"Fantazja" Część 16


Bądź przy mnie, patrz w moim kierunku, nawet jeżeli jeszcze nie znam miłości
Bądź przy mnie, chroń mnie, ponieważ nadal jestem nieporadny w miłości


   Ciepłe promienie zachodzącego wrześniowego słońca delikatnie otulały dwie spacerujące postaci. Starszy z nich szedł powoli ze złączonymi za plecami dłońmi. Przydługa grzywka zasłaniała jedno oko, a we włosach tańczyły złote refleksy. Co jakiś czas spoglądał w lewo, na spacerującego po murku rudzielca. Za każdym razem, gdy chłopak chociażby lekko się zachwiał, starszy wyciągał dłoń w stronę drobnego ciała, by uchronić je przed upadkiem. Nie ważne w takim momencie było to, że od ziemi dzieliło młodszego może pół metra. Mężczyzna mimo wszystko dbał, żeby nic złego się nie wydarzyło. W końcu tak powinno być, prawda? Kiedy ma się coś cennego, chce się to chronić.
   Miedziana koniczynka na nadgarstku nastolatka połyskiwała delikatnie, gdy chłopak układał ręce na wzór akrobaty i powoli kroczył po wąskim murku. Wydawał się być kompletnie pochłoniętym aktualną czynnością. Całą uwagę skupiał na stawianiu kroków tak, by nie spaść. Nie chciał skończyć z obtartym kolanem, albo czymś podobnym. Miał świadomość, że Onew by mu pomógł, ale mimo wszystko, męska duma to męska duma.
    Gdy dotarł do końca murku, na jego twarzy ukazał się wyraz konsternacji.  Rozejrzał się wokół i wreszcie zwrócił się w stronę Onew. Uśmiechnął się delikatnie, widząc wyciągnięte ramiona starszego. Oparł dłonie na jego barkach i z niewielką pomocą zeskoczył na szary chodnik. Jinkiemu najwyraźniej nie spieszyło się, by wypuszczać młodszego z objęć, bo przyciągnął go jeszcze bliżej i delikatnie pogładził po zarumienionym od gorąca policzku. Zahaczył nosem o ten Taemina i pochylił się, by go pocałować.
   - Profesor Onew? - Do uszu pary dotarł znajomy głos jakiegoś chłopaka. Błyskawicznie od siebie odskoczyli mimo iż wiedzieli, że już wiele to nie pomoże.
   - Kai, głupku, po co im przeszkadzasz?! A gdyby tak ktoś stał i patrzył, jak ty się obściskujesz z tym Kyungsoo z budki z hot-dogami? Pomyślałbyś czasem! - Sehun uderzył delikatnie kolegę w czoło i spojrzał na przerażoną twarz Tae.
   - Kurwa. - szepnął młodszy Lee.
   - Oni są razem? - spytał Luhan teatralnym szeptem.
   - Nie Lu, po prostu Tae zgubił szkło kontaktowe i teraz Onew pomaga mu go szukać. - Sehun przewrócił oczami i westchnął ciężko.
   - Weź nie rób sobie ze mnie jaj. Przecież wiem, że soczewek nie szuka się u kogoś w ustach. - Blondyn splótł dłonie na klatce piersiowej i spojrzał wyzywająco na swojego chłopaka.
   - Taemin, profesorze... chyba musicie co nieco nam wytłumaczyć. - Kai posłał parce szeroki uśmiech i przysiadł na murku, na którym przed chwilą spacerował Taemin.
   - Czekamy. - dorzucił Sehun i pociągnął Lulu za rękę, po czym usiedli obok Jongina.
   Taemin rzucił Jinkiemu spojrzenie z serii tych "jesteśmy w czarnej dupie", po czym westchnął ciężko. Spojrzał na twarze przyjaciół wyrażające czyste zaciekawienie w myślach przeklinając samego siebie. Akurat dzisiaj musiał przekonywać Onew, że jeśli nie założy czapki z daszkiem i okularów przeciwsłonecznych to nic, kompletnie nic, się nie stanie.
   Chwycił dłoń mężczyzny, po części by dodać sobie otuchy, ale głównie po to, by pociągnąć go w stronę znienawidzonego aktualnie murku. Nastała cisza pełna napięcia, podczas której Taemin miał ogromną nadzieję, że to jednak Jinki odezwie się pierwszy.
   - No... Wiemy, że raczej nie chcecie, by to wyszło na jaw, a my jesteśmy ciekawi, więc mówcie. - zażądał Kai.
   - Przecież z niedomówień mogą powstać plotki, a jeśli będziemy uświadomieni, nie będziemy musieli szukać prawdy pytając ludzi. - dodał Sehun.
   - Manipulanci. A miałem was za przyjaciół. - odparł z wyrzutem Taemin.
   - Spokojnie Minnie, wasz mały romansik jest bezpieczny. My tylko chcemy wiedzieć kilka szczególików. Zachowywałeś się tak samo, kiedy przyłapaliśmy Kai'a za budką z hot-dogami.
   - Od kiedy? - niemal wyszeptał Luhan nachylając się w stronę zebranych przyjaciół.
   - Ja ci powiem Lu od kiedy. Nie pamiętasz, jak nasz Minnie wpatrywał się w profesorka na pierwszej lekcji? Świata poza nim nie widział! A te rumieńce... Ja bym mu nie uwierzył, że nie jest prawiczkiem. - stwierdził Sehun tonem znawcy.
   - Już, wystarczy wam? Weźcie naprawdę zachowajcie to dla siebie. Nie chcemy kłopotów. - Taemin przybrał błagalny wyraz twarzy.
   - Ty się nie martw takimi bzdetami. Idziemy dalej, bo nam pizzerię zamkną, a wiesz jaki Kai jest, kiedy nie dostanie posiłku raz na trzy godziny. - Sehun wstał i spojrzał wyczekująco na kolegów.
   - Masakra, musimy go nakarmić. Pa, Tae! - dodał Luhan.
   Taemin i Onew przez chwilę wpatrywali się w oddalające się sylwetki znajomych chłopaka nie bardzo wiedząc, co ze sobą zrobić. Jinki czuł się skonsternowany tym nagłym spotkaniem, a młodszy już słyszał te docinki, których może się spodziewać następnego dnia. Nie był taki pewien, czy przyjaciele go nie wydadzą. To nie tak, że im nie ufał. Po prostu nie byli specjalnie uważni i mogło im się co nieco wymsknąć.
   - Spodziewaliście się tego? - spytał kolegów Kai, gdy już oddalili się od pary na bezpieczną odległość.
   - Ja wiedziałem od początku, że coś jest na rzeczy. - Sehun wypiął dumnie pierś i zarzucił ramię na szczupłe barki Luhana.
   - To nam Tae zaszalał...
   - Ja bym się zastanawiał, co by się stało, gdyby to ktoś inny ich przyłapał? Przecież my ich nie wydamy, bo po co? Nic z tego nie będziemy mieli. - stwierdził Sehun.
   - Moglibyśmy ich szantażować. - Lulu zrobił zabawną minę po czym wszyscy trzej zaśmiali się z możliwości wydania przyjaciela i nauczyciela.
   - Nie zrobiłbym mu tego... Co jeśli przez to ich życie mogłoby się posypać? Myślę, że Taeminowi serio zależy na Onew. Pamiętacie, jak on na niego patrzył, jeszcze zanim Kai im przerwał? - Sehun posłał przyjacielowi potępiające spojrzenie po raz kolejny wytykając mu błąd.
   - Nie chciałbym, żeby Taemin znów był smutny. Jak ostatnio, kiedy zakochał się po raz pierwszy. Henry naprawdę go skrzywdził.
   - Do tego wystarczyły temu gościowi dwa tygodnie wymiany w Korei, żeby rozkochać w sobie Minniego. Jestem pewien, że wykorzystał go, gdy Tae poleciał do Ameryki. Raczej nie jest tak, że po raz pierwszy Taemin bzykał się w klubowym kiblu. Myślę, że ten cholerny Henry pieprzył go po nocach, a potem po prostu powiedział, że chciał sobie tylko kogoś przelecieć. - Mówił zdenerwowany Kai. - Onew wydaje się być równym gościem.
   - Do tego myślę, że kocha Taemina. - wszedł mu w słowo Sehun.
   - Zadba o niego, jestem pewien. Nie możemy pozwolić, żeby ktokolwiek się o tym dowiedział, bo wtedy będzie naprawdę ciężko.
   - Biedny Tae... Ciekawe, czy zdaje sobie sprawę, że każdy jego gest musi być przemyślany. Jeśli to się wyda to nie będzie miał w szkole życia. - westchnął Lulu.
      - Kai... Kai. Wiem, że chodzimy do tej pizzerii tylko dlatego, że na przeciwko niej pracuje ten Kyungsoo, ale dziś skup się na tym, o czym rozmawiamy i przestań do cholery wgapiać się w tego chłopaka! Swoją drogą to on wygląda jak ciota. Serio, lubisz dominować?
   - A Lu to niby ogarnięty jest? Spójrz na niego. - Jongin wskazał na blondwłosego przyjaciela, który szedł z zadartą do góry głową, patrzył w chmury i nucił jakąś tylko jemu znaną melodię.
   - Nie ważne... jedzmy już. Ty się patrz na Kyungsoo, ja zamówię, a Lu pobawi się z synkiem właściciela. Wszyscy będą szczęśliwi, a o romansie Taemina pogadamy później. - Sehun westchnął zrezygnowany i pociągnął przyjaciół do stolika.
***
   - Dzień dobry! - Onew grzecznie przywitał się z mamą Taemina.
   - Witaj Jinki! Miło cię znowu widzieć. Minnie się kąpie. Wejdź, poczekasz na niego w salonie. - Kobieta przepuściła go w drzwiach i poprowadziła do pomieszczenia. Sama natomiast przeszła do przylegającej kuchni. - Właśnie upiekłam ciasto, masz ochotę?
   - No jasne!
   Jinki rozsiadł się wygodniej na kanapie, wziął do ręki pilot od telewizora i zaczął bezmyślnie skakać po kanałach. Nie znalazł nic wartego uwagi, więc zatrzymał się na jakichś wiadomościach. Ze znudzeniem wpatrywał się w ekran telewizora myślami będąc zupełnie gdzie indziej. Dokładniej za ścianą, gdzie pod prysznicem stał nagi, golusieńki, jak go Pan Bóg stworzył, Taemin, a gorące strumienie wody spływały po jego bladym ciele delikatnie muskając aksamitną skórę. Jinki zagryzł delikatnie dolną wargę na myśl o tych wszystkich cudach, które mógłby w tej chwili zafundować ukochanemu, w zamian uzyskując jego słodkie jęki, gdyby nie... właśnie, gdyby nie mama Taemina. Nie to, że kobieta była jakoś mocno przeciwna ich czułościom, oj nie. Odkąd kilka dni po zajściu w pokoju nastolatek przedstawił Onew swojej rodzicielce, wcale nie musieli się specjalnie ukrywać. Po prostu okazywali sobie czułości pilnując granic dobrego smaku. Poprzestawali na tuleniu i pocałunkach w policzek na dowidzenia. Oczywiście, kiedy byli sami, Jinki preferował zupełnie inne  s m a k i, ale wolał teraz o nich nie rozmyślać, bo automatycznie mentalnie wędrował do kabiny prysznicowej.
   Mama Taemina okazała się być cud-kobietą. Przyjęła Onew jak własnego syna. Co tam, że żartobliwie nazywała go zięciem. Ważne, że świetnie gotowała i nawet jeśli Tae miał czasem tego dość, niemal codziennie zapraszała chłopaka swojego syna na pyszne obiady. Z powodów logistycznych często wyglądało to tak, że Taemin tłukł się po mieście autobusem, a kiedy wreszcie przekraczał próg mieszkania, Jinki już tam był i gawędził z kobietą o słodkich zachowaniach młodszego.
   - Mamo! Znów mi podrywasz Jinkiego! - Taemin jęknął zrezygnowany i z wciąż mokrymi włosami opadł ciężko na fotel stojący po prawej stronie kanapy. - Nie wiesz, że w jego przypadku powiedzenie 'przez żołądek do serca' jest wyjątkowo trafne?
   - Syneczku ty się tak nie martw. Myślę, że nawet uwielbienie do moich posiłków nie przewyższy tego, co Jinki widzi w tobie. Swoją drogą to nie wiem, dlaczego wybrał ciebie. Teraz biedny nam tu ze stresu zejdzie. Jeszcze ktoś mu kuratora naśle i co będzie? - Mama Taemina zaśmiała się serdecznie z własnego żartu i poczochrała czule czuprynę syna. - Kocham cię Taeminnie. - dodała całując w pyzaty policzek krzywiącego się nastolatka. -Jinki, powiedz, jak w pracy?
   - Jest nadzieja, że wreszcie dostanę obiecaną podwyżkę. Dyrektor chyba docenił moje umiejętności nauczania. Odkąd pracuję w szkole Tae, wyniki z fizyki znacznie się polepszyły.
   - Ach! Jestem taka dumna! Która druga matka może się pochwalić takim zięciem? Chyba jestem najszczęśliwszą kobietą w Korei. Jinki, wiesz o ile mniej mam problemów z Taeminem?
   - Jakbyś kiedykolwiek jakieś miała... - mruknął naburmuszony chłopak.
   - Domyślam się. Taemin potrafi być czasem niezłym diablątkiem. - Jinki spojrzał znacząco na nastolatka na co ten spłonął potężnym rumieńcem. Spuścił głowę zawstydzony, a mama taktycznie udawała, że nie dostrzega aluzji.
   - Ale musisz przyznać, że kiedy się denerwuje jest słodki.
   - Ma pani całkowitą rację. Wtedy jest przeuroczy.
   - Wiem, że robicie to specjalnie. - Taemin nadął policzki i założył ręce na piersi.
   - Kiedy jest naprawdę zły, na policzki wypływają mu soczyste rumieńce. - dodała teatralnym szeptem pani Lee.
   - Tego jeszcze nie widziałem.
   - Uh! Mam was dość! - wściekły Taemin poderwał się z fotela i głośno tupiąc powędrował do swojego pokoju. Trzasnął drzwiami po czym rzucił się na łóżko. Nienawidził, kiedy mama robiła sobie z niego żarty.
   Jinki zagryzł nerwowo wargę. Nie chciał wyprowadzić Taemina z równowagi. Już zapomniał, jak to w wieku nastoletnim nawet najmniejsza uwaga co do zachowania czy wyglądu jest brana do siebie. Powinien częściej pamiętać o tym, że w Tae mimo wszystko wciąż szaleją hormony i bardzo łatwo jest go zdenerwować.
   - Idź do niego, widzę, że chcesz. - Pani Lee puściła oczko i wskazała brodą białe drzwi  do pokoju syna. - Ja i tak zaraz idę z Minkim na plac zabaw, więc się nie przejmuj. Wrócimy za jakieś dwie godziny. Powinno ci się udać go udobruchać. A jak nic nie będzie działało to przekup go mlekiem bananowym.
   Jinki pokiwał potakująco głową i ruszył do białych drzwi. Usłyszał jeszcze, jak pani Lee zamyka za sobą i młodszym synem drzwi, po czym w domu nastała absolutna cisza. Zbliżył dłoń do klamki, jednak zrezygnował z wchodzenia do pokoju i odwrócił się do niego plecami. Po krótkim namyśle ruszył do kuchni w poszukiwaniu mleka bananowego. Postanowił już na wstępie udobruchać Taemina, żeby potem było łatwiej.
   Zajrzał do lodówki i wyciągnął z niej jeden kartonik przysmaku swojego chłopaka. Przez chwilę obracał go w dłoniach zastanawiając się jak zacząć rozmowę. W końcu z totalną pustką w głowie ruszył z powrotem do pokoju rudzielca. Wziął głębszy wdech i delikatnie uchylił drzwi.
   Zobaczył leżącego na łóżku nastolatka i wielki bałagan w pokoju. To drugie nie było niczym zaskakującym, u Taemina panował chroniczny burdel i nic nie było w stanie tego zmienić. Bardziej niepokoiła go głowa chłopaka wtulona w poduszkę.
   Podszedł do łóżka i usiadł na jego skraju sprawiając, że materac delikatnie ugiął się pod jego ciężarem. Taemin uparcie ignorował obecność mężczyzny nawet wtedy, gdy słodkie usta Onew zbliżyły się do jego ucha, a silna dłoń gładziła kojąco plecy okryte luźną białą koszulką.
   - Nie gniewaj się na mnie. Przecież wiesz, że cię kocham. Po prostu żartowałem. - Wyszeptał Jinki owiewając gorącym oddechem płatek ucha chłopaka. - Minnie... - Delikatnie ucałował blady policzek ukochanego. - Mam mleko bananowe. - Jinki postanowił skorzystać z ostatniej opcji.
   Taemin poderwał się do siadu i spojrzał rozszerzonymi oczami na mężczyznę. Próbował zlokalizować kartonik, jednak Onew był sprytniejszy, schował go za sobą tak, że Tae musiałby bardzo się do niego zbliżyć, by dostać swój przysmak.
   Przez chwilę patrzył błagalnie na mężczyznę podczas, gdy on oparł się o ścianę i jedynie uśmiechał przebiegle. Mimo wszystko Tae był bardzo uparty i minęło dobre dziesięć minut zanim oparł się dłońmi o materac i na czworaka podpełzł do mężczyzny.  Zbliżył swoją twarz do jego na odległość kilku centymetrów i spojrzał mu w oczy.
   - Hyung... dasz mi to mleko? - spytał cichutko wciąż wlepiając w Jinkiego swoje szczenięce spojrzenie.
   - Chodź tu. - Onew poklepał swoje kolana i z satysfakcją patrzył, jak chłopak na nich siada i zarzuca mu ręce na ramiona, po czym mocno się w niego wtula. - Trzymaj. - Starszy podał chłopakowi kartonik na co ten zareagował szerokim uśmiechem. Błyskawicznie odpakował słomkę i wbił ją w opakowanie. Pociągnął kilka łyków i zadowolony zmrużył oczy.
   - Dziękuję hyung. - rzucił Tae trzymając w zębach rureczkę od napoju.
   Jinki delikatnie wyjął z dłoni młodszego pusty kartonik i pochylił się, by musnąć delikatnie śliczne usteczka chłopaka. Przejechał językiem po dolnej wardze chłopaka i lekko się uśmiechnął.
   - Słodkie. - wymruczał muskając pełne usta Taemina.
***
   - Taemin! Tae! - Już z daleka chłopak słyszał krzyk Kibuma. Westchnął ciężko wiedząc co go czeka.
   - Key nie drzyj się tak. Nie chcę, żeby zaraz cała szkoła się na nas gapiła.
   - Ty tak na serio?! On cię tak w szkole na biurku?! - Blondyn złapał młodszego za ramiona i delikatnie nim potrząsnął.
   - Może głośniej co? Bo wiesz, to wcale nie jest żadna tajemnica, albo coś. - wysyczał Taemin.
   - Ty lepiej mów jak było!
   - Mogłem ci nie pisać tego sms-a...
   - Mów! - zażądał Kibum i pociągnął chłopaka w stronę najbliższej ławki na korytarzu.
   - Ale co mam ci mówić?
   - No jak było? - Key przewrócił oczami.
   - Co było? - Do dwójki przyłączył się Jong, a Tae już wiedział, że się nie wymiga. Parka potrafiła być naprawdę uciążliwa.
   - Tae i Sam-Wiesz-Kto przeżyli upojne chwile podczas długiej przerwy. W sali od fizyki. Na biurku. - Key podkreślił ostatnie zdanie kiwając porozumiewawczo głową.
   - Czekaj, że się teges na biurku w szkole? - Teamin uznał za zabawne to, że Jonghyun w tym momencie wyglądał, jakby oczy miały mu wyjść z orbit. Zaśmiał się cicho i skierował wzrok na swoją klasę stojącą pod salą od matematyki. Pomachał Kaiowi i Sehunowi po czym z powrotem zwrócił twarz w stronę dwójki przyjaciół obok niego. - Key, musimy też kiedyś tego spróbować.
   - Co?! Czy ciebie do końca pogięło?! Ostatnio świeczki, wino i kwiaty, a teraz nagle chcesz to robić w szkole? Zasadniczo to co ty tu robisz? - Nagle Key zdał sobie sprawę, że przecież Jong jest już pełnoprawnym studentem i raczej nie powinien przebywać na terenie ich liceum.
   - Zapomniałem jakichś dokumentów potrzebnych do... eee... nie pamiętam, w każdym razie potrzebnych. Właśnie szedłem do sekretariatu.
   Taemin uznał moment monologu Jonga za doskonały pretekst do wykręcenia się od rozmowy z Key. Szybko ulotnił się do klasy, bo akurat w momencie, gdy doszedł do wniosku, że mógłby im uciec, zadzwonił dzwonek. Wszedł do klasy i przykładnie usiadł w swojej ławce.
   - Lee Taemin, dyrektor prosił, żebyś do niego poszedł. - Taemin zamarł, a po klasie rozniósł się szmer. Chłopak nie miał bladego pojęcia o co mogło chodzić. Może znów miał zatańczyć w szkolnym konkursie talentów? Pewnie tak.
   Wstał, zasunął plecak i wyszedł z klasy uprzednio kłaniając się nauczycielowi. Powoli ruszył w stronę gabinetu dyrektora. Nie spieszył się zbytnio, bo każda stracona minuta lekcji to mniej nudzenia się.
   Sekretarka powiedziała, żeby wszedł, bo dyrektor już na niego czeka. Zapukał dwa razy, po czym otworzył drzwi. W tym momencie czas się zatrzymał, a Taemin myślał, że zaraz zemdleje. Przed oczami zrobiło mu się ciemno, a adrenalina wystrzeliła do żył. Takiego rozwoju wydarzeń się nie spodziewał, a może inaczej - nie dopuszczał do siebie takiej możliwości.
*~*~*~*
Cześć i czołem nowym obserwatorom! Witam Hajin Lee, Marta K, fikumikuxd i Tasumi! <3 Cieszę się, że przybyło Was tak dużo! ^^
Coraz więcej z Was pyta mnie ile mam lat >.< A ja się zastanawiam skąd to zainteresowanie xD Oczywiście, odpowiem Wam. Otóż mam 17 lat, w lutym skończę 18 (będzie impra xD) Jestem ciekawa, na ile obstawiałyście ;) I skąd to zainteresowanie xD Mam swoją teorię ^^ taaaak, myślę, że to przez moje łóżkowe sceny. Już nawet były jakieś przebłyski o mojej wiedzy seksualnej >.< jej... nie spodziewałam się. W każdym razie już wiecie, więc tego... napiszcie ile obstawialiście xD

 Teraz tradycyjnie odpowiadam na komentarze! ^^ 

Dubu^^: Ty perwersie >.< Jarają Cię tylko sprośne rzeczy >.< A kto nie kocha słodkiego OnTae? ^^ Wszyscy ich kochają!!!! *.* Podejrzewam, że nie tylko ty lubisz tą część najbardziej >.< ja nie wiem o jakie uczucia Ci tam chodzi xD EXOmaniaczka :P Przez Ciebie i ja się taką powoli staję! grr xD No ale chociaż mnie kochasz :P No i co z tego, że się chwalę ^^

witness.: ehehe przepraszam >.< Nie chciałam wywołać mindfucka :P Hmm... nigdy nie zastanawiałam się nad połączeniem Lu i Kai'a, ale to może być ciekawe >.< A u cb to już wgl jak na razie słodziaki <3 Aczkolwiek boję się Twojego opowiadania >.< Szatan mnie przeraża xD

Datenshi189: Masakrycznie genialne?  To serio musiało być nieźle >.< Gdyby Onew był grzeczny to nie byłoby już tak fajnie~ Ja też kocham niegrzecznych chłopców (zwłaszcza przystojnych azjatów >.<) Serio aż tak perwersyjnie, że straciłaś zdolność jasnego myślenia? O.o Wsadzą mnie za to za kratki ;((((

Blackey: Taki był cel obrazka ;) Taka delikatna podpowiedź ^^ Ayy~~ Jestem kochana~~ Lubię być kochana^^ Hah... skoro było grzeczne JongKey przy świecach to dlaczego miałoby nie być niegrzecznego OnTae w miejscu publicznym? >.< Matulu, jak mi fajnie jak czytam, że to najlepsze OnTae, jakie kiedykolwiek czytałaś *.* Dziękuję~ <3

Dubu<3 : (mam nadzieję, że nie obrazisz się za zmianę serduszka >.<) Hah wiedziałam, że Ci się spodoba ^^ Hahaha kto by się bawił w przemieszczanie do domu i romantyczność... Dużo lepiej pobawić się w klasie :P Nikt się nie zorientował, bo była przerwa, a sama wiesz, jak głośno jest na przerwach :P Do tego większość uczniów była w stołówce albo na dworze, bo to czas drugiego śniadanie, więc... sama rozumiesz :P Co ty! OnTae jest niezniszczalne i pokona wszystko xD  Nie przejmuj się błędami ^^ Dopuki piszesz w języku, który rozumiem to jestem szczęśliwa <3

Anna: Hmm... masz rację. Onew bardzo, bardzo, bardzo kocha Tae ^^ W takich momentach nie myślisz o konsekwencjach. Niby Jinki jest bardziej dojrzały, ale to nie znaczy, że zawsze robi dobrze. Zresztą to bardzo trudny wybór, przyszłość czy miłość. Poniekąd miłość jest przyszłością, ale Jinki jeszcze nie myśli o tym, co może się stać jeśli straci pracę, a będzie miał Taemina na utrzymaniu... Chwilowo żyje chwilą... Zazdrościsz mi wiedzy? Umiejętności opisu stosunku? O.o Jeju... ja w życiu nie widziałam pornosa (może jedno hentai, ale z rzeczywistością ma to niewiele wspólnego >.<)... Wszystko co wiem... wiem od znajomych haha kolega bardzo lubił wszystkich uświadamiać :P Sporo opowiadał haha a do tego ciągle czytam artykuły o gejach (ostatnio przeglądałam możliwe pozycje zanim napisałam scenę biurkową haha) Wiec tego... wystarczy po prostu szukać, internet to kopalnia wiedzy, trzeba jedynie wiedzieć gdzie szukać haha

Kanade Fukurietta: Jestem szczęśliwa, bo Fuku zadowolona <3 Nie no... przecież zamknęli się na klucz, nikt nie wpadł haha

nawiedzona: Wow O.o Tobie spodobało się OnTae?? O.o Naprawdę musiało być nieźle ^^ Nie dam jej Ciebie skrzywdzić >.< Kurczę, co się stało, że wszyscy mają mętlik w głowie? O.o No JongKey się prawdopodobnie pojawi... ale jeszcze chwilkę poczekasz, bo 2 sceny łóżkowe pod rząd to tak głupio -.- Też mam ograniczone możliwości wymyślania haha Tą pisałam przez tydzień i poprawiałam każdy szczególik, więc JongKey pojawi się w wakacje, kiedy będę miała dla nich trochę czasu ^^  Nie no... przeszkadzająca mama wystarczy, tak myślę haha Woo *.* nabazgrałaś? *.* Już się nie mogę doczekać Twojej pracy ^^ Spokojnie, jak już pisałam, prawa Dinozaurów są respektowane i mimo, że Jaszczur musi jeszcze chwilę poczekać, będzie zadowolony ^^

i_want_youu: Ej no bez przesady >.< Nie mistrzem haha To fajnie, że cię zaskoczyłam ^^ Ty niedobra, tak od razu z diabłem wyjeżdżać >.< Z tym gadatliwym Tae to tak, że ja to autentycznie widziałam, więc nie mogłam sobie odpuścić haha Tak mi miło, że ten smucik trafia do grupki tych, które czytasz kilka razy ^^ Jestem z siebie dumna czytając twój komentarz ^^

Natalii Lee: Wiem, wiem, ale zawsze miło usłyszeć trochę więcej... miłości (to zdanie jest bez sensu haha) <3 Wiesz... wyjdzie, że jestem perwersem, ale ja zawsze wymyślam najpierw scenę sexu, a potem dorabiam do tego fabułę haha (oprócz przyszłego, które zaczęłam od opisu... pewnego miejsca, które jest częściowo w mojej wyobraźni, a częściowo istnieje naprawdę xD) Taa... kto by pomyślał, że balsam do ust może być nawilżaczem (nawet sprawdzałam, czy da się go tak rozgnieść między palcami jak zrobił to Jinki - idealny nawilżacz >.<) Hehe jeden spokojny rozdział o OnTae to nic dziwnego xD Teraz się dopiero zaczyna zabawa ;] Normalnie weź, plis, opisz mi na gg te swoje wyobrażenia <3 Oh, I'm curious, o czym myślała Natalii~ >.< + I'm curious kiedy Natalii doda coś na blogu ;)

Sumire-chan: Na początku chcę Ci baaaaaaaardzo podziękować za te wszystkie kochane komentarze <3 Że też Ci się chciało komentować każdą część <3 i oczywiście postaram się odwiedzić Twojego bloga ^^ Jak tylko skończy się rok szkolny, będę miała na to mnustwo czasu <3
"Napady emocji w spodniach" <= muszę to wykorzystać, boski tekst >.< Nikt nie kocha szkolnych szatni, co? xD Moja stronka na fb jest boska? O.o Jak mnie tam prawie nie ma haha
Ale czemu wszyscy wyczuwają kłopoty, no ja nie wiem! haha
Tacy uczniowie i nauczyciele tylko u Maknae Star haha Omoo~~ Jestem wysłannikiem boga Yaoi~! hahahaha Naprawdę jeszcze nigdy nie czytałaś o schlanym Tae? xD U mnie to norma xD w 'Świętach z SHINee' nawet był naćpany xD Mimo wszystko umiesz przewidywać skoro domyśliłaś się afery z Minho i Onew opiekuna ^^ Masz rację... 1:42 <= noc jeszcze młoda xD
Taaak, wiem o jakie "bardziej" akcje Ci chodzi ^^ Najważniejsze, że przyzwyczajasz się do OnTae, nie namawiam do zmiany gustów xD Tak mi cieplutko na sercu, gdy czytam, że piszę świetne yaoi ^^ Dziękuję ^^
Spokojnie, nie zabiłabym tu Taemina ;) No i Jongie też nikogo zostawiać nie będzie ;) To wesołe opowiadanie xD Ja uważam Onew za naprawdę odpowiedzialnego faceta, to że czasem mu odwali nie umniejsza jego roli lidera, to naprawdę ciężki kawałek chleba. Dlatego myślę, że poza sceną i programami jest poważny i zajmuje się wszystkimi ^^ A Tae to Tae... jest jeszcze młody haha dzieciak w porównaniu z liderem haha A jeśli chodzi o włoski Taesia... to w rzeczywistości takich nigdy nie miał xD W mojej główce ma fryzurkę taką jak aktualnie, ale w takich miedziano-rudym kolorze ;) Trudno mi to wytłumaczyć haha
A to z wydaniem mangi to nie taki głupi pomysł haha To jest kolejna sprawa, uważam Jonghyuna za romantyka <3 No przecież to taki misiek co się ciągle przytula <3 XD Wiesz, nie tak łatwo podjąć właściwą decyzję, kiedy odczuwa się presję społeczeństwa haha
Nie, twoje łzy mnie nie bawią :( Znów się domyśliłaś xD Brawa za spostrzegawczość i odkrycie przyszłego romansu 2min haha
Kurczę czemu ty tyle ryczałaś? haha Aż takie emocje wzbudza 'Fantazja'? O.o
Jejku, czuję się odpowiedzialna za Twoją przemianę w maniaczkę O.o haha
Taaak, ja nie potrafię sobie odpuścić OnTae, wepchnę ich nawet do rozdziałów o JongKey haha
To nie przez miłość do OnTae nienawidzę Minho (i "nienawidzić" to za mocne słowo, po prostu go nie lubię xD) Minho mnie denerwuje i nie rozumiem dlaczego ludzie uważają go za najprzystojniejszego z SHINee xD Do tego kiedy Żabol się uśmiecha to mam wrażenie, że małe dzieci płaczą haha Zupełnie inaczej niż, kiedy uśmiecha się Minnie... wtedy wszyscy inni się uśmiechają <3 Mam nadzieję, że doceniasz to iż pomimo mojej awersji do Minho upycham go do opowiadań haha
hahaha Jestem SPRITE'em hahahahahaha >.<
A teraz dotarłam wreszcie do komentarza pod 15 częścią xD Perwersyjny Taemin to to, co lubię najbardziej, nie mogłam się powstrzymać xD Chwila... przecież hentai opowiada o sexie damsko-męskim, a o ile mi wiadomo Tae i Onew to mężczyźni xD To wciąż Yaoi (opowiadanie o miłości psychicznej i fizycznej dwóch mężczyzn :P) Maniaczko 'Fantazji' jak już pisałam przed odpowiedziami mam 17 lat ^^ Spodziewałaś się tylu? Jestem ciekawa xd Co Ci się śni, że chcesz mnie zabić? O.o
Wiesz... chyba jesteś jedyną osobą, która mi dziękuje... za rozdziały <3 To takie miłe ^^ Naprawdę... czuć, że się kogoś uszczęśliwia ^^

Hajin Lee: Oj Hajin, spokojnie, JongKey też będzie ;) Nie martw się ^^ I love you too yeobo~~ ^^

Momo: Nie jesteś dziwna xD Yaoi z reguły sprowadza się do sexu i to on jest priorytetem tych opowiadań xD Więc, skoro czytasz yaoi, to robisz to dla sexu hahaha Też miałam problem z ograniczeniem sexu, na szczęście powoli mi się udaje zminimalizować ilość, a skupić się na jakości pojedynczych stosunków >.< Omoo~ OnTae podbija świat <3 Okej Momo, nie wnikam w Twoje wyobrażenia... xD No, bo w Korei ławki są pojedyncze i każdy siedzi sam xD Poza tym asekuracyjnie za nim siedzi Kai, przed nim Sehun, po lewej ma duże okno, a po prawej Luhana ^^

fikumikuxd: wooo~ *.* jak się cieszę z kolejnej osóbki, której spodobała się 'Fantazja' <3 Co masz na myśli pisząc "dobrze ogarnięta w pisaniu blogerka" >.<  Cieszę się, że polubiłaś OnTae ^^ W końcu im nas więcej tym weselej ;) Jestem hardcore'em~^^ hahaha

Mam nadzieję, że część się podobała ^^ Dajcie znać, jakie są Wasze odczucia :*

22 komentarze:

  1. super ojezu<3 nie mam pojęcia co może się zdarzyć teraz ale będę czekać bardziej neicierpliwie niz zwykle!

    OdpowiedzUsuń
  2. Nosz kurwa(bardzo sorru za przeklenstwa ja tak mam) pewnie ktoa nakapowal o ich zwiazku albo minho albo luna i pewnie w tym pokoju znajduje sie onew niech ja ich tylko dorwe i pewnie wyleja go z pracy i nie bd razem w mojej glowie juz sa setki mysli przeciwko nim dlaczego nie ma donrych jak tae sie przestraszyl to co musi byc w tym pokoju az sie boje i jednoczesnie nie moge sie doczekac nastepnego. Tak ogolnie to fajny rozdzial taki slodki taemin sie zaromieni i obrazil tez tak mam le ja nie daj sie przekupic jezu wszyscy chca wszystko wiedziec troche to dobijajace jak kazdy cie pyta o tesprawy ale ja sie nie dziwie pewnie tez bym sie pytala my juz tak mamy ogolnie rozdzial bd fajny chociaz to pod koniec troche dolujace duzo weny i spk za to serduszko jak chcesz to tak pisze ze przeskadza mi to..Dubu♥

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Albo moze ta jego pierwsza milosc wrucila czyli jak mu tam henry oo ale bd sie dzialo juz nie moge sie doczekac teraz to bd truc o tym koezance cale die i noce..

      Usuń
  3. Od czego by tu zacząć... Hmm... Dlaczego akurat Henry, musiał skrzywdzić Tae? Przecież on jest taki faaaajny~~ No i słodki przy okazji. :P I ma jeszcze piękny głos.^^ Nie mogłaś wspomnieć o Minho? Go akurat nie lubię, więc idealnie się nadaje na czarny charakter. A później jeszcze powinno mu się przywalić.:P Taaak. Z zazdrości ktoś złoił by mu skórę. Bo wiesz, to co zrobił mu Onew było dla mnie zdecydowanie zbyt łagodne. :P Trochę sadyzmu nikomu nie zaszkodzi. Wracając do Henry'ego, to w sumie mógł to być kto inny. Jeden Henry na tym świecie? Tak, to zdecydowanie był kto inny. (Mówienie do siebie jest oznaką choroby psychicznej, ale w moim przypadku jest ona zbyt rozwinięta i żaden psychiatra mi nie pomoże :P)
    EXO za to było genialne.^^ Świetne są te ich rozmowy i mogłabym się przy nich wyłożyć ze śmiechu. Podobnie jak w momencie wejścia JongKey. Nie ma to jak wrzeszczeć na cały korytarz o seksie z nauczycielem. :P Wyczucie to on ma chyba po swoich rodzicach. A nasz Dino wydaje się mieć ogromną ochotę na tworzenie malutkich, słodkich dinozaurków.^^ No ale chyba będzie musiał poczekać na dzień dobroci dla zwierząt w wykonaniu Kibuma, a to może trochę potrwać. A jak tak o nich mowa to... Muszę sobie wrócić do rozdziału z ich pierwszym razem. :P
    Normalnie mam dzisiaj jakąś wenę na długie komentarze... Eeee... No nie dzisiaj, a wczoraj i dzisiaj. Chociaż może jutro też będę miała takie zapędy? Zależy ile i jakich rozdziałów się pojawi.^^
    Dzięki na kolejny rozdział i oczywiście już nie mogę się doczekać następnego.^^

    OdpowiedzUsuń
  4. Omo.! Zacznę od odpowiedzi na moje poprzednie komentarze ;p Teksty jakie użyje możesz spokojnie wykorzystywać w rozdziałach <3 Tak uwielbiam, że aż będzie mi miło, iż przyłączę się do twojej inwencji twórczej <3 Co do stronki... czemu cię na niej nie ma.?! Trzeba to zmienić ;) Wszyscy wyczuwają kłopoty, bo troszkę kolorowo ^.^ Ale ja lubię jak jest miłość, krówki, tęcza... >.< I miałam rację (znowu, chyba) Podejrzewam, że jakże uroczy pan od fizyki również jest u dyrektora... Ale... co on może chcieć to do tego nie mam głowy O.o Wątpię, żeby się dowiedział o ich romansie... Może on chce go wykorzystać xD Myślałam też o jakże Henrym, ale to później. Czytałam dużo o Tae... hehe, ale jakoś te spokojniejsze. Ostatnio za to cały czas trafiam na bad boya Taemina, który ćpa, pije itp.. Serio ;p Kolejna sprawa: manga, hehe. Chcę być pierwszą czytelniczką ;* Boszzz coś czuję, że się tu trochę rozpiszę xD Przepraszam, ale w mojej główce Onew chyba zawsze pozostanie takim troszkę niepoważnym, słodkim dzieckiem w ciele dorosłego <3 i za to go kocham <3 Oczywiście uważam jak ty, że zajmuje się grupą, ale tak bardziej... no.... śmiesznie, zabawnie, humorystycznie <3 Hahah czuj się odpowiedzialna.! Jak się odwodnię i braknie mi łez (a mm nadzieję, że nie będzie takich scen, które do tego doprowadzą) to będziesz mnie reanimować, arraso? hehe ;* Poza tym nie uważam Minho za najprzystojniejszego członka Shinee ;) ( sorcia Minho ;* ) Dla mnie taki naj to chyba Tae i Key <3 Na odwrót Key i Tae, hehe. W końcu Kijaszek to taka Diva, że trudno żeby był jakiś brzydki.! >.< Ale dla mnie wszyscy są cudowni.! Każdy ma coś w sobie <3 i tak jesteś SPRITE'em .!!! co do hentai, nie wiem, nie oglądam, wiem co to, ale nieee... nie jara mnie to tak jak yaoi <3 Przepraszam, ale nie znam się zbytnio na hentaicach xD Tak myślałam, że nie przekroczysz 18 bo masz zbyt szaloną główkę z mega wyobraźnią ;p Słodko ^.~ Co mi się śni... hmm... takie tam... różne.. ale takie rzeczy co noc.! Powoli zaczynam się bać samej siebie O.o Ale nie zabiję cię ;*

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Część dalsza komentarza: hehhe

      Ach... teraz rozdział... to takie słodkie było z tym murkiem, gwiyomi.!!! Kiedy on zeskoczył i Onew go pocałował <3 Umarłam, mam to cały czas przed oczami.! I urzekło mnie, że tak między wierszami pojawiają się inne paringi. Wszyscy to geje ;* hhaha.! Mój HunHan <3 Kocham ten paring w Exo. W dodatku typowe zakreślenie kto jest Seme, a kto Uke. W ogóle Lulu tu taki biedny, mój aniołek ( ale zrobił się na czerwono, bo on chce być przystojny a nie słodki xD ) <3 Tak btw wymyśliłam ostatnio nowy paring xD Sumire się pochwali. Bo tak myślałam, że nie czytałam nic, żeby Key był z kimś innym poza Jjongiem i Tae ( tak, Tae ) i tak myslę, co by było jakby był Key z Onew ( czyt. Ki z Ońju ;* ) i to zabrzmiało jak KissOnYou ( KissOnU) hehe moja przypadkowa twórczość, xD Dobra, Sumire się pochwaliła to część dalsza komentarzu, jeżeli chodzi o rozdział... Onew w mieszkaniu z Ummą Tae i nim samym. Ach te rozkminy co mój kochany Taemin robi pod prysznicem i co ja bym z nim zrobił ;P Kocham tą perswazję.! I w Kurczaczku i w Tae <3 I te hormony nastolatków... wiem bo sama taka po części jestem ;P Przyznaję się ;* I ten mądry pomysł z mlekiem bananowym na wstępie. Minnie naprawdę jest jak dziecko ;* Szkoda, że nie opisałaś późniejszych poczynań, ale rozumiem. Przecież nie wszędzie musi być seks, prawda? W dodatku poprzednia część mi wystarczyła ;* Demoralizowałam moją klasę poprzednim rozdziałem ( szkoła żeńska, która nie wie co to yaoi i w tym tak nie siedzi ) i się mnie tylko pytają co ja czytam po nocach i kocham ich wzrok WTF?! kiedy gadam o Azjatach lub coś a one takie ona jest pojebana, czy co ;* hahaha.!!! Na szczęście mam ludzi którzy mnie rozumieją ( w realu ) i z nimi wszędzie widzimy yaoi, nawet w gołębiach xD Oki part next... Dyrcio, nie Key i Jjong. Key mnie rozwalił. Ejjjj.!!!!! Wy tak na biurku w szkole?!!!!!!! hahahha, umarłam. Kocham go <3 Teraz dyrcio... co on może chcieć tego nie wiem. Jak wpomniałam, myślę, że tam znajduję się ten cały Henry lub Onew ;p Zdziwko, że jest Henry O.o Biedny Tae. Oki doki, czekam na kolejne rozdziały i dziękuję za ten, bo zamiast się ubierać itp. ( gdyż muszę iść ) to sobie na lajcie siedzę, czytam i piszę. A tak serio to chyba mój najdłuższy komentarz ever xD Dziękuję i tak za rozdzialik i pozdrawiam cieplutko.!!

      Usuń
  5. No niby tak, ale wiesz... Ktoś mógł uzyc zapasowego! X'D
    A teraz przechodząc do rodzialu:
    BOŻE. BOŻE. BOŻE. BOŻE
    Ten początek był taki uroczy, ze prawie dostałam cukrzycy. *Q*
    Podejrzewam, ze kochany pan od fizyki także jest u dyrektora... ;;
    Hwaiting~

    OdpowiedzUsuń
  6. Matko... To jest taaaaaaaaaaakie słodkie! Do czasu, kiedy zaczęłaś pisać "Fantazję" nie przepadałam za OnTae... Ale... Jak zaczęłam czytać to opowiadanie, to moje upodobanie zmieniło się o 180 stopni! Naprawdę jesteś niesamowita!^^ Jak tak sobie czytałam ten rozdział, to co chwilę w głowie włączała mi się funkcja:"Aaaw":3 Też mi się wydaje, że Onew jest w gabinecie dyrektora... Jestem ogromnie ciekawa, co będzie dalej.
    Także życzę ci weny i hwaiting!:***<3

    OdpowiedzUsuń
  7. Maknae Star, przyprawiłaś mnie o zawał serca! Dwa razy! Na początku taka sielanka, aż tu nagle wyskoczyłaś z tym profesorem. Już myślałam, że ktoś ich przyłapał, a to tylko kumple.
    Mama Taemina jest zajebista :D I jej rozmowy z Oniu <3 Hahaaa świetne to było jak tak zawstydzali Taemina, a wzmianka o diabełku... ahh od razu przypomniało mi się to biurko *_* No i oczywiście umma musiała wszystko wiedzieć haha i Jong też tak chce xddd W sumie nawet bardziej by pasowało gdyby to JongKey mieli scenę biurkową, a OnTae tą romantyczną chociaż scenka OnTae była dhjehrfejfrfnjknf i Ty doskonale o tym wiesz^^
    Na końcu dostałam zawału po raz drugi. Boże! Ja chce wiedzieć, co on tam zobaczył, dlaczego wezwał go dyrektor, jeeej nie mów, że zaczynają się problemy, nie zniosę tego :(

    OdpowiedzUsuń
  8. To Onew jest w tym gabinecie? Niee, nie możliwe, to może być podpucha - zbyt łatwe. Henry? Ale, co robiłby tam Henry? Może jednak Onew, ale kto ich wydał? Nie sądze, że jego przyjaciele, bo wydawali się szczerzy w tym, co mówią.. Może.. A może w sali kiedy Taem i Onew robili TO na biurku jest kamerka? o.O O nie nie! To zbyt głupi pomysł. Ugh! Nie wiem... T_T <---- To jest to, co właśnie sobie myślę w głowie, jakbyś chciała wiedzieć. :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. hmm, zawsze jest możliwe, że Minho ma jakieś więzy rodzinne z dyrciem i chciał zniszczyć taesiowi życie ;)

      Usuń
  9. Jej... To się porobiło :P Ale kocham Cię za to. Zawsze zaskakujesz i za każdym razem jest coś genialnego.
    "skoro było grzeczne JongKey przy świecach to dlaczego miałoby nie być niegrzecznego OnTae w miejscu publicznym? " - nom :) Cieszę się, że OnTae było takie... Wyjątkowe :P Bo Twoje OnTae było najlepsze, jakie kiedykolwiek czytałam.
    Co do rozdziału to...
    "- Key, musimy też kiedyś tego spróbować.
    - Co?! Czy ciebie do końca pogięło?! Ostatnio świeczki, wino i kwiaty, a teraz nagle chcesz to robić w szkole? Zasadniczo to co ty tu robisz? - Nagle Key zdał sobie sprawę, że przecież Jong jest już pełnoprawnym studentem i raczej nie powinien przebywać na terenie ich liceum." - to było mocne xD Jong chce odkryć nowe lądy, spoko gość <3
    Jeśli chodzi o Twój wiek, to obstawiałam tak właśnie na 18-19 lat, ale to chyba głównie dlatego, że gdzieś wcześniej wspomniałaś o maturze.

    Pozdrawiam ciepło,
    Blackey.

    OdpowiedzUsuń
  10. Okay, to czas skomentować. Nawet nie wiesz, jak się jarałam, gdy pojawili się chłopcy z EXO, niby taki maleńki wątek, a dla mnie był najlepszy w tym rozdziale (znaczy nie, żeby był zły, bo był świetny, ale wiesz... dla mnie EXO są najważniejsi ^^). Najlepszy był tekst Kai o Luhannie "a on to niby taki ogarnięty?", hahaha i czyżby to HunHan był? Jakoś do tej pory nie przepadałam, ale przez te wszystkie ff o nich zaczynam lubić ten pairing, chociaż i tak zawsze będę LuKai wyznawać. Dobra, odbiegłam od tematu, ale serio w pełni zadowoliłaś mnie tym małym fragmentem z nimi. Nie chce sobie wyobrażać, co by było, gdyby to inni uczniowie ich spotkali. Ale kwas :C mama Taemina jest kochana, taka inna niż wszystkie mamy ^^

    OdpowiedzUsuń
  11. Miałam na myśli, że niektóre osoby nieudolnie piszą to wszystko, a w sposób jaki ty piszesz jest fenomenalny i jestem zachwycona! <3
    A co to kolejnej części...urwać w takim momencie, sadystka jak nic. xD T.T
    No nic pozostało mi tylko czekać i przekonać się co dalej. HWAITING! :D

    OdpowiedzUsuń
  12. Czytam sobie twojego bloga od pewnego czasu...ale nie komentuję bo nie mam tego w zwyczaju. Piszesz naprawdę świetnie.... i w sumie dzięki takim osobą uświadamiam sobie, że ja jednak się nie nadaję do pisania bloga i coraz bardziej jestem przekonana do usunięcia bloga ~

    Pozdrawiam Nat Shawol ~

    OdpowiedzUsuń
  13. Zacząć od końca czy od początku?... Tyle się działo, że sama nie wiem ;< Może od początku...
    Haha. Wpadli, przyłapali ich, uhuhu xD Ale dobrze, że to tylko Kai z HunHan [ nie chce mi się pisać ich imion oddzielnie xd ] Dobrze, że ma takich przyjaciół którzy ich nie wydadzą. Luhan jest tutaj..taki bardzo nieogarnięty, ale to urocze xD
    Mama Taemina jak zawsze mnie zadziwia, anioł a nie matka o:
    No i wścibski Key... temu to coś powiedzieć. I w parze z Jonghyunem faktycznie tworzą wybuchową mieszankę xD Co do pomysłu Jonga to jak najbardziej się zgadzam. Seks w szkole, na ławce, zawsze spoko ;3
    No i końcówka... czemu mam wrażenie, że Taemin zobaczył Minho? Mam nadzieję, że nie. Ale tylko on może ich wydać ;< Ech, przerywać w takim momencie! Niedobra ty ><
    No i skoro już zapowiedziałaś, to czekam na to JongKey w wakacje ~!

    OdpowiedzUsuń
  14. Kilka dni temu zaczęłam czytać Twojego bloga i baaardzo mi się spodobał. :) Generalnie rzadko komentuję inne blogi, raczej czytam i pozostaję w cieniu, ale mam teraz ochotę napisać Ci po prostu, że naprawdę bardzo przyjemnie czyta mi się "Fantazję". :)
    Pozdrawiam i życzę weny.

    OdpowiedzUsuń
  15. Ty również witaj Maknae Star! ^^ kurczę, zabieram się za tą fantazje ,zabieram i nie mogę zabrać no xD Ale obiecuje nadrobić bo po przelotnie przeczytanych przeze mnie niektórych komentarzy wnioskuję,że to musi być naprawdę coś :> W sumie mam całe wakacje na ogarniecie tego ke ke ke:P

    OdpowiedzUsuń
  16. Co do wieku, to obstawiałam 17-18 xD Ach, to wyczucie :P
    Jej *.* Jaki rozdział :D Mam nadzieję, że nic się im nie wymsknie na temat OnTae, bo może być nieprzyjemnie... Zakładając oczywiście, że już niczego nie wypaplali, bo patrząc na wezwanie do dyrektora itp, to bym się zaczynała bać. Albo raczej już się tego boję.
    Mama Tae jest świetna xD Ta kobieta mnie rozwala. Teraz nie wiem kto jest bardziej rozbrajający - mama Tae, czy ojciec Kibuma... Ciężki orzech do zgryzienia, ale obiecuję, że rozstrzygnę!
    Nie wiem, czy już to mówiłam, ale uwielbiam ten cytat na początku! Kocham go <3
    Pozdrawiam ;3

    OdpowiedzUsuń
  17. Dobra najwyższy czas sie zebrać i wreszcie napisać ten komentarz... ehh len bywa takie męczący >.<
    A więc... rozdział jak zawsze boski haha ;p EXOO~~ *.* hahahaha (wiesz, że musiałam sorki ;p) nawet nie wiesz jak się cieszę, że i ich tu wplotłaś (no dobra... w sumie to pewnie wiesz, bo ciężko żebyś TY nie wiedziała haha) no cóż... określenie mnie EXOmaniaczką jest dość trafne haha szkoda tylko, że jest tu więcej EXO-K, bo moją większą miłością nadal pozostaje EXO-M (ciekawe czemu... niee.. to nie ma związku z tym, że jest tam mój kochany Kris <3 ;pp).
    Dobra, bo zupełnie odbiegłam od tematu >.< wybacz~ ;p Mama Tae jest po prostu cudowna <3 kocham tą kobietę, tak jak i rodziców Bummiego ^^ zawstydzony Taeś jest uroczy hahaha ;p
    JongKey~ ;p kolejni, którzy mnie powalają >.< może by tak Jonguś spełnił swoje fantazje coo~? *robi słodkie oczka* ^^
    I cholernie mnie ciekawi co ty wymyślisz z tym dyrektorkiem >.< kończyć w takim momencie... ty niedobra ty *kręci głową z dezaprobatą* >.< mam 3 typy (no jak wszyscy chyba ;p), ale wiem, że z tobą to i tak nigdy nic nie wiadomo i i tak jak ktoś trafi w osobę, która tam siedzi, to mało prawdopodobne, że zgadnie też co ten KTOŚ tam robi ;p
    Mam nadzieję, że 17 pojawi się szybko. Weny skarbie~~ ^^
    Całuski ;*
    Dubu~ ^^

    OdpowiedzUsuń
  18. Tak zasadniczo Maknae mój mózg po tym rozdziale przypomina kawałek mielonego xD O ile już wcześniej nim nie był, ale cóż haha, jak przeczytałam że ktoś ich przyłapał to miałam już najczarniejsze scenariusze! Hahah myślę że Kai, Sehun i Luhan nie wydali mojego kochanego OneTae, znienawidziłbym ich ;-; a po za tym mam nadzieję ze są godni zaufanie, w każdym razie takie mam wrażenie. A co do końcówki na początku naszła mnie myśl że jednak może ktoś jeszcze widział Onew i Taemina i ich wydał, ale potem pomyślałabym że to chyba byłoby zbyt przewidywalne, chociaż kto tam cię wie xd Potem pomyślałam o Minho... bo przecież on o nich wie ( nie wiem czy gdzieś teraz za daleko nie błądzę z tymi teoriami hahah)

    OdpowiedzUsuń
  19. Takich przyjaciół to normalnie z lupą i latarką szukać :D Uff, naprawdę mieli cholerne szczęście, że to tylko Kai, Sehun i Lulu ich przyłapali, a nie ktoś niepowołany bo wtedy zgon :O Poprawka:Jego przyjaciele na pewno ich nie wydali! No chyba, że jest czarny scenariusz, że ktoś niczym Filip z Konopi podsłuchał ich rozmowę... O Ja pitole! Ja pitole! Ja pitole! Wyczuwam kłopoty no! Boże! Proszę aby to nie było nic złego i żeby to nie był tam Onew w tym gabinecie bądź aby nie okazało się, że nagle Minho ma chociażby rodzinne powiązania ;-; ( jak przypuścił/a ,,Anonimowy'') z dyrektorem >o< , Dlaczego piszesz tak krótko kochana Maknae Star? Wae?! T-T Umm... weny życzę i pisz szybciutko, a ja postaram się ładnie poczekać (będzie trudno X-X) na kolejny rozdzialik *w*

    * http://in-love-dreams.blogspot.com/ *

    OdpowiedzUsuń