Pudełko pełne wspomnień

   Minęło już sporo czasu odkąd ktokolwiek zaglądał do schowanego na dnie szafy pudełka po butach. Dla kogokolwiek byłby to pewnie bezużyteczny kawałek tektury, ale nie dla Lee Taemina. Dla niego to zwykłe szare pudełko było świętością. To w nim zachowane zostały wszystkie najpiękniejsze momenty z jego życia.
   Delikatnie postawił pudełko na dużym, dwuosobowym łóżku i wygodnie rozsiadł się na materacu. Żałował, że już od prawie tygodnia musiał spać sam, ale tak to jest kiedy twój narzeczony pracuje w dużej firmie. Od początku wiedział, że będzie musiał pogodzić się z wyjazdami służbowymi ukochanego, ale to wcale nie sprawiało, że mniej tęsknił.
   Ostrożnie zdjął z pudełka wieko i uśmiechnął się widząc przeróżne skrawki papieru, zdjęcia, zasuszoną różę i jeszcze kilka bardzo ważnych dla niego drobiazgów. Zawsze, gdy zaglądał do pudełka, zastanawiał się jakim cudem skrawek kartki z zeszytu może dla niego znaczyć tak wiele, natomiast dla innej osoby może być zwykłym śmieciem nadającym się do utylizacji. Najwyraźniej zakochani łatwo przywiązywali się do pamiątek. Taemin miał swoich dość pokaźną kolekcję.
   Ostrożnie wyciągnął pogiętą laurkę wykonaną dziecięcą ręką. Uśmiechnął się rozmarzony, przyciskając kartkę do piersi. Jego pierwsza walentynka - dostał ją już w podstawówce. Pamiętał, że do tej chwili nikomu nie zdradził od kogo była, pomimo że kilkoro jego znajomych z dzieciństwa, jak na przykład Jongin już dawno się domyślili. To taki jego mały sekret.
   Śmiejąc się cicho, spojrzał na zdjęcie z jakiegoś balu przebierańców. On ubrany w strój samuraja, obok Jongin jako Indianin i Jinki - doktor.
   Jinki...
   Taemin pogładził opuszkiem palca wizerunek chłopców ze zdjęcia. Wyglądali tak uroczo.
   Przeglądając kolejne zdjęcia zauważył, że było na nich coraz więcej dorastających chłopców. Powoli pojawiali się Jonghyun, któremu potem towarzyszyła urocza szatynka, Key z CL - nierozłączne rodzeństwo, do którego praktycznie nikt nie zwracał się po imieniu, bliźniaki Sehun i Luhan, a także Minho, aktualnie strzelający gole w reprezentacji Korei.
   Pod wszystkimi zdjęciami znajdowała się trochę pogięta i postrzępiona z jednej strony kartka z zeszytu. Niby nic nie znaczący kawałek papieru, a dla Taemina był niemalże wszystkim. Z uśmiechem rozłożył liścik przypominając sobie okoliczności, w jakich go dostał. Trzymając go mógł się niemal poczuć jak tamtego dnia w drugiej klasie liceum. To były niezaprzeczalnie najpiękniejsze Walentynki w jego życiu.
   Łzy zbierały mu się w kącikach oczu, gdy przebiegał wzrokiem po kolejnych linijkach listu. Pismo, które znał już od tak dawna sprawiało, że tęsknił jeszcze bardziej, ale nie mógł nic na to poradzić.

   Kochany Taeminnie!
   Już dawno chciałem wyznać co czuję, ale wiesz? Bałem się. Może nie tego, że zniszczę naszą przyjaźń czy coś, bo wiem, że nie odwróciłbyś się ode mnie z tak błahego powodu, mam rację?
   Pamiętasz, kiedy w przedszkolu dałem Ci tą walentynkę? Wyglądała jakbym ją przeżuł i wypluł, ale była szczera. Już wtedy byłeś dla mnie kimś ważnym, mimo że nie zdawałem sobie z tego sprawy. Teraz już wiem, że Cię kocham. Tak...
   Nie chcę Cię do niczego zmuszać. Nie lituj się nade mną tylko powiedz mi jak to odbierasz, dobrze? Chciałbym żebyśmy zawsze byli przyjaciółmi i nie ważne czy przyjmiesz moje uczucia czy je odrzucisz. Nie chcę żebyś czuł presję. Po prostu... spotkajmy się i porozmawiajmy o tym.
   Twój Jinki.

   Taemin złożył starannie liścik przypominając sobie, co nastąpiło potem. Pamiętał, że był wtedy szczęśliwy jak nigdy. Kiedy tylko znalazł Jinkiego, rzucił mu się na szyję krzycząc, że jest głupi i za długo się ukrywał.
   Nigdy jakoś szczególnie nie przejmowali się opinią ludzi, więc i oni po pewnym czasie przywykli do ich związku. Taemin i Jinki nawet poszli razem na bal szkolny, trafili na tą samą uczelnię aczkolwiek na inne kierunki i zamieszkali razem w akademiku. Studenckie lata były najlepszym okresem w życiu Taemina. Z każdym dniem czuł, że zakochuje się w Jinkim jeszcze bardziej. Czasem wydawało mu się, że to aż niemożliwe żeby darzyć kogoś aż takim uczuciem.
   Wyciągnął z pudełka zasuszoną różę, czując że na jego policzki wkrada się delikatny rumieniec. Cały ich akademicki pokój usłany był płatkami, a kwiaty stały w wazonie przy łóżku, gdy kochali się po raz pierwszy. Wszystko działo się powoli, Jinki był delikatny i czuły, a Taemin zamienił się w jeden wielki kłębek uczuć.
   Z westchnieniem włożył wszystkie drobiazgi z powrotem do pudełka i schował je na dno szafy. W tym samym momencie poczuł na ramionach silny uścisk i wrzasnął przestraszony. Błyskawicznie odwrócił się, gotowy zaatakować intruza i odetchnął widząc przed sobą twarz narzeczonego. Tak, narzeczonego. Jinki oświadczył mu się zaraz po tym jak znalazł pracę i przeprowadzili się do ich przytulnego mieszkanka na obrzeżach Seulu.
   - Znów przeglądałeś pamiątki? - Jinki pocałował Taemina w nos, uśmiechając się czule. Nawet nie wiedział, że może tak za nim tęsknić.
   - Wróciłeś wcześniej...
   - Mogę wrócić do Szanghaju jeśli wolisz. - zachichotał w odpowiedzi mężczyzna.
   - Nie! - krzyknął Taemin wtulając się w bok ukochanego. - Po prostu się zdziwiłem, że już jesteś. Jak przekonałeś szefa, co?
   - Nie było trudno. Jego córka przyprowadza dziś swojego pierwszego chłopaka na obiad, więc chciał przy tym być. Nawet nie wiem kiedy mała Sulli tak urosła. Poza tym stęskniłem się, wiesz? I chciałem z tobą spędzić Walentynki. - Jinki uśmiechnął się szarmancko i podniósł się, by pomóc wstać narzeczonemu.
   - To już dziś? - Taemin uderzył się dłonią w czoło. Jak mógł zapomnieć o tak ważnym dniu?
   - Zapraszam cię na kolację i nawet nie waż się odmówić. Twoja matka kazał mi się tobą dobrze zajmować i nie mogę pozwolić żebyś cierpiał z powodu pominiętych Walentynek. - Jinki wydawał się wyjątkowo poważny, ale w oczach igrały mu psotne iskierki. Taemin miał przez to wrażenie, że cofa się w czasie do momentu, kiedy ukochany zapraszał go na pierwszą randkę.
   - No skoro wysuwasz takie argumenty...
   Jinki uśmiechnął się, czując że w tej chwili nie potrzeba mu nic więcej do szczęścia. Widok roześmianej buzi ukochanego potrafił sprawić, że nawet najgorsze chwile były znośne.
   - Taeminnie... - Jinki ułożył dłonie na talii narzeczonego i przyciągnął go bliżej. - Wiesz, że cię kocham? Bardziej niż cokolwiek na świecie. - Delikatnie musnął wargi chłopaka i uśmiechnął się, widząc radość w jego oczach.

   - Wszystkiego najlepszego z okazji Walentynek, Jinki. -mruknął Taemin, wtulając się w ukochanego. Miał nadzieję, że do jego pudełka wciąż będą trafiać nowe pamiątki. Chciał być przy boku tego mężczyzny już na zawsze.

*~*~*

Hej wszystkim~!
To taka miniaturka z okazji Walentynek <3 Wiecie, że kocham Was wszystkich? ^^ Dlatego właśnie podrzucam OnTae <3
Cóż... pozostaje mi chyba tylko wszem i wobec ogłosić, że zaczynam ferie~
Co do pojawienia się TAOA XXI to prawdopodobnie w tygodniu, bo w weekend baluję ^^ 
Do następnego!
Saranghae~
XOXO

13 komentarzy:

  1. Ojacie <3 jaki uroczy OnTae <333
    i jaki miły walentynkowy prezent^^

    W taki razie po takie dawce słodyczy w oneshocie oczekuję na kolejne TAOA :D
    buziaki ! i wzystkiego naj z okazji walentynek! :))

    OdpowiedzUsuń
  2. Koffa,m koffam ONTAE a to jeszcze takie slodke nie niemoge padne i nie wstaje DO nastepnego TAOA powodzenia i weny i Happy valentin Day

    OdpowiedzUsuń
  3. A tak się zastanawiałam czy unni doda coś na Walentynki. Więc OnTae, kurczak z mlekiem bananowym (wybacz, plotę bzdury. Efekt ferii zimowych). Tak bardzo nie lubię tego święta, ale chyba zmienię zdanie, jak ludzie dodają tego dnia, takie słodycze <3
    Czekam na TAOA, miłej zabawy i wesołych walentynek unnie. :D

    OdpowiedzUsuń
  4. Uwielbiam OnTae i to wyżej zrobiło mi dzień. Słodko, dużo wspomnień i puchaty związek *.*
    Czekam na TAOA i dużo weny życzę :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Jakie to urocze ^^ pomimo że OnTae nie należy do moich ulubionych pairingów, to jakoś lubię czytać o nich u ciebie na blogu :) walentynki walentynkami, ale fajnie, że Jinki przyjechał do swojego ukochanego, nawet nie po to, żeby spędzić z nim akurat ten dzień, ale po prostu... żeby być. Och, chyba jeszcze do końca się nie obudziłam, ale to jedyna chwila w ciągu dnia, kiedy mogę spokojnie usiąść i poczytać rozdziały na innych blogach ;_;

    OdpowiedzUsuń
  6. Jejku, jak dawno nie czytałam twojego OnTae, Unni! Wiesz jak sie cieszę, że w końcu napisałaś?^^ To było boskie*-* Króciutkie, ale jak miło się czytało^^ Drobny gest, a jednak umilił mi ten dzień c: Jinki taki jsbdkfj*^* I Taemin, i to pudełko^^ Strasznie fajny pomysł:)
    Weny, Unni<3
    Twoją Yuri~^^

    OdpowiedzUsuń
  7. Ajajajajajajajaj.... Jakie szłodkie. *_* Uwielbiam. <3 ~Yumiko.

    OdpowiedzUsuń
  8. Czy ja już Ci wspominałam, jak ja to uwielbiam czytać OnTae spod twoich palców? :O Jak nie to piszę Ci teraz! Po przeczytaniu Fantazji, wręcz polubiłam ten paring (w sumie, to ja tam lubię wszystkie czytać, haha xD) Serio, czytając go, wręcz wróciłam myślami do F. Jejka, to opoko było mega słodkie i cudne. ^^
    No, ale skoro masz teraz feriosy, to zapewne niedługo coś się pojawi, huhu! ^^

    OdpowiedzUsuń
  9. stęskniłam się za Ontae w twoim wykonaniu, ale nareszcie jest! Słodki one shot, wyobraziłam sobie Taemina siedzącego i przeglądającego te wszystkie rzeczy z którymi ma tyle wspomnień, uroczee i Jinki który specjalnie przyjechał wcześniej by spędzić z nim walentynki, cud, miód i orzeszki *o*

    OdpowiedzUsuń
  10. Ja się chyba przerzucam na OnTaeizm, naprawdę! Przeczytałam w ciągu ostatnich dwóch miesięcy więcej OnTae niż całego 2mina w swoim yaoistycznym, lśniącym pożyciu. Było tak uroczo! Chociaż z początku myślałam, że nie będzie tak fajnie (czyt. nie będzie happy endu), ale jednak! Jak ja bym chciała dla siebie takiego Jinkiego no :(

    Przepraszam, że w ogóle nie komentuję. Nie mam gdzie i jak, mój komputer kopnął w kalendarz, a internet z tego powodu się powiesił. Ale czytam wszystko, jak tylko złapię wifi, tylko nie komentuję, bo na moim smartfonie to cholery można dostać pisząc esemesa, a co dopiero komentując :/ Jak będę miała jakieś możliwości, to będę komentować, obiecuję :( A co do TAOA to powiem, że Kris wreszcie posiadł jaja, brawo Smoczku, jesteśmy dumni ;-;

    xx

    OdpowiedzUsuń
  11. Słooooodkiee <3 takie jak samo Ontae ;w;

    OdpowiedzUsuń
  12. Jakie to było urocze~
    Nawet nie wiesz, jak tęskniłam za twoim OnTae. Tak mocno ;;
    Sam one-shot był taki rozkoszny i czytam go już chyba trzeci raz, bo jest taki uroczy~
    Wszystkie wspomnienia, walentynka od Jinkiego, którą Taemin dostał w przedszkolu... to wszystko sprawiło, że jestem jedną, wielką chodzącą kupką dzikich feelsów~
    Mam nadzieję, że już niedługo doczekam się jakiegoś długiego opowiadania o OnTae, a nie tylko wzmiankę o nich w TAOA ♥
    Hwaiting~

    OdpowiedzUsuń