągnął telefon i napisał szybkiego sms-a, chcąc ściągnąć wszystkich szybciej niż powinni byli się pojawić. Wiedział, że Yifan będzie chciał go zabić, ale mówi się trudno. Gdzieś głęboko tliła się myśl, że po prostu martwi się o Junmyeona i chce żeby powodziło mu się jak najlepiej, ale to zwykła chęć zdenerwowania przyjaciół, a nie szlachetne pobudki popchnęły go do przeszkadzania gołąbkom. Był gotowy na zobaczenie zarumienionego Junmyeona z rozczochranymi włosami i jak zwykle obojętnego Yifana, ale trochę bardziej poczochranego niż zwykle. Wiedział, że przesadza, bo Jun zdecydowanie nie był osobą, która pozwala na szybki obrót spraw w związku. Chociaż kto go tam wie. W sumie to przecież jego pierwszy związek, który notabene jeszcze nie jest oficjalny, a na domiar złego dopiero się wykluwa i rośnie w siłę. Baek zdecydowanie przesadzał, ale taka już jego natura.
   Kilka minut później zjawiła się reszta chłopców, więc uprzednio wymieniając ze wszystkimi porozumiewawcze spojrzenia i sugestywne ruchy brwiami, Baekhyun zapukał głośno do drzwi. Już wyobrażał sobie popłoch, w jaki wpadła dwójka. Luhan zaśmiał się nerwowo, a Tao i Yixing skorzystali z chwili nieuwagi i na nowo się do siebie przykleili, co wywołało zdegustowany jęk Sehuna. Normalka.
   Tymczasem w domu Junmyeon westchnął ciężko, wysuwając się spod ramienia Yifana. Siedzieli na kanapie, oglądając film i jakoś tak wyszło, że przysunęli się bliżej, a potem Kris zarzucił rękę na oparcie kanapy, po czym już bezceremonialnie objął swojego małego Krasnala. Nie to żeby planował to od początku.
   Obaj podnieśli się z kanapy i ruszyli w stronę drzwi wejściowych. Było tak miło, spokojnie i przyjemnie, ale ktoś musiał oczywiście to zepsuć. Yifan miał cichą nadzieję, że to tylko listonosz albo ktoś w tym stylu. W ostatnim momencie przyszpilił Junmyeona do ściany przy drzwiach i spojrzał na niego wyjątkowo poważnie. Cmoknął go delikatnie w usta i uśmiechnął się szelmowsko.
   - Może udamy, że nas nie ma? - wyszeptał, starając się by ktoś, kto stoi za drzwiami za żadne skarby nie był w stanie ich usłyszeć.
   - Nie wygłupiaj się... - Jun oparł ręce na torsie Yifana i starał się go odepchnąć, ale oczywiście nie był w stanie.
   - No weź Krasnalu. Tylko ty, ja i miska popcornu, hm? Ktoś kto tam stoi może poczekać. - Yifan westchnął cierpiętniczo, wiedząc, że nic nie wskóra. Odsunął się i przekręcił klucz w zamku. Zanim on albo Jun się spostrzegli, do holu wpadło dziesięciu niemożliwie głośnych idiotów. Tak przynajmniej w tej chwili określiłby ich Yifan. Jego płonne nadzieje na spotkanie za drzwiami listonosza prysły. Szczerze mówiąc był wściekły, że po raz kolejny przerwano mu jego małe sam na sam z Krasnalem. Do tego doskonale wiedział kto za tym stoi.
   - Baekhyun. - warknął z trudem powstrzymując się przed uduszeniem chłopaka gołymi rękami.
   - Tak? Czyżbym w czymś przeszkodził? - Baek udał zaskoczonego, po czym uśmiechnął się wrednie. - Kkaebsong! - Wszyscy obecni zaśmiali się głośno, a Junmyeon poklepał Yifana uspokajająco po plecach. Wcale nie widziało mu się znoszenie jakichś kłótni wszczętych przez jego przyjaciół.
   Tao uśmiechnął się sarkastycznie, widząc jak Kris łagodnieje jedynie pod wpływem dotyku Suho. Było to coś do tej pory niewykonalnego. Dotychczas, kiedy Yifan się wściekł, nie było rady. Fakt, że trudno było go wyprowadzić z równowagi wcale nie pomagał. A teraz? Gniew wyparował jak za dotknięciem czarodziejskiej różdżki. Jednak miłość może mieć na ludzi zbawienny wpływ.
   Baekhyun zakomenderował zajęcie salonu i wszyscy z wyjątkiem Kyungsoo i Jongina, niczym potulne baranki ruszyli za nim. Chaos wytworzył się dopiero w momencie, gdy chłopcy puścili się pędem, by zająć jak najlepsze miejsce. Chanyeol potknął się o leżącą na podłodze poduszkę i runął jak długi, co wcale nie powstrzymało reszty przed opętańczym biegiem. Sehun jako pierwszy dopadł do kanapy i od razu pociągnął za sobą Luhana. Obok nich usadowili się Tao z Yixingiem, a reszta zmuszona była zająć miejsca na podłodze. Yifan i Junmyeon z cichą satysfakcją zajęli miejsca obok siebie dopiero wtedy, gdy reszta się rozsiadła. Wszystko byłoby idealnie, gdyby nie Jongin niosący przekąski. Najwyraźniej chłopcy już wcześniej omówili nieludzki wręcz plan rozdzielenia nowej parki, w wyniku czego Kai wcisnął się chamsko pomiędzy Krisa i Suho. Kyungsoo natomiast zajął miejsce obok Jongdae i Miseoka, próbując przy okazji zdusić śmiech spowodowany Baekhyunem nucącym "kkaebsong" do jakiejś dziwnej melodii. Musiał przyznać, że dość zabawnie było tak się droczyć. Nawet nie przeszkadzało mu to, że nie miał przy sobie Jongina. Warto się czasem poświęcić.
   - To co robimy? - spytał Jongdae, przeciągając się.
   - No nie wiem, może obejrzymy film? - spytał Tao, uśmiechając się głupkowato.
   - Nie, bo przyssiesz się do biednego Yixinga. - burknął Minseok.
   - Jakby nie robił tego praktycznie dwadzieścia cztery na siedem. - Sehun wywrócił oczami i objął Luhana w pasie. Zaraz jednak dostał od Zitao poduszką, więc oddał mu, rzucając w niego popcornem.
   - Spokój głupki. - Jongin specjalnie rozparł się na podłodze, zmuszając Junmyeona i Yifana do zrobienia mu miejsca. Idealnie.
   - Ciastka! - Chanyeol rzucił się na opakowanie czekoladowych ciasteczek i momentalnie wepchnął sobie kilka do ust, po czym przypomniał sobie o swoim chłopaku i jego również poczęstował.
   - Co za refleks. - zachichotał Jongdae, za co oberwał w tył głowy od Minseoka. Baekhyun natomiast poczochrał czule włosy Chanyeola i włożył mu do ust kolejne ciastko, co spotkało się z jękami obrzydzenia reszty grupy. Sehun nawet włożył palec do ust i wydał z siebie dość jednoznaczny dźwięk.
   - Skoro wy nie macie pomysłów to może Yifan coś wymyśli? - Baek uśmiechnął się przebiegle i posłał Krisowi wyzywające spojrzenie. Wiedział, że jego zachowanie mija się z logiką, zwłaszcza, że jeszcze niedawno sam chciał żeby Yifan i Junmyeon zeszli się jak najszybciej. No ale mówi się trudno.
   - Pocałuj mnie w dupę. - Yifan wywrócił oczami i z trudem powstrzymał się przed niezbyt pochlebnymi gestami w kierunku Baekhyuna. To, że Byun był przyjacielem Krasnala jeszcze nie upoważniało go do przeszkadzania. Chociaż może jednak upoważniało?
   - Jak ostro! - zawył Zitao, wyrzucając w górę pięść, przez co o mało nie uderzył Yixinga w szczękę. Zaraz rzucił się, by przepraszać, a reszta ponownie zaniosła się chorobliwym śmiechem. W efekcie, wciąż nie mieli planów na popołudnie i jak zwykle skończyło się na tym, że włączyli telewizor, a każdy z nich intensywnie myślał nad jakimś zajęciem. Prawie każdy, bo Tao od razu skorzystał z okazji i przykleił się do Yixinga jakby od tego zależało życie ich obojga.

***

   W całej szkole rozległ się dźwięk dzwonka oznajmiającego długą przerwę. Uczniowie z ulgą chwycili zeszyty i ruszyli do stołówki, bądź co poniektórzy na dziedziniec, gdzie również znajdowały się stoliki. Początek kwietnia przyniósł ze sobą wyjątkowo wysokie temperatury, w efekcie czego sporo osób postanowiło się przewietrzyć.
   Pośród całego tego zgiełku Yifan ciągnął za sobą Junmyeona w sobie tylko znanym kierunku. Suho nie protestował, bo już od jakiegoś czasu wcale nie miał na to ochoty. Co dziwne, wręcz czekał na chwile, gdy mogą być sami. Niestety nigdy nie udawało im się pobyć razem długo, bo Baekhyun niemal od razu ich namierzał. Oczywiście, było to irytujące, ale co poradzić?
   Po drodze Junmyeon zauważył Minseoka z Jieun. Po tym, jak kilka dni temu Xiu wreszcie odważył się zaprosić dziewczynę na randkę, wyjątkowo się do siebie zbliżyli. Teraz siedzieli razem na murku, popijając soki w kartonikach i pokazywali sobie nawzajem chmury o dziwnych kształtach. Jun przyłapał się na tym, że przez chwilę zastanawiał się, jakby to było gdyby on mógł tak swobodnie spędzać czas z Krisem. Niestety w ich przypadku najgorszą przeszkodą byli wredni znajomi. Swoją drogą ciekawe czemu postanowili uczepić się ich zamiast Xiumina i Jieun albo Jongdae z Minyeon.
   Yifan skręcił w kierunku boiska do piłki nożnej i zatrzymał się dopiero niedaleko samotnej kępy drzew, gdzie często przebywał z Amber i Tao. Na szczęście żadnego z nich tu aktualnie nie było, więc nareszcie mógł mieć nadzieję na chwilę spokoju tylko z Krasnalem.
   Junmyeon oparł się o jedno z drzew i z zainteresowaniem wpatrywał się w niebo, po którym wędrowały urocze puchate chmurki. Pamiętał, że jeszcze jako dzieciak lubił z Baekiem odgadywać kształty, a czasem nawet dopowiadać do nich przeróżne historie. Kiedyś stwierdzili, że widzą ciastko i w efekcie pani Byun musiała upiec im całą blachę słodyczy. Jakby tak się nad tym teraz zastanowić to całkiem przydatne.
   Yifan stanął naprzeciw niego i uniósł brwi w zdziwieniu. Nie po to naraził się na spojrzenia wszystkich żeby teraz Jun  gapił się na chmury. Chociaż w sumie możliwe, że mieli trochę inne priorytety.
   - Zasłaniasz mi. - prychnął Junmyeon, wysuwając do przodu dolną wargę. Yifan zaśmiał się cicho i dźgnął go w jeden z nadętych policzków, przez co Jun uśmiechnął się szeroko, zanim chociażby zdążył się powstrzymać, bo przecież miał być wielce obrażony.
   - Przyznaj, że jestem o wiele ciekawszym obiektem do podziwiania. - Yifan przybrał poważną minę, po czym parsknął śmiechem i chwycił Junmyeona za rękę, splatając ich palce. Suho speszył się delikatnie, ale zaraz odzyskał rezon i udał, że ocenia Yifana pod kątem walorów estetycznych.
   - Wiesz... kłóciłbym się. - odparł, przykładając palec wskazujący wolnej dłoni do ust. Zmrużył oczy, jakby się zastanawiając, po czym zaśmiał się wesoło, gdy Kris mocniej ścisnął jego dłoń.
   - Mógłbym cię jakoś przekonać. - Głos Yifana wydał się jakby nieco niższy i trochę bardziej zachrypnięty.
   - Zachowaj te swoje tandetne teksty dla kogoś bardziej naiwnego. - Suho wytknął język, chcąc trochę się z Krisem podroczyć.
   - Teraz to czuję się dotknięty, wiesz? - Kris wygiął usta w podkówkę i odwrócił wzrok, udając wielce zasmuconego. Mimo to kątem oka obserwował Junmyeona, który zagryzł niepewnie dolną wargę i rzucił Yifanowi nieśmiałe spojrzenie. Po chwili wspiął się na palce i prawie niewyczuwalnie musnął wargi blondyna, po czym zarumienił się obficie i spuścił wzrok na swoje stopy.
   Yifan uniósł jedną brew, nawet nie starając się ukryć swojego zaskoczenia. Myślał, że Krasnal nie będzie w stanie już niczym go zaskoczyć, a tu proszę. Czegoś takiego w życiu się nie spodziewał.
   Na jego usta mimowolnie wypłynął szeroki uśmiech, po czym podniósł do ust ich splecione ręce i delikatnie pocałował drobną dłoń Junmyeona. Zaraz po tym czule potargał jego włosy, co wywołało ciche warknięcie Krasnala.
   Yifan ułożył wolną dłoń na szyi Junmyeona i uniósł jego głowę tak, by bez przeszkód móc przypatrywać się uroczo zarumienionym policzkom. Bezwiednie przysunął się bliżej i uśmiechnął się delikatnie. Suho natomiast wpatrywał się w niego jak w obrazek. Tyle razy już znaleźli się w podobnej sytuacji, a on i tak za każdym razem praktycznie zapominał jak się oddycha.
   - Mam wrażenie, że zaraz zza drzewa wyskoczy Baekhyun. - Yifan zaśmiał się nerwowo i delikatnie ścisnął dłoń Junmyeona, który uśmiechnął się delikatnie.
   Żołądek Krisa ścisnął się przyjemnie, wywołując miłe dreszcze podniecenia. To wszystko wydawało się zbyt idealne żeby było prawdziwe. Sam fakt, że Junmyeon już od jakiegoś czasu prawie nie odpychał od siebie Yifana, a wręcz łaknął jego towarzystwa sprawiał, że Kris miał ochotę skakać ze szczęścia. Oczywiście tylko w samotności i po cichu, bo przecież ucierpiałby jego wizerunek zimnego drania czy coś. Tak czy siak, miał wrażenie, że jest najszczęśliwszym człowiekiem na ziemi, a już zwłaszcza w tej chwili.
   Pochylił się i wreszcie bez żadnych przeszkód, bez przeszkadzających, denerwujących kumpli, a co ważniejsze bez protestów , pocałował Junmyeona. Słońce grzało, ptaszki śpiewały, z dziedzińca dochodził gwar rozmów i śmiechy uczniów, a on czuł, że od tej chwili wszystko będzie dobrze i może nawet uda im się pozbyć natrętnych przyjaciół. W tym momencie wiedział, że utrata wizerunku zimnego drania się opłacała i w sumie nie miał ochoty do niego wracać. Dotarło do niego, że nie obchodzi go już co myślą ludzie.
   - Patrz, a jednak Baek nie wyskoczył zza krzaków. - mruknął, opierając głowę o czoło Junmyeona. Serce waliło mu jak młotem, a przy tym był szczęśliwy jak nigdy. Niby nic szczególnego, bo tylko delikatny i czuły pocałunek, a on miał wrażenie, że to najlepsza chwila w jego życiu.
   - Jeszcze. - Junmyeon przygryzł dolną wargę i spojrzał nieśmiało w oczy Krisa. W sumie blondyn miał rację, obserwowanie go było ciekawsze od gapienia się w chmury. Zwłaszcza kiedy Yifan patrzył na niego w taki sposób jak teraz. W jego oczach tańczyły wesołe iskierki, a na ustach igrał uśmiech.
   - A co jakby zobaczyli to inni?
   - To znaczy Sehun, Jongin i reszta? - Junmyeon zmarszczył brwi, chcąc zrozumieć co ma na myśli Kris.
   - Chodzi mi o resztę szkoły i w ogóle o ludzi. No wiesz... - Yifan spojrzał na ich złączone dłonie i uśmiechnął się delikatnie. Nigdy nie był dobry w opisywaniu swoich uczuć.
   - Nie wiem. - Junmyeon uśmiechnął się półgębkiem, po części przeczuwając do czego dąży Kris. Jego serce biło szybko i z trudem ukrywał podekscytowanie.
   - Oj Krasnalu noo... Bądź mój i takie tam bzdety, dobrze? - Yifan zaśmiał się cicho, zawstydzony własną nieporadnością. Przy Junmyeonie czuł się jak kompletny szczeniak i musiał przyznać, że nawet miało o swój urok.
   - Hmm... okay. - Suho uśmiechnął się niewinnie.
   - Tak po prostu 'okay'? - Kris uniósł pytająco brwi.
   - No a liczyłeś na jakieś dramatyczne rzucenie się w ramiona, czy coś? - spytał z powątpiewaniem Junmyeon.
   - Nie, raczej na to, że dostanę po twarzy. - Yifan uśmiechnął się i cmoknął Suho w policzek. - To co, idziemy coś zjeść? - spytał, ciągnąc Krasnala w stronę dziedzińca.
   - Co, że niby tak? - Junmyeon w panice wskazał ich złączone dłonie, po czym zarumienił się, zdając sobie sprawę ze swojej przesadzonej reakcji.
   - Właśnie tak. - Yifan już po raz kolejny tego dnia pochylił się i czule pocałował swojego Krasnala. Miał wrażenie, że bardzo polubi tą czynność jak i fakt, że Jun za każdym razem rumienił się jak szalony. - Choć Krasnalu.

   Junmyeon westchnął zrezygnowany i ruszył za Krisem, mentalnie przygotowując się na te wszystkie natarczywe spojrzenia i co gorsza hałas, jaki wywołają ich porąbani przyjaciele. Po pięciu długich miesiącach, wreszcie czuł się szczęśliwy i w pewien sposób kompletny.

*~*~*

Hej wszystkim! ^^
Serdecznie witam Xero V~! (czuj się jak u siebie^^)
Uwaga! Autorka nie odpowiada za deformacje twarzy wywołane zbyt szerokim uśmiechem, ani za nagłe napady feelsów powodujące karcące spojrzenia reszty społeczeństwa. xD

Lusia M.: Hahaha macanie przy spaghetti xD Bo wiesz... kuchnia to wyjątkowo fajne miejsce na romantyczne akcje ^^ A o łazienkach to nigdy nie myślała O.o 
Emocjonalny Arbuz: Hahaha cieszę się, że się podoba ^^ No i dziękuję za zostawienie po sobie śladu ^^
ShingShing: Ach no i weź tu człowieku rozwijaj się twórczo, skoro ludzie i tak wolą czytać TAOA xD O nie moja droga, Yifan jest tylko jeden i niestety już go ukradł Junmyeon, więc sorry baby, znajdź sb innego drania-romantyka hahaha :D
Yeoli: W najbliższym czasie nie planuję +18, a ankietę zrobiłam po to, żeby się zorientować czego chcą czytelnicy xD TAOA jeszcze trochę potrwa i może kiedyś się to +18 przyplącze xD KaiSoo są parą od początku opowiadania, a BaekYeol tak jakoś od VII, może VIII części.
Yuri: Skaczę pod sufit hahaha *yehet* No wybacz, że mam jakiś fetysz kuchni :c jesteś pieprznięta, wiesz? hahaha I gdzie mi tu po szwabsku?! haha No... nie widzę innego wyjścia xD MinEun is real hahaha Yup~ wbili i rozpieprzyli nastrój ;] Przepraszam, że nie dałam Pandy ;_; zgrzeszyłam i błagam o wybaczenie xD
Korean Dream: Przepraszam za niekontrolowane napady feelsów i takie tam hahaha Cieszę się, że KrisHo zawładnęło Twoim serduszkiem <3
Jezus Zbawiciel: Na wieki wieków, kpop xD Dzięki wielkie za błogosławieństwo i mam nadzieję, że moc Twoja, a także Siwona i Krisusa będzie mi sprzyjać :P Ohorat baby :P
Park Do-bi: Oj no nie martw się haha można przeczytać też dzień po dodaniu, nie? ^^huhuhu~ wywołuję w ludziach rzadkie odruchy xD Rozumiem Twoją ciocię xD Laptop to zło kradnące życie xD
Marta K:Całkiem dobry plan z tym po kolej hahaha Też bym zjadła loda... najlepiej miętowo-czekoladowego *^* Oj no nie fochaj się na Baeka xD On tylko chciał trochę poprzeszkadzać ^^ Wiesz... ja jeszcze nie powiedziałam, że CHCĘ wstawić +18... po prostu pytałam czytelników o zdanie xD Co ty, Suho jest zbyt nieśmiały na takie akcje xD
fikumikuxd: No właśnie nie bardzo xD Cieszę się, że Ty to zrobiłaś ^^
Neko: waaa~ TAOA ma właściwości łagodzące xD W końcu mówi się, że sztuka łagodzi obyczaje xD No wiesz... "The Art..."... sztuka... nevermind xD
Ami-chan: Jeśli angsty to tylko w one-shotach xD Tak myślę... hahahha Ej no proszę bez hejtów na pana B. xD Hahaha KrisHo nie da się nie kochać, co? ^^ Tru... bez yaoi nie ma życia <3 Uch... szczerze mówiąc nie wiem jak długie będzie TAOA, ale no... DŁUGIE xD  nwm... 30... może 40 rozdziałów? xD
Uśmiercanie postaci nie jest takie trudne haha Krisusie czuję się jak jakiś fejm, bo ciągle mi ktoś mówi, że a to tu, a to tam mnie czytają hahahah komawo <3
płomyczek saviano: Wybacz, że nie ma XiuChena haha mam nadzieję, że Jieun też się nada ^^No już się tak na Yifanku nie wyżywaj :c  JAK TO CI SIĘ TAOA ŚNIŁO?!?! *^* też bym chciała...
Magda Z: Hahaha zawsze powinnaś mi pisać, czego się spodziewasz po tytule, bo jestem ciekawa jak Wy to odczytujecie nie znając treści xD Tytuły zazwyczaj wymyślam na koniec, więc no... eee wgl nie ważne xD Zignoruj haha
Justyna B.A.P: Mam wrażenie, że ludzie ciągle są przeze mnie głodni xD Ja katuję? haha mówisz, masz xD Kissu kissu w wykonaniu KrisHo :P
Wieczny Śpioch: Omo~ cieszę się, że aż taka miłość xD Czyżby KrisHo zawładnęło Twoim serduszkiem? *.*
witness.: Haha nie przejmuj się Unni xD Wm, co czujesz :P Wgl często czytasz moje rozdziały po sprzątaniu w domku... hahaha
nawiedzona: Oj Unni nie martw się ^^ Ja też się często spóźniam, a jeszcze mnie na suchej gałęzi nie powiesiłaś <3 Ważne, że pokochałaś~ Jak możesz tak mówić o OnTae O.O hahaha Ale w sumie pewnie też bym z takimi nie wytrzymała xd Ciekawe czy ten rozdział przebije Sylwestrowy w Twoim rankingu xD Nie przejmuj się komentarzem, bo jak zawsze jest cudowny <3
kiler of dreams: Ach dziękuję <3 ^^ Jak tylko znajdę chwilę, odpowiem na pytania ^^
Lee Hyo: Yup, Xiu znalazł swoją lepszą połóweczkę xd  Ale XiuChen już się dawno pogodzili :P Albo ja coś przeoczyłam... O.O

Mam nadzieję, że się podobało ^^
XOXO


22 komentarze:

  1. JESTEM PIERWSZA?! YEHET! *3*
    Ach...będę ci teraz dziękować za każdym razem, kochana. :D
    Także dziękuje za ciężką pracę, opłacało się czekanie.
    Ahawharar....rozdział tak mi osłodził wieczór i chyba cały ten tydzień. <3
    (nie wiem co jeszcze powinnam napisać...T_T)
    CZEKAM NA KOLEJNY ROZDZIAŁ!! :DDDDDDD

    OdpowiedzUsuń
  2. .....................................................................................
    Jeżu, czemu ja jestem taka kiepska w pisaniu komentarzy ;___;
    W każdym razie, było sjbjgvbojelsncsnjvbjenzxmnvscmkv <3 <3 <3 i to wszystko pomnóż jeszcze razy tysiąc albo w ogóle milion.
    "Oj Krasnalu noo... Bądź mój i takie tam bzdety, dobrze?"
    Jedna z najlepsiejszych propozycji związku jakie w życiu czytałam~ Serio, a jeszcze dzisiaj z koleżanką dyskutowałyśmy na temat naszego zażenowania, kiedy to pojawia się tekst typu: Bo wiesz, lubię cię, zostaniesz moim chłopakiem/dziewczyną?
    W Twojej wersji brzmi o wiele lepiej.
    I tak. Zdeformowałaś mi twarz.
    I tak. Musiałam dusić feelsy w sobie, bo współlokatorka miała gościa.
    Czuj się winna poprawienia mi humoru i produkcji dodatkowych endorfin dzisiejszego dnia.
    Hwaiting~ <3

    OdpowiedzUsuń
  3. To tak urocze ze baekus dal swojego ukochanego pluszaka channiemu do spania takie to slodkie omomomomo Kocham ICH...,. Oooo fajnie ze ma takich przyjaciół którzy mu zawsze pomoga bd go wspierać i oczywiscie bd mu życie,komplikować bo,nie ma takich przyjaciół,którzy tego nie robia hahahaha Nareszcie Yifan i suho są razem ciekawe co dalej cos pewnie sie zjebie i bd jakieś problemy a po ten wszystko się wyjaśni i juz jestem ciekawe co się stanie żeby po ten,bylo,jeszcze lepiej
    POWODZENIA I WENY<3 slodko ze D.O wytrzyma chwile bez Jongina żeby pomóc przyjacielowi<3<3<3<3

    OdpowiedzUsuń
  4. Okej, nie wiem dlaczego, ale pociłam się czytając ten rozdział. Nie wiem, czy to przez emocje związanie z czytaniem, czy po prostu było mi gorąco. xd

    OdpowiedzUsuń
  5. Mój Drań-Romantyk Yifan jest mega wspaniały i chcę go więcej, w szczególności z Myeonem, któremu (a niech ma!) go oddaję ;) Nie mogę uwierzyć, że musiałam czekać aż 22 rozdziały na to, by w końcu Krisho stało się oficjalne, iiiip! *.*
    Chciałabym napisać o nich coś więcej, ale kurczę, są słodcy, idealni i piękni i chyba zaczynam ich lubić :P
    Jest też rzecz, a właściwie para, której przemilczeć nie mogę - Pandarożec XDD. Oni naprawdę mi się nie widzą, ale Tao, który próbuje pochłonąć twarz Xinga i na odwrót - miażdży i są moją drugą ulubioną parą :D
    Co do pisania czegoś innego niż TAOA - lubię wszystko co napiszesz, zakochałam się w OnTae (jak dla mnie jedyne OTP z SHINee) i w Fallen Angel, ale chyba na więcej będę musiała poczekać ;)
    Pozostaje mi życzyć dużo weny i powodzenia i wytrwałości :D
    Hwaiting! ♥

    OdpowiedzUsuń
  6. Po miliardzie odświeżeń przeglądarki w ciągu minuty, facebook i blogger ogłosili strajk, więc teraz molestuję twojego bloga. xDD Czy tylko ja najpierw czytam twoje odpowiedzi na komentarze, potem przygotowuję się mentalnie na kopa w cztery litery i pochłaniam rozdział?
    Dawka TAOA w ostatni dzień ferii daje takie szczęście jak dwa, długie miesiące wakacji. Dobra muszę trochę pospazmować. Może jednak nie, bo starsza pani w autobusie patrzy się na mnie jak na jakiegoś dzikusa..
    Oficjalne KrisHo.. Moja morda szczerzy się jak małpa na widok banana. Ludzie, idę tańczyć kankana xD Szczerze, to tylko czekałam, aż Baek wyskoczy gdzieś, z jakiś chaszczy, zaśpiewa swoje ‘kkaebsong’, a Yifan będzie miał ochotę skopać mu tyłek. Tak wiem, okrutna jestem XDD Jeszcze tak dyskretnie pokrzyżował plany Krisowi, związane z popcornem, Suho i filmem.
    Wybacz, ale od nadmiaru feelsów, to jest jedyne, co mogę z siebie wykrztusić.
    HWAITING Unni! Jestem ciekawa, jak ja przetrwam do następnej niedzieli <3

    OdpowiedzUsuń
  7. Haha, postaram się . :D
    Co do dzisiejszego tytułu to świtało mi coś że będzie chodzić o Juna lub Yifana. :D No bo kto by tam na chmury paczył.. xD
    Ale w życiu bym nie przypuszczała że oni w końcu się zejdą ! XDDD
    Tak czytałam i szukałam jakiegoś haczyka bo stwierdziłam że to by było zbyt piękne aby było prawdziwe, a tu taka miła niespodzianka. :D
    A ta ich rozmowa końcowa... lol. xDD Ale było to na swój sposób urocze. :)

    No i moje biedne feelsy . xDDD
    Teraz jestem ciekawa co tam szykujesz dalej dla naszych zakochańców. :D
    Weny & chęci do pisania. :3
    Pozdrawiam. :)

    OdpowiedzUsuń
  8. Aaaaa! Tak! Teraz mogę umrzeć xD
    Doczekałam się ich pocałunku i to bez przeszkadzania Baeka \(*3*)/
    Normalnie kłaniam się niczym mały Koreańczyk xD
    No to czekam na dalszą część :3
    Może doczekam się za ileś tam tych rozdziałów +18 ^^
    Weeny~ ♥
    --------------------------
    byłoby mi miło gdybyś wpadła do mnie i wyraziła zdanie co do tego ff :3
    http://hugiesss.blogspot.com/p/blog-page.html
    jeszcze raz weny ♥

    OdpowiedzUsuń
  9. AAAAAAAAAA
    Mimo tego ostrzeżenia ja i tak będę cię oskarżać o moje łzy, feelsy, debilny uśmiech cisnący się na usta...nie wywiniesz się hahahahaha
    Znaczy w tym rozdziale wyraźnie widać, że między Xiuchen jest olrajt, ale to chyba ja jestem taka nieogarnięta i nie zauważyłam, żeby było to gdzieś wyraźnie napisane. Chyba to przesiadywanie Xiu w bibliotece odebrałam tak, jak nie powinnam, i teraz to widzę. Po prostu dla mua dopiero teraz wyjaśniło się, że Minseok po prostu się zakochał i w bibliotece siedział z dziewczyną, a nie dlatego, że jego relacje z Jongdae nie miały się dobrze. Just...chyba głupia jestem i tyle xd
    I bardzo się cieszę, że wprowadziłaś w tym opowiadaniu jakieś heteroseksualne postaci i ich partnerów, to tworzy równowagę ^^ bardzo zgrabnie to teraz wszystko do siebie pasuje ^^
    Yah, moje serce się raduje, widząc, jak Krisho pięknie kwitnie, a nastawienie Suho na szczęście się zmieniło. Zakochany i szczęśliwy Yifan, śmielszy Myeonnie, który chyba wreszcie odzyskuje zaufanie do Krisa - szlaleję z Krisho feelsów. Znowu. XDDDD
    Aaaa...skąd ja wiedziałam, że Baek w pełni okaże swój "wredny ułamek"...i kkaebsong...nie mogę...tak bardzo on...
    Dobradobra, mam małe pytanie: co z Amber? Oprócz okazjonalnych wspominek o niej nie przypominam sobie czegokolwiek więcej z jej udziałem, a jeśli jest najlepsiejszą frendką Krisa, to fajnie by było, jakby dostała jakąś większą rolę w tej historii ^^ może Yifan poznałby ją z $uszki, jak teraz wszystko się między nimi układa? I tak samo byłoby z dziewczynami Xiuchen, może chłopaczki z homo kółeczka ujawnią swoje nastawienie do nich? Strasznie jestem ciekawa, jak to wszystko się u nich przedstawia, więc baardzo bym się ucieszyła, gdybyś choć w małym stopniu wprowadziła jakieś kobitki do tego opowiadania ;w;
    Weny życzę :3

    OdpowiedzUsuń
  10. KrisHo przejęło całkowitą kontrole nad moim sercem.


    Nawet nie zdajesz sobie sprawy jak potrafisz uszczęśliwić człowieka dodając kolejny rozdział. Mój uśmiech, który do tej pory nie schodzi mi z buzi, jest tego idealnym potwierdzeniem. Matko Kris i Junmyeon razem, już tak oficjalnie.
    Dlaczego oni razem są tak przeokropnie słodcy i uroczy? Taki prosty moment, codzienna sytuacja, bez wielkich słów i obietnic i „Oj Krasnalu noo… Bądź mój”. To całkowicie podbiło moje serce. Pomijając dalszą wypowiedz Yifana, to było takie w jego stylu.
    Baekhyun to taki diabeł ukryty w małym ciele. Rozumiem, że czuje się w obowiązku chronić swojego przyjaciela, ale matko boska ile można? Jestem pełna podziwu dla Yifana, że trzyma jako tako swoje nerwy na wodzy. A niech się te marne istoty patrzą, niech wiedzą co to miłość <3 Umierałam z żalu, że to ostatnie godzinny moich ferii i jutro znów muszę się zmierzyć z rzeczywistością (i niemieckim), ale zdecydowanie mój humor się poprawił i coś czuje, że jutro będę trochę nadpobudliwa, prawdopodobnie ja Chan po czekoladzie : )
    Pozdrawiam cieplutko : )

    OdpowiedzUsuń
  11. O Chryste Panie! ♥
    Przez Ciebie nie pozbędę się tak łatwo motylków w brzuszku, a miałam iść zaraz spać. Liczę, że będę mieć przyjemny sen przez to.~
    Coraz bardziej zaczyna mi się całe te opowiadanie podobać, z każdym rozdziałem coraz bardziej, coraz lepiej się czyta i przyjemniej przede wszystkim.
    Uwielbiam takie romansidła, nieprzesadzone słodkości, cukierki i wredotę przyjaciół.~ ♥
    Życzę dalszej weny.~

    OdpowiedzUsuń
  12. Wybacz, że dawno nie komentowałam ale klasa maturalna i takie tam. Jeśli chodzi o rozdział to... CUDOWNY! Jezu jak ja długo na to czekałam. Suho taki uroczy a Kris... no nie wiem co powiedzieć. Baek zły człowiek! No jak tak można przeszkadzać w takich momentach, no ja się pytam jak!? Wyobrażam już sobie reakcję reszty jak chłopcy wejdą na stołówkę. Mam nadzieję że opiszesz to. Jeszcze raz przepraszam i życzę weny. ;)



    Ps. Ile zostało jeszcze rozdziałów?

    OdpowiedzUsuń
  13. Wreszcie, wreszcie coś między nimi bardziej się dzieje~~~~♥
    Ty zły człowieku, już chciałam ryczeć, że mi się gęba szczerzy i rodzina się na mnie dziwnie patrzy, ale nie, musiałaś to dopisać, nie? XD
    ...Teraz tak sobie uświadomiłam, że jeśli to się skończy to ja chyba nie przeżyje ;_____;
    Więc nie kończ, co? XD
    Jezu, Baek mnie rozwala xddd
    Super rozdział~~~ Weny~!

    OdpowiedzUsuń
  14. No w końcu ta dwójka się za siebie wzięła! W sumie to tylko dziękować Yi Fan - no i może jeszcze tak troszeczkę Suho? :D - za te pierwsze kroki! Gdyby nie on, to nie doszłoby do tych już bezwstydnych całusów i faktu, że oficjalnie są parą.! ^^ Przecie on życie narażał, kiedy chciał pocałować, czy przytulić tego swojego zwierzaka, który w każdej chwili mógł go pogryźć, wydłubać, oczy, czy rozszarpać na strzępy! haha. xD
    No, ale jak widać, udało mu się poskromić tego małego i wrednego lwa. XD
    Baekhyun.. jak mam się na niego nie złościć, skoro ciągle wtrynia nosek, gdzie nie trzeba? ;.; Najpierw wręcz pchał ich w swoje ramiona, a teraz bezwstydnie próbuje im przeszkadzać. Nie dobry oppa! ;.;
    Co do sceny +18, no wiem, że nie napisałaś, że wstawisz, tylko chciałaś znać opinię innych. No, ale patrząc na sondę i fakt, że wiele osób również by ja chciało, mogłabyś wstawić, hue hue. :3 To tylko mała sugestia od eonni. ^^
    Rozdział mi się podobał, a nawet bardzo. Nie ukrywam, że mój żołądek wywracał się o 360 stopni, jak czytałam tą uroczą akcję z lasem. To było takie mega urocze. ^^ Ciekawa jestem, jak zareaguje reszta społeczności na ich związek. :D Na pewno, jak to ludzie, jedni będą patrzeć się z zachwytem, inni z obrazą, bądź też obojętnie. XD No, a ich paczka, to tam chyba wybuchnie z szoku na tę wieść, że wielki pan Fan. chodzi z Suho za RĘKĘ! Hahaha, już nie mogę sie doczekać kolejnego, huhe hue. ;D Wenyy Makne! <3 ;*

    OdpowiedzUsuń
  15. W końcu są razem :D Teraz do końca dnia będę mieć banana na twarzy xd To chyba będzie mój ulubiony rozdział <3 Weny ~
    Yumi

    OdpowiedzUsuń
  16. Yey, skończyłam wcześniej zajęcia więc jestem wcześniej w domu i mogę nadrobić zaległości~! Już wczoraj chciałam przeczytać, ale na etyce komputer mi sie zepsuł o.o Potem jakoś udało mi się go naprawić z moimi podstawowymi informacjami jak to zrobić xd No ale teraz mam czas więc staram się jak najwięcej nadrobić~
    W sumie rozdział nie był wyjątkowo długi, albo mi się go tak szybko czytało, ale dość sporo sie wydarzyło. Między innymi sie zeszli, co mnie chyba najbardziej cieszy ;3 Ale pewnie zdziwie cie, jeśli powiem, że nadal część z sylwestra bardziej mi się podobała. Albo po prostu nie doszła nadal do mnie wiadomość, że w końcu sie zeszli i Kris postanowił ujawnić ich przed wszystkimi.. Pewnie to przyjdzie z czasem ;3 W sumie bardzo mi poprawił humor ten rozdział, tym bardziej, że dzisiajszy dzień to istna masakra, a w klasie była ciężka atmosfera .___. Dlatego tak przyjemnie sie zrelaksowałam czytając. No i czekam na seksy Suho i Krisa, bo wygrały w ankiecie i raczej niedługo do tego dojdzie ;3 Dlatego czekam, czekam i życzę weny~!

    OdpowiedzUsuń
  17. Łii w końcu są razem
    Idę odtańczyć taniec szczęścia xDD

    OdpowiedzUsuń
  18. KOCHAM <3 KYAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAA <3
    nareszcie, nareszcie nareszcie <3
    w ogóle Channie z tygryskiem <3 awwwwwwwwww <3 rozczuliło mnie to i sprawiło,ze kocham go jeszcze bardziej <333

    nie ma człowieka dwa dni w domu a tutaj od razu rozdział <333333 no MAGIA :D
    oczywiscie, że SZTUKA ;D i Twoja ma właściwości łagodzące <3
    no to ja czekam na dalsze części :D
    buziaki!
    ( Pozdrowienia od ekipy Sehun Team ;D /Kkaeb song ;D )

    OdpowiedzUsuń
  19. PRZEPRASZAM , ŻE KOMENTUJE TAK PÓŻNO ;/
    Tyle nauki to ja jeszcze nigdy nie miałam , ale rozumiem testy już za półtora miesiąca , a ja jeszcze w ógóle nie zaczęłam się uczyć . Powinnam prawda ? Bo mnie nifdzie nie przyjmą ;o , a tego to ja nie chcę : D
    Cieszę się , że nie uśmiercisz nikogo w tym opowiadaniu < 3
    Co do one-shotów angstów ... no nie wiem . Jeśli masz taką ochotę napisać coś takiego to pisz : D Ale wara mi z ANGSTEM od tego opowiadania < 3
    Czekaj zbiorę wene na tego komentarza XD
    O wiem ! MAŁO KAISOO :o , ale opowiadanie jest o Krisho więc ci wybaczam :D
    Kocham Chanyeola za tę słodką scene na dywanie < 3 Ostatnio jak byłam w sklepie to właśnie widziałam maskotkę tygrysa i pomyślałam o twoim ficku < 3
    Zamorduję Becona ... No serio ? Tak cała 10 na chate kiedy oni oglądają jakiś fil wtuleni w siebie ? To jest takie słodkie , że zaraz normalnie się rozpłyne . Jak czekolada Ahh ; 3
    MI SIĘ ŚNIŁO CZY ONI SĄ RAZEM ?! Boże moje serce zaraz eksploduje *---*
    Tak bardzo truu love < 3
    Zawsze wiedziałam , że Kris ma w sobię duszę romantyka . Każdy drań ma w sobie serce i potrafi kochać < 3
    A co do Xiumina i Chena to KAŻDY HETERO JEST HETRO DO 6 PIWA XD
    Moje feelsy już ekspolodowały bo nie wiem jak ubrać w słow to co chcę przekazać .
    Dobra koniec dziamgolenia XD
    Kocham cię Unni < 3
    OHORAT < 3
    HWAITING !

    OdpowiedzUsuń
  20. Wiesz, dlaczego zawsze sprzątam? Bo od września trwa u mnie remont, więc siłą rzeczy zawsze znajdzie się coś do posprzątania xd na szczęście już dobiegł końca i teraz jedynie niewielkie poprawki i ogólne ogarnianie. Dzisiaj na przykład przeczytałam z samego rana ten rozdział :D no ale mniejsza z tym.. Baekhyun, jak cię kocham bestio, tak jesteś tak wredną małpą, że mało takich na świecie! Czemu przeszkodzili im? Ja wiem, ze fajnie jest powkurzać zakochane pary, bo sama mam tendencję do psucia romantycznych nastrojów, ale no... Suho i Kris muszą się dotrzeć i nie wolno zakłócać im spokoju! Na szczęście potem znaleźli swój azyl i awww! Trzymali się za ręce! Jestem ciekawa reakcji reszty chłopaków i uczniów ^^ czuję, że będą jaja!

    OdpowiedzUsuń
  21. Ojeju! Czytałam to czekając na swoje zamówienie w kfc, ale to było parę dni temu i totalnie zapomniałam skomentować! Choć to moje lepiej, bo tamten komentarz składał się ze zwykłego nieogarniętego feelsa~ Nawet nie wiesz, jak się cieszę, że mój Kris aka Idiota łamane na Ciota (o, zrymowało się!) ciąglę nie stracił tych jaj i wreszcie przekonał do siebie (ale tak całkowicie) naszego słodkiego Krasnlka *w* Chociaż, ja nadal jestem za TaoRisem. Ale dobra! To był przecudny, przesłodki i najcudowniejszy rozdział na świecie, jeju, nie mogłam się doczekać tego momentu i wymyślałam tysiące scenariuszy na to, czy w końcu będą razem i jak się zejdą i w ogóle. No, cieszę się, że mnie odciążyłaś (trochę to dziwnie zabrzmiało, nevermind) i mogę w całkowitym spokoju fangirlować~ Taki cudowny BaekYeol na początku, jejuś, nie dziwię się, że to moje OTP w EXO. Oni są mega, mega cudni kjdkjdijdnowlnjcoic. A jak sobie wyobraziłam takiego Yeola śpiącego na dywaniku z miśkiem... JEJUŚ *_* Cukrzyca po prostu! Och, chyba bym oddała wszystkie żelki za zobaczenie takiego obrazka..... A Baek taka wredna suka tutaj! Normalnie idealnie pasuje do mojego wyobrażenia Baekhyuna ;w; Przeżyję brak XiuChena, jeśli ta (jak jej tam?)... A Jieun (musiałam podjechać trochę na górę, bo ma takie dziwne imię :D) okaże się mega fajną laską. I ma być śliczniutką, milutką, zasługującą na mojego Baoziego azjatką!

    Ja kończę. Weny!
    xx

    OdpowiedzUsuń