"Fantazja" Część 15


Bądź przy mnie, patrz w moim kierunku, nawet jeżeli jeszcze nie znam miłości
Bądź przy mnie, chroń mnie, ponieważ nadal jestem nieporadny w miłości


   - Taemin, co ty taki... stary rumienisz sie jak te głupie laski, co chichoczą na widok Krisa. - Jongin potrząsnął drobnym ciałem przyjaciela próbując wrócić go na ziemię.
   - Przestań, wcale się nie rumienię.
   - Jesteś czerwony jak ta stara prukwa od koreańskiego.
   - Daruj sobie Kai. Idź pomęczyć Luhana, albo coś.
   - Dzięki Taemin. - burknął blondyn.
   - Sorry Lulu. Kupię ci czekoladę, ale niech Kai się wreszcie ode mnie odpieprzy. - Taemin posłał błagalne spojrzenie w stronę kumpla. Miał nadzieję, że szczenięce oczka pomogą choć trochę.
   - Nie ma mowy, Kai woli męczyć ciebie. - Luhan był nieugięty.
   - Ale dlaczego? - zajęczał Tae.
   - Bo się rumienisz. - Jongin zaniósł się wesołym śmiechem na co Taemin odwrócił się plecami do przyjaciela i spłonął jeszcze większym rumieńcem, gdy zobaczył idącego w ich stronę profesora Lee.
   Pierwsza lekcja fizyki miała się odbyć dopiero dziś, a dokładniej w tej chwili, na ostatniej lekcji przed przerwą na drugie śniadanie. Do tej pory myśli Taemina skutecznie przyciągał paplający Key i dokuczający Kai, ale wystarczyło jedno przeszywające spojrzenie Onew i myśli nastolatka powędrowały wiadomymi torami. Przypomniał sobie sytuację sprzed tygodnia i, o ile to możliwe, zarumienił się jeszcze bardziej.
   Profesor Lee ze stoickim spokojem wpuścił uczniów do klasy, po czym cierpliwie czekał, aż każdy znajdzie sobie miejsce. Przywitał się z podopiecznymi i od razu przeszedł do prowadzenia lekcji.
   Znudzony Taemin stukał ołówkiem w ławkę czując się źle z tym, że Onew nawet na niego nie patrzy. Dyskretnie wyciągnął komórkę i chowając się za plecami siedzącego przed nim Sehuna napisał szybką wiadomość do Key. Ponownie spojrzał na tablicę przygryzając lekko dolną wargę. Zawsze tak robił, gdy był zirytowany. Z satysfakcją zauważył, że nauczyciel przez chwilę zapomniał, o czym ma mówić. Taemin uśmiechnął się przebiegle i powoli rozpiął trzy górne guziki koszuli z premedytacją odchylając kołnierzyk. Onew zmrużył oczy przekazując chłopakowi niemą groźbę, jednak na niewiele się to zdało, bo dłoń nastolatka powędrowała na obojczyki i potarła je w imitacji roztargnienia.
   Powietrze wokół Jinkiego zgęstniało, ale trzeba przyznać, trzymał się dzielnie. Wybrnął z sytuacji zadając klasie kilka ćwiczeń, co zmusiło Taemina do zajęcia się zeszytem. W takich momentach nastolatek naprawdę przypominał dziecko, wystarczyło jedynie odciągnąć jego uwagę, a zajmował się czym innym. Nauczyciel spacerował między ławkami co chwila pomagając komuś w obliczeniach. Spokój jednak nie trwał długo, bo dłoń Taemina wystrzeliła w górę przywołując skonsternowanego Onew.
   - Profesorze, rzuci pan okiem na wynik? - Nastolatek uśmiechnął się delikatnie udając kompletną niewinność.
   Jinki, nie mając wyboru, pełen obaw ruszył w stronę ławki Taemina. Pochylił się nad chłopakiem zaglądając mu przez ramię do zeszytu. Zmarszczył brwi nie mogąc znaleźć żadnych obliczeń. Po chwili jego oczy rozchyliły się w niemym szoku. Na kartce zeszytu zobaczył nagryzmolone dwa zdania, które bezsprzecznie wywołały burzę w jego umyśle.

Co mi zrobisz, jak mnie złapiesz? Będę dziś NIEGRZECZNY~! ^^

   - Pomyliłeś się w obliczeniach, o tutaj. - Jinki wskazał palcem słowo "niegrzeczny" widniejące na cienkim papierze. Starał się jak mógł trzymać nerwy na wodzy, jednak z takim diabełkiem nie było łatwo.
   - Postaram się poprawić profesorze. - odparł Taemin kierując wzrok na usta nauczyciela, jednocześnie trochę szerzej rozstawiając nogi.
   - Pracuj dalej. - Jinki jak najszybciej ewakuował się do kolejnej przyzywającej go osoby.
   Ta lekcja była dla niego niebywałą katorgą i tylko wizja długiej przerwy nieco osładzała mu ten gorzki poranek. Przez całą lekcję Taemin wykonywał pozornie nieświadome, jednak bardzo pobudzające gesty. Choćby to seksowne przygryzanie wargi, które postronny obserwator uznałby za objaw skupienia, jednak Jinki doskonale pamiętał ten wyraz twarzy z ich ostatniego spotkania. Tym samym wzrokiem młodszy obdarzał go tuż przed tym, jak po raz kolejny pochylał się, by pieścić pocałunkami tors nauczyciela.
   Chłopak niby w roztargnieniu pocierał dłonią swoją bladą szyję tylko po to, by Onew mógł zobaczyć malinki, które stworzył ostatnim razem. Rozchylone nogi nastolatka przypominały o tym, jak siedział na nim okrakiem biorąc do ust twarde sutki. Nieobecny wzrok przywodził na myśl ten, którym obdarzał Jinkiego, gdy ten z lubością całował jego bladą szyję.
   Prawdopodobnie, gdyby nie nagły dzwonek, mogłoby dojść do samogwałtu Taemina, a tak chłopak musiał wrócić do rzeczywistości i skończyć dokuczanie mężczyźnie. Powoli podniósł się z miejsca i zaczął pakować swoje rzeczy do torby. Zarzucił ją na ramię i jako jeden z ostatnich skierował się w stronę drzwi.
   - Taemin, zostań na chwilę. - Do uszu chłopaka doszedł głęboki głos hyunga, na co zareagował przebiegłym uśmiechem. - Zamknij drzwi, proszę.
   Nastolatek zrobił jak proszono i powoli odwrócił się w stronę zbliżającego się nauczyciela. Odłożył torbę na podłogę i z zaciekawieniem wpatrywał się w seksowną sylwetkę starszego.
   Onew podszedł i wychylił się za stojącego plecami do drzwi Taemina w taki sposób, że dosięgnął klucza w zamku. Przekręcił go powoli, patrząc w oczy młodszego. Zastygł tak na chwilę kierując wzrok na pełne usta młodszego.
   - Złapałem cię. - wyszeptał wprost do ucha Taemina.
   - To co teraz zrobisz? Hyung, mówiłem, że będę niegrzeczny. - Dłonie chłopaka powędrowały pod koszulę mężczyzny, a szczupłe palce zahaczyły o materiał bokserek.
   - Dwadzieścia minut to niezbyt długo, nie uważasz? - Jinki oddalił się w stronę swojego biurka. Przysiadł na jego brzegu i poluzował granatowy krawat.
   - To zależy jak się postarasz hyung. - odparł młodszy i niespiesznie ruszył w stronę nauczyciela.
   - Nie uważasz, że dziś jest wyjątkowo gorąco? - Onew powoli rozpinał kolejne guziki błękitnej koszuli aż dotarł do piątego i tam się zatrzymał.
   - Umm... długo będziesz tak pieprzył, czy dasz sobie spokój i w końcu mnie pocałujesz? Bo wiesz, jeśli nie masz zamiaru... i tak dziś jestem niegrzeczny, więc... - Taemin przygryzł delikatnie dolną wargę i oplótł ramionami szyję Jinkiego.
   - Masz rację, dwadzieścia minut to niewiele, ale wystarczająco.
   Jinki gwałtownie wpił się w usta nastolatka układając dłonie na jego biodrach. Przyciągnął chłopaka bliżej siebie i pogłębił pocałunek. Pieścił językiem podniebienie Taemina, a dłońmi błądził w okolicy nerek chłopaka delikatnie drapiąc dotykane miejsca. Przyciągnął go jeszcze bliżej sprawiając, że młodszy oparł się biodrami o biurko, na którym siedział nauczyciel.
   Taemin całował profesora z niesamowitą namiętnością. Co chwila zaciskał i rozluźniał dłonie wplątane w gęste włosy mężczyzny. Przygryzł zmysłowo jego dolną wargę i delikatnie pociągnął w swoją stronę. Uśmiechnął się kusząco, gdy patrzył wprost w ciemne oczy Onew. Delikatnie pociągnął za gęste włosy mężczyzny i ponownie wpił się w jego wargi.
   Poczuł silne dłonie Jinkiego pieszczące jego boki przez materiał białej koszuli. Chwilę potem sprawne palce mężczyzny rozpinały kolejne guziki, z każdym następnym przyspieszając. Onew niecierpliwie uporał się z górną częścią garderoby Taemina i zsunął ją z ramion chłopaka, odsłaniając tym samym mlecznobiały tors. Delikatne mięśnie rysowały się pod gładką skórą, a klatka piersiowa unosiła się i opadała w coraz szybszym tempie.
   Mężczyzna oderwał się od pełnych warg Taemina sprawiając, że z jego ust wyrwało się niezadowolone jęknięcie. Zeskoczył z biurka, by po chwili oprzeć o nie chłopaka. Musnął ustami mocno zarysowaną szczękę kochanka i wędrował dalej, zostawiając mokre ślady wzdłuż szyi. Pociągnął jego rude włosy sprawiając, że młodszy musiał spojrzeć mu w twarz. Taemin bez zastanowienia wpił się w wargi nauczyciela. Nie bawili się w czułości, w tym momencie chciał jedynie dokończyć to, co ostatnio zaczęli.
   Nastolatek pozbył się koszuli mężczyzny i teraz błądził dłońmi po jego całej klatce piersiowej. Co chwila zahaczał o sterczące sutki, za co Onew odwdzięczał się coraz to mocniejszymi pocałunkami. Jedną dłoń ułożył z tyłu głowy młodszego wplatając ją w gęste włosy, a drugą zawędrował na jego szyję. W ten sposób przyciągnął chłopaka jeszcze bliżej.
    Taemin mocował się z klamrą paska nauczyciela, ale nie było to łatwe zadanie, gdyż mając zamknięte podczas pocałunku oczy, niewiele widział, a do tego zwinny język mężczyzny skutecznie go rozpraszał. W końcu udało mu się rozpiąć spodnie starszego, więc oderwał się od jego ust i przychylił się nieco, by złożyć mokry pocałunek na podbrzuszu. Chwycił zębami skórę na biodrze chcąc zostawić po sobie ślad. Uśmiechnął się z satysfakcją, gdy zobaczył swoje dzieło. Spojrzał wyzywająco na mężczyznę klęcząc między jego nogami. Jeszcze raz przyjrzał się czerwonemu śladowi na prawym biodrze, po czym błyskawicznie zsunął spodnie Jinkiego wraz z bokserkami i niewiele myśląc objął ustami członek starszego. Polizał językiem główkę i delikatnie się na niej zassał. Przez mgłę pożądania i podniecenia przebił się do niego stłumiony jęk nauczyciela, co tylko bardziej go nakręciło. Ochoczo wziął do ust całego penisa i zaczął powoli poruszać głową, co chwila wypuszczając go z ust i zasysając się na główce. Z każdą chwilą czuł, jak jego spodnie coraz bardziej uciskają, a przecież tylko zaspokajał partnera.
   Wkradł się językiem pod napletek, a do jego uszu ponownie dotarł cichy jęk rozkoszy. Uśmiechnąłby się kpiąco, gdyby nie to, że właśnie delikatnie przygryzał delikatną skórę. Ponownie wziął cały członek Onew do ust i cofnął głowę jednocześnie drażniąc narząd zębami. Okrężnymi ruchami języka pieścił go całego coraz bardziej się zatracając. Przymknął powieki czując napływającą perwersyjną przyjemność. Czegoś takiego jeszcze nigdy nie czuł. Pierwszy raz aż tak się podniecił przy obciąganiu.
   Poczuł dłonie wplatające się w jego włosy. Wziął członek mężczyzny głębiej w swoje gardło, ale niespodziewanie poczuł szarpnięcie i został podniesiony do pionu. Jęknął z bólu, a jednocześnie przyjemności. Wpił się w kuszące wargi Onew, który najwyraźniej nie chciał zalewać jego gardła spermą.
   Taemin nie spodziewał się, że kiedykolwiek poczuje przyjemność związaną z bólem, a jednak zęby kąsające jego szyję i uprzednie szarpnięcie za włosy przynosiły niesamowite fale podniecenia, nawet większe niż te, które niosło ze sobą obciąganie partnerowi. Nie był pewien, ale to, że gra wstępna odbywa się , mimo wszystko, w miejscu publicznym i nie zapowiada się na to, by mieli się gdziekolwiek przenosić, działa na niego niezwykle pobudzająco.
   Oparł dłonie na klatce piersiowej mężczyzny i, dociskając je lekko, zjechał nimi w dół przez całą długość torsu. Zatrzymał się dopiero na podbrzuszu. Chwycił mocno członek starszego i jęknął głośno odrzucając głowę w tył, gdy poczuł mocniejsze, karcące ugryzienie na szyi. Poruszył dłonią chcąc doprowadzić mężczyznę na skraj, a wtedy będzie mu kazał błagać o więcej. Zacisnął mocniej dłoń i ponownie wykonał posuwisty ruch jednocześnie oddychając coraz płycej. Dłonie Onew i jego ciężki oddech doprowadzały chłopaka do szaleństwa. Czuł, że traci zdolność kontrolowania swojego ciała. Z krtani raz po raz uciekały urywane jęki, gdy duże dłonie mężczyzny pieściły bladą skórę. Przecież jeszcze do niczego poważnego nie doszło, a on już był nieźle podniecony. Wystarczyło, że Jinki zassał się na szyi młodszego, a Taemin tracił zdolność oddychania. To starszy miał władzę mimo usilnych starań nastolatka, który wciąż nieświadomie błądził dłonią w okolicy przyrodzenia nauczyciela.
   Onew oderwał się na chwilę od kochanka, by zamaszystym ruchem zrzucić z biurka wszystkie niepotrzebne przedmioty. Zostawił dyszącego Taemina opartego o stół, a sam zaglądał do szafek w poszukiwaniu czegoś, co może posłużyć za nawilżacz. Przeglądając szuflady trafił na tą z rzeczami skonfiskowanymi. Przebiegł wzrokiem po przedmiotach. Komórki, jakaś przenośna konsola do gier, porno pisemko... - Onew uniósł w zdziwieniu brwi - papierosy, zapalniczka, lakier do paznokci, jakieś kosmetyki. Jinki sięgnął po pierwszą lepszą bezbarwną szminkę i uśmiechnął się do niej tryumfalnie. Całe poszukiwania zajęły mu dosłownie chwilę. Taemin był tak zamroczony, że nawet nie zauważył zniknięcia kochanka.
   Dłonie starszego zawędrowały na biodra chłopaka. Jinki pogładził gładką skórę, po czym ścisnął biodra Taemina i podniósł go, by posadzić na blacie biurka. Ustami przywarł do bladej szyi nastolatka, a dłońmi błądził po bladym torsie.
   Taemin odchylił głowę i z trudem uchylił powieki. Na przeciwległej ścianie wisiał biały zegar, a jego wskazówki nieubłaganie zbliżały się do kresek oznajmiających koniec przerwy. Z jego krtani wydobył się przeciągły jęk, gdy gorące wargi Onew obięły jeden z jego sutków.
   - Hyung... dziesięć minut... - wydyszał.
   Dłonie Jinkiego zawędrowały na podbrzusze chłopaka, a za nimi podążyły usta. Mężczyzna włożył koniuszek języka do pępka młodszego, by potem podążyć linią włosków aż do paska spodni. Błyskawicznie odpiął klamrę i pozbył się dolnej części garderoby chłopaka. Ucałował czubek sterczącego członka zasysając się na nim na chwilę. Sięgnął po leżącą na podłodze bezbarwną szminkę i odłamał spory kawałek miażdżąc go między palcami. Przez krótką chwilę rozgrzewał wazelinę, by po chwili włożyć dwa palce w ciasne wnętrze Taemina. Chłopak zastygł w niemym krzyku i przez chwilę nie mógł złapać oddechu. Przez cały ten czas Jinki obsypywał drobne ciało kochanka licznymi pocałunkami. Chciał, by Tae jak najszybciej się rozluźnił.
   Już po chwili dołożył również trzeci palec. Czując to Taemin jęknął przeciągle aczkolwiek już niekoniecznie z bólu. Starał się skupić na pocałunkach Onew, żeby jak najbardziej się rozluźnić. Wiedział, że czas ucieka i mimo, że Jinki na następnej lekcji ma okienko, to po przerwie w całej szkole zrobi się cicho i nie będą mogli dokończyć tego, co zaczęli, a to był naprawdę zły moment na przerywanie stosunku.
   Jinki wyjął palce z wnętrza Taemina, gdy usłyszał jego ciche jęki. Pogłaskał delikatnie uda chłopaka, po czym zarzucił sobie jego nogi na biodra i naparł na jego wejście. Taemin stęknął, gdy poczuł w sobie członek Jinkiego. Mimo nawilżenia i rozciągnięcia wciąż czuł ból, ale bardzo starał się nie krzyczeć. Z jego krtani wydobywały się pojedyncze jęki tłumione przez zagryzaną pięść. Wszechobecne pocałunki nauczyciela minimalnie odwracały uwagę, ale wciąż dyskomfort był spory.
   Jinki wszedł do końca w ciasne wnętrze Taemina i zatrzymał się na chwilę, by chłopak mógł się przyzwyczaić. W tym czasie odnalazł ustami jego sutek i zassał się na nim. Z ust nastolatka wydobywały się ciche jęki, a już po chwili poruszył niecierpliwie biodrami. Onew wycofał się i ponownie, już bez pardonu, wbił się w chłopaka. Poruszał się coraz szybciej, wiedząc, że czas nieubłaganie ucieka. Czuł niesamowitą rozkosz, gdy ścianki odbytu zaciskały się na jego penisie, a coraz głośniejsze ekstatyczne jęki Taemina pobudzały go do działania.
   Wyszedł z chłopaka, co spotkało się z jego niezadowolonym jęknięciem. Zrobił to tylko po to, by obrócić Taemina tyłem do siebie tak, że teraz rudzielec opierał się dłońmi o kant biurka. Onew chwycił jego biodra i ponownie się w niego wbił. Poruszał się szybko i niekontrolowanie, chcąc jak najszybciej osiągnąć spełnienie. Taemin dopasował się ruchami bioder do rytmu i wychodził nimi naprzeciw potężnym pchnięciom nauczyciela. Krzyknął z rozkoszy, gdy Jinki wreszcie trafił w jego prostatę. Przed oczami miał mroczki i ledwo oddychał, ale czuł, że to prawdopodobnie najlepszy stosunek, jaki w życiu przeżyje.
    Jinki czuł, że jeszcze chwila, a kumulujące się podniecenie rozerwie go na kawałki. Słysząc coraz głośniejszy gwar na korytarzu przyspieszył i chwycił w dłoń członek Taemina chcąc jak najszybciej doprowadzić ich obu do upragnionego spełnienia. Poruszał dłonią w górę i w dół co chwila mocniej zaciskając palce na penisie młodszego. Taemin był już ledwo żywy. Opadł bezwładnie na blat biurka, a z jego ust uciekały coraz głośniejsze nieskładne jęki i pojedyncze samogłoski. Obaj byli na skraju.
   Nauczyciel po raz kolejny trafił w prostatę chłopaka, a po sali poniósł się krzyk rozkoszy. Ciałem Taemina wstrząsnęły spazmy orgazmu. Mężczyzna słysząc perwersyjne jęki kochanka doszedł w jego wnętrzu kryjąc twarz między łopatkami chłopaka. Opadli bezwładnie na blat biurka oddychając ciężko.
   Onew po dłuższej chwili wyszedł z chłopaka, pozwalając tym samym, żeby biaława ciesz spłynęła po jego udach. Pogładził delikatnie blade plecy i pocałował zagłębienie szyi kochanka. Nachylił się i delikatnie przygryzł płatek ucha dyszącego Taemina.
   - Kocham cię, wiesz o tym? - wyszeptał z czułością głaszcząc policzek nastolatka.
   - Wiem hyung. Ja ciebie też. - Chłopak ledwo trzymał się na nogach. Był wyczerpany i, co tu dużo mówić, obolały. To nie tak, że Jinki był niedelikatny, oj nie. Po prostu biodra Taemina stale obijały się o kant biurka. Zresztą, nie ma co się oszukiwać, chłopak nie był bardzo doświadczony w tych sprawach. To, że kilka razy uprawiał seks nie znaczy, że nagle będzie w stanie wrócić na lekcje i nie umierać na nich z bólu.
   - Zabiorę cię do mnie. - Jinki założył bieliznę i spojrzał na ubierającego się Taemina. Młodszy wyglądał słodko z roztrzepanymi włosami, nieobecnym wyrazem twarzy i masą czerwonych malinek odcinających się na bladej skórze torsu.
   - Uhm. - mruknął twierdząco nastolatek zapinając pasek od spodni.
   Jinki pomógł chłopakowi ubrać się do końca, po czym ponownie ustawił na biurku porozrzucane rzeczy i podał Taeminowi plecak. Miał nawet gotowe usprawiedliwienie, dlaczego prowadzi ucznia do swojego samochodu. Może trochę nierealne, ale zawsze jakieś. Na szczęście nie musiał go używać, bo na parking dotarli bez większych przeszkód. Wsiedli do samochodu i już po chwili mknęli ulicami Seulu w stronę domu mężczyzny. Taemin jeszcze nigdy tam nie był, więc, mimo zmęczenia, ciekawość sprawiała, że paplał co mu ślina na język przyniosła. Jinki uśmiechał się tylko czule. Gdyby nie to, że akurat prowadził, wziąłby chłopaka w ramiona i najchętniej nigdy nie puszczał.
   Dotarli pod blok utrzymany w jasnych barwach i wspięli się schodami na drugie piętro. Jinki przez chwilę szukał kluczy, by wreszcie wpuścić chłopaka do środka. Taemin wpadł do mieszkania jak burza i zanim jeszcze gospodarz zdążył choćby zdjąć buty, zajrzał już do wszystkich pokoi. Mieszkanie było utrzymane w ciepłych, stonowanych barwach. Królowały nowoczesne, ale nie rzucające się w oczy meble. Najbardziej zainteresował nastolatka salon z wielką skórzaną kanapą, na którą z resztą opadł zagłębiając się w poduszkach. Szeroki uśmiech wypłynął na jego usta, gdy Jinki usiadł za jego głową. Oczywiście po chwili zastępował młodszemu poduszkę, ale nie był to problem. Delikatnie gładził gęste, rude włosy. Jego twarz wręcz promieniała, gdy patrzył z czułością na młodszego.
   Mężczyzna chwycił prawy nadgarstek Taemina i przyglądał się kilku drewnianym bransoletkom. Wodził palcami po kolejnych ciemnych koralikach badając ich strukturę. Po chwili sięgnął do kieszeni spodni i wyciągnął z nich kolejną, nieco jaśniejszą, z przyczepioną miedzianą koniczynką. Założył ją na nadgarstek Taemina i splótł razem ich palce.
   - Co to hyung? - spytał zaciekawiony chłopak przyglądając się bransoletce.
   - Prezent, na szczęście.
   - Ale ja mam szczęście hyung. - Taemin uśmiechnął się szeroko, gdy Jinki pochylił się i musnął delikatnie jego wargi.
   - Chcę, żebyś zawsze był ze mną szczęśliwy. - odparł gładząc blady policzek ukochanego.
   - Jestem. Kocham cię hyung.
   - Pamiętaj, że będę z tobą już zawsze.
   - Już zawsze... - wyszeptał Taemin z pewną melancholią w głosie. - Zawsze to bardzo długo, ale wiesz? Mi to pasuje hyung. Wieczność wydaje się być obiecująca.
   Jinki zaśmiał się widząc szeroki uśmiech chłopaka. Nie miał zamiaru opuszczać kogoś, kogo kocha najbardziej na świecie. Nic tego nie zmieni.
*~*~*~*
Hej! Hej! Hej~~! Serdecznie witam Mruczalka JetaKim Ye Jin i wszystkich innych czytających i zaglądających~~! <3
Taaak... Oto i jest część, na którą i ja i Wy czekaliśmy z niecierpliwością >.< Dlaczego ja? Już tłumaczę... Scena biurkowa (jak zwykłam ją nazywać w myślach >.<) była pierwszą, jaka została do 'Fantazji' wymyślona xD Paradoks? Do słodkiego opowiadania pierwsza została wymyślona scena seksu... Może, ale tak było ;)
Co tu jeszcze... Wiem! Już za tydzień ogłoszę konkurs~! Mam nadzieję, że będzie sporo chętnych i będę miała w czym wybierać ;) Tym razem postaram się załatwić jakieś rzeczowe nagrody, więc wyczekujcie konkursu~! ^^
Ta część... jest najbardziej dopracowana ze wszystkich. O czym ja gadam? A o tym, że była czytana tysiące razy, poprawiana drugie tyle i wciąż mam wrażenie, że mogła być bardziej perwersyjna, słodsza, bardziej gorąca i wgl... bardziej xD 
Jestem BARDZO ciekawa, jak Wam się podobało... W końcu dawałam Wam nadzieję tyle razy... Jak mi wyszło? :P
Za betowanie dziękuję kochanej Dubu^^, bez której byłyby tu 3 błędy więcej ;) 

A teraz odpowiedzi na Wasze kochane komentarze <3

nawiedzona: Hah ^^ Lubię trollować ^^ Oj no nie bij głową w ścianę, bo Ci się odkształci i jeszcze będziesz tak krzywa jak Jongie :P Cieszę się, że się szczerzyłaś ^^ O to właśnie mi chodziło ^^ Pan Kim powoli staje się znany ze swojej otwartości ;) haha a co do taty casanovy to przecież nikt mi nie wmówi, że rodzice nigdy młodzi nie byli >.< Szaleli tak samo, jeśli nie lepiej niż my! keke Jonghyun jeszcze dostanie nagrodę... może xD sama nie wiem, czy będę w stanie napisać dłuższą scenę seksu niż ta... Czy ja wiem? Ten rozdział chyba nie był jakoś tam mega dramatyczny >.<

Datenshi189: Hahaha znów trolluję :P kjolejny raz trolling level Maknae xD oj Key po prostu dba o swoje zwieracze nooo :P Tak sobie myślę, że tatusia to nikt nie pokona, nie sądzisz? hahaha Może nie rozważajmy łóżkowego życia państwa Kim... to... dziwne >.< Cóż, szczerze bardziej się skupiłąm na rewelacjach tatusia niż na kurwicy mamusi hah może stąd ta delikatna reakcja...

i_want_youu: trudności... będą nieco później, więc jeszcze musisz chwilkę poczekać żebym odpowiedziała na twoje pytanko >.< (pewnie i tak było retoryczne :P) Przepraszam za moją okrutność >.< Przynajmniej doczekałaś się smuta OnTae ^^ Jestem ciekawa, jak Ci się podobał ^^

Dubu^^: Ma cieszyć ! ^^ Skoro cieszy to db <3 Jongie jest napalony i naiwny... to się rozczarował :P Już się bałam, że nikt nie zauważy Minkiego >.< też kocham tego szkraba ^^ Czy to, co przyszykowałam spełniło Twoje oczekiwania? ;] Mam nadzieję haha

Blackey: Tatuś Kibuma po prostu lubi pozawstydzać młode pokolenie >.< Mówiłaś, że OnTae bd zajebiste... no i mam nadzieję, że sprostałam twoim przewidywaniom >.<

Paośka W.: Oczywiście, że wiem, co sb pomyślałaś unni ;] A tu Kibum trolluje ^^ Mam nadzieję, że dobry humor Ci się długo utrzymał ^^ Też chcę Minkiego... szkoda, że mam tylko wrednego dwunastolatka -.-

witness.: Lubie słodkie rzeczy soooł... zostajesz 'unni' na stałe ^^ Dobrze unni? ;) Hah Kibum to wredna istotka xD on doskonale wiedział jak zareaguje Jong ;]  No niestety, w mące w kuchni nic >.< Pan Kim - Człowiek Szczerość :P Fajnie, że rozumiesz mój punkt widzenia ^^ Mam nadzieję, że udaje mi się realizować moje założenie >.<

Anonimek: Dziękuję! Matko O.o Mam fankę! MAM FANKĘ!!! *skacze pod sufit* nie mogę uwierzyć, że znasz moje opowiadania na pamięć O.o WOOOOW *.*Ale mi słodzisz *.* Jeszcze raz dziękuję  :* I love you too!! <3 (nwm jak to napisać po koreańsku >.<)

Jasmine MKey: Wpadaj kiedyś, to sb taką bitwę zrobimy ^^ Niedobry internet grrr... :P Ja nie mam talentu -.-  Nie przesadzajmy... Ja po prostu bazgrzę w Wordzie x.x

Natalii Lee: To musimy się w ich sprawie zgadać na priv >.< Czytasz moje opowiadania... co może być bardziej zboczonego...? xD spokojnie możesz ze mną pogadać o twoich 'dziwnych obrazach' :P Chemii mało... no ale wiesz, gdybym napisała gorące JongKey, to nie mogłabym dać TEGO OnTae ;) Czy było 'wyraziste i pełne w całej swojej okazałości'? ;]  Jestem tego ciekawa ^^

Kanade Fukurietta: Niedługo wakacje, może wtedy bd dodawać częściej... ;) Skoro zadowolona to chyba nic się nie stało? ^^ Cieszę się, że się podobało ^^

Mruczalka Jeta: Nie masz za co przepraszać ;) Najważniejsze, że Ci się podoba ^^Wpadnę, wpadnę ^^

Dubu: To który jest w takim razie ulubiony? >.< Mówiłam, że masz poczekać... warto było? ;) Jak Ci się kiedyś uda piec tak ciasto to mnie poinformuj ;) Jestem ciekawa, jak to wygląda haha Co do szkoły... to jeszcze się zobaczy, aczkolwiek jak widać, miejsce im nie bardzo przeszkadza >.< Dino jest denerwujący? O.o Dlaczego? I dobrze, że się rozpisałaś, cieszy mnie to! ^^ Cieszę się, że Twoja koleżanka też lubi (mam nadzieję, że rzetelnie przekazujesz jej treść >.<) A więc ja oto mam 17 wiosen ;) Nie wiem, czemu uważasz to za głupie pytanie :P Co do ilości rozdziałów to prawdopodobnie max 20, ale nic jeszcze nie jest pewne. ^^

15 komentarzy:

  1. KOCHAM TĄ CZĘŚĆ~! *.* omoo~~ ^^ Maknae wyszło ci to i spełniłaś moje oczekiwania hahaha ;p
    Wszystko takie perwersyjne i wgl a tu w końcówce tyle cukru~ *.* jak ja to kocham u cb haha takie niespodzianki miłe ^^ Uwielbiam twoje OnTae (no ogólnie ich kocham ale u cb szczególnie ;p) <3
    Myślę, że na tą część duużo osób czekało haha i muszę przyznać, że jest to moja ulubiona ^^ (nie, nie dlatego, że jest sex OnTae... bez przesaady haha po prostu jest tak idealnie przedstawiona no i uczucia bohaterów (matko uczucia przy sexie o.O) są oddane ;p)
    Jeszcze jedna rzecz, o której JA nie mogłabym nie wspomnieć... jest i moje kochane EXO~~ ^^ hahaha kolejny powód, dlaczego cie kocham szkrabie ;pp
    A! już ostatnie! aish... musiałaś się pochwalić, że tak mało błędów zrobiłaś co? hahahaha ale to db db ;p niech inni wiedzą jakie robisz postępy (chociaż to i tak widać ogólnie po częściach nowych ;p) ^^
    Życzę weny i czekam na kolejną część
    Całuski ;**
    Dubu~ ^.^

    OdpowiedzUsuń
  2. Dobra, mam totalny mindfuck, a chciałam rozdział skończyć pisać, jednak po tym, co przeczytałam chyba będę miała problemy z tym xd nie wiem czemu, ale jak przeczytałam na początku o Luhannie i Kai'u to się zaczęłam szczerzyć, jak głupia, bo właśnie o nich piszę ^^ jak ja ich kocham razem *.* dobra, ale mniejsza z tym. Scena na biurku była omo, cudowna, idealna itd. Dopracowana w każdym razie ^^ jeszcze ta wiadomość Taemina na lekcji do profesorka. Muah, cudowne to było i w końcu się doczekałam na małe co nieco pomiędzy nimi :D

    OdpowiedzUsuń
  3. Oł my Gosh!!! To było masakrycznie genialane!!! Normalnie nie wiem co powiedzieć, ale moja wyobraźnie wymiękła. Tacy niegrzeczni, tacy kuszący... Onew to niegrzeczny nauczyciel. :P A Tae uczeń. :P A a ja chyba kocham niegrzecznych chłopców.:D To było tak boskie,że na serio nie wiem co powiedzieć. Chyba mi mozg poszedł na spacer od nadmiaru zboczenia. :P
    Papatki i czekam na następną część.^^

    OdpowiedzUsuń
  4. Te pisemko porno... xD Cały Onew <3 Wiesz, muszę przyznać, że sam obrazek powiedział mi, że coś się wydarzy. I nie myliłam się. W końcu! W końcu OnTae! Jesteś kochana, naprawdę. Myślałam, że zrobią to po prostu w domu, ale nie... Była szkoła, klasa, zamknięte na klucz drzwi. Jeszcze ta lekcja... Kocham takie klimaty. Najlepszy rozdział, najlepsze OnTae jakie kiedykolwiek czytałam.

    Weny!

    Blackey.

    OdpowiedzUsuń
  5. No dobra ten rozdzial po prostu kocham mam nadzieje ze kiedys bd miala okazje piec takie ciasto i moze nawet z nimi chociaz watpie ale moze jednak na poczatku myslalam ze pojda do domu tam bd tak romantycNie i wgl a tu takie cos w szkole na przerwie i ma dodatek na biurku ciekawe dlaczego nikt sie nie skap ze cos tam sie dzieje to bylo takie dziwne z ta szpina ale slodkie i te obliczenia tae haha bd interesujace juz ooo ja tez chce dostac taki prezent hha ale to slodkie bylo i to kocham coe tez mam nadzieje ze ani minho ani luna ani nikt inny nie zniszczy tego zwiazku bo bd przykro dino nie jest denerwujacy ale chodzilo mi ze zadaje za duzo pytan a to jest i juz nie moge doczekac sie nowego rozdzialo bo nie moge sie domysic co moze byc dalej moze cos sie wydarzy u jongkeyoby nie u ontae duzo weny bd duzo i sorki za bledy znowu!!

    OdpowiedzUsuń
  6. O rany! Że w szkole? Ze na przerwie? Że z takim ryzykiem? Ontae to niezłe bestie! :P Onew musi strasznie kochać Taemina, że robi takie rzeczy wiedząc ile może stracić. A ta akcja z "co mi zrobisz jak mnie złapiesz" taka słodka! W ogóle to nie wiem, czy już to pisałam, ale zazdroszczę takiej wiedzy i umiejętności opisu scen stosunku. :)

    OdpowiedzUsuń
  7. Boże. ;u;
    Był seks, Fuku zadowolona. ;;;
    Miałam jakies dziwne przeczucie, ze ktoś wpadnie im do klasy. ><

    OdpowiedzUsuń
  8. Maknae Star... co ty ze mną robisz D: Pierwszy raz przeczytałam scenę seksu OnTae, która mi się podobała. Nie przyznam sie do tego przyjaciółce bo mnie zabije, ale czego oczy nie widzą tego sercu nie żal, więc przyznam się otwarcie, że ten seks na biurku był ZA-JE-BI-STY ~
    Nie wiem nawet co mam opisać, mam istny mętlik w głowie D: Ogólnie twoje sceny łóżkowe [ tym razem ławkowe xD ] strasznie przypadły mi do gustu, dlatego tak Ci jęczę o JongKey miedzy innym ;<
    A wracajac do tego rozdziału... Też czekałam aż tylko ktoś im przeszkodzi, ale w sumie lepiej iż tak sie nie stało xD
    A sama końcówka przesłodka <3
    Teraz tak poza rozdziałem... Uwielbiam to zdjęcie, które jest na początku. Nawet kiedyś je nabazgrałam i zaniosłam mojej nauczycielce jako pracę domową xd A co do konkursu.. to już nie mogę się doczekać, aż tydzień będę musiała się zastanawiać jaki będzie temat ;< I hm... nagrody rzeczowe? No to muszę się postarać. Nie chce w końcu przegrać xD
    * myśli o czym jeszcze zapomniała * Ach tak! Nadal będę cię męczyć o nagrodę Jonghyuna! Walczę o prawa Dinozaurów ;< xD
    Okey, teraz pozostaje mi czekać cierpliwie na konkurs i następny rozdział. <3

    OdpowiedzUsuń
  9. Boooooże JESTEŚ MISTRZEM! Tak długo czekałam i wreszcie jest:D Aż mi śniadanie wystygło z tego wszystkiego bo musiałam przerwać, jak tylko zobaczyłam, co się święci^^ Na początku wcale nie spodziewałam się smuta, liczyłam tylko na to, że Minnie się trochę pobawi na tej lekcji. Ale kiedy Jinki zamknął te drzwi... ahhhh, odezwał się we mnie diabeł^^ Świetnie napisane, wgle świetny pomysł z tym biurkiem, zamknięciem w sali, to dodawało scenie takiej pikanterii że ojoj *_* I obaj tacy niecierpliwi <3 I gadatliwy Tae w samochodzie Onew;3
    Nadal rozpływam się nad tą scenką i jestem pewna, że ten smut będzie tym do których cały czas wracam, właśnie chyba idę przeczytać jeszcze raz XD

    OdpowiedzUsuń
  10. A teraz mój jakże kreatywny komentarz!
    KOOOOOOOOOOOOOOOOOOOOOOOOOCHAM <3 Ale to już raczej wiesz :P Nie chce mi się wierzyć, że pisanie opka zaczęłaś od wymyślenia sceny biurkowej, która jest w 15 rozdziale! Ale to dziwne xD Choć! Muszę przyznać, że wyszło świetnie! Te skonfiskowane przedmioty... Czego to uczniowie nie przynoszą na lekcje :P I kto by pomyślał jakie niektóre rzeczy mogą mieć zastosowania xD Nie spodziewałam się czegoś takiego. A sama scena biurkowa była po prostu boska! Bosz... Na nią to warto było tyle czekać! Btw... Tak się zastanawiam czy ich ktoś nie widział... To zbyt spokojne! Ktoś to widział i podkabluje, jak nic. Prawdopodobnie. A przynajmniej mnie się tak wydaje.
    Co do moich dziwnych wyobrażeń sprzed paru rozdziałów. W tych warunkach (czyt. szkoła, biurko itp.) na pewno by nie wystąpiły(?). Więc powiedzmy, że to już nieaktualne.
    Pozdrawiam ;3

    OdpowiedzUsuń
  11. Ach to perwersyjne zachowanie Taemin'a na lekji jakże uroczej fizyki z profesorem Onew <3 Te wszystkie gesty były nieziemskie. I scena biurkowa, która wyszła ci naprawdę cudownie.!!! Te skonfiskowane przedmioty, w szczególności szminka rozwaliły mnie po całości.!!! To już nie jest yaoi, tylko hentai ;p Ale co tam, ważne że yaoi ;* Btw. ile ty masz lat? od dłuższego czasu się nad tym zastanawiam >,< Jesteś moim mistrzem jeżeli chodzi o OnTae.!.!!! Kocham to.! Jestem maniaczką Fantazji i przez ciebie mam coraz dziwniejsze sny.! Zabiję.! Chociaż nie bo kto mi to dokończy.? Cudownie napisany każdy wyraz, który zawsze współgra z resztą.! Dziękuję wielce ;)

    OdpowiedzUsuń
  12. CUDO ~ Dosłownie ^^
    Uwielbiam OnTae ,choć nie ukrywam ,że zaczynam powoli tęsknić za JongKey XD. Cóż mogę powiedzieć .. wiesz o tym ,że świetnie piszesz ,że jestem Twoją fanką i czekam już na następną część ^^
    I LOVE YOU . *:

    OdpowiedzUsuń
  13. AAJSGAHDJHDAGZKGAKHDKJHFSAHGZHJABHSIBADJBJ, TAŃCZĘ Z RADOŚCI! W KOŃCU! W KOOOOŃCU~! JEZU, TYLE NA TO CZEKAŁAM~! <3333333
    Może i jestem dziwna, ale w yaoi najbardziej lubię sceny seksu XDD Sama staram się z nimi ograniczać, ale ajshdhgsjf, po prostu nie umiem. Jak ograniczam seks, to wychodzi mi angst/smut/słaby fluff, albo jakaś inna wymieszana pierdółka, przy której sama ryczę, no lol. A jak nie ograniczam seksu, to wszyscy mówią, że pornol, okok.
    KOCHAM. TWOJE. ONTAE. I. NIE. PRZESTANĘ. Dosłownie.
    Btw. nie mam pojęcia dlaczego, ale jak czytałam, to wyobraziłam sobie OnTae w mojej sali od fizyki i mojego fizyka jako ten biały zegarek odmierzający czas XDD Taaaaaak, wiem, mam coś z głową i to tak megamegamega, keke XD I nie mogę się przyzwyczaić do tego, że Tae siedzi sam na fizyce i nikt poza JinKim nie widział jego bazgrołów w zeszycie XD
    Keke, podobało mi się jak nigdy i szybko dodawaj kolejną część!
    Pozdrawiam i życzę weny :3

    OdpowiedzUsuń
  14. Przeczytałam wszystko! :D Jestem zachwycona, jeszcze nie spotkałam tak dobrze ogarniętej w pisaniu blogerki,a jest was mało. :C
    Dzięki tobie polubiłam OnTae. <3 A co do tej części to rozwaliłaś mnie totalnie XD Seks na szkolny biurku na 20 minutowej przerwie, HARDKOR XDDD
    Czekam na kolejne części! HWAITING! :3

    OdpowiedzUsuń
  15. Seks w klasie? O ja cie pierdziule, to dopiero musiało być ryzyko i niezła adrenalikna ^^ Zajedwabiście to opisałaś Maknae Star! ^^ Saranghaeyo za to <3 A tak na poważnie to chyba bo przez Ciebie zaczynam lubić patring OnTae ke ke <(*o*<) Wywołałaś tym dziko czerwone rumieńce na mojej twarzy xD Nie no, jednak wielka orgia po prostu, więc o czym ja mówię X///X Aż miałam wrażenie, że jak na złość znowu im ktoś przeszkodzi i zacznie walić w drzwi z nagłą chęcią i namiętnością do fizyki oO Pozdrawiam ^^

    OdpowiedzUsuń