The Art of Attraction III

Różne horrory


Miłość to jakieś nie wiadomo co, przychodzące nie wiadomo skąd i nie wiadomo jak, i sprawiające ból nie wiadomo dlaczego.


   ~ Suho masz gościa. - W słuchawce rozbrzmiał cichy chichot Baeka, a po chwili ktoś zadzwonił do drzwi.
   - Co ty gadasz? Przecież... - Suho otworzył drzwi i aż go zmroziło. Wpatrywał się w niego nonszalancko oparty o framugę drzwi blondwłosy chłopak wyższy od niego o głowę. Do twarzy przylepiony miał kpiarski uśmieszek, a ciemne oczy przeszywały Junmyeona na wylot. - Kurwa...
   Suho kompletnie zapomniał o dzisiejszej wizycie Krisa. Przez to właśnie stał wgapiając się tępo w jego lekko zmrużone oczy. Gdyby nie bury kot ocierający się właśnie o jego kostki pewnie stałby tam jak idiota zastanawiając się dlaczego to akurat on jest skazany na zaproszenie do środka tego aspołecznego człowieka. Zwierzak przysiadł przed Wu Fanem i miałknął głośno jakby pytając go czego tu szuka.
   Kris oparł dłoń na framudze i nieco się pochylił by spojrzeć Suho w twarz. Oczywiście zignorował kota, który po chwili podreptał do wnętrza domu z dumnie uniesionym ogonem.
   - Strasznie miłe powitanie, wiesz chłopczyku? - prychnął Kris. - I dzięki, że zaprosiłeś mnie do środka. - Wyminął niższego chłopaka i wszedł nie przejmując się jego reakcją.
   Suho zamrugał kilkakrotnie oczami. Nie wiedział co się dzieje. Kris właśnie pojawił się przed jego drzwiami nie znając adresu i wszedł do środka jakby bywał tam conajmniej codziennie. Spojrzał zdezorientowany w stronę domu Baekhyuna i zobaczył w oknie blondyna wzruszającego ramionami. Suho był prawie pewien, że przyjaciel z trudem powstrzymuje dziki rechot, bo drgał mu kącik ust.
   Z westchnieniem ruszył do środka jakby go prowadzono na ścięcie. Już zamykając drzwi usłyszał ożywione głosy bliźniaków, co nie zwiastowało niczego dobrego. Na podłodze zauważył zaśnieżone adidasy Krisa, a na szafce jego kurtkę. Cóż, Pan Aspołeczny zdążył się już rozgościć.
   Z kuchni usłyszał odgłos przeszukiwania szafek, więc od razu się tam skierował. Zobaczył Krisa z jabłkiem w zębach i szklanką soku w dłoni. Zdenerwowany zaplótł ramiona na piersi i spojrzał gniewnie na swojego gościa.
   - Co ty odstawiasz? - prychnął.
   - No jem, a co? - Kris uśmiechnął się chamsko uprzednio wyjmując z buzi jabłko. Wyminął Suho i ruszył w stronę salonu, gdzie siedziały bliźniaki. No to teraz się zacznie...
   - Hej! Gdzie leziesz?! - Suho szybko dogonił chłopaka zastępując mu drogę.
   - Usiąść. Mamy projekt do zrobienia, nie? Raczej na stojąco pisać nie będziesz. - Kris zgrabnie odsunął niższego chłopaka i usadowił się na kanapie. Jinki i Taemin wlepili w niego swoje wielkie oczy praktycznie się do niego przyklejając. Jedynie oparcie kanapy oddzielało go od siedmiolatków i ratowało przed denerwującym tykaniem w policzek. Bury kot wskoczył na poduszki i mrucząc ułożył się tuż przy nodze wielkoluda zajmującego prawie całą kanapę (tak, on się na niej POŁOŻYŁ).
   - Suho skąd wziąłeś tego wielkoluda?! Sięgasz mu do ramienia! - Zachichotał Taemin wciąż patrząc na twarz blondyna. Nawet nie mrugał, co było dość przerażające...
   - Sam się przypałętał, możecie go sobie wziąć. - Junmyeon uśmiechnął się wrednie widząc psotne ogniki w oczach braci. Jeśli oni się zajmą Krisem, to chłopak długo tu nie zabawi.
   Postanowił znaleźć sobie wygodne miejsce do obserwacji całego zajścia, więc usiadł po turecku na podłodze naprzeciwko kanapy. Już nie mógł się doczekać, kiedy Kris będzie mógł poznać jego KOCHANYCH braci.
   - Ataaaaaaaak~! - Dziki krzyk Jinkiego poniósł się po całym domu, a już po chwili dwójka siedmiolatków rzuciła się przez tylne oparcie na Krisa. Suho uśmiechnął się wrednie czekając aż maluchy zgniotą chłopaka.
   Taemin wskoczył na brzuch zdezorientowanego Wu Fana, a Jinki złapał go za stopy i obaj jak na komendę zaczęli go łaskotać. W pierwszej chwili chłopak nie wiedział co ma ze sobą zrobić, bo pomijając to, że bliźniaki skaczące po nim go wkurzały to nawet nie czuł ich łaskotek. Dzieci zazwyczaj nie potrafią tego robić. Nie mógł ich zepchnąć, ale też nie chciał się z nimi użerać.
   Wstał z kanapy chcąc od nich uciec, ale zdążył jedynie postawić stopy na ziemi, a chłopcy już siedzieli przyczepieni do jego nóg jak dwie małe nieznośne koale. Spróbował się poruszyć i ku uciesze bliźniaków udało mu się podnieść nogę. Powoli skierował się z balastem w stronę wyjścia z pokoju. Łatwo nie było. Do tego bliźniaki krzyczały w niebogłosy i śmiały się tak jakby były lekko rąbnięte. W sumie to jedyną poważną osobą był YiFan. Lekko zdezorientowany przystanął, by spojrzeć na pokładającego się ze śmiechu Suho. Chłopak zmrużył uroczo oczy, a jego śmiech wydawał się jakiś taki... delikatny. Pomijając to, że tarzał się po podłodze trzymając się za brzuch, a jego blada twarz lekko poróżowiała, wyglądał uroczo.
   To stwierdzenie zdecydowanie nie pasowało do YiFana. Potrząsnął gwałtownie głową, a długi kolczyk w jego prawym uchu zakołysał się lekko. Włosy opadły mu na oczy, więc niedbale przesunął po nich dłonią po czym kontynuował wędrówkę, co tylko jeszcze bardziej rozśmieszyło Junmyeona. Może jeśli będzie się tak brechtał to mu zabraknie powietrza i problem z głowy? Ale kogo by wtedy Kris denerwował?  Tao był zbyt zobojętniały, a... w sumie YiFan miał tylko Tao. To nawet smutne, ale do tej pory było mu całkiem dobrze. Nie wyobrażał sobie funkcjonowania w takiej grupie jak Suho. Cholerne Kółeczko Wzajemnej Adoracji.
   Dotarł do kuchni z wciąż przyczepionymi do nóg bliźniakami i niewiele myśląc zajrzał do pierwszej lepszej szafki, gdzie na całe szczęście była czekolada. Maluchom aż oczy się zaświeciły i od razu rzuciły się do jedzenia zostawiając Krisa w spokoju.
   Jak najszybciej wrócił do salonu, w którym zastał leżącego w pozycji horyzontalnej Suho. Chłopak miał rozłożone na boki ramiona i oddychał ciężko wciąż jeszcze cicho chichocząc. W kącikach oczu lśniły małe łezki.
   Kris rzucił chłopakowi pogardliwe spojrzenie po czym rozsiadł się wygodnie na kanapie czekając aż Junmyeon się uspokoi. Prychnął głośno, patrząc na wciąż chichoczącego chłopaka.
   - Przyćpany krasnal. - mruknął wystarczająco głośno, by Suho go usłyszał. Uśmiechnął się kpiąco z przyjemnością obserwując jak szatyn nadyma w złości policzki. Tak, zdecydowanie widok naburmuszonego Krasnala wpływał na niego kojąco.
   - Wal się. Wiedziałem, że nie jesteś zdolny do kooperacji ze społeczeństwem. - Prychnął w odpowiedzi niższy.
   - Nawet nie jesteś w stanie sobie wyobrazić, jak dobrze kooperuję ze społeczeństwem. - Kris uśmiechnął się lubieżnie czym wprowadził Suho w stan potężnego zdziwienia. Chłopak rozchylił delikatnie usta nie wiedząc co ze sobą zrobić. Gdy YiFan puścił do niego oczko, Suho spuścił wzrok i zacisnął zęby czując, że się rumieni. To nie fair, że przez to, że jest prawiczkiem tak łatwo można nim manipulować.
   - Zabierzmy się lepiej do roboty. - mruknął cicho. Wciąż nie patrząc na Krisa podszedł do stolika przy sofie, na którym wcześniej położył notatnik i ołówek. Przysiadł po turecku na poduszce i zagryzł końcówkę ołówka intensywnie myśląc.
   - Czyli jednak chcesz sprawdzić moje kooperacyjne możliwości? - Kris ułożył łokcie na kolanach i pochylił się w stronę Junmyeona. Z twarzy nie schodził mu ten cholerny uśmieszek cwaniaczka, co bardzo denerwowało szatyna. W sumie to chyba właśnie to było najbardziej wkurzające w całym Wu YiFanie.
   - Jesteś zboczony. - prychnął nawet nie zaszczycając go spojrzeniem. Przyłożył do kartki ołówek starając się zacząć pisać ich cholerną scenkę.
   - Ja tylko mówię, że potrafię współpracować z ludźmi, ty dopowiedziałeś sobie resztę. - Kris rzucił Suho niewinne spojrzenie. Zarzucił ramiona na oparcie kanapy i oblizał prowokacyjnie wargi. Wszystko po to by po raz kolejny zobaczyć jak Junmyeon zaciska dłonie w pięści i mruży oczy zdenerwowany.
   Tym razem Suho nie skomentował. Stwierdził, że może jak oleje Krisa to będzie miał spokój przez najbliższą godzinę. Skupił się na pracy. Przecież im szybciej skończą, tym szybciej pozbędzie się YiFana. W sumie czekały ich jeszcze próby do tej durnej scenki, ale w sumie Suho ucieszyłby się z marnej trójki, bo angielski tak czy siak nie był jego mocną stroną. W sumie jedynym plusem współpracy z Panem Aspołecznym był fakt, że gościu mieszkał w USA. Tak, to niechybnie był JAKIŚ plus.
   Suho rozprostował ramiona i przeciągnął się cicho mrucząc. Od co najmniej pół godziny zawzięcie skrobał w notatniku podczas gdy Kris wpatrywał się ze znudzonym wyrazem twarzy w ekran telefonu. Nie to żeby Suho nie zastanawiał się co on tam przegląda...
   - Mógłbyś chociaż udawać, że mi pomagasz. - westchnął.
   - Po co? Świetnie sobie radzisz przecież. - Kris nawet nie oderwał wzroku od komórki.
   - Wiedziałem, że jesteś aspołeczny. - Kris wywrócił oczami. Chłopaczek uczepił się tej jego cechy jak rzep psiego ogona. Ciągłe wjeżdżanie komuś na jedno jest nudne...

   Suho odetchnął z ulgą, gdy wreszcie pozbył się Krisa i zamknął za nim drzwi. Już dawno nie cieszył się tak, że pozbył się jakiegoś gościa. YiFan był naprawdę upierdliwy. To jego wszechobecne zobojętnienie i sprośne żarty robiące z Junmyeona idiotę... masakra.
  Ledwo zdążył dojść do schodów, a jego uszu dobiegł dźwięk otwieranych drzwi. Gdyby nie krzyki i ogólny chaos, który zapanował w przedpokoju, gdy dziewięciu chłopaków wpadło do domu, pomyślałby że wrócił Kris. To by było gorsze niż hałas jaki spowodowali jego przyjaciele przepychając się i taranując, gdy zdejmowali zaśnieżone buty i rzucali kurtki w kąt.
   Suho zdążył zarejestrować jak bliźniaki z krzykiem przerażenia uciekają na górę, po czym został zgnieciony w niedźwiedzim uścisku Chanyeola. Chyba nawet zabrakło mu powietrza, bo miał wrażenie, że widzi podwójnie.  Tak zupełnie przy okazji doszedł do wniosku, że nie zniósłby klonów każdego z jego świrniętych przyjaciół.
   Baekhyun potargał go po włosach i pociągnął do salonu, gdzie Xiumin i Chen zdążyli już odsunąć nieco stolik i postawić na nim reklamówki pełne... czegoś. Najpewniej słodyczy. Channie usiadł dosłownie dwadzieścia centymetrów przed telewizorem śledząc jakiś program kulinarny. Sehun zajął swoje zwyczajowe miejsce na oparciu kanapy obok Luhana, który opierał kostki o ramiona siedzącego na podłodze Lay'a. Kyungsoo usiadł na przeciwległym końcu kanapy. Bawił się włosami opierającego się o mebel Kaia.
   Po chwili Chen odgonił Chanyeola od telewizora i kazał mu usiąść ze wszystkimi, bo będą oglądać film. Channie ze smutną minką usiadł obok Baeka. Niższy uśmiechnął się do niego ciepło podając mu otwartą przez Xiumina czekoladę. Chanyeol spojrzał to na słodycze, to na Baeka i znów na słodycze, po czym rozpromienił się wpychając do buzi trzy kostki na raz. Z pełnymi ustami i świecącymi oczami potargał grzywkę blondyna sprawiając, że jego serce szybciej zabiło, a na policzki wkradł się uroczy rumieniec, który Baek ukrył pochylając się nad Suho opierającym się o jego nogi. Schował twarz w jego włosach udając, że śmieje się z żartu Xiumina siedzącego obok.
   Dotarło do niego, że siedzi na sofie obok Channiego. Praktycznie nie ma między nimi wolnej przestrzeni. Do tego Chen zgasił światło, a że zimą szybko robi się ciemno, w pokoju nie było nic widać. Oprócz poświaty telewizora, ale Baek miał skłonności do przesadzania.
   - Wiecie... ostatnio często śnią mi się pająki. - mruknął Chanyeol kiedy Chen wybierał film. Przyjaciele spojrzeli na niego zaciekawieni. Zawsze to jakaś odmiana dla ich zdezorientowanych twarzy.
   - Chanyeol-ah, boisz się pająków? - Suho wykręcił się by zobaczyć twarz wielkoluda. Channie zamyślił się po czym pokręcił przecząco głową i spojrzał wielkimi oczami na Baeka.
   - Słyszałem, że kiedy śnią ci się pająki to brakuje ci seksu... - mruknął Lay wpatrując się w ekranik telefonu. Baekhyun natomiast poczuł dość przyjemne łaskotanie gdzieś w okolicach pępka. O nie... błagam nie...
   - Naszemu Channiemu skacze libido! - zawył Xiumin wywijając nad głową trzymaną w dłoniach bluzą.
   - Minseok wyluzuj, bo coś zbijesz. - Sehun posłał chłopakowi lodowate spojrzenie. Oczywiście od razu oberwał w żebra od Luhana. - Hyung... to bolało! - syknął.
   - A do Luhana to może mówić hyung. - Lay naburmuszył się i zmroził Sehuna wzrokiem.
   - Może znajdziemy Chanyeolowi... eee... kogoś? Nie wiem do której bramki strzelasz Channie. - Chen rzucił w jego mniemaniu błyskotliwym pomysłem, a Baek przez przypadek zdecydowanie zbyt mocno pociągnął Suho za włosy. W tej chwili w jego głowie wirowała masa bardzo, bardzo, naprawdę BARDZO sprośnych myśli. Junmyeon posłał mu spojrzenie w stylu weź-się-do-cholery-opanuj i wywrócił oczami.
   - A może jednak obejrzymy ten film? - Suho spróbował odwrócić uwagę przyjaciół od nieco zmieszanego Chanyeola i dosyć czerwonego Baeka.
   - Właśnie Chen! Dawaj ten film! - Xiumin wyrzucił obie ręce w górę i zaczął się kiwać na boki udając wodorosty. Zdecydowanie zjadł za dużo czekolady.
   Jongdae przez chwilę wpatrywał się w każdego z przyjaciół żując żelkowe misie po czym z miną mordercy i bananem w dłoni powoli skierował się w stronę Laya. YiXing zdecydowanie nie ogarniał co się dzieje wokół niego. Był bardziej zaabsorbowany klikaniem w ekran smartfona niż matka Jongdae losami głównych bohaterów w jej ukochanej brazylijskiej telenoweli.
   - Lay, oddaj telefon po dobroci. - Chen przykucnął przed przyjacielem i wyciągnął dłoń.
   - Ale...
   - Oddaj. - Stalowe spojrzenie Chena (ewentualnie niewypowiedziana groźba odwyku od piankowych jednorożców) ostatecznie przekonały YiXinga do oddania telefonu. Bardzo niechętnie upuścił urządzenie na otwartą dłoń Jongdae uprzednio wytykając język. Obrażony zaplótł dłonie na piersi i wlepił wzrok w ekran telewizora.
   Świadomość, że tajemniczy Panda mógłby chcieć właśnie porozmawiać dobijała go. Co jeśli nie będzie mógł mu pomóc i przez to chłopak zbije swoją świnkę skarbonkę, wyda całe oszczędności na sznur w pierwszym lepszym budowlanym, a potem skoczy z mostu? Pragnienie ratowania świata było czymś tak silnym, że automatycznie w głowie Lay'a zaczął tworzyć się przebiegły plan odzyskania telefonu.
   Punkt pierwszy: ogłuszyć cel.
   Punkt drugi: zabrać komórkę.
   Stosunkowo prosty plan, a jednak nie tak łatwy do wykonania. Główną przeszkodą były nogi Luhana przyciskające go do sofy. Problemem nie była siła Lulu tylko to, że zaraz podniósłby alarm i cała operacja zostałaby zduszona w zarodku. W ten sposób Lay w końcu zdołał skupić się na filmie i nawet nie emocjonował się za bardzo, gdy psychopata z piłą mechaniczną wyskoczył by zaatakować niewinną blondynkę.
   Najgorsze w oglądaniu horrorów z YiXingiem było to, że już po pierwszym ataku psychopaty potrafił stworzyć jego profil psychologiczny i dokładnie określić wydarzenia z przeszłości, które rzutowały na aktualne zachowanie mordercy.
   Mimo wszystko Baekhyun bał się jak cholera. Horrory nie były jego ulubionym gatunkiem i oglądał je głównie ze względu na resztę. Najczęściej siedział skulony w rogu sofy oglądając film przez palce. Akurat dziś traf chciał, że Kyungsoo i Kai zajęli jego stałe miejsce.
   Powinien się cieszyć, że wylądował obok Chanyeola, ale jakoś nie potrafił. Paląca potrzeba zbliżenia się do przyjaciela była bardzo denerwująca. Chciał móc oprzeć głowę na jego ramieniu, chciał by Channie obiął go opiekuńczo ramieniem, ale wiedział, że nie może liczyć na nic takiego.
   Nawet nie potrafił skupić się na oglądanym przez przyjaciół filmie. Jego myśli błądziły wokół wysokiego, wiecznie uśmiechniętego chłopaka. Totalnie odleciał.
   Z pewnego rodzaju letargu wyrwał go dopiero głośny, mrożący krew w żyłach, krzyk ofiary psychopaty. Przerażony impulsywnie złapał dłoń Chanyeola. Nie zdawał sobie z tego sprawy dopóki wyższy nie popatrzył na niego zdezorientowany. Uśmiechnął się czule i pogładził opuszkami palców drugiej ręki trzęsącą się dłoń Baeka. Blondyn poczuł przyspieszone bicie własnego serca, gdy wpatrywał się w szczere, pełne troski oczy przyjaciela.
   Baekhyun zabrał dłoń i czym prędzej wstał z kanapy pod pretekstem udania się do łazienki. Nie zniósłby teraz bliskości Channiego, bo jeszcze coś by w nim pękło i przez przypadek zdradziłby swoje uczucia. O ile ten głupi gest już nie przesądził sprawy.
   Zamknął się w łazience i usiadł na zamkniętej klapie sedesu wzdychając cicho. Co on najlepszego narobił? Teraz Chanyeol pewnie go wyśmieje, a potem znajdzie sobie innego kumpla do wcinania słodyczy.
   Drzwi łazienki uchyliły się i do pomieszczenia wszedł zmartwiony Suho. Obrzucił Baeka uważnym spojrzeniem po czym cicho westchnął opierając się o umywalkę.
   - Żyjesz Baekkie? - spytał po dłuższej chwili milczenia.
   - Nie, możesz mi wyprawić pogrzeb. Tylko chcę żeby był piękny. Najlepiej niech marsz żałobny gra pięcioosobowa orkiestra smyczkowa, a mój nagrobek powinien być z białego marmuru. No i napis! "Byun Baekhyun - najgłupszy zakochany idiota." - Baek zaplótł ramiona na piersi i westchnął głośno.
   - Co niby takiego zrobiłeś, co? Przecież powinieneś się cieszyć, że wylądowałeś obok Channiego. - Junmyeon spojrzał na przyjaciela z nieco głupią miną. Baek lubił (bardzo lubił, może nawet za bardzo) Chanyeola, więc w czym problem?
   - Złapałem go ZA RĘKĘ, rozumiesz? - Bacon schował twarz w dłoniach lamentując, jakby właśnie potrącił pupila sąsiadki.
   - No to chyba dobrze.
   - BOSKO! Teraz uzna, że jestem jakiś nienormalny i znajdzie kogoś innego do jedzenia ciastek. - Baek spojrzał smutno na Junmyeona i ułożył usta w podkówkę.
   - Oj Baekkie, przecież Channie nie raz cię przytulał, gdy miałeś zły dzień. To, że chwyciłeś go za rękę raczej wiele nie zmieni. - Suho pokręcił głową z rozbawieniem.
   - Tak myślisz? - spytał z nadzieją blondyn.
   - Właśnie tak.

   - Całe szczęście! - Baekhyun odetchnął z ulgą. Przynajmniej wciąż ma jakieś szanse na rozegranie tego prawidłowo. Nie chciałby by wszystko wyszło przez przypadek. W ogóle nie był pewien czy chce, by Channie dowiedział się, że Baek zwyczajnie na niego leci... Dlaczego? Najzwyczajniej w świecie bał się jego reakcji.

*~*~*~*

Witam nową obserwatorkę! Czuj się jak u siebie Mia18~! ^^

Dziękuję Dubu za betowanie <3 Jesteś niezastąpiona <3

Kilka spraw organizacyjnych:
1.  30.08 obchodziłam rocznicę bloga~ Chciałam z tego miejsca podziękować Wam wszystkim za to, że po prostu jesteście, czytacie i zostawiacie po sobie ślad <3 Bądźmy razem przez kolejny rok! Saranghae <3
2. Zaczęłam drugą klasę liceum i cóż... biochem - to wyjaśnia wszystko. 6 godzin biologii, pięć chemii, pięć angielskiego... W związku z czym rozdziały mogą się pojawiać mocno nieregularnie :/ Proszę, nie dopytujcie, kiedy będzie kolejna część TAOA lub FA, bo po prostu będę pisać kiedy tylko znajdę wolną chwilę :( Trzymajcie za mnie kciuki, bo już jutro mam kartkówkę ;(
3. Dziękuję za wszystkie nominacje do Liebster Award! <3 Naprawdę bardzo się cieszę, ale odpowiem na pytanie i nominuję innych dopiero, gdy znajdę wolną chwilę... przepraszam :/
To chyba tyle...
nawiedzona: haha ja tak robię z moim bratem :P Omo~~ jak mi cieplutko, jak czytam, że się zakochałaś w TAOA xD BaekYeol dadzą radę~ w końcu to opo to fluff xD Nie całuj monitora... będzie trzeba go czyścić xD Daj mi znać, czy sobota w twojej głowie wyglądała tak, czy jednak inaczej xD
Datenshi189: Wybacz za niszczenie Ci dietowych planów xD Mnie osobiście nie bardzo interesuje okres zwierząt, ale chłopców z TAOA chyba nieźle to zaabsorbowało :P A może to Suho powinien zmienić stosunek do Krisa? haha obaj działają sobie na nerwy. O nauczycielami pewnie jeszcze wspomnę xD
Taeyeon: Hej :P Cieszę się, że zdecydowałaś się w końcu wyrazić swoją opinię, to dla mnie bardzo ważne ^^Naprawdę nigdy nie czytałaś o badboyowym Krisie? O.o W takim razie Lay pewnie skradł twoje serduszko w tym rozdziale hahah O tam od razu Suho miałby drapać... ktoś mu pazurki może stępić ;] Naprawdę nie spotkałaś się z KaiSoo? O.o ja myślałam, że to taki sztandarowy paring jeśli chodzi o EXO O.o Z chęcią do Ciebie wpadnę~ ^^
Yuri: Od tego jestem Diabełku~ eee... te ich teksty... to ten... takie jakby z życia wzięte xD Ach~Twoja Panda jeszcze doczeka się własnego wątku, nie martw się ^^Tak, D.O stracił kotka [*] xD Suho jest bardzo gościnny, nie uważasz? xD
Dubu <3: Wszyscy kochają czekoladę! ^^czego nie rozumiesz w kwestii Luhana i Sehuna? I nie, Tao i Kris nie są razem xD Mama się na braci zgodziła? hahaha
Dubu^^: Dubu moja ty kochana... ja nwm co mam ci odpisać, bo omówiłyśmy wspólnie ten rozdział tak dogłębnie, że bardziej się nie da xD Gomawo za korektę~ Saranghae yeobo~! <3
Natasza Piluch: Wae masz mnie zabić? :( Jakoś trzeba było utrzymać napięcie :D W łóżku? Tak szybko? No co ty xD Słodka ta wizja KrisHo na korytarzu <3
Kazane: uff~ dobrze, że paring cię nie zniechęca <3 O Laya i Tao się nie martw ;) Na nich też przyjdzie czas :D niestety nic o nich nie mam :( Lepiej daj Channiemu cistka, bo wtedy jaśniej myśli xD
Renuśka: Chyba shippujesz te kury hahahaha
Blackey: Nie przejmuj się xD Cieszę się, że przekonałaś się do TAOA ^^ I love U too <3
saviano: hahaha siostra powinna się cieszyć, że masz dobry humor ^^ Ja nie jestem pewna co ja tworzę... xD Dzięki za powiadomienie o one shocie ^^ Jak tylko będę miała chwilkę to skomentuję ^^
Ava Lee: Przepraszam... chciałam nadać trochę pikanterii xD
Marta K: Nie ty jedna chciałabyś mieć takich znajomych xD cóż... Suho jest niższy prawie o głowę(sięga mu mniej więcej do brody), więc tak lekko nagięłam fakty xD
witness.: A tu cię zaskoczyłam i proszę... EXO! xD No bo TAOA jest właśnie pisane, by poprawiać humor i mi i czytelnikom ^^ Cieszę się, że się to udaje xD Mam nadzieję, że BaekYeol cię zadowoli i teraz i w przyszłych rozdziałach haha
Natalii Lee: Eeee.... zawsze zadajesz pytania na które nie bardzo mam odpowiedź xD Czy to ważne jak zdobył adres? Ważne, że trafił do Suho hahahha Nie przejmuj się, cieszę, że chociaż zostawiasz po sobie ślad <3

14 komentarzy:

  1. oczywiście bo Renuśka lofcia kury >3

    OdpowiedzUsuń
  2. Myślałam, że będzie wyglądać inaczej, jednak nie myliłam się, że bliźniaki coś odwalą ;3
    Uwielbiam docinki Krisa, pomimo że nieco mnie zdenerwował w tym rozdziale, do czasu aż nie zaczął rzucać sugestywnych gestów i tekstów do naszego prawiczka ;3 Nasz kochany Suho się zarumienił przez niego <3 Tak słodko, że aż nie mogę przestać piszczeć :3
    Ech, ubolewam nad losem Baekhyuna, biedak tak strasznie sie wszystkim przejmuje. Chociaz rozumiem go, w koncu kiedy jest się zakochanym popada się w lekką paranoje. Uważa się na każdy swój gest byleby ta druga osoba nie zauważyła, ze darzy się ją jakimś uczuciem. Przynajmniej u mnie to tak wyglada, wiec nijako identyfikuje się z Baekhyunem .__.
    Kurcze, znowu czuje niedosyt. Jej, cały czas mi mało tego opowiadania. Ale rozumiem, ze szkoła i nie bedzie czasu. Sama nie jestem w lepszej sytuacji, jak w tym roku dowalili mi więcej godzin zajeć artystycznych + fotografie.. idzie się powiesić. Przez cały tydzień [ z wyjątkiem środy ] zaczynam o 8 i kończę o 16.20. A liczyłam na taki spokojny rok...
    No i wszystkiego najlepszego z okazji rocznicy bloga~! [ nie wiem czy można życzyć wtedy wszystkiego najlepszego? xd ] Mam nadzieję, ze kolejny rok będzie jeszcze lepszy i staniesz się jeszcze popularniejsza i wszyscy beda uwielbiać twoje opowiadania!
    Z cierpliwością czekam na kolejny rozdział z moim ukochanym exo. <3

    OdpowiedzUsuń
  3. Kooperacja ze społeczeństwem jest świetna xD Praca nad tym projektem przebiega im bardzo owocnie.
    Fajny rozdział :) (tak jak mówiłam, ostatnio nie umiem pisać dłuższych komentarzy -.-')
    Pozdrawiam ;3

    OdpowiedzUsuń
  4. Kurde mój biedny Baek :C Serce mu z piersi niedługo wyskoczy przez Chanyeola ;-; A ten głupek nic nie zauwaza ..;;;;;
    Takie cudowne OnTae <3 Oni są po prostu bhidwlnhkldakbasew jako bliźniaki hahahah. I tak wiadomo bylo, ze odwalą jakąs scenę czy coś ^^
    Suho taki słodki <3 Czyli Kris rozdziewiczy (rozprawiczkuje? o.O) Suho, ha! (xd)

    OdpowiedzUsuń
  5. Awwww no to ja rozumiem , zboczony Kris i hehehe prawiczek Suho boskie . Ta scenka z Krisem i bliźniakami boska , nie mogłam z tego kiedy dzieciaki określiły go mianem wielkoluda i zaczęły go atakować . Kris targający na nogach braci Lee , i te przemyślenia Krisa hmmm słodziutkie ,jak wyobraziłam sobie Suho leżącego na dywanie i zwijającego się ze śmiechu albo rumieniącego się przez sprośne docinki Krisa. To odleciałam , No Lay i jego telefon , boże jego panda zaraz się powiesi -pomyślał , to takie słodkie no i Channie i Baek . Biedny Baek jego serduszko zaraz się złamie a Channie tego nie widzi dobrze ,że Suho przyszedł go pocieszyć , więc się jeszcze nie załamał , kochany przyjaciel .
    A co do wrzucania postów , nie martw się tym ,poczekamy aż będziesz miała trochę luźniej oczywiście życzę wiele weny więcej odpoczynku od szkoły no i czasu na bloga
    Pozdrawiam : Natasza

    OdpowiedzUsuń
  6. Czytałam ten rozdział już wczoraj gdzieś po 24:00, alr już nie miałam siły komentować;___; Więc... Jdjskskcjshaoqpdjcnd Kris w końcu przyszedł do Suho XD Czekałam na to, o taaak*.* Taki WuFan mi się podoba:] No i taki Suho również mi się podoba xD Naprawdę tworzą razem świetną...parę(?). Wiem, że jeszcze nie, ale to się zbliża, jestem pewna...XD Strasznie podobała mi się akcja z bliźniakami^^ Śmieszne, a za razem urocze:3 Zmieszany Kris^^ Ale skubaniec wiedział jak się z nimi obejść Oo No i oczywiście to, jak rzucał Suho zboczone uwagi, a Junmyeon aż eie rumienił. Coś pięknego^^ A potem najazd 9 pojebusów... Dziwne, że dom Suho w ogóle to przetrzymał xD To, że dzieciaki uciekły przerażone wcale mnie nie dziwi:D Tak... Teraz już wiem, dlaczego czasem udaję wodorosty... Jem za dużo czekolady. Dzięki Unni, skonfrontuję ten wniosek z moim psychiatrą przy kolejnej wizycie XD Stwierdzam, że Sehun to przdupas Oo Niby taki twardy i tak dalej, ale jak przychodzi co do czego, to Luhan go po kątach przestawia xD Fajnie jest poczytać coś takiego c: Na odmianę z człowiekiem skurwielem, bo tak go zawsze praktycznie przedstawiają. Chociaż u ciebie też jest nim w pewnym sensie...*rozkmina Yuri* Lay i jego telefon xD Też jestem od niego uzależniona...Oo Ale gdybym pisała z Pandą... Nie dziwię mi się XD I przemyślenia Laya na temat powieszenia się jego internetowego przyjaciela xD No dobra, już każdy wie, że Panda to Tao, dlatego będę go nazywać po imieniu xD Co jeszcze... A, no tak! BaekYeol<3 To jest chyba moja ulubiona "para" z tego opowiadania (tuż za nimi są Chen i Xiu oraz HunHan xD). Jak się czyta, jak Baek się przejmuje, to aż serduszko się kraje:( Szkoda mi go... Chociaż to, że Channie również trzymał go za rękę było przesłodkie*^* A potem Bacon uciekł do toalety...;____; Moje biedne zakochane maleństwo tak się przejmuje :c No i Suho, kochany przyjaciel, od razu poszedł sprawdzić, czy wszystko dobrze^^ No i tak na koniec Kai i Kyungsoo<3 Ich też uwielbiam^^ Tacy...tacy po prostu oni:3 Uroczy w każdym calu. A połączeni - combo słodkości:] To chyba byłoby na tyle. Oczywiście wszystkiego naj z okazji urodzin bloga<3 A co do notek to się nie przejmuj. Każdy rozumie, że zaczęła się szkoła i będziesz dodawać rzadziej;) Rozumiem cię doskonale. Soł, hwaiting Unni!<3
    Pozdrawiam, Yuri^^

    OdpowiedzUsuń
  7. Komentuje z małym opóźnieniem, ale mam nadzieję, że mi to wybaczysz.^^
    Padłam kiedy bliźniacy przeprowadzili atak na Krisa. Hehe.^^ Mają malcy talent do przepędzania gości. Mogłabym ich czasem wypożyczyć? :P Do tego przydałby się zapas czekolady, by w odpowiednim momencie ich lekko uciszyć. O ile sama bym tego zapasu nie wyjadła. :P Na serio, przez ciebie ciągnie mnie na słodycze jeszcze bardziej. Czytając wo wczoraj musiał sobie zjeść coś smacznego,a że nie było czekolady, to zgniecionego banana wymieszałam z kakaem. :P Wyszło coś o kolorze i konsystencji kupy, ale było smaczne. :P Mniejsza o mich dziwnych przygodach kulinarnych. :P Z chęcią obejrzałabym sobie horror w towarzystwie tak przystojnych chłopaków i z pełną reklamówką słodyczy. Gdybym mogła się jeszcze przytulić. *.* Przecież chwycenie się za ręce nie jest niczym strasznym, więc Baekhyun nie powinien się tak przejmować. Mam nadzieję, że w końcu odważy się wyznać swoje uczucia, bo czekam na więcej uczuciowych scenek.^^ Mały całusek, albo niewinne spojrzenia i przytulanie nikomu by nie zaszkodziło.^^
    Mam nadzieję, że za niedługo pojawi się również dalsza część FA, bo angstowe klimaty nie są takie złe.^^ Tak samo jak wszelkie diabełki. *.*

    OdpowiedzUsuń
  8. To będzie krótkie, bo nie mam pomysłu jak skomentować xD
    Kris jest wielki, on wszystko znajdzie i załatwi. Nawet z potworami sobie poradzi :3 SuHo ma przekichane xD
    Walnę Channiemu w głowę. Ja to zrobię, bo Baek ;c Channie, zjedz czekoladę i przejrzyj na oczy!
    ChenMin to jest trollowy paring xD
    HunHan, Sehun jest boski, a jego wierność i oddanie smieszna, ale kochana <3
    Lejs <3 Jak oni mu mogli telefon zabrać?! CO Pandzia ma zrobić, kiedy psychologa nie ma w pobliżu(chętnie przyjmę takiego do siebie)? TaoLay, proszę wymyśl coś i daj ich więcej. Ołtarzyk stawiać będę xD
    Dobra, to może nie jest, aż takie krótkie xD

    OdpowiedzUsuń
  9. Miałam przyjaciółkę w biolchemie, która aktualnie w tym roku zakończyła liceum i domyślam się co nieco , jaki to macie zapierdziel. ;/ No o czym świadczy fakt z tą kartkówka, nauczyciele to złoooo. -_- Ja będę czekała cierpliwie na kolejne rozdziały z wiedzą, że jednak nauka jest teraz najważniejsza i na pewno, jak tylko znajdziesz czas, czymś nas zadowolisz. ^^
    Hahah bliźniaki są najlepsze. XD To musiała być dla nich frajda z uczepieniem się na takiego wielkoluda, jednak według Krisa zapewne było to z zamiarem zabicia ich swoimi krzykami i uściskami. xD W ogóle nie wnikam co to było z tym ,,uroczym'' w myślach Krisa na temat Suho, czyżby mimo nienawiści uważał go za kogoś atrakcyjnego? :P W ogóle, bardzo się ''wysilił'' przy tej pracy z nim, siedząc na kanapie niczym artysta i pisząc zapewne z Tao, bo jak stwierdził, tylko zn im się trzyma. x/D Biedny Bacon, prawie zawału nie dostał po schwytaniu Channiego za rękę. Powinien się cieszyć, a nie od razu ukrywać niczym zestrachana kura przed śmiercią. No, ale w sumie co mu się dziwić, skoro boi się, że ten go wyśmieje. ;( Mam nadzieję, że w końcu w bliższych rozdziałach sobie to wyjaśnią. :P W ogóle to uwielbiam horrory! Jak można się ich bać? Dla mnie przeważnie każdy przyprawia mnie o śmiech nie strach, no dobra było kilka po których bałam się wyjść do łazienki w nocy hah .xD W ogóle to narobiłaś mi ochoty na jakiś, tylko kurde, aktualnie nie ma z kim obejrzeć, bo wszyscy poszli do szkoły. Poza tym, wątpię, że chcieliby teraz siedzieć i oglądać film z chorą Martą, która dychrałaby na lewo i prawo, zagłuszając lektora haha. xD

    OdpowiedzUsuń
  10. Dobra wreszcie się zebrałam do napisania tego komentarza >.< (po przepisaniu jakiś 20 stron zeszytu nagle mi sie zachciało skomentować o.O)
    Rozdział jak zwykle super ;p Kris i jego docinki <3 haha biedny Suho... tak łatwo go zawstydzić ;p OnTae są genialni ;p chociaż sama bym chyba nie wyrobiła psychicznie z takimi bliźniakami latającymi po domu >.< ale trzeba przyznać Krisowi, że poradził sobie z nimi nie źle ;p
    Reszta chłopaków mnie rozwaliła ;p tak się sami wprosili i rozgościli haha norma ;p rozkmina Laya jak odzyskać telefon po prostu boska hahaha i przez Luhana wszystko poszło się j***ć ;p
    Biedny Baekkie~~ ;c już ci mówiłam, że jakoś dziwnie się z nim uosabiam i po prostu tak mi go szkodaa ;c Channie jest słodki i wgl uwielbiam go, ale niech kuźwa pokaże Baekkiemu, że mu zależy noo! Bo mi biedny z tych nerwów zejdzie >.<
    Co do odpowiedzi na komentarz... ty to kurde mały skubańcu wiesz jak mnie urobić... >.< trochę posłodzisz i Dubu jest twoja.. yah! trzeba coś z tym zrobić... ;p
    To chyba tyle ode mnie... jak zwykle komentarz bardzo porywający haha i tak ci wszystko powiedziałam już wcześniej co myślę (chyba...) ;p
    Czekam na kolejny rozdział. Weny i czasu, bo z nim teraz najtrudniej... To rozumiem doskonale i nawet ci nie bd marudziła żebyś pisała ;p
    Saranghae yeobo~ ;*
    Całuski ;**
    Dubu ^^

    P.S. normalnie jestem z siebie dumna, że wreszcie napisałam ten komentarz. Kit, że za 3 podejściem i o 1 w nocy ale napisałam! haha ;p

    OdpowiedzUsuń
  11. Libido Chaniego mnie rozwaliło XD niech się spiknie z Baekhyunem, to ten unormuje ten poziom ^^ biedny Kris, aż mi sie go żal zrobiło, kiedy został zaatakowany przez bliźniaków, dlatego dzieci nie lubię, ale z drugiej strony mu sie należało i dobrze, że go pomęczyły ;p jestem ciekawa ich dalszej współpracy i oczywiście wątku Baekyeola :D

    OdpowiedzUsuń
  12. Oki dobra kochaj czekolade fajnie tez ja kocham i interesujacy rozdzial nw co dalej pisac i chyba nic nie napisze yyyy tak wiec powodzenia♥

    OdpowiedzUsuń
  13. Ojej wszyscy tak ci się tu rozpisują a mi jest smutno bo pewnie nic takiego nie wymyślę żeby dodać taki komentarz :( No ale cóż może następnym razem coś wymyślę :* Przeczytałam w jeden dzień wszystkie twoje wpisy i jestem po prostu zachwycona tym jak piszesz :D
    Nie wiem dlaczego, ale czytałam go chyba z 15 razy !
    Dziewczyno masz ogromny talent i wykorzystaj go !
    Pozdrowienia :*
    Buziaki ;*
    Zapraszam do siebie ----> http://2min-fantasy.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  14. Żeby nie kłamać... Spędziłam calusieńką noc żeby przeczytać wszystkie twoje ff po kolei. Wiesz co Ci powiem? JESTEŚ BOGIEM. Jeszcze nigdy mi się nie zdarzyło ujawniać się na czyimś blogu więc wyobraź sobie jak mi się spodobały twoje opowiadania. Życzę Ci bardzo dużo weny i zdrowia.
    Pozdrawiam YoungAh~

    OdpowiedzUsuń