The Art of Attraction II

 Różnica poziomów


Miłość to jakieś nie wiadomo co, przychodzące nie wiadomo skąd i nie wiadomo jak, i sprawiające ból nie wiadomo dlaczego.


   Suho zatrzasnął zrezygnowany drzwi szafki i westchnął trochę zbyt głośno. Dziś miał wreszcie porozmawiać z Krisem. Tak, odwlekał to już od kilku dni. Wciąż był zły, że to właśnie z nim musi przygotować cholerny projekt na angielski.
   Chanyeol i Baekhyun jakby znikąd zmaterializowali się przy jego szafce. Wyższy szczerzył się tylko, natomiast blondyn dość niedelikatnie uderzył Junmyeona w ramię.
   - Albo ruszysz ten swój wąski tyłek i wreszcie podejdziesz do Krisa, albo ja zaciągnę cię tam siłą, a zapewniam cię, że zrobię to tak żeby cała szkoła patrzyła. - warknął zdenerwowany Baek, a Suho przełknął głośno ślinę na myśl o ciągnącym go po podłodze przyjacielu.
   - Dobra, dobra... sam pójdę, ale na przerwie na lunch.
   - Suho! - Żyła na skroni Baekhyuna stała się dziwnie widoczna, a Junmyeon jakby struchlał.
   - Ciasteczko? - Chanyeol podstawił przyjaciołom pudełeczko maminych wypieków. - Czekoladowe! - Dodał z dumą.
   - Channie... - Baekhyun westchnął ciężko i przejechał dłonią po twarzy podczas, gdy Suho wepchnął sobie do buzi trzy ciasteczka na raz.
   - Sorki. - szepnął wyższy i schował pudełko.
   - Suho, bierz dupę w troki i znajdź Pana Aspołecznego! Migiem! - Baekhyun rzucił przyjacielowi srogie spojrzenie i wskazał palcem korytarz.
   - Ale...
   - Natychmiast!
   - O rany... Channie, mam nadzieję, że cię nie rozszarpie. - rzucił Suho i ze spuszczonymi ramionami ruszył we wskazanym kierunku.
   - Nie rozszarpiesz mnie, prawda? - spytał Chanyeol wpatrując się wielkimi oczami w Baekhyuna.
   - Nie Channie, nie rozszarpię.
   Suho kopnął zrezygnowany leżący na holu długopis. W pierwszym odruchu chciał po prostu uciec przed Baekiem, ale widmo zemsty przyjaciela było zbyt przerażające i upokarzające. Bacon był zdolny, wrzeszcząc, zaciągnąć go za nogawkę tuż pod nogi Krisa i czekać aż wreszcie ustalą datę spotkania. Dlatego Suho wolał już sam znaleźć tego aspołecznego dupka. No i znalazł.
   Najpierw rzuciły mu się w oczy brudne conversy za kostkę. Powędrował wzrokiem nieco wyżej przez całą długość nóg aż jego wzrok dotarł do wykasanej ze spodni koszuli. Rękawy Kris zawinął aż do łokci, a kilka górnych guzików koszuli miał rozpiętych. Krawat miał niechlujnie zawiązany na szyi. Plakietka z imieniem, przypięta do kieszonki na piersi, dumnie głosiła imię właściciela, który marynarkę niedbale przerzucił sobie przez ramię.
   Suho poczuł ukłucie zazdrości. Mimo, że sam w tej chwili ubrany był w podobny sposób (z wyłączeniem rozpiętej górnej części koszuli i niechlujnie zawiązanego krawatu) miał wrażenie, że nie wygląda to tak samo efektownie jak na Wu Fanie.
      Wzrok Junmyeona powędrował wyżej, na twarz Krisa. Włosy chłopaka tym razem przedzielał równy przedziałek po środku głowy, co wyglądało... inaczej. Mimo wszystko kosmyki wciąż opadały na ciemne oczy, a niektóre odstawały tworząc seksowny nieład na głowie właściciela. Przynajmniej tak to określiła kiedyś Sunny. Na twarzy Krisa zagościła zwyczajowa obojętność pomieszana z pogardą dla wszystkich. Przynajmniej Junmyeon tak to widział.
   Suho wziął głębszy wdech i gwałtownie wypuścił powietrze z płuc po czym ruszył w stronę blondyna. Nie chciał tego robić, tak bardzo nie chciał, ale Baek by go rozszarpał jeśli skapitulowałby po raz kolejny.
   - Tao patrz, a myślałem, że krasnale nie istnieją! - rzucił Kris, gdy tylko pojawił się przed nim niższy o głowę chłopak. Tao jedynie wzruszył ramionami i poszedł w sobie tylko znanym kierunku.
   - Wiem, że nie jesteś zdolny do pracy grupowej i w ogóle do kooperacji ze społeczeństwem i nawet w głębi serca ci współczuję, ale mamy do zrobienia durny projekt z angielskiego. - Suho  posłał Krisowi krzywy uśmiech i prychnął widząc jak przewraca oczami. Coś w tym człowieku go strasznie denerwowało i w sumie nie był w stanie nie czuć frustracji musząc przebywać w jego pobliżu.
   Kris nieźle zdziwił się reakcją Suho. Nie spodziewał się po kimś takim, że się odszczeka. Zmrużył oczy przypatrując się uważnie twarzy chłopaka. Niby byli w jednej klasie, ale jakoś nigdy nie zwracał na niego większej uwagi. Teraz doszedł do wniosku, że Suho jest naprawdę blady. Nie to, żeby to było jedno z jego najinteligentniejszych spostrzeżeń na temat chłopaka. Zauważył też, że jego delikatna twarz wygląda zabawnie kiedy chłopak jest zły, trochę jak buzia naburmuszonego chłopca. Kris parsknął śmiechem sprawiając tylko, że Suho jeszcze bardziej ściągnął brwi.
   - Co cię tak bawi?
   - Nie no wiesz, może to po prostu nie twój POZIOM chłopczyku. - Kris spojrzał wyzywająco na niższego.
   - Wiesz co? Nie zależy mi na tym projekcie. Możesz sobie darować. - Warknął Junmyeon. Żarty o jego wzroście były czymś, czego nienawidził najbardziej na świecie zaraz po aspołecznych, zadufanych w sobie dupkach o imieniu Kris.
   - Przyjdę w sobotę. - Kris uśmiechnął się niczym rasowy bad boy. Już widział wściekły wyraz twarzy niższego. Nic go tak nie bawiło jak wkurzanie tego kurdupla. Chyba znalazł nowe hobby.
   - Nie wiesz gdzie mieszkam. - Suho skarcił się w myślach za tak błyskotliwą ripostę. Ten dupek kompletnie wyprowadził go z równowagi.
   - To nie problem. - Kris puścił mu oczko, a w Suho aż się zagotowało. Bez słowa odwrócił się na pięcie i wściekły ruszył w przeciwną stronę.
   Całe zajście obserwowali Chen i Xiumin siedzący po przeciwnej stronie korytarza. Obaj zajadali się popcornem jakby właśnie oglądali całkiem niezły film akcji. Co chwila chichotali lub zamierali wpatrując się w dwójkę chłopaków.
   Luhan puknął w ramię Minseoka, a ten z wrażenia wysypał na podłogę trochę popcornu. Pociągnął Jongdae za ramię i razem z Luhanem taktycznie uciekli z zaśmieconego miejsca.
   - A wam co? - Lulu rzucił kumplom pytające spojrzenie.
   - Suho właśnie rozmawiał z Krisem. Mało mu żyłka pierdząca ze złości nie pękła! - zachichotał Xiumin i wepchnął sobie do ust garść popcornu.
   - TEN Suho?! - Luhan wytrzeszczył oczy. - Przecież on jest jak baranek! W życiu nie widziałem go wściekłego. Rozhisteryzowanego to może, ale nie wściekłego.
   - Mi osobiście barana nie przypomina... no chyba, że przez tą jego bladość, ale nie... prędzej bym go porównał może z jakimś kotkiem albo coś w tym stylu. To przez te jego gały. Jak je w kogoś wlepi i zrobi podkówkę to już koniec, musisz się podzielić słodyczami... - Chen pokręcił zdegustowany głową.
   - Chodziło mi o to, że baranki są łagodne. - Luhan przejechał dłonią po twarzy. Czasem dogadanie się z Chenem i Xiu graniczyło z cudem. Żyli jakby w swoim własnym pokręconym świecie.
   - No tak, ale mimo wszystko potrafi wybłagać cukierki. - stwierdził Xiumin.
   - Ale co to ma do rzeczy? - Luhan zrobił głupią minę patrząc na przyjaciół. Kompletnie nie nadążał za ich tokiem rozumowania.
   - Biedny Lulu kompletnie nie ogarnia życia. - westchnął Chen, a Xiumin pokiwał ze smutkiem głową.
   Chwilę potem pojawił się przy nich Lay ze swoim nieodłącznym telefonem i Sehun, który znów miał minę jakby chciał kogoś pozbawić ostatniej porcji żelek. Potem pojawili się Baekhyun i Chanyeol udający, że wcale nie jedli ciastek. Nie do końca wyszło im ukrywanie, bo w kącikach ust mieli mnóstwo czekolady, więc Chen i Xiumin zrobili im dziką awanturę, że się nie podzielili aż w końcu Channie powiedział, że sprawdzali czy nie były zatrute, bo chcieli poprawić nimi humor Suho, gdy już wróci od Krisa. W trakcie kiedy ciasteczkowa afera trwała w najlepsze obok nich pojawił się przygnębiony Kyungsoo, którego ramię delikatnie masował Kai.
   - Jej... D.O, co się stało? - Chanyeol skierował swój psi wzrok na twarz Kyungsoo. Za nim podążyła cała reszta pochylając się nad smutnym D.O.
   - Wczoraj zdechł pies hyunga. - Kai pospieszył z wyjaśnieniami, bo miał wrażenie, że biedny Kyungsoo zaraz się rozpłacze.
   - Też mi coś. W tamtym tygodniu mojemu wujkowi zmarł syn, którego żonie dwa dni później zmarła matka. - prychnął Sehun, a D.O spojrzał na niego jak na dziwaka.
   - O kurde, niedługo czas na nas! - Chanyeol zakrył usta dłonią. Przy okazji znów wprowadził wszystkich w stan lekkiego osłupienia. Osiem par oczu wpatrywało się w niego z niedowierzaniem. Luhan nieświadomie rozchylił usta i gdyby nie Sehun, który wspaniałomyślnie popchnął brodę blondynka w górę pewnie latająca przy nich mucha znalazłaby się w przełyku starszego.
   - Powoli zaczynam traktować teksty Channiego jak codzienną porcję M&M'sów... - westchnął Baekhyun uprzednio uderzając się otwartą dłonią w twarz. Spojrzał na Chanyeola rozmarzonym wzrokiem i zarobił kuksańca w bok od Chena. - Ała! co to było? - Spojrzał na kolegę z wyrzutem.
   - Zaślinisz się zaraz. - szepnął Jongdae wprost do ucha Baeka. - Jesteś nienormalny! Kto zdrowy psychicznie wcina M&M'sy? - prychnął już głośno.
   Baekhyun zmarszczył brwi szykując się do riposty, ale przeszkodził mu w tym dźwięk dzwonka i Suho wpychający się chamsko pomiędzy niego i Chena. Mina obrażonego chłopca gościła na twarzy Junmyeona, który nawet słowem nie odezwał się do pozostałych. Wciąż przeżywał zuchwałość Krisa i żarty o wzroście.
   Kris wkurzał go samym swoim istnieniem. Postura, mimika twarzy, nawet tembr głosu sprawiały, że Suho był roztrzęsiony. Gdy tylko myślał o chłopaku jego ciało przechodziły dreszcze, a serce przyspieszało. Jeszcze nigdy nikt nie działał mu tak na nerwy jak aspołeczny dupek Wu YiFan. Nawet nierozłączny duet w składzie Xiumin plus Chen (albo odwrotnie, ale w takiej konfiguracji byli równie upierdliwi) nie potrafili wyprowadzić go z równowagi, a jedno spojrzenie Krisa wystarczało, by wręcz się w nim gotowało.
   Blondyn doprowadził go do białej gorączki, a w efekcie kompletnie odleciał na pierwszej lekcji starając się obmyślić jakąś zemstę za żarty o wzroście. I na drugiej... Na trzeciej też nie był zbyt przytomny. Dopiero gdzieś w połowie przerwy na lunch ocknął się słysząc swoje imię. Najwyraźniej Lay postanowił po raz kolejny przeprowadzić wnikliwą analizę i utworzyć profil psychologiczny Junmyeona.
   - Zazwyczaj jest łagodny o czym świadczą oczy. Możecie w nich zobaczyć troskę o przyjaciół i...
   - Lay... nie chcę ci psuć tej boskiej analizy... - zaczął Sehun.
   - Ale mu zepsujesz. - Baekhyun uśmiechnął się szeroko.
   - Taaaak. Lay nie wiem czy wiesz, ale Myeonnie jest wściekły. - dokończył młodszy.
   - Mógłbyś chociaż mówić 'hyung'. - Lay spojrzał z pretensją na Sehuna.
   - Wiesz, że próbowaliśmy, i tak nie będzie tak mówił. Chyba, że czegoś chce. - Luhan westchnął i spojrzał karcąco na najmłodszego, który jakby minimalnie spotulniał. Lay widząc to uśmiechnął się pod nosem. No tak, Lulu od zawsze był autorytetem dla ich butnego Hunniego. Podobno chłopcy znali się od piaskownicy. Lay podejrzewał, że albo młodszy aż tak ceni zdanie hyunga, że potrafi się ukorzyć i powstrzymać swój opryskliwy charakter, albo po prostu czuje do niego coś w stylu uczucia jakim cała ich grupa darzy czekoladę. Tak czy siak obie wersje wskazują na wyjątkową uległość Sehuna w stosunku do Luhana.
   - O! A wiecie co? - Rozradowany Xiumin nagle zerwał się z miejsca wymachując rękami przez co wylał sok Kyungsoo. Kai spojrzał na niego gniewnie i powrócił do pocieszania załamanego po stracie pupila D.O.
   - Słodziłeś dziś płatki? - spytał Kai
   - Tak, a co? Codziennie słodzę. - Minseok uniósł zdziwiony brwi. - Szukałem trochę w necie o okresie kur. - wyjawił z wielkim uśmiechem. Co najdziwniejsze cała reszta, włączając w to Suho, wpatrywała się w niego z zaciekawieniem.
   - No i co znalazłeś? - ponaglił go Chen lekko mierzwiąc chłopaka po włosach.
   - Nic, wpisałem tylko w wyszukiwarkę, ale później nie chciało mi się czytać. - Xiumin wyszczerzył się do Chena. Został ściągnięty z blatu stołu, na którym przysiadł. Chen pstryknął go w nos i pokręcił głową. Xiu czasem odlatywał aż za bardzo z tymi swoimi newsami.
   - Pomijając nic nie znaczącą wiadomość Xiumina... Wyczuwam, że aura Suho jest dość nieciekawa... - Baekhyun wyciągnął dłonie w stronę Junmyeona naśladując gesty jasnowidza, a po chwili roześmiał się głośno.
   Na twarzy Suho pojawił się delikatny uśmiech. Baekhyun zawsze wiedział jak mu poprawić nastrój. Tym razem udało mu się to zrobić w wyjątkowo ciekawym stylu. Już po chwili Suho pokładał się ze śmiechu na stole patrząc na Baekkiego udającego jakiegoś jasnowidza. Przepowiadał właśnie przyszłość Channiemu.
   - Widzę, że oddasz mi i Suho swoje ostatnie ciastka. - zaczął zabawnie przeciągając. Wszyscy wybuchli niepohamowanym śmiechem. - Do tego jutro rano rozpoczniesz dzień od suchara. - Xiumin ledwo mógł oddychać, tak głośno się śmiał. - A na Mikołajki dostaniesz prezent od kogoś specjalnego. - dokończył Baek intensywnie wpatrując się w wyszczerzonego Chanyeola. Dlaczego on nic nie widział? Dlaczego myślał o wszystkich śmiejących się dookoła, ale nie zauważał Baeka, który teraz przed jego nosem wpatrywał się w niego jak w ósmy cud świata. Z jednej strony Chanyeol był na wyciągnięcie ręki, a z drugiej tak nieosiągalny. Baekhyun próbował już chyba wszystkiego, nawet śmiał się z jego suchych żartów! Oczywiście myślał o wyznaniu swoich uczuć, ale bał się, że Channie go odrzuci. Wolał dawać mu znaki, a wtedy może on coś zauważy...
   Tylko pozostawała jeszcze kwestia orientacji... Prawdopodobnie byli w takim wieku, że każdy poddawał w wątpliwość swój heteroseksualizm - tak to już bywa u nastolatków w okresie dojrzewania. Niektórzy sprawdzają, by się upewnić (jak Kai i Kyungsoo, którzy są razem nawet szczęśliwi), inni stwierdzają, że im przejdzie, a kolejni, jak Baekhyun nie mają odwagi i ślinią się do swojej homoseksualnej miłości wzdychając na odległość.
   Kai i Kyungsoo wyznali sobie uczucia zaraz po gorącym pocałunku w kuchni na jednej z tych głupich małoletnich popijaw pół roku temu i tak jakoś zostało, że są teraz szczęśliwi. Nie są wylewni. Kai ogranicza się do okazjonalnego przyjacielskiego objęcia D.O ramieniem, albo pociągłych spojrzeń. D.O wtedy spuszczał głowę zawstydzony. Nikt (oprócz Xiumina i Chena) nie bardzo interesował się jak wygląda znajomość tej dwójki, gdy nikogo nie ma w pobliżu. W ten oto sposób Minseok albo Jongdae czasem przybiegali z nowinką typu "Kai dobierał się pod klatką do Kyungsoo!" albo "Całowali się w tym schowku woźnego na trzecim piętrze!", ale jakoś nikt się specjalnie tym nie przejmował. Byli razem to mieli prawo do chwili czułości w odosobnionym miejscu. Dobrze, że Xiumin i Chen chwilowo przerzucili się na profesorów Kim i jeszcze nie zainteresowali się przesadnie drobnym zauroczeniem Baekhyuna.
   Chanyeol uśmiechnął się do Baeka szerzej po czym sięgnął do plecaka po małe pudełko. Otworzył je i z rozbrajająco niewinną minką podstawił je pod sam nos blondyna. W sumie ciastka od Channiego dostawali wszyscy, zawsze i wszędzie, ale co tam, Baek pozwolił sobie na chwilę samozadowolenia, bo został poczęstowany pierwszy.
   - Baekkie jesteś niesamowity! Twoja wróżba się sprawdza! Nie wiem dlaczego ale oddaje tobie i Suho ostatnie ciastko! - Chanyeol udawał przerażonego jednocześnie nie wyrabiając ze śmiechu. Słodko zmrużył oczy, gdy Baek posłał mu najbardziej uroczy uśmiech na jaki było go stać. Przełamał ciasteczko na pół i podał część wyższemu wiedząc, że sprawi mu to przyjemność. Channie z szerokim uśmiechem przyjął ciastko i wysunął rękę, w której je trzymał w stronę przyjaciela. Baek przytknął swój przysmak do jego imitując stukanie się kieliszkami. Obaj wybuchli niepohamowanym śmiechem pokładając się na stołówkowym stoliku.
   Suho widząc te wszystkie twarze wpatrzone w dłoń w której trzymał ciastko bez zastanowienia wepchnął je sobie do buzi i przymrużył oczy uśmiechając się głupio. Xiumin rzucił mu wrogie spojrzenie, a Chen westchnął z dezaprobatą.
   - Samolubie, mogłeś się podzielić! - Xiumin prychnął głośno. Na widok słodyczy ślinka napłynęła mu do ust.
   - Jak przeżyję sobotę to stawiam wielką tabliczkę czekolady. - Suho zaśmiał się cicho wyobrażając sobie jak ta cała banda rzuca się na przysmak, a po chwili zostaje już tylko zmaltretowane sreberko, z którego Xiumin po chwili robi podobiznę kota Junmyeona.
   - Czemu masz przeżyć sobotę? - pyta Lay, który jako jedyny jeszcze nie zaślinił blatu ich stolika.
   - Bo zostaję sam z bliźniakami, a do tego przychodzi Pan Aspołeczny Dupek. - Suho spochmurniał nieco, wyłapując wzrokiem blond czuprynę Wu Fana.
   - Ej no w razie czego znasz numer telefonu na policję i do weterynarza... - mruknął Sehun, a D.O zakrztusił się właśnie pitym sokiem. Czasem sarkazm, ironia i złośliwość najmłodszego nie znały granic.
   - Ty, po cholerę mu weterynarz? - Mruknął zdezorientowany Baekhyun.
   - Jego bracia to dwa nadpobudliwe szczeniaki... Na takie to tylko weterynarz, nie? - Dodał Sehun z wciąż obojętnym wyrazem twarzy. Luhan wbił mu palec w żebra aż chłopak zgiął się w pół piorunując hyunga wzrokiem.
   - Suho dasz sobie z nimi radę. Jakby Kris przesadzał to naślesz na niego Jinkiego i Taemina, a on ucieknie z krzykiem wymachując rękami jak mała dziewczynka. - Chen chyba chciał mu poprawić humor, ale wyszło na to, że teraz każdy zapatrzony był w przestrzeń próbując wyobrazić sobie Wu Fana w sukience. Wyjątkowo... ciekawy obrazek.
   Suho parsknął śmiechem. Ci idioci potrafili poprawić nawet najgorszy humor. Byli po prostu niezastąpieni.
***
   W sobotni poranek Junmyeon wracał z supermarketu obładowany siatkami. Po jego prawej wesoło podskakiwał Taemin sącząc przez słomkę truskawkowe mleko, a po lewej spokojnie szedł Jinki wcinając jakiegoś batona. Suho kochał swoich adoptowanych braci, ale potrafili być nieźle upierdliwi.
   Ledwo wszedł do domu stawiając reklamówki na stole w kuchni, a już jego komórka zaczęła się drzeć. Spojrzał na wyświetlacz. Najwyraźniej Baekhyun zobaczył ich wracających do domu i był na tyle leniwy, że nie chciało mu się przejść tych kilku kroków do domu Junmyeona, więc zadzwonił. Suho westchnął kładąc komórkę między ramieniem a uchem i zabrał się do rozpakowywania zakupów.
   ~ Kupiliście coś dobrego? - spytał Baek śmiejąc się cicho. - Wyglądaliście jakbyście wykupili cały supermarket.
   - Przestań. Prawie zgubiłem Taemina na nabiale. - westchnął Suho i spojrzał na brata, który teraz siedział przy stole machając nogami. Pewnie chciał coś do jedzenia.
   ~ Ale byłyby jaja jakby się tam zgubił. - zachichotał Baek.
   - To było suche wiesz?
   ~ Pewnie utknął przy półce z mlekiem co? - Baek był chyba mocno rozbawiony całą sytuacją.
   - Przecież to było do przewidzenia. - Suho skończył opróżniać ostatnią reklamówkę i oparł się o blat.
   Jinki poszedł do salonu grać na konsoli, a za chwilę dołączył do niego Taemin. Nareszcie spokój. Nie będzie trzeba ich karmić, zabawiać, rozwiązywać sporów... przez najbliższe dziesięć minut.
   ~ Suho masz gościa. - W słuchawce rozbrzmiał cichy chichot Baeka, a po chwili ktoś zadzwonił do drzwi.
   - Co ty gadasz? Przecież... - Suho otworzył drzwi i aż go zmroziło. Wpatrywał się w niego nonszalancko oparty o framugę drzwi blondwłosy chłopak wyższy od niego o głowę. Do twarzy przylepiony miał kpiarski uśmieszek, a ciemne oczy przeszywały Junmyeona na wylot. - Kurwa...

*~*~*~*

 Witam serdecznie Skyler, Taeyeon i Kazane~!! ^^ *ściska mocno*

DZIĘKUJĘ DUBU ZA KREKTĘ ^^
 Dziękuję za wszystkie komentarze ^^ W sumie ode mnie to tyle, a teraz odpowiadam ^^

Yuri: Już masz pomysł, więc jest dobrze ^^ Teraz tylko musisz pisać ^^ Starałam się urozmaicić postaci :D TAOA już tak obgadałyśmy, że nie wiem, co ci odpisać :xD

saviano: Naćpany Tao t musi być mega zabawna wizja hahahaha OnTae nie mogłam przepuścić to zostali bliźniakami ^^A myślałam, że Kris w każdym opo jest dupkiem >.< Co do BaekYeola to ten... chyba wszystko jest jasne :P SuLay? Serio? xD Przepraszam, ale moje shippy zwyciężają xD

Datenshi189: Gomawo unni! ^^ Unni... ta rozmowa (jak i większść tych głupich) była prawdziwą xD Cieszę się, że Ci się spodobało ^^ Gdybyś miała problemy z postaciami to służę pomocą ^^

Ritsu Senpai: Ach! Podoba Ci się *.* Dziękuję za wsparcie ^^

Renuśka: Plecam się >.<

nawiedzona: Tak, Lay rozmawia z Tao :P Wiedziałam, że ucieszysz się z JongKey ^^ Cóż... Myślę, że wszystkie paringi są jasne hahahah też wle TAOA tak szczerze mówiąc xd

witness.: Ale dlaczego się tak dziwisz? xD hahhaha spełniam twoje oczekiwania :P hah  ja nie umiem pisać angstów xd Ja wiem, że wilczyce mają cieczkę, ale Chanyeol i reszta już niekonieczne xD

Natasza Piluch: Romansik spoko jest xD Przestań~~ Takie twoje wyobrażenia też są ciekawe xD

Natalii Lee: A tak sobie piszę xD Cieszę się, że się podoba ^^ Nie martw się, ważne, że się podoba ;)

Blackey: Nie potrafię się do końca poświęcić FA, bo jest takie mroczne... Wolę fluffy xD

Marta K: Hahaha zdolniacha xD *myje jej monitor* dobre... 2KIM xD Tylko to pasuje do większości paringów hahahha Nie zastanawiałam się nad tym którą twarz mają bliźniaki xD

Do zobaczyska~~ ^^



  

20 komentarzy:

  1. Kiedy wspomniałaś o tym, ze Suho wsunął sobie od razu pół ciastka do ust miałam przed oczami sytuację jak znajoma, która nie chciała dzielić się mandarynką, wepchnęła ją sobie całą do ust a potem nie mogła przełknąć xD No ale tak już bardziej na temat...
    Czuje niedosyt, strasznie duży niedosyt. Jestem wręcz zakochana w tym opowiadaniu <3 Najbardziej rozwalają mnie ciasteczka Chanyeola xD No i z Baekyunem tworzą urocza parkę, pomimo że nie są razem xD Mam nadzieję, że nasz uroczy Bae w koncu zbierze się i wyzna uczucia, albo Channie zauważy, że przyjaciel coś do niego czuje i coś się ruszy ;< Bo to smutne, że on jest w niego tak wpatrzony i nadal nic...
    Kris mnie rozwala xD Ta jego buntownicza aura nawet na mnie działa, z tą różnicą, że ja mam ochotę wycałować monitor a Suho rozwalić jego śliczną buźkę xD Ta wspólna sobota będzie dla obu na pewno niezapomniana :3 Kurde, serio nie mogę przestać się szczerzyć i tworze miliony scenariuszy chociaż ty i tak pewnie wymyślisz coś na co ja bym w życiu nie wpadła!
    Życzę weny i nie mogę się doczekać co będzie dalej <3 Aj, az mnie nosi ;<

    OdpowiedzUsuń
  2. Za dużo słodyczy w tym opowiadaniu... Narobiłaś mi na nie ochoty, a już dzisiaj wyjadłam ostatnią paczkę ciastek... Dlaczego one nie mogą się same rozmnażać? Życie byłoby takie piękne. *.* A moja dwu dniowa dieta (miała być miesięczna...) zamieniłaby się w godzinną. :P
    Znowu pojawiły się te kury.^^ Naprawdę aż tak interesuje cię, czy zwierzaki mają okres? Wyobrażasz sobie biegającą kurę i jak kapie za nią krew? Nie no. :P To by było ciekawe. :P A w ogóle to trochę dziwny temat...
    Jak na razie chyba najbardziej polubiłam Chanyeola.^^ Uroczy jest.^^ Mam nadzieję, że Kris w końcu zmieni stosunek do Suho, bo inaczej to coraz bardziej nie będę go lubić.Niech sobie dadzą całuska na powitanie zamiast "kurwa" (chociaż przeciw samemu kurwieniu się nie mam nic przeciwko; OMG, chyba za dużo seksu w fikach się naczytałam) i wszyscy będą happy.^^
    Czekam na następne wspomnienie o niegrzecznych nauczycielach, albo o tym jak ich przyłapią w pustej klasie. *.* (na serio za dużo seksu się naczytałam...)
    Fighting^^

    OdpowiedzUsuń
  3. No hej:)
    Trochę mi głupio, bo komentuje dopiero teraz, ale widz, że potajemnie odwiedzałam twojego bloga, czytając to co piszesz z zapartym tchem. Jestem taka szczęśliwa, że istnieją jeszcze osoby, które umieją tak wspaiale pisać;)
    Wiem co mówię/piszę;D
    Przeszłam przez fazę bycia fanką 1D (Nie wiem co mi się podobało. Może i mają niektóre piosenki spoko, ale na Boga, mam ich dość) i wielu innych, aż wkońcu odnalazłam to co naprawdę warte jest poświęcenia uwagi...
    K-POP!;p
    Muszę się przyznać, że niewiele z początku oganiałam, ale z czasem poznałam bliżej Exo, SHINee, Super Junior, F(x) i poprostu nie mogłam się od nich odciąć. To brzmi jak chora spowiedź, ale cóż, taka jest prawda.
    Bardzo podoba mi się ta część! Kris jest taki bad, bad, bad. Nigdy nie spotkałam się z takim jego przedstawieniem, co jest dość dziwne biorąc pod uwagę ile jest blogów z historiami o tych chłopakach.
    Lay to mój number 1! Te psychologiczne gadki są świetne. Co z tego, że zwykle go olewają. Dla mnie jest mistrzem (Mam do niego chyba jakiś sentyment);D
    Ale i tak nie mogę zapomnieć o ciastkowym Channie i Baekhyunie. Haha, uwielbiam ich xd
    Chen i Xiumin to takie dwie typowe plotkary. Już sobie wyobaziłam jak podglądają rozmowę Suho i Krisa;p
    Suho. Z nim to mam mały problem. Z jednej strony jest jak to LuLu powiedział "brankiem", ale z drugiem pazurki też ma spore. Żeby tylko nikogo nie zadrapał tam xd
    D.O i Kai razem? Z tym połączeniem się jeszcze nie spotkałam. Zwykle parują Jongina z Luhanem lub Sehunem. Miła odmiana;)
    Nie wiem co bym miała jeszcze napisać...
    Może nidługo zaproszę cię na własnego bliga? Narazie jest w fazie, którą nazywam "wylewaniem fundamentów", ale może w końcu zbiorę się i zacznę publikować. Zobaczymy:)
    Mam nadzieję, że wena cię nie opuści. I dziękuję za tak miłe przyjęcie. To naprawdę miłe<3

    OdpowiedzUsuń
  4. Wiesz co, Unni? Ty to jednak potrafisz mi poprawić humor^^ Podczas czytania tego rozdziału śmiałam się jak niezrównoważona psychicznie...>< Dobrze, że jestem sama, bo by mnie jeszcze wywieźli do zakładu dla świrów. No, ale co do rozdziału. Wyobraziłam sobie jak Baekhyun ciągnie biednego Suho przez cały korytarz aż pod nogi Krisa XD Oczywiście przy akompaniamencie dzikich śmiechów Xiumina (to już dodałam sobie sama xD). W ogóle... Skąd ty bierzesz wszystkie te ich teksty?XD Ja tutaj umieram ze śmiechu, krztuszę się mlekiem jak D.O soczkiem, a ty jeszcze mi tutaj zsyłasz Sehuna z miną żelkożercy XD No po prostu boskie to było^^ XD W ogóle to jak Kris zdisował Suho... To było mega XD Już widzę jak Junmyeona jak się wścieka i tupie nogą jak dzieciak<3 Bezcenne XD I Tao samotnik...(musiałam o nim wspomnieć ><). Moja zaćpana panda<3 Mam taką cichutką nadzieję, że rozwiniesz jego wątek...:> Hm... Miałam coś jeszcze pisać... A! SEHUN PRZYDUPAS. Tak się łatwo poddawać Luhanowi? Aż mnie to zdziwiło, powiem ci xD Ale to dobrze, dobrze, że jest chociaż jedna osoba, przy której staje się potulny. No i Lulu, który się zwiesił i prawie mu mucha wleciała do buźki^^ XD A to, że Baek jest zakochany w Channiem jest takie...aaaw~<3 Cudowne:3 Szkoda tylko, że na razie Chanyeol nie zdaje sobie z tego sprawy... No i duecik Kai+D.O jest przesłodki^^ Biedny Kyungsoo, kotek mu umarł;___; (bo to był kotek, prawda?) Czy piesek... Nie wiem>< I Sehun, który go zgasił, mówiąc o jakiejś ciotce, wujku, kuzynie, czy tam kimś podobnym XD Podobało mi się powitanie Suho:"Kurwa...". No mega XD
    Czekam na kolejne rozdziały z ogromną niecierpliwością! A swoją drogą, to jak mogłaś przerwać w takim momencie?! No, ale do rzeczy... Pisz, pisz szybciutko!^^ Hwaiting, Unni<3
    Pozdrawiam, Yuri^^

    OdpowiedzUsuń
  5. Hahahaha ale mam ubaw serio oni tak kochaja czekolada a myslalm ze juz nikogo nie ma na tym swiecie kto tak kocha czekolada bd sie ciesze fajnie ze kai i d.o sa razem takie to slodkie ale nie kumam o co chodzi z lulu i sehun'em ai eszcze czy kris i tao sa razem czy co jak bys mogla mi tak po skruci to wytulmaczyc ale ja jestem glupia sorki ze pytak o takie rzeczy ale czas mam taka zalamke z ktorej nic nie kumam po tem ale jak cos to czekolada pomoze aaaa i jeszcze slodkie jest beaki o chanyeol hihihi jakie to slodkie juz sie chyba domyslalm co dostanie na swieta od mikolaja i chyba mikolajem bd beaki:D ale sie rozpisalam powodzenia i weny ♥(aaa i jeszcze kocham braci nkiego i taemima tez chce takichc ide to mamie powiedziec)♥

    OdpowiedzUsuń
  6. NIE LUBIĘ CIĘ MAKNAE! Wredna mała niewdzięczna szuja pfff piszesz beznadziejnie, rozdział i całe opowiadanie do dupy i wgl jedno wielkie blee. Nie wiem co inni w tym widzą tssk przecież to wgl nie jest słodkie ani śmieszne... Ludzie to są kurde jednak dziwni, że tak lubią to czytać >.<

    Dobra Dubu skończyła się wkurzać za olanie jej i może przejść do rzeczy ;p
    Szują jesteś bo skończyłaś w takim momencie ;p Dlatego będę cię męczyć żebyś szybciej pisała następny rozdział (trzeba wykorzystać wakacje... ;p)
    Jak narazie najbardziej pokochałam Baekhyuna <3 nw czemu ale uwielbiam gościa haha (nie tylko w opo ale to szczegół) no i ogólnie Baekyeol <3 moje słodziaki. Ta scena z ciastkiem po prostu aww~ rozpływam się *.* Mam nadzieję, że Channie odwzajemnia uczucia Baekhyuna, bo oni pasują do siebie idealnie! *.* Kris mi się podoba w takiej wersji (a w jakiej mi się nie podoba...) ^^ taki niby typowy bad boy ale i tak to lubię ;p Suho mnie powala haha ale w sumie mu się nie dziwię... też bym się wkurzała na tak aroganckiego (i przystojnego) dupka jak Kris. No jak można być aż tak pewnym siebie?! >.< Dobrze, że ma takich przyjaciół, którzy mu zawsze poprawią humor ^^ to najważniejsze :D
    Hunhan i Kaisoo też lubię ;p Ci drudzy tworzą uroczą parkę, a Sehunnie człowiek skurwiel aż dziwne, że daje tak sobą rządzić Lulu ;p Ale dobrze, że chociaż on może nad nim zapanować ;p
    Tao mnie wkurza... Sama nw czemu... Chyba po prostu nie lubię postawy pt. "Mam wyjebane na wszystko i wszystkich". Nic mnie bardziej nie wkurza (no może poza ciągłym marudzeniem niektórych ale to tam ;p). Mam nadzieję, że kochany Lay pomoże mu się uporać z jego problemami ;p
    Xiuchen i ich teksty... haha momentami są lepsi niż suchary Channiego ;p Są tak bezczelni, że to aż piękne ^^ nie no w sumie szczerość to podstawa w przyjaźni ;p
    Czekam na rozwinięcie akcji Baekyeola i na spotkanie Suriska ^^ Pisz szybko ^^
    Całuski (chociaż nie zasłużyłaś... pff) ;*
    Dubu ^^

    P.S. CHCE CIASTKO ZA TO! >.<

    OdpowiedzUsuń
  7. Boże Boże Bożenko !!!! Maknae noo chyba cię ... hmmm ZABIJĘ
    Wszystko świetnie cud miód malinka , po prostu rozmowa Suho z Krisem bomba jak sobie wyobraziłam tą parkę rozmawiającą , to tak się chichrałam ,że aż mój tata wszedł do pokoju i zapytał się czemu tak się szczerzę do ekranu .. xD Potem ten popcorn zajadany przez Xiumina i Chena znowu się zaczęłam śmiać , ciastka , jasnowidztwo po prostu WOW !!! Zakupy z Taeminem i Jinki o boziu jak to musiało słodko wyglądać ... (rozmarzyłam się ) . Ale ty jesteś bez serca już widzę że napisane sobotni poranek ,(nadzieja że będzie akcja Suho vr Kris)czytam czytam już jestem na końcu ... Hmmm myślę że w kolejnym rozdziale będzie ... A ty jędzo dajesz Krisa na sam koniec ja się jaram jak głupia ,że już on przyszedł do Suho a ty wyskakujesz z zakończeniem tego rozdziału no po prostu udusić ... Teraz muszę czekać cały tydzień ,żeby dowiedzieć się co te dwa wariaty zrobią w tym domu , czy Suho nie naśle bliźniaków na Krisa , Czy nie wylądują razemw łóżku , mam tyle scenariuszy teraz ,że mózg mi zaraz eksploduje . Boże widzisz to i nie grzmisz ...Maknae jesteś po prostu świetna zakochałam się w twoim fullucie TAOA każdy z chłopaków jest bardzo interesujący, a nawet aspołeczny dupek Kris mnie najbardziej kręci ... Hmm co on wykombinuje co??? Ja mam wielką nadzieję ,że weźmiesz jednak moją propozycję o tych dwóch wariatach razem ,żeby to była taka bomba ...Boziu wyobraziłam sobie teraz Krisa i Suho trzymających się za ręce na szkolnym korytarzu ps wszyscy się na nich gapią ... OMG coś ty ze mną zrobiła teraz już same mam takie wizje ... Uwielbiam cię
    Maknae ,życzę dużo weny i co do FA też masę pomysłów
    Hwaiting !!!
    Pozdrawiam Natasza :))

    OdpowiedzUsuń
  8. Padam ze śmiechu. Te kury mnie rozwalają >.<
    Suho i Kris. Dwa lidery. Przeboleję to bo mi się podoba. Sama jestem całkowitą shipperką Kraya <3 Ale Kris dupek i Baranek(z pazurami) Suho są genialni :D
    Lay i Tao. Zlituj się i daj ich trochę więcej *prosi* Od jakiegoś czasu ciekawi mnie ta dwójka, a opowiadań po polsku nic nie ma. Mój całkowity bias i zjarana Panda <3(Jeżeli masz jakieś opowiadania o nich to ja się nie pogiewam, jeśli się podzielisz :3) Chcę ich więcej Q-Q
    Kai i D.O. Dawno stwierdziłam, że to jest najbardziej realny shipp w k-popowym świecie. Oni śa tacy puchaci i pełni miłości <3
    Baekhyun i Chanyeol. Baek się tak stara, a ten tego nie zauważa. Mogę go walnąć? Albo chociaż nakierować na dobrą drogę? :D
    Luhan i Sehun. Kocham takiego Sehuna. Nawet tą jego wiecznie pokerową twarz(on piękny jak sie śmieje <3)
    Xiumin i Chen. To są dwa trolle xD Ale takie kochane trolle. Co nie zrobia i tak je kochasz :3
    Narobiłaś mi smaka na czekoladę. Czekolada jest pyszna <3

    OdpowiedzUsuń
  9. Nominowałam Cię do nagrody Liebster Award - szczeguły na moim blogu ;)

    OdpowiedzUsuń
  10. Nominowałam Cię do nagrody Liebster Award :)

    OdpowiedzUsuń
  11. Dlaczego ja zawsze jestem tak spóźniona? LOL xD
    Pozwolę sobie napisać to, co koleżanka powyżej "Kury rządzą!" Nom, to fakt : )
    Boshe, nawet nie wiem, co napisać. Brak słów, po prostu. Przyznam szczerze, że na początku nieźle narzekałam na to, że całkowicie nie chcesz się poświęcić FA, ale kurde no... To jest świetne! : P Wybacz za tamto, ale teraz jest już dobrze, nie? Kocham cię :*

    Pozdrawiam,
    Blackey.

    OdpowiedzUsuń
  12. Śmiałam się jak głupi do serca przez cały rozdział, az moja siostra pytała się mnie czy dostałam gorączki czy co xD
    "No tak, ale mimo wszystko potrafi wybłagać cukierki. - stwierdził Xiumin." kocham ten fragment po prostu nooo! <3 I cudowna parka głupich trolli ChenMin rozwala system *o*
    Mój BaekYeol! <3 Kocham, kocham kocham! Po prostu aww.
    KRIS W SUKIENCE O JA PIERDZIU XD
    SuLay, serioooo. Ja shippuje Krisa z Tao XD
    Poza tym, czy Ty tworzysz nam tu HunHana?

    Weny unnie, weny! <3

    OdpowiedzUsuń
  13. Wiesz co ja mam teraz do powiedzenia? Tylko jedno:
    - DLACZEGO DO *PIIIIP* *PIIIP* [cenzurka musi być] PRZERWAŁAŚ W TAKIM MOMENCIE?!
    no rzesz w dupę...
    skończyłam.
    AVA xD

    OdpowiedzUsuń
  14. No tak, nie ma to jak zajadać się popcornem wraz z przyjacielem i wpatrywać na rozgrywającą się w dech piersiach akcję Kris kontra Suho, haha. Rozwalają mnie niektóre sytuacje i aż sama chciałbym się kumplować z tak zwariowaną paczką. Rozumiem, że z tym, że Baekhyun jest niższy o głowę od Krisa, jest specjalnie zrobione, bo z tego co kojarzę, to pomiędzy nimi jest tylko jakieś 12-15 bodajże cm różnicy. xD w każdym bądź razie nieważne. Biedny Becon, musi nieźle się nagłówkować, jakby tu ukazać mu swoją miłość. <3 Trzymam kciuki, że w końcu ci się uda, i Ten wiecznie naćpany ciastami Chaneyol w końcu zauważy jakież to masz w stosunku do niego intencje. ^^ No to Kris przyszedł i bójcie się narody, haha. Ciekawa jestem , jak to wszystko się potoczy i w razie czego dzieciaki zaatakują tego dryblasa swoimi ciosami wyjętymi niczym z gier keke. xD Choć podejrzewam ,ze metoda ,,ugryź'' jest najstosowniejsza baź ,,krzycz i lataj wokoło, jak poparzony. '' XD

    OdpowiedzUsuń
  15. No dziwiłam sie, bo myślałam, ze ty tylko Shinee i Shinee ^^ ale cieszę sie, ze o EXO coś jest :3 okay, a wracając do rozdziału, to czuję, ze będę to opowiadanie czytać, jak złapie mnie jakiś dołek psychiczny i będę zamulać po kątach ^^ to taka zabawna historia, ale szkoda, ze w takim momencie zakończyłaś, bo jestem ciekawa, jak przebiegnie ich spotkanie ^^ reakcja Suho była bezcenna :D w ogóle BaekYeol mnie rozwalają, jak ja kocham ten paring *.* dobrze, ze sama o nich pisze, to sie mogę nacieszyć, bo LuKaia to mam po dziurki w nosie (chociaz mam nadzieję, że HunHana tutaj nie będzie, bo umrę -> nie żeby coś, ale nienawidzę tego pairingu ^^)
    to ja czekam na kolejny rozdział z wielką niecierpliwością :D

    OdpowiedzUsuń
  16. Jaki ten Kris tajemniczy xD Skąd on wziął ten adres? Ciekawe... Fajny rozdział, a rozmowa o kurczakach była świetna.
    Wybacz, że tak krótko, ale ostatnio nie umiem pisać dłuższych komentarzy.
    Pozdrawiam ;3

    OdpowiedzUsuń
  17. Teraz nie mogę przeczytać, ale oczywiście to nadrobię.
    A teraz do rzeczy xD
    Nominowałam cię~
    http://shineeopowiadania.blogspot.com/2013/08/liebster-award-ii.html

    OdpowiedzUsuń
  18. Prosiłaś, abym Cię poinformowałam o pierwszym one-shocie, więc informuję, że na dzieci-szczęścia pojawił się BaekYeol >-<

    OdpowiedzUsuń
  19. Jeżeli mam być szczera, wszechogarniająca mania na EXO robi się powoli męcząca, jednak nie zrozum mnie źle - lubię to opowiadanie, ale nie ukrywając, z niecierpliwością czekam na FA. Zakochałam się w tym równie mocno, co w Fantazji.
    Hwaiting! ^^

    OdpowiedzUsuń