The Art of Attraction V

Szpiegowanie


Miłość to jakieś nie wiadomo co, przychodzące nie wiadomo skąd i nie wiadomo jak, i sprawiające ból nie wiadomo dlaczego.


   Kris stał nonszalancko oparty o ścianę szkolnego korytarza i skonfundowany wpatrywał się w tył głowy niższego chłopaka. Przez to, co stało się w weekend nie potrafił spojrzeć na niego, nie widząc zupełnie czegoś innego. Czuł, że skronie delikatnie pulsują od powstrzymywanych wspomnień.
   Junmyeona otoczyła grupka znajomych, w tym Tao. To trochę krzywdzące, bo wystarczyło, że Panda wreszcie spotkał swojego księcia na białym rumaku (w tym wypadku mało rozgarniętego gościa o zadatkach na psychoanalityka) i już zapomniał o starym kumplu. Mimo wszystko Tao też nie był priorytetem Krisa, przynajmniej przez ostatni weekend. Jego myśli zajmowały zupełnie inne sprawy. W sumie to bardziej jedno wydarzenie, ale nie chciał się rozdrabniać. W jego głowie w kółko, i wciąż, i po raz kolejny ukazywało się półnagie ciało Junmyeona. Mlecznobiała skóra po której spływały drobne, przezroczyste kropelki krystalicznie czystej wody. Cudowna ha-dwa-o kreśląca lśniące dróżki znikające w materiale obcisłych spodni. Kris zdecydowanie czuł się jak pedofil, kiedy o tym myślał. Niby byli w tym samym wieku, ale Suho wyglądał jak dzieciak. Dodatkowo Kris czuł się dziwnie skrępowany patrząc na niego, gdy obaj wiedzieli, co wydarzyło się w weekend. To prawie tak, jak podglądać jakiegoś dzieciaka z podstawówki. Właśnie dlatego nie powinien był wchodzić bez pukania do tej cholernej łazienki.
   Starał się jak tylko mógł powstrzymać te wszystkie wspomnienia, ale to wcale nie było proste. Walczył jak dzikie zwierzę... do momentu kiedy Suho spojrzał na niego przez ramię nie mając pojęcia, że mniej więcej od piętnastu minut Kris wpatruje się w niego z przeciwległego końca korytarza. Twarz YiFana wyrażała głębokie zamyślenie, ewentualnie gniew. Wszystko przez te zmarszczone brwi. Junmyeon czym prędzej odwrócił się do przyjaciół chcąc ukryć rumieniec. Czuł się niezręcznie. W końcu Kris widział go półnagiego. Przecież nie miał w zwyczaju pokazywać się bez koszulki po prysznicu gościom, których zasadniczo nie lubił.
   YiFan kompletnie odpłynął. Poszybował w te rejony mózgu, które najbardziej go przerażały. Mentalna szufladka z napisem 'Krasnal' otworzyła się i odwrotu nie było. Wciąż nie wiedział co go do cholery podkusiło, żeby wpadać wcześniej. W weekend dom Suho był cichy i to było przerażające. Mimo wszystko wszedł po schodach na górę, a że usłyszał szum wody w łazience to inteligentnie skierował się w tamtą stronę. Z impetem otworzył drzwi i stanął jak wryty widząc Junmyeona wycierającego ręcznikiem mokre włosy. Całe szczęście, że miał na sobie rurki. Co prawda rozpięte i opuszczone nisko na biodrach, ale miał.
   Kris zamrugał kilkakrotnie oczyma nie bardzo wiedząc co ma ze sobą zrobić. Teoretycznie powinien wyjść i udawać, że nic się nie stało, ale jego mózg nie działał zbyt dobrze. Racjonalne myślenie poszło sobie pobiegać po ślicznej zielonej łączce.
   Gdyby Suho nie podniósł wzroku, najpewniej skończyłby się w spokoju ducha ubierać i pomyślał, że Kris wszedł sekundę po tym, jak koszulka zakryła jego nagi tors. Tylko, że niestety nie był jasnowidzem i tknięty jakimś dziwnym przeczuciem spojrzał w stronę wejścia.
   Pech chciał, że Kris jakoś nie potrafił znikać jak za dotknięciem czarodziejskiej różdżki. Co miał zrobić biedny Junmyeon widząc intruza we własnej łazience (kto wie, jak długo Kris go podglądał)? Jak każdy normalny, przestraszony człowiek zaczął drzeć się jakby co najmniej żywcem obdzierali go ze skóry. Dopiero to jakoś otrzeźwiło YiFana, który kierowany bezwładnością umysłu również zaczął krzyczeć. Niczym strzała wypadł z łazienki zatrzaskując za sobą białe drzwi, o które po chwili się oparł.
   Nie wiadomo skąd przez korytarz na piętrze przebiegły drące się w niebo głosy bliźniaki, a po chwili w całym domu zapadła błoga cisza. Może w tamtej chwili w umyśle Krisa powinny pojawić się śladowe ilości wyrzutów sumienia, ale zamiast tego w jego głowie odbijało się echem tylko jedno pytanie...
   Co tu się do cholery jasnej działo?!
   Baekhyun spojrzał zaciekawiony w kierunku, w którym jeszcze chwilę temu patrzył Suho i uśmiechnął się chytrze. Coś musiało być na rzeczy skoro ten nadęty Pan Aspołeczny gapił się w ścianę z dziwnym wyrazem twarzy, a na policzkach Junmyeona różowiły się delikatnie dwa słodkie kółeczka.
   - Suho, znów ćwiczyliście z Krisem w weekend scenkę na angielski? - Spytał niby to niewinnym głosikiem Baek. Jego przyjaciel tylko kiwnął głową zaciskając dłonie w pięści. - Czemu patrzy się na ciebie jakby chciał ci przyłożyć?
   - Dupek wlazł mi do łazienki jak się ubierałem po prysznicu! - warknął wściekły.
   - Wu Aspołeczny YiFan widział cię nago?! - Xiuminowi mało oczy z orbit nie wypadły, tak je wytrzeszczał, a Luhanowi samoistnie opadła szczęka, a wraz z nią zawartość ust. Piękna plama z pomarańczowego soku ozdobiła podłogę, a Lulu wciąż nie wiedział, że po jego brodzie ściekają ostatnie kropelki napoju.
   Sehun westchnął cierpiętniczo i sięgnął do kieszeni, by po chwili wygrzebać z niej jakąś zużytą chusteczkę. Troskliwie otarł brodę blondyna przez przypadek zostawiając na niej jakiś niebieski ślad (sam nie wiedział do czego wcześniej używał tej chusteczki). Wzruszył ramionami stwierdzając, że zawsze lepsza błękitna smuga niż cieknący sok.
   - No... nie tak do końca nago, bo zdążyłem włożyć spodnie, co wcale nie sprawia, że nie jest zboczeńcem, pedofilem, idiotą... - prawdopodobnie Suho mógłby wymieniać epitety opisujące Krisa jeszcze dłużej, gdyby nie dziki pisk Xiumina.
   - Chen czy ty to widzisz?! Key właśnie wychodzi ze szkoły! Chodź, trzeba ich wreszcie przyłapać! - Minseok chwycił nadgarstek Jongdae i niczym strzała popędził do wyjścia ze szkoły ciągnąc za sobą kumpla. Biedny Chen o mało nie stracił ramienia. Gdyby nie to, że w zasadzie skończyli już lekcje, pewnie Xiu pobiegłby za wychowawcą sam, a w dłoniach dzierżyłby wyrwaną ze stawu rękę chłopaka.
   Gdy tylko Jongdae zauważył, że Key nie poszedł w tą stronę co zwykle, od razu nabrał ochoty na współpracę z Xiu. Może wreszcie udowodnią wszystkim, że facet od wuefu i anglista są w ukrywanym związku partnerskim (ostatnio na palcu Key pojawił się pierścionek przypominający obrączkę). Co to byłby za skandal! Redaktorzy szkolnej gazetki biliby im pokłony za "anonimowe" informacje. Może nawet któraś z dziewczyn piszących o szkolnych plotkach dałaby się zaprosić na świąteczną dyskotekę? W końcu to już za tydzień (potem już tylko Boże Narodzenie), a on dalej nie miał z kim iść. Nie to, żeby każdy miał parę, prawdopodobnie siedemdziesiąt procent populacji szkolnej szła jako single.
   Xiumin wyciągnął z plecaka dwie pary przeciwsłonecznych okularów, po czym podał jedne Chenowi. Założyli je na nosy naśladując tajnych agentów po czym obaj wybuchnęli głośnym śmiechem. No bo jak tu się nie śmiać, kiedy w środku zimy śledzi się wychowawcę mając okulary przeciwsłoneczne na nosie?
   Chodzili za Key ponad pół godziny, a Key nadal nie spotkał się z Jonghyunem. Oczywiście pierwszą logiczną myślą na jaką wpadli było to, że Kibum się zorientował, że go śledzą i chce ich zmylić. No przecież nikt o zdrowych zmysłach nie wpadłby na to, że facet po prostu załatwia jakieś tam sprawy.
   Mimo wszystko szpiedzy się nie poddali, co to to nie! Postanowili jedynie zmienić taktykę. Postanowili, to jednak za dużo powiedziane. Taktyka sama się zmieniła w momencie, gdy najzwyczajniej w świecie zgubili Key. Wszystko przez Xiumina, który musiał, po prostu musiał wejść do tej cholernej cukierni i kupić tego cholernego pączka, bo BYŁ GŁODNY. Chen był zły, bo przez to, że Minseok nie mógł wytrzymać jeszcze chwili bez jedzenia, jego szansa na randkę z jedną z redaktorek bezpowrotnie legła w gruzach.
   Szli w ciszy zaśnieżonymi, oświetlonymi latarniami uliczkami Seulu. Chen wściekle kopał bryłkę lodu, a Xiumin z błogim wyrazem twarzy zajadał się pączkiem. Drobny śnieg opadał leniwie na zmarznięte chodniki sprawiając, że całe miasto wydawało się jakby ciche i spokojne.
   Powoli skierowali się w stronę parku (chcieli skrócić drogę do swojego bloku). Gdzieś w tle słychać było jakąś wesołą kolędę, a obok nich właśnie przeszła starsza pani z pieskiem w śmiesznym czerwonym kubraczku. Xiumin zachichotał cicho zakrywając usta ukrytą w rękawie kurtki dłonią. Chen natomiast schylił się niby to podnosząc czapkę, ale tak naprawdę uformował sporych rozmiarów śnieżną pigułę, którą cisnął idealnie w tyłek Xiu. Zarechotał głośno i niemal od razu rzucił się do ucieczki. Już po chwili ganiali się po jednej z bocznych parkowych uliczek rzucając w siebie śniegiem. Całe szczęście, że nie wpadli na pomysł, żeby wrzucić się nawzajem w zaspy...
   Xiumin chwycił w obie dłonie dwie potężne piguły i już uniósł ręce, by rzucić w bezbronnego Chena, gdy ten nagle zaczął na migi pokazywać, by przestał. Dość oczywistym było, że Xiu nie posłucha i zaraz po tym jedna z większych śnieżek wylądowała centralnie na środku twarzy Jongdae.
   - Pokazywałem ci przecież, że kończymy! - warknął cicho, podchodząc do Xiu. Spojrzał nad jego ramieniem na coś, co wcześniej przykuło jego uwagę i obrócił przyjaciela tyłem do siebie, a palcem prawej ręki wskazał na oświetloną mdłym latarnianym światłem ławkę.
   - Co t... - Xiu otworzył szeroko oczy, gdy zorientował się, co pokazuje mu Chen, który aktualnie wyciągnął smartfona i starał się zrobić jak najlepsze ujęcie.
   Żaden z nich nie spodziewał się, że akcja przyłapania nauczycieli skończy się fiaskiem, ale na pocieszenie odkryją romans przyjaciół. To nawet chyba lepsze, bo już od dłuższego czasu zastanawiali się, czy pomiędzy tą dwójką coś jest. Zwykły obserwator mógłby stwierdzić, że to tylko długa znajomość, ale Chen i Xiu wiedzieli, że ślepe oddanie Sehuna nie jest jedynie spowodowane wieloletnią przyjaźnią. Potwierdzenie swojej tezy mieli praktycznie przed nosami.
   Sehun pochylał się coraz bardziej zmniejszając odległość pomiędzy sobą a Luhanem. Ich dłonie były splecione, a starszy chłopak wpatrywał się wielkimi oczami w twarz przyjaciela. W sumie to kiedyś wreszcie musiało się stać, nie było innej opcji.
   Sehun wreszcie pocałował Luhana, który automatycznie zarzucił mu ramiona na szyję, na co Chen niemal zachłysnął się powietrzem. Wybrał pierwszy lepszy numer i przyłożył telefon do zmarzniętego ucha.
   - Czego? - warknął zachrypnięty Kai. Był wyraźnie zirytowany.
   - Kai! Kurde Kai! Sehun właśnie pożera twarz Luhana, co my mamy robić?! - wysyczał do słuchawki rozemocjonowany Jongdae.
   - Cholera jasna Chen! Musisz nam przeszkadzać, bo zobaczyłeś Sehuna całującego... Sehun całuje się z Luhanem?! - Kyungsoo spojrzał zdezorientowany na Kaia, który prostując się po prostu usiadł na jego biodrach.
   - No przecież o tym mówię!
   - A oni czasem się nie zarzekali, że są tylko przyjaciółmi? - mruknął Kai uprzednio zrywając połączenie. Może było to trochę niegrzeczne, ale Chen też nie zapytał czy może im przerwać miłe i przyjemne chwile (jakby to w ogóle było możliwe skoro dzwonił).
   - Sehun i Luhan? - spytał cicho Kyungsoo, na którego policzkach wciąż gościły urocze rumieńce wywołane gorącymi pocałunkami Kaia. Jongin kiwnął głową i wstał z bioder swojego chłopaka pozwalając mu usiąść po turecku na łóżku. - Może mają inną definicję przyjaźni? - Kai zaśmiał się cicho z uwagi D.O.
   - Trzeba powiedzieć Tao i Lay'owi. - Jongin sięgnął po laptopa i już po chwili siedział na łóżku obejmując w pasie logującego się do wideo chatu Kyungsoo. Kilka sekund później na ekranie pokazał się tyłek Lay'a, a po chwili również jego twarz, gdy chłopak wreszcie usiadł wygodnie przed przytulającym się do jego pleców Tao. Panda pomachał do znajomych uśmiechając się szeroko i oparł głowę na ramieniu YiXinga.
   - Co tam chłopaki? - spytał wesoło Lay uśmiechając się ciepło do Kyungsoo i Kaia.
   - Sehun i Luhan właśnie obściskują się na ławce w parku. - rzucił od niechcenia Jongin.
   - CO?! Skąd wiecie?! - Tao o mało nie zrzucił laptopa z kolan Lay'a, gdy podskoczył podekscytowany.
   - Chen dzwonił.
   - Wierzysz Chenowi i Xiuminowi? - spytał z powątpiewaniem Tao.
   - Skąd wiesz, że był z nim Xiu?
   - Tam gdzie Chen, tam Xiu i na odwrót. - Cała czwórka na chwilę zamilkła chcąc przetrawić zdobyte niedawno informacje. Każdy z nich już dawno podejrzewał, że przyjaźń Sehuna i Luhana przynajmniej ze strony młodszego jest czymś więcej. To aż dziwne, że zeszli się dopiero teraz, skoro na dobrą sprawę gołym okiem widać było, że coś jest na rzeczy. Sehun z reguły nie był miłym i przyjaznym człowiekiem, jedynie Luhan potrafił nad nim zapanować.
   Niestety ciszę szybko przerwało pikanie laptopa Kaia. Ikonka koperty mrugała oznajmiając kolejnego chętnego do rozmowy. Kyungsoo z cichym westchnieniem przyjął Baekhyuna do chatu wiedząc, że spokojne popołudnie właśnie poszło się kopać.
   - Hej, co za news'y macie? - Baek oparł brodę na splecionych dłoniach i prawie przylepił nos do ekranu laptopa.
   - Sehun i Luhan są razem. - rzucił Lay klaszcząc w dłonie jak rasowa blachara. Tao jedynie przewrócił oczami i delikatnie skrępował ręce swojego chłopaka, by nie mógł skompromitować się jeszcze bardziej.
   - Wiedziałem, że to kiedyś nastąpi. - Baekhyun przygryzł jeden z paznokci kręcąc z niesmakiem głową.
   - Ale to chyba dobrze, że wreszcie się ogarnęli, nie? - spytał Kai, który właśnie wrócił przed laptopa z miską chipsów. Włożył jednego do ust D.O, a w zamian otrzymał całusa w policzek.
   - Może... mówiliście już Chanyeolowi? - Niby niewinne pytanie, ale serce Baekhyuna przyspieszyło na samą myśl o wielkookim amatorze słodyczy. Kai obrzucił go uważnym spojrzeniem zmrużonych oczu po czym uśmiechnął się chytrze.
   - Hyung czy ty czasem nie podrywasz...
   - O! PATRZCIE, JEST DOSTĘPNY! - przerwał mu w pół zdania Baek. Nie to, żeby panikował, gdzie tam! On po prostu chciał poinformować przyjaciela o najnowszej sytuacji. Oczywiście...
   - Zabujałeś się w Channiem... - szepnął Kai, akurat w momencie, gdy na ekranie pojawiło się okienko z twarzą wymienionego chłopaka. Baekhyun uderzył się otwartą dłonią w twarz. No to pięknie, jeśli Chanyeol się domyśli, to Kai może iść sobie kopać grób, bo Bacon rozszarpie go gołymi rękami.
   - Co tam? - Chanyeol właśnie przeżuwał jakieś ciastko, w związku z czym opluł kamerkę okruszkami. Po chwili starł je rękawem bluzy, ale mimo wszystko na obiektywie zostały smugi czekolady.
   - Kto teraz mówi? To się zaczyna robić nudne... - westchnął Kai.
   - Ja mogę. - Kyungsoo zgłosił się na ochotnika unosząc do góry rękę.
   - Kochanie, nie to żeby coś, ale prawie wydłubałeś mi oko. - jęknął Kai przykładając dłoń do obolałego miejsca.
   - Ups! - mruknął niższy i z powrotem odwrócił się w stronę ekranu po tym jak delikatnie poczochrał czuprynę swojego chłopaka.
   - Powiecie o co chodzi, czy mam męczyć Baekhyuna? - spytał Chanyeol wkładając do ust kolejne czekoladowe ciastko. Baek natomiast oblizał spierzchnięte usta niemal czując na języku smak słodyczy... wpychanych do ust przez Channiego... potem odgarnia jego blond grzywkę swoimi długimi szczupłymi palcami...
   Baekhyun gwałtownie potrząsnął głową, by pozbyć się niechcianych wizji. Odleciał na bardzo długo, bo gdy spojrzał na ekran laptopa zobaczył dodatkowo Suho, a za nim skradającego się Taemina z wiadrem wody. Wybałuszył oczy i już otwierał usta, by ostrzec przyjaciela, gdy kątem oka zauważył nieznacznie kręcącego głową Kaia. Zanim zdążył się chociażby zastanowić nad tym co słuszne, siedmiolatek wylał wiadro zimnej wody na swojego brata. Junmyeon zamrugał kilkakrotnie oczami niezdolny do jakiejkolwiek reakcji. Dopiero głupawy rechot Chanyeola wybudził go z pewnego rodzaju transu. Z dzikim wrzaskiem rzucił się za uciekającym bratem, co tylko wywołało salwę śmiechu znajomych. Po chwili Chanyeol stwierdził, że idzie na kolację, Tao bez pardonu przyciągnął Lay'a do pocałunku, po czym zatrzasnął klapę laptopa. Jedynie Kai i Kyungsoo pożegnali się jak wypada życząc Baekowi dobrej nocy.

***

   Następnego dnia Sehun zastanawiał się dlaczego do cholery wszyscy tak dziwnie patrzą się to na niego, to na Lulu. Czyżby mieli wypisane na czołach to, co wydarzyło się wczoraj? Sehun szczerze wątpił, że można zrobić malinkę na czole... Co innego na szyi za uchem. Aczkolwiek włosy Luhana doskonale zasłaniały to miejsce, więc wciąż nie wiedział dlaczego znajomi tak dziwnie się na nich patrzą.
   Kiedy już miał spytać o co do cholery im wszystkim chodzi, z końca korytarza dało się słyszeć dziki krzyk Chena, który wymachując jakimś kawałkiem papieru biegł w ich stronę. Dopadł do Xiumina i zamiast się przywitać nieźle nim potrząsnął i po chwili przytulił wrzeszcząc coś o tym, że wreszcie pójdzie na wymarzoną randkę, bo przyłapał Key. Po chwili pognał dalej w stronę redakcji szkolnej gazetki natomiast Minseok z dość niewyraźnym wyrazem twarzy patrzył za biegnącym przyjacielem. Po chwili sięgnął do kieszeni po wibrujący telefon.
   - Yoona napisała, że Zelo jej mówił, że usłyszał od Tiffany, która wie od Sunny, a ona od Krystal, że...
   - Wysłów się wreszcie Xiu! - mruknął Sehun przerywając starszemu chłopakowi.
   - Podobno rano Kris obściskiwał się z Amber za szkołą. - dokończył odrywając wzrok od komórki.
   - Z Amber? - mruknął zaskoczony Kyungsoo, za chwilę tego żałując, bo Suho grzebiący akurat w swojej szafce zatrzasnął jej drzwiczki trochę zbyt mocno. Kilka par oczu skierowało się na jego drobną postać. Odetchnął głęboko kilka razy i odwrócił się do przyjaciół z krzywym uśmiechem. Sam nie wiedział dlaczego tak zareagował. Później tłumaczył to tym, że po prostu wszystko co związane z osobą Wu YiFana cholernie go wkurzało.
   - Biedna Amber... W sumie to jej współczuję. - mruknął i odszedł burcząc pod nosem coś o tym, że musi iść do łazienki. Sam nie wiedział co się z nim dzieje.
   Idąc w stronę toalet minął Krisa, którego obrzucił wyjątkowo nieprzyjemnym spojrzeniem. Nie wiedzieć czemu, w tej chwili niemal wszystko go wkurzało i miał ochotę uświadomić Amber w jakie bagno się pakuje. Po prostu nie wiedzieć dlaczego nie chciał na oczy widzieć tego związku.
   Zatrzasnął za sobą drzwi łazienki i oparł się ciężko dłońmi o umywalkę. Dlaczego był taki wściekły? Dlaczego z tak błahego powodu? Przecież Kris był dla niego jedynie denerwującym balastem, wkurzającym, zarozumiałym, aroganckim dupkiem. W takim razie dlaczego dłonie tak mu się w tej chwili trzęsły i miał ochotę coś rozwalić?
   - Co tam Krasnalu, zatwardzenie? - Kris oparł się nonszalancko tyłkiem o sąsiednią umywalkę i spojrzał z wyższością na Suho.
   - Spieprzaj. - cicho mruknął Junmyeon i wyminął wyższego wychodząc z łazienki.
   - A temu o co chodzi? - mruknął sam do siebie YiFan unosząc jedną brew.
   - Wiesz, obaj jesteście naprawdę zabawni. - rzucił z tajemniczym wyrazem twarzy Tao, który właśnie wyszedł z jednej z kabin. - Może kiedyś zrozumiesz o co w tym wszystkim chodzi. Byle szybko. - dodał.
   Po chwili Kris został w toalecie zupełnie sam. Niepewnie spojrzał w swoje odbicie w lustrze. Wiele mu nie powiedziało, a wręcz pokomplikowało wszystko jeszcze bardziej, gdy ujrzał swój nieco zagubiony wyraz twarzy.
   Chwila. Dlaczego miałby się przejmować? W sumie fochy Krasnala i tajemnicze teksty Tao to nie jego sprawa, nie? Wzruszył ramionami i ruszył w ślad za Pandą. Nie zamierzał roztrząsać dziwnego zachowania Suho.

*~*~*

Witam nowe obserwatorki: nieżywy i Susuki Hotaru~! Rozgoście się~ ^^
Dodatkowo dziękuję Dubu za betowanie! ^^ 

Dubu^^: O tam, karma wraca (if u know what I mean ;]) Umma, wiesz, że Cię kocham, nie? Nie będę Ci jeszcze raz pisać tego, co już mówiłam o tym komentarzu xD
Renuśka: Wybacz, że nie było kur xD Cieszę się, że pomimo ich braku Ci się podobało :P
Datenshi189:  Ach ja wciąż nie rozumiem fenomenu Pandorożca, bo był napisany od czapy xD No i jestem dumna z faktu, że przekonuję Cię do kochanych Eksów xD Nie martw się o Baekkiego, da chłopak radę... może za jakieś 5 lat.... hahahah nie na żartuję xD O kurde sporo tych paringów O.o
Yuri: Wiedziałam, że się będziesz jarać~ xD Tak, to zdecydowanie był prezent :D Trochę sobie poczekasz, bo Channie jest delikatnie mówiąc lekko nierozgarnięty hahahah No, każdy wiedział, że bd 10, ale oni są nieogarnięci hahahah Hunnie nie jest przydupasem :( muszę pomóc Ci zejść z tego świata w takim razie :D
Levi: Naprawdę czytasz tylko TAOA O.o jejku O.o w szoku jestem, ale takim pozytywnym ^^ :D Cóż, FA nie jest zawieszone xD
witness.: Hahaha poprawiam humorek~~ xD Masz rację, kto się czubi ten się lubi ;]
Taeyeon: Nie martw się hahahah komentarz nie zając, nie ucieknie xD BIO-CHEMY ŁĄCZMY SIĘ W BÓLU~~ xD Cieszę się, że ilość Lay'a w poprzednim rozdziale Cię zadowolił :D Dalej nie wierzę, że jeszcze nie czytałaś o badboyowym Krisie... :P
Marta K: Znalazłam je gdzieś w internecie, nawet nie było autora xD Och no byłoby za prosto, gdyby nagle rzucili się sobie w ramiona xD Postaci drugoplanowe jak HunHan czy Pandorożec mogą, ale nie jedne z głównych :P Cieszę się, że zauważasz iskierki pomiędzy Suho a Krisem *.*
saviano: Tak jest! Jasne, że ich połączę... kiedyś xD Zacznę spisywać twoje obelgi opisujące Krisa xD Wiesz... a ty tylko o tym dziewictwie Suho no! hahaha
Natasza Piluch: Znam ten ból xD Uroczy Kris... tego jeszcze nikt nie napisał w komentarzach xD Piątka, bo moim ulubionym pairingiem też jest KrisHo <3 Mój blog przyciąga Twoją rodzinkę hahahha Projekt muszą niedługo zaprezentować ;) Zabawa w "ciekawe czy mnie złapiesz i rozdziewiczysz" brzmi ciekawie hahahahhahaha
Kazane: Spoko, możemy rozpowszechnić Pandorożca xD Jeszcze więcej Lay'a i Tao? hahaha No właśnie, jakbym chciała pisać o każdym to nigdy bym nie doszła do właściwej akcji xD
nawiedzona: Unni, masz Krisa na tapecie? ^^ Razem mamy KrisHo w telefonach hahhahahah *suchar* xD Też jestem z cb dumna xD Unni... przerażasz mnie xD marchewka Lulu hahahah
Ewcia7640: Dziękuję, że komentujesz mimo, że nie posiadasz konta~~ ^^Jak schrupiesz mi pandorożca to zostaje mi jeszcze KrisHo, BaekYeol, HunHan, KaiSoo i ewentualnie XiuChen, więc nie jest źle xD Dziękuję za ciepłe słowa <3

   
Do następnego razu! ^^

11 komentarzy:

  1. Omo, uśmiecham się jak głupia, znowu <3 Uwielbiam to opowiadanie, jest takie pozytywne i urocze i .. i.. no cudowne <3
    Kris pedofil podglądasz... oj, biedny Kris nie wie co się z nim dzieje, a ja doskonale wiem i piszczę z radości : D Kiedy tak przeciągałaś scene która sie wydarzyła w domu Suho, myślałam, ze już jej nie opiszesz. Ale na szczeście uczyniłaś to, i szczerze, szkoda, że nie wszedł chwilę wczesniej >D
    Ojej, nie udało się przyłapac Kibuma z pierwszym razem, ale nasi chłopcy dostali ładną nagrode pocieszenie. :D No i może będzie coś wiecej o tym w takim momencie nasz mały detektyw przyłapał JongKey? * robi do Maknae słodkie oczka *
    Ajaja, było tak blisko, chwila wczesniej i chanyeol by sie dowiedział ;3 Nie to aby było mi szkoda baekhyuna, przynajmniej może by ruszył tyłek...
    Kris i Suho też są ślepi, a nasz Suho w dodatku zazdrosny, wręcz się pali z tej zazdrości, jednak biedny nie zdaje sobie z tego sprawy. Jedynie nasz Tao jest tutaj wszystkowidzący i wszystkowiedzący. Czekam na kolejny rozdział bo az się nie mogę doczekać co z tego wyniknie i czy naprawde Kris obścskiwał się z Amber, czy też to tylko zwykła plotka, albo przyjacielski uścisk, chociaż Kris i przyjaciele.. jakoś to ze sobą nie współgra xd
    Weeeny~! <3

    OdpowiedzUsuń
  2. Jestem zadowolona <3
    Scena w domu SuHo. To musiało być piękne. Kris, SuHo, weźcie się w końcu zorientujcie xD Starość was zastanie ;-; Kris, czopie, spróbuj tylko zdradzać Aniołka! Masz wtedy ze mną na pieńku!
    Jaki słodki ten Pandorożec przy laptopie. Puciu puciu <3
    Kai, weź ze swoim kochaniem ratuj życie Baeka. On cierpi na tchórzostwo. Wiesz już o jego miłości to działaj i się w swatkę baw! xD
    Sehun, jesteś już razem z Lulu to zdominuj go wreszcie. Gdzie twa duma seme? xD
    Pandorożca mam <3 To teraz brak mi trochę XiuChena ;-; Chociaż w tej części mnie całkowicie zadowala <3

    OdpowiedzUsuń
  3. Awww noo wreście , bo myślałam ,że na asku będę cię męczyła ..:D

    Uśmiecham się jak głupia już myślałam ,że nie będzie wpisu tak na to czekałam i się doczekałam ...
    Uwielbiam KriHo ... scenka w łazience Suho ... OMG jak to musiało wyglądać Kris stoi jak wryty i gapi się baranka .. hahaha nie mogę a potem wyleciał z tej łazienki jak poparzony ...hahah
    Ogólnie akcja z chłopakami jak Xiu to powiedział (ej chłopaki Sehun i Luhan się liżą co mam zrobić ?)..To mnie powaliło... Potem ten Skype ...Boże jak to musiało komicznie wyglądać ,na jednym okienku chłopaki się tulą , na drugim to samo na trzecim mały Tae wylewa wiadro wody na Suho no i Channie zajadający ciasteczka ... Ale akcja Suha (jestem zazdrosny o Krisa i nie chcę go widzieć) ... No i jak Tao zasadził ,że dziwna z nich parka OMG ... Mózg Krisa trochę już tego wszystkiego nie ogarnia , no i bewstydne gapienie się na Suho na korytarzu ...
    Ogolnie BOMBA !!! No i jestem ciekawa co te dwa darmozjady znalazły na nauczyciela Kibuma i Jonga .. Maybe jakaś focia??? zobaczymy :DD

    Unni życzę wiele weny do TAOA i FA bo czekam z niecierpliwością
    Pozdrawiam Natasza xD

    OdpowiedzUsuń
  4. Wiesz od czego zacznę?Co ja się głupio pytam, na pewno wiesz.^^ Twój pandorożec jest naprawdę cudowny. <3 Tae totalnie się zmienił pod wpływem Lay'a, a ja mam wręcz ochotę ponowne przeczytać, jak to wszystko się zaczęło.^^ Nie dość, że Tao teraz się uśmiecha, to jeszcze tak uroczo przytulał się do swojego chłopaka, a o przerwaniu czatu już nie mówię. To było totalnie genialne.^^ Nie spodziewałam się, że będzie on taki władczy.^^ Niech go częściej tak całuje. *.*
    Może zmienię w końcu temat na nieco bardziej pierwszoplanowy. :P Xiu i Chen idealnie nadają się na tajnych agentów, tylko że do programów w stylu usterka i śmiechu warte. W końcu okulary przeciwsłoneczne przykuwają uwagę. Od razu wiadomo, że to ktoś nienormalny, albo gwiazda k-popu. :P No ale głupi ma szczęście i im też dopisało.^^ Z JongKey udało im się później, ale jestem ciekawa jakiś szczegółów.^^ W ogóle to mam nadzieję, że za niedługo będą przedstawiać te scenki, bo chciałabym coś poczytać o moim kochanym Key^^W ogóle to jest urocze, że wszyscy się tam obściskują, albo tego pragną. Trzymam kciuki za Baekhyuna, by też miał w przyszłości taką przyjemność. Ale bliskiej przyszłości. No dobra. Chyba Chanyeol sam musi się ruszyć, bo Baekhyun to poczeka do emerytury.
    Oczywiście czekam na kolejny rozdział FA, albo TAOA.^^ Ciekawe czemu ta nazwa cały czas kojarzy mi się z TaoLay.:P

    OdpowiedzUsuń
  5. Nawet nie wyobrażasz sobie jak to opowiadanie poprawia mi humor. Za każdym razem śmieje się, jak głupi do sera. XD
    Oj Junmeyon... Junmeyon... Ty się zakochałeś! ^^ Omo, omo, Kris chyba też zaczyna, jednak jak wspomniałaś, nie może wszytko iść za szybko jeśli chodzi o głównych bohaterów.
    Co to musiał być za piękny widok, widząc półnagiego Junmeyona, któremu przyglądał się Kris. Pewnie gdyby stał tam jeszcze dłużej to ślinka by mu pociekła haha. :P Ale z tym krzykiem, to pewnie słychać ich było w całej Korei. :P No,bo w sumie kto normalny wchodzi bez pukania do czyjegoś domu ( nie licząc tych własnych przyjaciół, bo to często tak jest. XD ) a słysząc szum wody w łazience idzie tam i bez pardonu otwiera drzwi i wchodzi? oO Chyba tylko Krisus. XD
    Nie mogłam z akcji ,,mission impossible'' według Xiumina i Chena. Za każdym razem chyba najbardziej się śmieje kiedy jest o nich wątek. Dziś mnie po prostu aż brzuch boli. XD W ogóle ciekawi mnie w jakiej sytuacji odkrył związek Key i Jonghyuna. :D Oni są mistrzami po prostu. <3 Baekhyun chyba też jest tym główniejszym bohaterem skoro tak ociąga się ze swoimi uczuciami do Chaneyola. :P No ,ale w sumie niech tak się ciągnie, aż miło patrzeć, jak się silni na jakieś znaki lub czyny, aby tylko pokazać swojemu przyjacielowi, że znaczy dla niego więcej.
    Suhi i bliźniaki... Serio zastanawia mnie jak oni wyglądają! oO XD Niby są bliźniakami, a i tak wyobrażam sobie ich jako małego Taemina i Onew. XD Al co jak co są wredne, jak na młodsze rodzeństwo przystało. Chociaż te starsze również potrafi być nie lepsze. :P Na szczęście bądź też nie, jestem jedynaczką i nie muszę się martwić, że ktoś wyleje na moją głowę kubeł z zimna głową. Serio, współczuje ci Suho. XD
    No to co? Teraz czekać na kolejny. ;) chociaż podejrzewam, ze teraz będzie zamiana i wstawisz FA. ^^
    Pozdrawiam, weny i wytrwałości w biol-chemie. XD <33 :**

    OdpowiedzUsuń
  6. Już ci to mówiłam, ale...PEDO-KRIS ahahahahahahaha, nie mogę no XD Ja rozumiem się na kogoś patrzeć, ale biedny Suho się musiał zestresować O.o Ja bym tam nie miała nic przeciwko, jakby się Kris tak na mnie patrzył, ale ja, to ja, może to nie jest normalne, nie wiem>< xD Potem jak się Junmyeon przyznał, że pedo-Kris mu wlazł do łazienki, to rozwaliła mnie reakcja Xiumina XD "Wu Aspołeczny YiFan widział cię nago?!" -> dyskrecja wersja hard xD Chociaż ja też nie potrafię nic powiedzieć po cichu, tak, żeby tylko jedna osoba słyszała, więc w pełni rozumiem Minseoka xD Co poza tym... Strasznie mi się podoba wątek Chena i Xiu. Prawdziwi przyjaciele^^ I jeszcze śledzą nauczycieli XD Dobrze, że Chen przeżył i jego ręka została na swoim miejscu, bo dziki Xiu mu ją prawie wyrwał XD A jednak dałaś tu kogoś, kto jest hetero. W sumie to dobrze, bo jest jakaś odmiana. Proszę, powiedz, że jego "randka" z jedną z dziewczyn od gazety będzie opisana! Bo coś mi się wydaje, że albo jego przyjaciele bezczelnie mu ją zepsują, albo on sam coś spieprzy xD Szczerze mówiąc, to nie spodziewałam się, że XiuChen zobaczy w parku HunHana Oo Byłam szczerze zdziwiona, powiem ci xD Bo nie ma to jak się lizać na zimnie ahahahahahahaha Ale bym śmiała jakby im się tak języki skleiły od zimna XD Sorry, już się uspokajam. A Sehun nie zdaje sobie biedny sprawy, że już połowa szkoły wie o nim i Lulu XD Ach, ci oddani przyjaciele<3 XD Od razu wszyscy wiedzieli xD Matko, scena KaiSoo była taaaka urocza*.* A XiuChen bezczelnie im śmiał przerwać Oo Nie dziwię się, że Kai się wściekł xD Chyba bym rozniosła XiuChena, gdybym była na jego miejscu XD Ale D.O wyraził zainteresowanie sytuacją xD A potem rozmowa na chacie - no po prostu cudo<3 xD Przy KaiSoo i TaoLayu dostałam ślinotoku, a przy tym jak Baek się zdenerwował, bo Kai (chyba on, nie?Oo) chciał zapytać o jego i Chanyeola, dostałam ataku śmiechu xD Jakbym widziała siebie dwa lata temu.____. Te nerwy xD A potem wkroczył Channie i po prostu opluł kamerkę okruszkami - MISTRZ XD Tu ległam i nie mogłam przestać się śmiać XD Cookie Monster jak zawsze zjawia się w najlepszym momencie xD
    W ogóle ja nie wiem, jak możesz tak cudownie pisać?;___; Chcesz mnie wpędzić w kompleksy?xD Jakbyś w sumie już tego nie zrobiła, ale łotewer...XD
    W każdym razie życzę ci dużo weny i chęci do pisania^^ Czekam z niecierpliwością na kolejny rozdział tego opowiadania, ale na FA w sumie też^^ I jeszcze na coś, co masz zamiar napisać...a ja wiem o co chodzi...a inni nie...*obłąkany śmiech*
    Pozdrawiam cię ciepło (bo zima idzie xD), Yuri<3
    PS.: prawie w ogóle nie skomentowałam KrisHo...Oo Przepraszam, ale mało ich było w tym rozdziale w sumie xD A czekaj, jeszcze mój kolejny ulubiony fragment, to ten, kiedy Taemin oblał Junmyeona wodą>< XD Baek, dobry przyjaciel chciał Suho uprzedzić, ale Kai taka cicha woda, a jednak XD
    PS2.: Lay to szczęściarz;___;

    OdpowiedzUsuń
  7. Jaki cudowny rovdział.
    Czyzby XiuXiu miał jakieś "wąty" do Chena? Czy tylko ja widzę tam swoje ukochane XiuChen? A poza tym, HunHan! No wreszcie. Ja się bałam, ze oni się w zyciu nie zejdą, z tym Twoim zapłonem do paringowania ludzi >_< Ja Cię przepraszam, Ty mi chcesz mojego Chanyeola dalej w niewiedzy trzymać?! Przeciez to tępak, sam się nie domyśli!!! A Baek?! Będzie cierpiał! Jestes zua, buuu. NOM JESU KRIS MA CHORE MYŚLI O SUHO!!! Ja Ci mówię, ze on go rozdziewiczy (a jak nie, to znajdę Cię i się fochnę!!!). Oj tam, tylko o tym. Po prostu to bedzie ciekawe ^^ Omc omc omc, ze niby Kramber? No sorry, to dwa rózne światy! To by było chore, serio. KRIS JEST GEJEM I KOCHA SUCHEGO~ i tak ma być, saviano tak mówi! Ogółem, ja tam bym wolała TaoRisa, ale zrobiłaś takiego fajnego Pandorozca, ze ich nie mozna rozdzielić ;;;; To by było straszne! A Tao nie fajny, zostawił Krisa - pan Aspołeczny to forever alone. XD Spisuj te obelgi, spisuj! Chciałabym zobaczyć swoją (nie)kreatywność! Poza tym, przez Ciebie mam wizję Suho w łazience (to bardzo fajna wizja, ale zarezerwowana dla mnie aww - nawet z Krisem się nie będę dzielić!). KAISOO~ Jesu jak ja kocham KaiSoo <3 Gadam bez sensu, bo się pizza robi *^*
    Szybko pisz nowy rozdział~!
    xoxo

    OdpowiedzUsuń
  8. Uwierz, uwierz! Naprawdę nie czytałam, ale coraz bardziej mnie to wciąga. Widocznie jestem troszkę zacofana w tych wszystkich paringach i postaciach, ale nadrabiam. A Kris to nie taki badboy jak się wydaje;)
    Rozmarzyłam się czytając ten rozdział. W sumie to miałam ogarnąć słówka z rozszerzenia na niemiecki, ale mam jeszcze czas... do matury;D
    Muszę ci coś zdradzić. To nie jest tajemnicą ani nic w tym stylu, bo co jak co, ale tajemnice trzeba mieć, nie przeginając struny. Moim numer dwa w EXO jest Luhan, a więc ten rozdział zadziałał na moją wyobraźnię^^ Tak się jaram tym, że w końcu moje przeczucia się sprawdziły, że mam ochotę cię wyściskać:) On i Sehun to jak dwa aniołki, ale z niezłymi różkami! Coś czułam, że pomiędzy nimi jest coś na rzeczy i nie pomyliłam się xd
    Krisusie jeden, jaki ty masz dylemat chłopie. Ciężko mu będzie zgrywać dalej takiego złego chłopaczka, skoro odzywają się w nim pokłady emocji, które skrzętnie udało mu się ukryć. Jak Suho mógł krzyczeć? Ja bym rzuciła się mu na szyję
    Haha;D
    Nie no to był żart. Lay i Tao. Na pierwszy rzut oka są swoimi, że tak powiem przeciwieństwami, ale może właśnie dlatego mają ze sobą takie dobre relacje. Nie ma to jak Jednorożec i Panda;p Xiumin, Chen. Nareszcie udało im się przyłapać Key`a, jeśli dobrze ogarnęłam. Jeśli nie to przepraszam, ale moje szare komórki nie pracują już tak dobrze jak kilka godzin temu ;( Moi bohaterowie, którzy nie przeoczą ani jednego szczegółu! Nim zawdzięczam tę wspaniałą informację o Sehunie i Lulu:) D.O. i Kai. Szczęście w raju trwa. Tylko czy na zawsze?
    Miałam wspomnieć o wszystkich, a szczególną dwójkę chłopaków zostawiłam sobie na koniec. Channie i Beakhyun. Boże, ten chłopak musi się tak seksownie rumienić, że nie mogę zrozumieć, jak można to przegapić. Poza tym. Opluta kamerka, pedofil w skórze Krisa i ciasteczkowy potwór;D
    Poprostu uwielbiam to<3

    OdpowiedzUsuń
  9. Nie no co jak to on go podglądał SZOK ale może przez to uświadomi sb że cos w tym ''krasnalu'' jest pociągające.
    Nie no Chen i Xiu mnie rozwalają hahaha szczere okulary w zimę ejj ale czekaj ja z koleżanką jak śledziłyśmy pewnego chłopak bo nam się nudziło tez założyłyśmy okulary i Fajnie było udawać agentów dopóki się nie wydało ;( Ale nic na szczęście się nie stało Ale dobra i co w końcu się wydało i chyba wydawało mi się ale XIu jest smutno że chen idzie z laską albo mi się zdaje i fajnie bd jakaś dyskoteka czy coś może coś fajnego się wydarzy..
    Ojj biedny SeHun nic nie podejrzewa ale oni już wiedzą też kiedyś miałam taką sytuacje ale to było z przyjaciółka że miała gdzieś iść ale nie poszła i potem się dowiedziałam że zamiast ze mną się spotkać i z koleżanką ona poszła sb z inną Bd mi było przykro ale dobra koniec moich wspomnień I życzę powodzenia już nie mogę się doczekać 6części:P Weny♥

    OdpowiedzUsuń
  10. Niestety nie mam konta i w najbliższym czasie raczej nie złożę bo nie mam dostępu do komputera a na telefonie nie dam rady ;( Rozdział jak zwykle świetny tak jak i każde twoje opowiadanie ;) Wreszcie Hunhan ujawnione to zdecydowanie moja ulubiona para jeśli chodzi Exo ;) Channie głupolu ogarnij się bo może być za późno (chodź w to wątpię) albo Beak Ci wszystko wygarnie i będziesz się czuł jak kretyn ;) Uwielbiam twojego Krisa jest taki męski i jego charakter pasuje mi do jego wyglądu ;) Nie mogę się doczekać kolejnego rozdziału Ewcia7640 :D

    OdpowiedzUsuń