'Fantazja' Część 17


Bądź przy mnie, patrz w moim kierunku, nawet jeżeli jeszcze nie znam miłości
Bądź przy mnie, chroń mnie, ponieważ nadal jestem nieporadny w miłości


   Przerażony Taemin przenosił niespokojny wzrok z dyrektora na osobę siedzącą na fotelu i z powrotem. Nie, to się nie dzieje naprawdę, błagam! Myśli szalały, a ciało odmówiło posłuszeństwa. Stał jak wryty. Czuł, jak panika powoli przejmuje nad nim kontrolę. Dłonie zaczęły mu się pocić i delikatnie drżeć. Błagał w myślach, by to był jedynie wytwór jego wyobraźni. To tylko sen. To tylko sen. Zaraz się obudzisz i wszystko wróci do normy. To tylko...
   - Taemin, usiądź proszę. - Dyrektor wskazał mu fotel obok tego, na którym siedziała druga osoba.
   Chłopak posłusznie, na miękkich nogach, zbliżył się do biurka i tak jak go proszono, usiadł. Usilnie starał się nie patrzeć na lewo. Nie chciał dopuścić tego obrazu do siebie. Wbił spojrzenie ciemnych oczu w poznaczoną nielicznymi zmarszczkami twarz dyrektora Choi. Dłonie ułożył na kolanach, po czym mocno zacisnął pięści. Czuł,  że cały się trzęsie, a przed oczami mu ciemnieje.
   - Pewnie się zastanawiasz, dlaczego Cię wezwałem. - Taemin kiwnął niepewnie głową wciąż uporczywie wbijając wzrok w twarz dyrektora. - Rozmawiałem już z twoją mamą i pomimo pewnych obiekcji, w końcu zaakceptowała moją propozycję.
   - Zaraz... co?! Jaką propozycję? - Głos nastolatka podskoczył o kilka oktaw i stał się nieco piskliwy, gdy spanikowany zadawał kolejne pytania. - Co pan ma na myśli?
   - Jak pewnie zdajesz sobie sprawę, nie jest to prosta sprawa. Nie na co dzień trafiają mi się takie przypadki, ale z racji mojego stanowiska staram się stawiać czoło problemom.
   - Uhmm... - mruknął potakująco - Mam tylko jedno zasadnicze pytanie proszę pana... CO ON TU DO CHOLERY JASNEJ ROBI?! - W tym momencie nastolatkowi puściły nerwy i najzwyczajniej w świecie wstał i wydarł się na dyrektora wskazując palcem siedzącego po swojej lewej stronie chłopaka.
   - Lee Taeminie, ostrzegam cię, że jeżeli...
   - Mógłby pan po prostu przejść do sedna? - przerwał niegrzecznie chłopak, po czym widząc srogą minę dyrektora dodał - Proszę.
   - Widzę, że obecność Henry'ego jest dla ciebie wielkim szokiem. - Dyrektor uniósł w górę brwi, jakby chciał zapytać "Czyż nie?".
   Odkrywcze. Taemin niepewnie spojrzał na chłopaka siedzącego obok i mocniej zacisnął pięści. Nie mógł znieść widoku tej z pozoru ślicznej i słodkiej buźki. W sumie nie tylko buźki, w Henrym denerwowało go wszystko, od blond włosów zaczynając, kończąc na kolorowych tatuażach na prawym przedramieniu. W sumie do szału doprowadzał go sam fakt, że blondas oddychał, to wystarczało.
   - Po prostu się go tu nie spodziewałem. - odparł Taemin beznamiętnym głosem. - Mogę wiedzieć dlaczego zostałem wezwany?
   - Do tego właśnie dążę. - Dyrektor uciszył rudzielca gestem dłoni. - Henry przeniósł się do naszej szkoły. Musiał przylecieć aż ze Stanów, czego zapewne się domyśliłeś z racji tego, że kiedyś uczestniczyłeś w wymianie.
   - Mam pokazać miasto, szkołę? Da się zrobić. - Taemin opadł na oparcie fotela czując minimalną ulgę.
   - Nie do końca o to mi chodzi. - Taemin zmarszczył brwi słysząc to. - Jak wiesz, nasza szkoła nie ma internatu. - O nie... - Rozmawiałem już z twoją mamą i wyraziła zgodę. - Błagam nie mów tego... - Henry zamieszka u ciebie na czas, który będzie mu potrzebny na znalezienie mieszkania.
   Taemin gwałtownie oderwał się od oparcia i wlepił przerażony wzrok w dyrektora Choi. Co?! On z Henrym pod jednym dachem?! Biorąc pod uwagę ostatnie wydarzenia nie ma mowy, żeby ten zboczeniec zamieszkał z nim w jednym domu! Nie po tym, co wydarzyło się trochę ponad rok temu.
   - Henry przyleciał do Korei niespełna godzinę temu i od razu przyjechał do szkoły. Chciałbym, żebyście teraz pojechali do twojego domu. Henry mógłby się odświeżyć po podróży i rozpakować, a od jutra uczęszczałby na zajęcia.
  - Jasne. - odparł naburmuszony rudzielec i niechętnie podniósł się z fotela. Skinął głową na Henrego i nie czekając na niego, wyszedł z gabinetu dyrektora. Dłonie schował w kieszeniach ciasnych dżinsów, a na głowę naciągnął kaptur błękitnej bluzy, żeby osłonić twarz przed deszczem.
   Usłyszał za sobą głośne kroki biegnącego Henry'ego i odgłos kręcących się kółeczek jego walizki. Już po chwili chłopak zrównał krok z Taeminem i uśmiechnął się do niego uroczo. W odpowiedzi rudzielec wygiął wargi w grymasie, który jednym słowem wyglądał, jakby chłopak najadł się cytryny. Tak, to dobre określenie. Henry był cytryną, a Tae wybitnie nienawidził cytryn.
   - Minnie, jak my się dawno nie widzieliśmy! Wiesz, jak się za tobą stęskniłem? - Blondyn zmrużył uroczo oczy, kiedy się uśmiechnął i spróbował objąć nieco niższego chłopaka, jednak został odepchnięty.
   - Spierdalaj Henry. Myślisz, że jak nagle sobie przyjedziesz i zrobisz kilka słodkich minek to wszystko wróci do stanu przed moim wyjazdem do USA? To się grubo mylisz. - Taemin bez zastanowienia wsiadł do autobusu, który właśnie się zatrzymał. Całe szczęście większość autobusów jechała do centrum, więc nie musiał obawiać się, że wsiadł w nieodpowiedni.
   Henry złapał swoją walizkę i wskoczył za rudzielcem do pojazdu. Mina mu trochę zrzedła, po serii niemiłych słów Tae, jednak trzymał się dzielnie. Usiadł obok chłopaka, który właśnie wkładał do uszu słuchawki. Zwrócił twarz w jego stronę i przyglądał się profilowi nastolatka. Westchnął ciężko, widząc jego ściągnięte brwi i usta zaciśnięte w wąską linijkę. Zastanawiał się, jak to możliwe, że nawet z taką ekspresją twarzy chłopak wygląda uroczo, podczas gdy u Henry'ego wystarczył jeden krzywy grymas i jego buźka traciła cały urok.
   Przez całą drogę Taemin nie odezwał się do chłopaka ani jednym słowem. Zawzięcie milczał i jak to tylko było możliwe, ignorował towarzysza. Henry był chyba jedyną osobą, dla której Tae był opryskliwy. Zawsze wesoły i słodki Minnie był naprawdę wredny dla chłopaka, który tak go kiedyś skrzywdził.
   Tae otworzył drzwi do mieszkania i na powitanie pocałował mamę w policzek szepcząc, że muszą pogadać. Kobieta skinęła delikatnie głową. Już wiedziała o czym syn będzie chciał rozmawiać. Sama nie bardzo chciała przyjmować Henry'ego, ale dyrektor przekonał ją mówiąc, że to maksymalnie na okres trzech tygodni, bo już prowadzi rozmowy o wynajem stancji dla chłopaka.
   Mama Taemina uśmiechnęła się ciepło i podeszła do blondyna, by go przywitać, podczas, gdy jej syn zaalarmowany cichym skomleniem w salonie, podążył za dziwnym dźwiękiem. Ostrożnie wychylił się zza roku i rozszerzył oczy w zdziwieniu. Na miękkim dywanie siedział jego braciszek, a obok niego wesoło podskakiwał malutki, słodki szczeniaczek. Rudawa sierść zwierzaka była lekko poskręcana, a duże czarne oczka wpatrywały się wesoło w Minkiego. Piesek szczeknął wesoło i polizał chłopczyka po buźce, co wywołało jego głośny chichot.
   - Mamooo... - zawołał niepewnie chłopak. - Co w naszym salonie robi szczeniak?
   - To prezent od Dubu! - odkrzyknęła rodzicielka przygotowując  w kuchni posiłek. W tym czasie Henry przywędrował do salonu i rozsiadł się na kanapie. Spojrzał zaciekawiony na Taemina, który aktualnie świata nie widział poza szczeniakiem.
   - Ajuma, kto to ten Dubu? - Henry zwrócił się do pani Lee, która właśnie weszła do salonu niosąc tacę z kanapkami.
   - To ktoś bardzo bliski sercu Taemina. - wyszeptała konspiracyjnie.
   - Rozumiem. - Henry złożył usta w dzióbek i w zamyśleniu pokiwał głową. Chwycił jedną pysznie wyglądającą kanapkę i zatopił w niej zęby. W jego głowie już tworzył się pewien scenariusz.
   Taemin podskoczył jak oparzony i szybko wyciągnął wibrujący telefon z tylnej kieszeni spodni. Znów zapomniał włączyć dźwięk. To było poniekąd zabawne, dla ludzi, którzy wiedzieli, gdzie Tae przechowuje komórkę. Czasem Key specjalnie dzwonił na lekcji, żeby Taemin trochę się powiercił. Taaak... ludzie to sadyści.
   Chłopak wyciągnął z kieszeni komórkę, a na jego usta wypłynął szeroki uśmiech, gdy tylko zauważył od kogo dostał wiadomość. Schylił się i ostatni raz pogłaskał pieska po małym łebku po czym ruszył w stronę drzwi.
  - Umma, idę do Dubu! - Wsunął stopy w znoszone trampki i pospiesznie zawiązał sznurówki. Spojrzał w lustro wiszące przy drzwiach, poprawił fryzurę, uśmiechnął się do własnego odbicia, a potem ruszył w stronę wyjścia.
   - Czekaj. - Nastolatek zatrzymał się z dłonią na klamce i niechętnie odwrócił w stronę mamy. - Co z Henrym?
   - Pokaż mu pokój, niech się rozpakuje i idzie spać, na pewno jest zmęczony. - Chłopak ściszył nieco głos. - Proszę, przez niego Jinki nie będzie mógł tu przychodzić. Teraz mogę się z nim widzieć tylko u niego.
   - Taemin...
   - Proooooooszę!  - Oczy chłopaka przypominały w tej chwili ślepia szczeniaka, który dziś rano dołączył do rodziny.
   - Och, a idź już, ale masz wrócić przed dwudziestą. - Kobieta podeszła do syna i przytuliła go mocno. - Proszę cię, bądźcie ostrożni. Wiesz, jak nie chcę żeby ktokolwiek wam przeszkodził. - wyszeptała wprost do ucha nastolatka.
   - Nie martw się. To ja lecę!
   Taemin pocałował mamę przelotnie w pyzaty policzek (najwyraźniej to właśnie po niej je odziedziczył) i niczym strzała wypadł z domu. Pobiegł na najbliższy przystanek i dopiero tam olśniło go, że nie może iść do swojego chłopaka (wciąż uważał to za dziwne sformułowanie, bo przecież Jinki był dużo starszy i... no po prostu dziwnie to brzmiało) spocony i zziajany. Spojrzał na rozkład po czym usiadł na ławce wciąż wachlując się dłonią, by z jego twarzy zniknęły rumieńce spowodowane wysiłkiem. Czekało go dobre dziesięć minut czekania, więc wyciągnął z kieszeni telefon i wszedł na portal społecznościowy. Już dawno tam nie zaglądał toteż czekało na niego sporo powiadomień i
wiadomości. Olał je wszystkie i wszedł na profil Kibuma, a uśmiech sam wypłynął na jego słodką twarzyczkę. Z ekranu dotykowego telefonu uśmiechali się do niego objęci Jong i Key. Widać było, że są szczęśliwi.
   W takich momentach Taemin szczerze zazdrościł Bummiemu. Mimo, że homoseksualizm nie był czymś szeroko akceptowanym, to jednak większość ludzi przyjmowała to ze stoickim spokojem. Zresztą wszystko mieściło się w granicach akceptacji dopóki pary (zarówno hetero, jak i homoseksualne) nie okazywały sobie zbyt nachalnie uczuć publicznie.
   Niestety tak łatwo nie było, kiedy młody chłopak spotykał się z wiele starszym mężczyzną. Co tu dużo mówić, wiele osób uważało wtedy ten związek za układ sponsor - męska dziwka. Podobnie było też w wypadku tego rodzaju par heteroseksualnych. Do tego Taemin spodziewał się publicznego linczu, gdyby dowiedzieli się o tym w szkole. Każdy stwierdziłby, że dawał dupy dla ocen, a Jinkiego osądzono by o doprowadzenie do czynności seksualnej z nieletnim (tak, w Korei uprawianie seksu było dozwolone od lat dziewiętnastu, nad czym ubolewała ta przestrzegająca praw część społeczeństwa*). Jednym słowem, byłoby nieciekawie.
   Dlatego też Taemin właśnie znosił ścisk w popołudniowym autobusie, by móc spędzić te kilka godzin tylko z ukochanym hyungiem. Pewnie upichcą coś pysznego, a potem przytuleni na kanapie obejrzą jakiś film, albo razem odrobią lekcje Tae. Czasem Jinki był bardzo uparty, jeśli chodzi o wykształcenie chłopaka. Nie raz zmusił go do nauki, a sam siedział za nim tuląc się do drobnego ciała. Potem przepytywał Taemina i dopiero pozwalał mu na trochę rozrywki. Mimo iż czasem nastolatek się obrażał, Jinki dobrze wiedział, że kiedyś Tae doceni jego starania. Jedyne co martwiło mężczyznę to czas, gdy jego słodki Minnie pójdzie na studia. Sam z doświadczenia wiedział, jak wygląda życie studenta - ciągłe imprezy i zakuwanie w ostatniej chwili. Na szczęście do tego momentu zostały jeszcze prawie dwa lata. Martwić będą się później.
   Oby kiedyś nie okazało się to za późno...
***


   - Bummie... czasem chciałbym, żeby moje życie było prostsze. - Taemin westchnął i zanurzył dłonie w gorącej wodzie. Siedzieli razem z Key w wannie i rozmawiali. Robili tak odkąd byli mali, a któryś nocował u drugiego.
   - Co masz na myśli? - Blondyn spojrzał zaniepokojony na przyjaciela.
   - Henry wrócił, męczy mnie ukrywanie związku z Jinkim i boję się, że wszystko się wyda, a potem posypie, ostatnio kiedy mijałem na ulicy jego byłą narzeczoną to patrzyła na mnie z taką nienawiścią, że poczułem się jak robak, mój ojciec wyjechał do Europy sześć lat temu i nie ma po nim śladu. - Chłopak usilnie starał się powstrzymać łzy napływające do oczu, ale nie był w stanie. Po chwili kolejne słone krople spływały po zarumienionych od gorącej kąpieli policzkach. Chłopak pociągnął smętnie nosem i odetchnął drżąco. - Tak za nim tęsknię.
   - Minnie, proszę cię, nie płacz. Wszystko będzie dobrze. - Mimo iż Key wiedział, że nie ma podstaw, by mówić takie rzeczy to przytulał do siebie drobne ciało przyjaciela i gładził go po wilgotnych włosach szepcząc, że "wszystko będzie dobrze". Tak bardzo było mu szkoda Taemina. Nie raz płakał przez ojca, którego zabrakło, gdy chłopak potrzebował solidnego męskiego wzorca, a przede wszystkim prawdziwej ojcowskiej miłości. - Masz mnie i Onew, on cię naprawdę kocha. Zrobiłby dla ciebie wszystko, to widać nawet, gdy na ciebie patrzy. Jego spojrzenie zawsze jest takie czułe i przepełnione miłością. Masz mamę, która kocha cię całym sercem. Masz młodszego braciszka, dla którego musisz być wzorem, zwłaszcza dlatego... że nie ma twojego taty. Ja cię kocham i we mnie zawsze masz wsparcie. Jest wokół ciebie tyle osób, którym na tobie zależy. Nie musisz się martwić, bo zawsze będziemy przy tobie i będziemy dla ciebie wsparciem.
   - Bummie to nie jest łatwe. - Taemin załkał żałośnie. Nienawidził siebie za te chwile słabości. Zawsze wtedy miał wrażenie, że Key potem wodzi za nim takim zatroskanym wzrokiem. Nie chciał go martwić, ale czasem uczucia brały górę. Tak jak w tej chwili, gdy ze spuszczoną głową siedział w wannie zanurzony po ramiona, a przyjaciel delikatnie gładził jego rude włosy szepcząc słowa pocieszenia. Mimo wszystko Taemin wiedział, że Kibum nie do końca go rozumie. Przecież on zawsze miał pełną, szczęśliwą rodzinę, niczego mu nie brakowało. To była kolejna rzecz, której zazdrościł mu Taemin.
   Key pomógł przyjacielowi wstać i okrył go dużym puchowym ręcznikiem. Sobie owinął drugi wokół bioder i kiedy już stali bezpiecznie na podłodze, a nie w śliskiej wannie, przygarnął Tae do siebie i mocno przytulił. Wczepił się dłońmi w materiał zarzucony na plecy chłopaka czując, że zaraz i on się rozklei. Ścisnął go tak mocno, jakby siłą tulenia przyjaciela chciał przekazać swoją całą miłość. Wiedział, że w tej chwili musi mu okazać wielkie wsparcie.
   Powoli wytarł blade ciało chłopaka po czym pomógł mu się przebrać w rzeczy do spania. Sam nawet nie przejmował się skapującą z blond włosów wodą, wskoczył w spodnie od dresu i objął ramieniem trzęsącego się od płaczu przyjaciela. Jak najciszej tylko się dało zaprowadził Taemina do jego pokoju po czym opatulił szczelnie kołdrą.
   - Taeminnie, nie płacz już. Wszystko będzie dobrze, pamiętaj o wszystkich, którym na tobie zależy, dobrze? - Nastolatek w odpowiedzi kiwnął głową i uśmiechnął się delikatnie, jednak łzy wciąż skapywały na błękitną pościel. - Przyniosę ci gorącą czekoladę.
   Key pogładził wilgotne włosy Taemina i uśmiechnął się do niego delikatnie. Potem wstał i powędrował do kuchni, gdzie przez chwilę szukał kakao. Postawił na palniku garnek, wlał do niego mleko po czym nasypał do kubka sporą ilość czekoladowego proszku. Zalał to wszystko gorącym już mlekiem, a na wierzch przystroił bitą śmietaną i laską cynamonu. Jeszcze raz spojrzał na swoje dzieło i stwierdził, że po takiej ilości słodkości, młodszemu na pewno poprawi się humor.
   Uważając, by nie rozlać napoju, wrócił do pokoju przyjaciela. Taemin siedział na środku łóżka jedynie pociągając nosem. Key uśmiechnął się do niego ciepło i podał napój po czym sam usiadł na łóżku obok przyjaciela. Tae zanurzył usta w bitej śmietanie patrząc w przestrzeń zapuchniętymi od płaczu oczami. Był wdzięczny Key, że za każdym razem, gdy przechodził swoje małe załamania, przyjaciel był przy nim i dawał siłę na walkę o lepsze jutro.
   - Czułbym się okropnie, gdyby Onew mnie opuścił, wiesz... - Tae westchnął i zamieszał gorące kakao.
   - Wątpię, by chciał to zrobić. Prędzej sam by się przyznał.
   - Nie chcę, żeby go wyrzucili. Zniszczyłbym mu życie. - Chłopak spuścił smętnie głowę. Nie chciał by Jinki cokolwiek przez niego tracił.
   - Jesteś dla niego ważniejszy niż jakaś marna posadka fizyka w szkole średniej. Nie myśl już o tym. Lepiej będzie, jak pójdziesz spać. - Key poklepał zachęcająco błękitną poduszkę.
   Głowa Taemina bezwiednie opadła na posłanie. Nastolatek skulił się pod kołdrą jednocześnie wtulając w bok Kibuma. Westchnął błogo czując długie palce Key przeczesujące kosmyki jego rudych włosów. Ostatnie, o czym pomyślał przed snem to to, że chciałby podziękować Bummiemu. Jutro rano...
   Henry uśmiechnął się chytrze. Wystarczyło, że ten pedałkowaty blondas przyszedł, a on już miał porcję ciekawych wieści.
   Jeszcze przez chwilę stał przy drzwiach pokoju Taemina po czym ruszył do swojego tymczasowego lokum. Usiadł na łóżku wciąż ciesząc się z głupoty  dwóch Koreańczyków.
   Taemin ma romans z nauczycielem od fizyki pracującym w szkole średniej. Co jeśli ktoś wysoko postawiony by się o tym dowiedział? Mogłoby się zrobić gorąco, a wtedy ten pieprzony rudzielec zrozumie, że jego jedyną szansą jest szybki powrót w ramiona Henry'ego. O tak, to spisek idealny.
   Henry zatarł ręce. W jego głowie już układał się plan działania. Najważniejszym punktem były dowody. Tak, dowody były niezbędne, ale to nie będzie problemem.
   - Wrócisz do mnie w podskokach mała koreańska suczko. - wyszeptał uśmiechając się złośliwie.


* dane wymyślone

*~*~*~*
Serdecznie witam w moich skromnych progach MeiiZu, H A R R Y  G O A Z, Natalię Kiryk, Kim Mikum i Natalię Hank~!! <3
Chciałam wszystkim baaaaardzo podziękować za masę komentarzy pod ostatnim postem! Wiecie, że kocham Was wszystkich? ^^ *big hug od Maknae Star*
Przypominam o KONKURSIE! Konkurencja jest coraz większa, więc warto spróbować swoich sił ;) Liczę na Was! ^^

A teraz odpowiedzi ;)

misoon: A ja będę się jeszcze bardziej starać, by podobało Ci się jeszcze bardziej <3

Dubu <3: Oj kochana, dramatyzujesz, nikt nikogo nie wylewa ;) Ale ja nie mam nic przeciwko pytaniom ;) Wręcz je lubię ^^ E tam od razu dołujące :P Jak koleżanka zniosła trucie? ^^

Datenshi189:  Dlaczego Henry? Bo go lubię i chciałam wcisnąć do opo :P Poza tym pasował mi do wymiany międzyszkolnej >.< No i właśnie dlatego, że wygląda tak niepozornie haha Minho już wystarczająco namieszał :P Onew nie mógł zrobić mu nic gorszego, bo poszedłby siedzieć, a w pierdlu wiele miłości Minniemu by nie okazał xD Cieszę się, że Lu, Kai, Sehun i JongKey wprawiają Cię w dobry humor ^^ W końcu od tego są. W końcu Dino to już student, a o czym myśli student? O imprezach i reprodukcji >.< Mam nadzieję, że tym razem też dopadnie Cię wena na długie komentarze, bo takie lubię najbardziej :P

Sumire - chan: Poprawka... Onew nie zdążył pocałować Tae, bo Kai zaczął przeżywać widoki xD A co tam sb będę żałować, gejów nigdy dość! xD Ty wymyśliłaś KissOnU, a ja CrayOn (Kris+Lay=Kray=>Cray+Onew=Crayon >.<) Chyba chodziło Ci o perwersję (zboczenie), bo perswazja to zupełnie co innego, coś jak nakłanianie xD Ale oni wcale nie uprawiali sexu ;) Po prostu Tae dostał buziaka i tyle ^^ Serio... w gołębiach? O.o Znów trafiłaś (Henry w gabinecie) *.*

Kanade Fukurietta: W sumie to i racja xD *obniża Fuku poziom cukru* tum-tum fail xD nie trafiłaś, ale i tak Cię kocham! <3

Anonimowy: Nie spodziewałam się, że będę zmieniać ludziom upodobania O.O WooooW~~~<3 Dziękuję Ci, że wyraziłaś swoją opinię :* To dla mnie bardzo ważne! ^^

i_want_youu:  *dzwoni po pogotowie* Halo? Moja Unni zasłabła, proszę się pospieszyć! *Unni uratowana* hehehe Mamy zawsze zawstydzają, więc mama Tae nie mogła być gorsza ;) Ummy wiedzą wszystkooooo *muzyka z horroru* Ale czemu lepiej by pasowało, gdyby to JongKey się teges na biurku? :( Są problemy, ale chyba nie takie, o których myślałaś :P

Anna: Trafiona-zatopiona! Brawka! :P Odgadłaś >.< Przyjaciele nie kwapią się do rozpowiadania plotek, więc db myślałaś, że z nimi to bezpiecznie ^^ A z tymi kamerami to mnie rozwaliłaś O.o To by było darmowe porno dla ochroniarza! O.o mam nadzieję, że już tak "T_T" nie myślisz :P

Anonimowy: Ciekawa teoria ;)

Blackey: Awww~~ *Maknae się rozpływa* kochana jesteś :* "wyjątkowe" - dobre słowo do opisania OnTae hahaha Aigooo~ najlepsze? O.o Nigdy nie mówiłam o maturze... O.o ale kit haha widać przynajmniej od strony mentalnej ludzie oceniają mnie na mój wiek >.< Całuski ^^

witness.: Domyślam się, jak się jarałaś ty EXO-maniaczko :P Może dla Cb (i innych EXOtics) postaram się wpleść ich nieco więcej? ^^ Owszem, to HunHan, bo jakoś tak mi się zakorzeniło... pierwszy raz usłyszałam o EXO widząc fote HunHana i tak jakoś mi zostało >.< Aczkolwiek najbardziej kocham Suho-ummę :P  Twoim pewnie Lulu, co? ^^

fikumikuxd: *rumieni się z nadmiaru komplementów* hehehe sadyzm, ja? nieeee xD

Nat Shawol: Nawet nie próbuj mi usuwać swojego bloga, bo mi to będzie gryzło sumienie!!! Napisz do mnie na meila to Ci troszkę podpowiem ;)

nawiedzona: Też tak mam, że już HunHana nie rozdzielam :P Lulu ma własny świat, dlatego taki nieogarnięty :P Eeee tam, Jong nie będzie kopiował, bo to nieoryginalne :P Wymyśli coś innego haha Cóż... Minho nie zobaczył, jedynie ukazały mu się Demony Przeszłości (co za patos >.<) Oj, ni tylko on może ich wydać, nie tylko on ;]

Floydowa: Omoo~~ ^^ To super-extra, że Ci się podoba *.* *wielki hug dla Floydowej* Jak mi cieplutko na serduchu ^^ Mam nadzieję, że tak samo przyjemnie będzie Ci się czytać przyszłe Party :)

Marta K: Ale się zabrałaś, to najważniejsze ;) Bardzo się cieszę, że Cię wciągnęło! *.* Cieszę się, że mi tyłka pilnujesz i podsyłasz info, jak coś jest źle :P Yeah! Polubiłaś OnTae <3 Ich się nie da nbie lubić! xD Są zbyt słodcy :P Ale skąd pomysł, że zbliżają się kłopoty? *niewinna minka* Piszę krótko? :( Naprawdę staram się rozwlekać, jak najbardziej potrafię, ale dopiero się uczę pisać i ten no.... mam nadzieję, że chociaż robię postępy :P Dziękuję za te wszystkie komentarze <3 Saranghae <3

Natalii Lee: Bądź spokojna o przyjaciół Tae ;P U nich sekret jest bezpieczny xD Myślę, że mimo wszystko umma Tae jest spokojniejszą istotką niż appa i umma Key >.< Ale czekam na Twój werdykt :P Nie mówiłaś, ja też kocham ten cytat, jest przesłodki <3 i tak pasuje do Fantazji ^^

Dubu^^: twój leń jest chroniczny... to serio musi być męczące :P Kolejna maniaczka EXO :P taaak, wiem, jak się cieszysz, skaczesz pod sufit :P jest więcej EXO-K, bo są młodsi (a Lulu wygląda jak 14latek xD)Może kiedyś Jonguś spełni swoje fantazje... niestety jest pod pantoflem i ma niewiele o powiedzenia :P

Skyler: Ale co ja zrobiłam, że masz mielone zamiast mózgu? :P To miłe, że tak wierzysz w Kaia, Sehuna i Lulu ^^ Myślę, że i teoria o Onew i o Minho była możliwa... żadna nie była jakoś specjalnie nieprawdopodobna ;)

 Mam nadzieję, że 17stka się podobała ;) Co myślicie? ^^

33 komentarze:

  1. Ale jak to Henry/? ;___; hdkdgskfhskdka
    To... To było złe. D:
    Nie mam pomysłu na komentarz, więc napisze ci, że nienawidzę tego rozdziału... Ale nie martw się! Nie w złym sensie, tylko takim dobrym. X'D
    No, bo ta akcja z Henrym i ogólnie. ;_;
    Mam nadzieję, że okaże się mniejszym sukinsynem niż jest i nie wyda związku OnTae. ~(;__;~)
    Hwaiting~ <3

    OdpowiedzUsuń
  2. No bo JongKey jest zawsze takie ostre i ten teges^^
    -----------------------------

    Jezu, nawet nie wiesz, jak czekałam na kolejny part Fantazji^^ Chyba dostaję już jakiejś obsesji, to przez OnTae <3

    Popłakałam się -,- Czytałam rozdział z takim strachem w sercu i nadal tak strasznie się boję, co będzie dalej, bo sama bym nie zniosła gdyby coś z OnTae zaczęło sie psuć. Boję się tak, jakbym tam była razem z nimi.
    Scenka TaeKey przesłodka, jak zawsze z tym pairingiem, jeszcze w połączeniu z tą piosenką (kocham jąąąąą *_*)... wyobraziłam sobie takiego zapłakanego Taemina :( I Henry, i jego plan, że wszyscy się dowiedzą i ja już wiem, że będzie źle i tak bardzo tego nie chcęęeęeę -,- Nie rób mi tego;<

    Wgle zastanawia mnie, czy u JongKey zawsze będzie tak puchowo, słodko i bezproblemowo^^

    OdpowiedzUsuń
  3. Szczerze mówiąc, to Henry był jak dla mnie najmniej rozpatrywaną opcją. Prędzej Luna albo Minho (jego byłam pewna w 95%). Umiesz zaskoczyć, Maknae Star:3 Boże... Henry to skurwiel!(bardzo przepraszam za wyrażenie, ale mam nadzieję, że zrozumiecie moje zdenerwowanie). Że też Key i Taemin nie pomyśleli, że on może podsłuchiwać! Ach... Będzie się działo, oj będzie. Coś czuję, że Henry będzie Minniego szantażować...:| A w końcu go wyda, to pewne. Jak można być tak perfidnym?! Nienawidzę go całym sercem!-.-' Biedny Taemin... Nie dość, że nie ma ojca, to jeszcze nie może otwarcie spotykać się z Jinkim...:( Ale dobrze, że ma przyjaciela, który zawsze go pocieszy<3 Kocham Kibuma za to. Kochana umma!^^ Szkoda tylko, że rozdział taki jakiś... Krótki:<
    Z niecierpliwością czekam na kolejny. Dodawaj jak najszybciej, kochana Maknae Star!:* Życzę weny i hwaiting!<3

    OdpowiedzUsuń
  4. Fuck wiedzialam ze to on przeciez nie bez powodu sehun o nim wspominal jezujak sie balam ale ok fajnie ze taemin ma takie wsparcie w key i tez sadze ze onew nawet jak by stracil prace rwputacje o wgl wszystko to i tak dalej by kochal taemina i to jest wlasnie milosc kocham to o jezu ale ten henry to dziwka(sorki za przeklenstwa ale inaczej sie nie da) no ja mu dam niech tylko powue slowo to ja sie z nim policze on se mysli ze moze miec wszystko i taemin bd jego oby ktos mu pozadnie prYwalil w ten glupia glowe cos tak sadze ze tenastepne dni ontae bd ostateczne ale mysle ze jongkey i Mama nie pozwola mu zniszczyc tego co laczy ontae. Mam nadzieie ze on jednak nie popsuje ontae bo bd smutno.
    Trucie jak narazie wychodzi mi dobrze a moja kokezanka dokladnie tez jest zainteresowana tym opowiadaniem i nawet nawet to znosi juz nie moge sie docZekac nastepnej czesci mam nadzieje ze dojdzie szybciutko duzo weny.
    Hwaiting dla Ontae jak i dla Jongkey ejj wlasnie wszystko sie kreci teraz wokul ontae a co sie dzieie u jongkey?
    Dubu♥

    OdpowiedzUsuń
  5. Wiedziałam ze to będzie Henry ;D ostatnio coś jestem jakimś futurystą... Kiedy juz w ostatnie dni oglądaliśmy film Agaty Christie (kryminał) to ja tylko no to on ich zabija, a ona to jego kochanka.! A pani taki look na mnie, a takie wtf.?! Moja wizja się sprawdziła. W dodatku ten Henry nie podoba mi się tu do jasnej cholery.! Jak on kuźwa śmie tak szantażować mojego Taesia.?! Bo podejrzewam, ze to zrobi... ;( I... Tak... W goleniach xD ostatnio co chwile widzimy w/w osobników jak się kochają (mówmy przyzwoitym językiem ;p) i robią to tak na sobie, od tylu, wiec pierwsza myśl... to na pewno są geje... <3 hahah masakra.! Sorka ze pomyliłam wyrazy ;p Mianhe.! W każdym bądź razie mam nadzieje, ze OnTae przetrwa.! Pozdrawiam cieplutko <3

    OdpowiedzUsuń
  6. O NIE!!! wszystko tak dobrze się układało, jak mogłaś to zrobić, jak mogłaś wypuścić na wolność tą okrutną kreaturę, tego maniaka Henry'ego :< on wszystko popsuje, aaach! złośliwy bydlak ;-;
    swoją drogą chciałabym mieć takiego przyjaciela jak Key<3 jest taki uroczy i kochający i tak się przejmuje biednym Taemisiątkiem które nie potrafi zauważyć, ile miłości ma wokół siebie! mam nadzieję że plany Henry'ego spełzną na niczym i nasze OnTae będzie żyło długo i szczęśliwie.
    ale ogólnie bardzo się cieszę z nowego rozdziału i mam nadzieję, że w wakacje będziesz miała dla nas troszkę czasu i może nawet hojnie nas obdarujesz... jakimś oneshocikiem, co? :3 wybierasz się może na jakiś konwent?

    OdpowiedzUsuń
  7. Siedziałam jak na szpilkach, bojąc się, że dyrektor wie o OnTae,a tu się okazało, że to Henry przyjechał. W sumie na początku się ucieszyłam, ale przeszło mi to jak doszłam do ostatniego fragmentu. Cytując: jak ta "szuja z wymiany"śmie podsłuchiwać i zagrażać naszemu pięknemu OnTae? To jedyny taki przypadek na świecie! Jak gatunek super zagrożony! Na szczęście mają również organizacje ochronną zwaną "rąbnięte yaoistko-shawolsy". :P Oj my im nie damy zrobić krzywdy. Niech ktoś ino spróbuje a wyciągnę widły i idę na polowanie. Obrzydliwym shreckom mówi NIE!
    Mam nadzieję,że Onew jest na tyle ostrożny, że nie będąokazywać sobie czułości w miejscach dostępnych przez innych ludzi. W takim wypadku sex na biurku jest również złym pomysłem. Chociaż po takich zdjęciach dyro dostałby zawału i nic by im się nie stało. W sumie to Henry jest ograniczony. Jak już szpiegować, to tylko z profesjonalną kamerą. Umysł ludzki to zawodna rzecz, a w szczególności pamięć. Podobno skleroza nie boli, ale zapomnienie o takim genialnym seksie w szkolnych murach byłoby przestępstwem. Zdjęcia można robić swoją drogą, ale filmik to podstawa. Czuję się jak jakaś pedonuna, pomimo że w realu są ode mnie starsi. :P
    O czym to ja mówiłam, zanim moje zboczenie wzięło górę? Aaaa. No a w ogóle to przecież wiadomo, że o takich rzeczach jak romans z nauczycielem nie rozmawia się w domu. Przecież nawet przez zamknięte drzwi słychać całe rozmowy prowadzone nawet w innym pokoju.
    A swoją drogą to żałowałam, że kąpiel nie miała miejsca w domu Key. Tam zawsze mógłby wpaść Jong i jestem ciekawa jakby zareagował na taką scenkę. Może i ma prawo być zazdrosny, ale chyba od takich pięknych obrazków pobudziłaby mu się pewna część ciała. :P
    Hmmm... Nie mam pojęcia czy chciałam coś jeszcze powiedzieć. W trakcie czytania zawsze nasuwa mi się sporo rzeczy na myśl, ale później następuje dobrze mi znana skleroza. I kto mówi, że ona nie boli? Jakie te komentarze byłby długie, gdyby tak perfidnie mnie nie nawiedzała... Jej miejsce mógłby zająć taki Henry, albo umięśnione ciałko Jonga. Uuuuu... Jaka ja jestem zboczona. :P
    Mam nadzieję, że już wkrótce na nowo pobudzisz moją chorą wyobraźnie i że mimo wszystko nie skończę w psychiatryku. Kto by ci później tak ładnie pisał? No kto? Tylko ja mam od czasu do czasu wielką ochotę na gadanie. :P
    Miłych wakacji~~
    P.S. Mam nadzieję, że moje komentarze nie są jakoś super nieskładne, przez to że piszę je na szybko.^^

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. O cholercia... :P Chyba dostałam słowotoku. :P Sama chciałąś długi komentarz, to teraz cierp czytając. Hehehehe.

      Usuń
  8. Niie no niee...DLACZEGO CHCESZ MI ZRUJNOWAĆ ŻYCIE?! T____T
    Dostałam epilepsji!
    Teraz to dowaliłaś z przyjazdem Hendrego(przepraszam jeśli zrobiłam błąd! :"C), a już myślałam ze dyrektor dowiedział się o romansie i wgl. a tu kurde niespodzianka, no.
    (Moja mina gdy to czytałam była bezcenna XD takie WTF?!)
    Teraz będę rozmyślać jak wszystko się potoczy...
    Będę czekać dnie i noce na kolejną część! <3 (taak..bo nie mam nic innego do roboty XD )
    HWAITING!~<3

    OdpowiedzUsuń
  9. ...wow. XD nie jestem jakaś wyjątkowo dobra w komentowaniu, ale powiem ci tylko.. NAPRAWDĘ MASZ TALENT. Kocham intrygi i dodanie do tego ficka Henrego jako 'tego złego' było świetnym ruchem.. Może jestem perfidna ale trzymam kciuki za to żeby choć po części udało mu się zrealizować ten cały 'evil plan' x33
    Poza tym, druga sprawa.. "ten pedałkowaty blondas", "mała koreańska suczko" wielbię cię za to.. XD mimo że uwielbiam Key i Taemina, mój mózg fetyszystki na takie teksty reaguje tylko w jeden sposób -> nosebleed >w<
    Za te momenty TaeKey to ja cię naprawdę kocham.. Key jest niesamowity, to jak pociesza Tae jest przeurocze~
    Życzę ci weny (żebyś szybko dodała 18 rozdział ^o^) i miłych wakacji ;3

    OdpowiedzUsuń
  10. Ten cytat po prostu ocieka cukrem *.* <3
    Henry, małe, podłe stworzenie! Weź i idź się powieś, skoro ci życie niemiłe. Ja na jego miejscu bym się na zemstę fanek nie narażała, ale cóż, to moje zdanie. Jego plany jakoś mnie przerażają. No bo co, teraz będzie chodził za Tae i pstrykał fotki OnTae. Normalnie jakieś psychopatyczne to hobby xD
    Przy okazji! Więcej szczegółów w tego ich 'romansu' chcem! No bo Henry skrzywdził Tae, a teraz wielce chce odzyskać tego, którego odrzucił. Kompletnie niezdecydowana z niego lama i tyle. Niech mu jakiś konar na głowę spadnie, albo co, to może zmądrzeje xD
    Sorki za dziwny komentarz, ale koniec roku tak na mnie działa xD
    Pozdrawiam ;3

    OdpowiedzUsuń
  11. Taaaak... ty coś wiesz o tym moim leniu hahaha ;p ale nie narzekaj, bo jak coś chcesz to to robię (po jakimś czasie ale robie! ;p). Ja dalej chce swój prezent na urodziny i będę cię o niego męczyć ;** haha to tak a propo EXO~ <3
    Co do rozdzialu... Henry ty oślizgła, przebiegła jaszczurko >.< (nienawidzę gadów i płazów stąd to porównanie haha) grrr -,- ty to kurde musisz komplikować życie biednemu Taesiowi... i jeszcze ta historia z tatą... ;c moje biedne, kochane maleństwo ;c (umma musi się troszczyć o męża swojej kochanej córeczki nie? haha) dobrze, że ma takiego przyjaciela jak Key, na którego zawsze może liczyć :) normalnie znów na tej scenie płakałam.. i jeszcze ta muzyka do tego... :(
    Mam nadzieję, że Henry nie będzie aż taką wredną jaszczurką (spodobało mi się to określenie, łosiu <3 haha) i nie doniesie na Dubu i Tae...
    No i muszę to podkreślić... "Henry był cytryną, a Tae wybitnie nienawidził cytryn." hahahahaha no kocham to porównanie hahahaha
    Dobra koniec mojej jakże inteligentnej i wgl odpowiedzi (sorki, jak to A powiedziała "złapałam fazę" i nawet nie myślę... haha no cóż... nowa płyta SHINee tak na mnie działa *.*)
    Wenyy~ szkrabie i czasu przede wszystkim
    Jak zwykle całuję ;**
    Dubu~ ^^

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. miało być wypowiedzi a nie odpowiedzi >.<

      Usuń
  12. Łobożematkomojakochanajedyna... CZY TY CHCESZ MNIE ZABIĆ?! Aigoo, już od 16 się telepałam z najgorszych obaw (OnTae podkablowani do dyra przez Lulu), a tu Henry... Na samym początku miałam zawał, dosłownie! A później, tak jakoś mi ulżyło, chociaż ta końcówka... Zabij Henry'ego Minhem XD

    OdpowiedzUsuń
  13. Wczoraj bodajże skomentowałam szesnasty post, że będę Ciepielewie czekała na kolejną notkę, a tu taka niespodzianka ^^ Czy robisz postępy Makane Star? Kochana, dla mnie piszesz oh, ah i och i jeszcze aww *-* Naprawdę cieszę się, że natrafiłam na twojego bloga, zaczynam być jego maniakiem jak i innych dla mnie rewelacyjnych blogów które czytam *w* Zauważyłam, że u mnie nawet samo czytanie takich postów u ciebie jak i u innych naprawdę poprawia pisemność pracy opowiadań na przykład w moim przypadku ^^ (Gdybyś przeczytała moją pierwszą notkę na innym blogu niż którego obecnie prowadzę jakieś pół roku temu to od razu raziłby Cię brak kropek, przecinków i tak dalej T-T ) U ciebie to wszystko kiedy trzeba jest wesołe, poważne, a nawet wieje czasem grozą ( nie no z tą grozą to chyba przegięłam xD) Jakbym znowu natknęła się na jakieś ustereczki to na pewno napisze i niema za co co do tej informacjo o linkach^^ Akurat lubię pomagać innym :* No pewnie, że OnTae nie da się nie lubić, przez nich to ja chyba będę musiała odwiedzić niedługo dentystę z obawy przed próchnicą ke ke XD Dobrze, że Taemin ma takiego przyjaciela jak Key. Sama mam podobnie troszczącą się o mnie przyjaciółkę co on i nawet kiedy mnie nie rozumie to sam fakt, że próbuje wyrwać mnie z dołka sprawia, że coraz bardziej ją kocham i cenie naszą przyjaźń <3 Henry no! Nie bądź takim bubkiem zostaw tego Taemian i jego zgrabną dupeczkę w spokoju! Mało masz teraz tam przystojnych dup na miejscu? Tylko Taemin i Taemin i jego zgrabna dupeczka. ;/ Już zapomniał jak go skrzywdził? Ugh...Niech tylko sprawi, że jego tworzący się plan w główce zadziała i rozdzieli tą słodycz jakim jest związek OnTae, to nie ręczę za siebie! Maknae już wystarczająco przeszedł w swoim życiu, nie dość ,że przez niego to inne sprawy chociażby sam fakt, że spotkał Lunę na miescie, która wnet go nie zamroziła wzrokiem (szczerze trochę mi jej szkoda, ale wole jak jest teraz XD)...A właśnie co do spraw... Bo Minki ma 4 lata prawda? A napisałaś, że ojciec Taemina wyjechał czy tam wyleciał do Europy sześć lat temu i słuch po nim zaginął, więc...? Pani Lee z kimś wpadła czy jak? XD Bardzo mnie to nurtuje kochana. :D Tekst z cytryną był niezły, śmiałam się chyba przez pięć minut (ze mną chyba serio jest coś nie tak oO) XD Ja wiem, że w Korei często powtarzają się nazwiska, ale to mnie bardzo ciekawi...(zdecydowanie za dużo ostatnio mnie ciekawi i nurtuje rzeczy... czas przystopować xD) Czy nazwisko dyrektora ma coś wspólnego z Minho czy tak o sobie wymyśliłaś? :)Co do długich postów, może mam manię na takie posty bo sama niejednokrotnie takie piszę? oO Ja po prostu nie umiem pisać krótko ke ke XD Ale wybaczę Ci i będę dzielnie znosiła każdą długość ich treści, która wykręca moje wnętrzności <3 Uhu Marta się rozpisała :O To chyba najdłuższy mój komentarz na twoim blogu *u* Pozdrawiam i weny życzę <(^*^<)

    OdpowiedzUsuń
  14. Henry, ta? Ech... No cóż. Spodziewałam się każdego, ale nie jego. Jakoś tak nie bardzo. Mimo wszystko rozdział bardzo mi się podobał. : )Wiesz? W głębi siebie mam nadzieję, że nie wyda ich związku, ale z drugiej strony chcę, żeby coś między nimi namieszał. Wiem, jestem bardzo złym człowiekiem, ale kocham, jak ktoś lub coś komuś przeszkadza. Ale żeby nie było... Ja chcę happy end :P OnTae musi mieć szczęśliwe zakończenie, ale trochę kolejnych komplikacji im pewnie nie zaszkodzi. :P

    Nie mówiłaś? Wydawało mi się, że jednak coś wspominałaś, że musisz się uczyć, bo coś tam... Mało ważne. Było, minęło, nie? :* Weny!

    Blackey

    OdpowiedzUsuń
  15. O nie! Biedny Taemin! Henry będzie go teraz szantażował i na pewno zmusi do czegoś niemoralnego, co zobaczy Dubu (to jak mówi tak na niego matka Taemina mnie rozwala :D) i będzie dużo dużo bałaganu i smutku. Jak ja to wytrzymam. W ogóle ostatnio gdzie nie pójdę autorki robią z Henrego straszną wredote. :D Nie umiem pisać komentarzy, ale mam nadzieje, że zrozumiałaś, że rozdział mi się podoba. ;)

    OdpowiedzUsuń
  16. Hiehie, cieszę się, że Henry sie pojawił, jestem wredna, ale czekam na moment, w którym wszystko wyjdzie na jaw :D i albo Henry będzie szantażował Taemina, albo po prostu wszystkim rozgada jego tajemnicę, albo to i to XD omo, chciałabym, żeby coś się zepsuło! jestem wredna, wiem ^^ a co do EXO, to wcale bym się nie obraziła, gdyby były raz na jakiś czas wątki z nimi XD ach, Suho jest cudowny, ostatnio mam do niego słabość, ale to jednak Luhan zwycięża :D

    OdpowiedzUsuń
  17. Omo, ja już myślałam, że w tym gabinecie u dyrektora siedzi Onew i że wszystko się wydało xD ;P ufff, odetchnęłam z ulgą :D
    jak ja dawno nic z Twoich dzieł nie komentowałam, przepraszam...ale dzisiaj się postarałam i piszę :)
    Strasznie słodkie są momenty, kiedy występuje Taemin+Minki oraz Taemin+Kibum :) kocham te ich rozterki i wzajemną pomoc. I oczywiście uwielbiam Onew, który tak bardzo troszczy się o ukochanego!
    a postać Henrego podoba mi się chyba najbardziej, lubię takie czarne charaktery, bo one nieźle potrafią namieszać w całej akcji ;) a moja wyobraźnia już działa :D
    czekam na więcej!
    pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
  18. Powiem tylko tyle, że rozdział ( jak każdy inny ) świetny. Wszystkie momenty OnTae są na prawdę słodkie, tak samo jak te z Taemin i Key ^^. A co do tego kto jest w gabinecie dyrektora to miałam pewne wątpliwości, ale moje najgorsze obawy się potwierdziły i oto jest Henry. Może ogóle nic do niego bym nie miała gdyby nie był taki.. no bezczelny. Na razie może być i mam nadzieję, że mimo tego co dalej się wydarzy losy OnTae potoczą się dobrze i będą razem szczęśliwi jak JongKey na których czekam.. tak w ogóle to dawno nie było Jonghyun i śmiem podejrzewać, że u nich też się coś zmieni, ale czy na dobre czy też nie to się okaże. Tak więc czekam cierpliwie na następny rozdział, który mam nadzieję pojawi się w najbliższej przyszłości ^^ Dużo weny kochana przede wszystkim no i nie kombinuj za bardzo z OnTae, bo mnie doprowadzisz do łez :o : D

    OdpowiedzUsuń
  19. *ogólnie, wybacz za moje błędy :O

    OdpowiedzUsuń
  20. Na końcu 16 rozdziału ,myślałam że to Onew siedzi u dyrektora była prawie ,że pewna ale kiedy zaczęłaś pisać 17 to trochę zachowanie Taemina mi nie pasowało iż nic nie było odniesieniu do Dubu i ich dalszej przyszłości ,więc coś musi być na żeczy z Henrym... i Bummm !!! Henry zawitał do Korei ciekawe jak to będzie z Taeminem i Henrasiem pod jednym dachem ty też ,że wscipska zołza podsłuchała Kibuma i Taemina ,uwielbiam takie wzrosty akcji będzie się działo w życiu OneTae ale czekam też zniecierpliwością na zagrywki Henrego jak on to zrobi żeby dostać dowody na Jinkiego ...czekam z niecierpliwością.xD

    Ale to mnie zatkało kiedy napisałaś że dyrciem jest Choi Minho ,już sobie wyobraziłam Minho w garniturze i z wąsem , po prostu bezcenne .

    Życzę świetnej weny oraz udanych wakacji :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tylko, że ona nie napisała, że dyrektorem jest Choi MINHO:P Tylko "dyrektor Choi", to znaczy, że ma tylko to samo nazwisko:D

      Usuń
  21. Co napisać , genialne , żeby było krótko i zwięźle . :) / Rin

    OdpowiedzUsuń
  22. wybacz, że dopiero teraz komentuje ;< Ale ważne że zdążyłam przed kolejnym rozdziałem >D
    Cieszę się, że to nie Minho jednak....to coś o wiele gorszego ><
    Henry...* wymawia jego imię z chęcią mordu* Mam ochotę go porwać, przywiązać liną do auta i ciągnąc przez kilka kilometrów kamienistej drogi. Potem przywiązać do stołu i torturować jak najdłużej tylko można, a na sam koniec bym go wykastrowała i pocięła na kawałeczki a jego reszki bym rzuciła krukom na pożarcie >< Już płaczę nad losem Taemina, tym bardziej jak on się rozkleił w tym rozdziale... ale to nie dlatego mi go żal. Po prostu już przeczuwam ten chaos jak zrobi Henry D: Proszę, niech coś go przejedzie ;<
    Rozczulił mnie profil Kibuma... ow, zdjęcie z Jonghyunem, kocham <3 Tak, wiem rozczulam się drobnostkami, ale ostatnio mam fazę na JongKey i no... lovelovelove <3 Dlatego nie mogę sie doczekać co wymyśli Jong >D
    Miałam lekki mindfuck kiedy doszłam do momentu kiedy Tae i Key kąpią się razem. Jednak na szczęście szybko mi minęło xD

    OdpowiedzUsuń
  23. Zostałaś nominowana przeze mnie do The Versatile Blogger ^3^
    http://smileisalwayssimply.blogspot.com/2013/07/the-versatile-blogger.html

    OdpowiedzUsuń
  24. Przeczytałam wszystko i bardzo mi się podoba

    OdpowiedzUsuń
  25. Zostałaś nominowana przeze mnie do The Versatile Blogger ^ ^
    http://mykoreanlifee.blogspot.com/2013/07/the-versatile-blogger-2.html
    /Ritsu

    OdpowiedzUsuń
  26. Omo, przestraszyłam się jak Taemin został wezwany do dyrektora o.O Kiedy kolejna część? Chciałabym dowiedzieć się jakie Henry znajdzie dowody :D

    OdpowiedzUsuń
  27. Hej, nominowałam Cię do The Versatile Blogger . Więcej informacji u mnie: http://yaoi-kpop-fanfiction.blogspot.com/

    Jeżeli twój blog był już wcześniej nominowany, to przepraszam ;)

    OdpowiedzUsuń
  28. Nominowałam Cię do The Versatile Blogger ^^ Więcej informacji o tu => * http://in-love-dreams.blogspot.com/ * :D

    OdpowiedzUsuń
  29. Mam pytanie... Jak ty żeś zrobiła taki piękny szablon?? Ponieważ ja tego nie ogarniam XDD Kombinuję, kombinuję i nic z tego nie mam XDDDD

    OdpowiedzUsuń
  30. Nominowałam Cię do "The Versatile Blogger". Wiem, że faza na tą nagrodę miała miejsce kilka miesięcy temu, ale jako, że wówczas nie prowadziłam jeszcze bloga, to nie miałam możliwości skorzystania z okazji i pokazania Ci, że naprawdę cenię Twoją pracę. Oczywiście nie oczekuję, żebyś ponownie udostępniała informację o zostaniu nominowaną. Chciałam po prostu okazać w ten sposób moją wielką sympatię i wdzięczność za te wszystkie wspaniałe fiki.^^ Mam nadzieję, że nie przeszkadza Ci to "lekkie" opóźnienie i mimo wszystko cieszysz się z tej nominacji.^^

    OdpowiedzUsuń