"Fantazja" Część 13


Bądź przy mnie, patrz w moim kierunku, nawet jeżeli jeszcze nie znam miłości
Bądź przy mnie, chroń mnie, ponieważ nadal jestem nieporadny w miłości



   Taemin zgasił światło w pokoju Minkiego i poszedł w stronę kuchni. Policzek wciąż delikatnie pulsował, a różowy ślad dłoni Minho przypominał o popołudniowym zajściu. Nastolatek przysiadł na blacie stołu machając nogami. Wpatrywał się bezmyślnie w przeciwległą ścianę przypominając sobie imprezę. Za każdym razem, gdy wspominał zdarzenie z jacuzzi żołądek zaciskał się w bolesny supeł. Czuł wielkie wyrzuty sumienia. Nie łagodził ich nawet fakt, że Onew wie i nie gniewa się aż tak bardzo. W głębi duszy Taemin czuł, że hyunga boli to tak samo, o ile nie bardziej, jak jego wiadomość o narzeczonej.
   Zeskoczył ze stołu i skierował się w stronę kosza na śmieci. Wyrzucił puste opakowanie po mleku bananowym po czym ruszył w stronę swojego pokoju. W drzwiach dopadł do niego Jinki obejmując mocno w pasie. Odwrócił nastolatka przodem do siebie i czule pogładził zaczerwieniony policzek.
   - Mam ochotę go zabić. - mruknął wpatrując się w smutne oczy Taemina. - Co cię gryzie?
   - Minho.
   - Jeśli chcesz, mogę sobie z nim ponownie porozmawiać. - spoważniał mężczyzna.
   - Nie o to chodzi Jinki. Żałuję tego, co zrobiłem na imprezie.
   - Minnie... co się stało to się nie odstanie, nie zadręczaj się tym. Mówiłem, że nie mam prawa się gniewać.
   - Właśnie, że masz! Hyung, ja tak bardzo tego żałuję. Na pewno wciąż jesteś na mnie zły. - westchnął Taemin smutniejąc jeszcze bardziej.
   - Tae, co mam zrobić, żebyś przestał się tym przejmować? Hej, spójrz na mnie. Kocham cię i nic tego nie zmieni, nawet, co ja gadam, zwłaszcza coś, co zrobiłeś nie do końca świadomie. - stwierdził patrząc w czekoladowe oczy Taemina z całych sił starając się wierzyć we własne słowa.
   Jinki ujął podbródek chłopaka i czule pocałował pełne wargi przez chwilę delektując się ich słodyczą. Mocniej przycisnął do siebie drobne ciało. Przejechał językiem po dolnej wardze sprawiając, że Taemin delikatnie rozchylił usta. Wkradł się do środka trącając zaczepnie język chłopaka. Tae wplótł palce w gęste włosy Jinkiego pogłębiając pocałunek, który stawał się coraz bardziej chaotyczny i namiętny.
   Onew delikatnie popchnął Taemina w stronę jego pokoju. Wciąż całując słodkie wargi, zamknął kopniakiem białe drzwi. Poczuł chłodne dłonie nastolatka wkradające się pod jego koszulkę. Długie, szczupłe palce delikatnie badały strukturę gładkiej skóry opinającej brzuch mężczyzny. Wędrowały w górę zostawiając po sobie ślady w postaci gęsiej skórki.
   Taemin powoli unosił koszulkę profesora po drodze dokładnie badając każdy najmniejszy skrawek odkrywanego ciała. Zacisnął palce na nagich już ramionach mężczyzny, a po chwili odrzucił jego górną część garderoby. Subtelnie przesunął dłonią po umięśnionych plecach nauczyciela zatrzymując się dopiero w okolicach talii.
   Onew w tym czasie westchnął cicho w usta chłopaka, po czym przeniósł swoje pocałunki na linię żuchwy nastolatka. Znaczył ścieżkę od brody po płatek ucha, potem zostawiając wilgotne ślady wzdłuż odchylonej szyi Taemina. Zassał się delikatnie na jednym z obojczyków zostawiając po sobie czerwony ślad. Ściągnął ramiączko luźnej bokserki chłopaka kontynuując obcałowywanie nagiej skóry wzdłuż obojczyka. Delikatnie zacisnął zęby na ramieniu, co spowodowało, że Taemin wciągnął z sykiem powietrze mocniej zaciskając palce na bokach mężczyzny. Jinki uśmiechnął się do siebie cmokając miejsce, gdzie na skórze został ślad po jego zębach. Koniuszkiem języka przejechał z powrotem wzdłuż obojczyka, by zassać się we wgłębieniu szyi.
   Taemin odchylił głowę jednocześnie przysuwając biodra bliżej swojego nauczyciela. Dłońmi powędrował na łopatki mężczyzny. Wbił palce w gładką skórę czując gorące pocałunki zmierzające w dół mostka. Z jego ust wydobył się cichy pomruk przyjemności, gdy Onew przejechał zębami po nagiej skórze. Otarł się kroczem o udo mężczyzny przymykając oczy. Czuł, że robi mu się coraz goręcej.
   Pociągnął za włosy Jinkiego odrywając jego usta od swojej klatki piersiowej. Wpił się brutalnie w wilgotne wargi mężczyzny przylegając do niego niemal całą powierzchnią ciała. Dłonie Onew błądziły gdzieś w okolicy nerek chłopaka aż w końcu zawędrowały pod materiał ciasnych spodni delikatnie drażniąc jędrne pośladki. W odpowiedzi na pobudzającą pieszczotę nastolatek wypchnął biodra i otarł się o rosnącą wypukłość w spodniach mężczyzny. Jęknął przeciągle w usta Jinkiego, gdy przez jego ciało przeszedł prąd podniecenia.
   Ułożył dłonie na nagiej klatce piersiowej mężczyzny po czym mocno popchnął go w stronę łóżka. Jinki wylądował na plecach niemal zatapiając się w czarnej pościeli. Prawie od razu na jego biodrach wylądował Taemin doskonale wiedząc, że siedzi na coraz większej wypukłości w spodniach mężczyzny. Poruszył zmysłowo biodrami z satysfakcją przysłuchując się kilku cichym jękom uciekającym z rozchylonych warg Onew. Ułożył dłonie na twardym brzuchu Jinkiego naciskając lekko. Zgrabne palce powędrowały śladem rysujących się pod skórą mięśni. Taemin pochylił się, by wziąć do ust jeden ze sterczących sutków. Przygryzł go delikatnie po czym zassał się nieco poniżej brodawki zostawiając po sobie sporawy czerwony ślad. Chwilę potem kolejnymi malinkami znaczył umięśniony brzuch mężczyzny, którego dłonie znalazły się na biodrach młodszego delikatnie nimi poruszając. Klatka piersiowa Jinkiego unosiła się i opadał w zawrotnym tempie, gdy krocze Taemina po raz kolejny drażniło jego pobudzony członek przez materiał spodni.
   Nastolatek oderwał się od umięśnionego torsu mężczyzny i po raz kolejny wpił się w pełne, kuszące wargi. Namiętnemu pocałunkowi towarzyszyły płynne ruchy bioder Taemina. Co chwila z ust któregoś z nich wydobywał się niepohamowany jęk. Jinki podciągnął koszulkę chłopaka trącając palcami sterczące sutki. Czuł, jak Taemin niemal drży w jego ramionach, gdy mocno ścisnął jego pośladki. Obraz perwersyjnego wyrazu twarzy nastolatka już na stałe wyrył się w psychice starszego. Warga, którą chłopak z uporem maniaka przygryzał zamykając oczy, gdy Jinki złapał go za krocze, była wyjątkowo kusząca. Mężczyzna nakrył ją swoimi ustami przez chwilę ssąc, a po chwili delikatnie zacisnął zęby. Taemin jęknął przeciągle. Ugięły się pod nim łokcie i razem opadli na poduszki. Wilgotne wargi złączyły się ponownie w pełnym pożądania i żaru pocałunku.
   Dłonie Taemina prześlizgnęły się po gładkiej skórze klatki piersiowej mężczyzny aż dotarły do materiału spodni. Niemal od razu trafiły na klamrę od paska rozpinając ją. Jinki wciągnął z sykiem powietrze czując dłonie chłopaka tak blisko swojego przyrodzenia. Chwycił mocniej jego biodra boleśnie wbijając w nie palce. Pogładził szczupłe boki nastolatka, a do jego uszu doszedł dźwięk rozsuwanego rozporka. Przymknął oczy niemal czując nadchodzącą rozkosz.
   Nagle rozległ się odgłos przekręcanego klucza. Chwilę potem trzasnęły drzwi, a spanikowany Taemin z wrażenia spadł z łóżka lądując na podłodze z głuchym tąpnięciem. Jęknął cicho czując lekki ból pleców, ale niemal natychmiast się poderwał poprawiając swoją bokserkę, po czym rzucił w Onew jego koszulkę.
   - Ubieraj sie! Mama wróciła. - przestraszony syknął tak, by usłyszał go jedynie Jinki.
   Mężczyzna błyskawicznie zapiął pasek spodni i zarzucił na siebie koszulkę po czym obaj usiedli na podłodze udając, że kompletnie nic zdrożnego się między nimi nie działo. Taemin miał o tyle komfortową sytuację, że jego długa bokserka zasłaniała strategiczne, w tej chwili dość wypukłe, miejsce. Onew nie posiadał tego przywileju, więc niechętnie usiadł tak, by w razie czego nic nie było widać. Wątpił w to, by matka Taemina była na tyle głupia, żeby niczego się nie domyślić.
   Przy tym chłopaku znów czuł się, jak jakiś szczyl ukrywający się przed rodzicami. To go w jakiś sposób nakręcało. Zagrożenie pojawiło się już z kolejnej "instancji", świadomość, że jeśli zostaną złapani wszystko może się skończyć dodawała pikanterii. Taemin go zdecydowanie odmładzał. Już dawno nie czuł się, jak nastolatek kryjący się ze wszystkim.
   Drzwi do pokoju otworzyły się, a Tae przełknął głośno ślinę bojąc się, że mama coś zauważy. Kobieta zdziwiona spojrzała po skonsternowanych twarzach dwóch mężczyzn. Może nie do końca, bo Taemin mimo wszystko wciąż przypominał chłopca, a jego towarzysz... w sumie wyglądał niewiele dojrzalej. Obaj byli zarumienieni i nieco zdyszani, a na głowach panował istny chaos.
   - Dobry wieczór chłopcy! - odparła na ich powitanie po czym zwróciła się do swojego syna - Taemin, biegaliście? Może chcecie coś zjeść, albo się czegoś napić? Wyglądacie na bardzo zmęczonych.
   - Um... Nie mamo, dziękujemy.
   Taemin wstał ostrożnie uważając, by jego koszulka wciąż zasłaniała sporą część ud, po czym podszedł do kobiety i ucałował ją w policzek. Uśmiechnął się ciepło jeszcze kilka razy zapewniając, że nie są głodni i wreszcie zamknął za nią drzwi pokoju. Opadł obok Onew z ulgą wypuszczając powietrze z płuc.
   - Wiesz, że to jak się zachowała wcale nie świadczy o tym, że nic nie zauważyła? - Onew uśmiechnął się drwiąco
   - Co ty gadasz hyung? - oczy Taemina przypominały spodki, gdy zwracał się w stronę mężczyzny
   - Gdybym był rodzicem postąpiłbym tak samo. Hej, nie jesteś znowu takim dzieckiem, żeby prawiła ci wywody o życiu seksualnym gejów przy facecie, który najwyraźniej jeszcze przed chwilą znajdował się z tobą w dość... jednoznacznej sytuacji.
   - Wiesz Jinki? Zawsze mówisz tak, hmm... dojrzale? - Taemin położył się na podłodze starając się nie zwracać uwagi na denerwujący ucisk w spodniach. Rurki są fajne, ale nie kiedy cierpi przez nie przyrodzenia.
   - Może nie zauważyłeś młody, ale swoje już przeżyłem. - zażartował powoli czołgając się w stronę chłopaka.
   - Nie mów na mnie "młody"! - warknął i uderzył dłoń Jinkiego.
   - Jak sobie życzysz o panie!
   - Oj przestań. - zachichotał siadając po turecku przed Onew - Powiedz mi lepiej co moja mama zrobi.
   - Wiesz Minnie, to kobieta, one są skomplikowane. - Jinki uśmiechnął się szeroko po czym zmierzwił już i tak potargane włosy chłopaka
   - A mężczyźni to niby nie? - mruknął przysuwając się do twarzy nauczyciel
   - Masz problemy ze zrozumieniem mnie?
   - Nie, chyba nie. Zresztą teraz nie myślę. Albo jednak myślę, ale cholera jasna o jednym! I nie mów mi, że jestem "taki młody", bo raczej i ty hyung w tej chwili masz ochotę na coś innego niż rozmowa na filozoficzne tematy.
   Taemin przewrócił Jinkiego na dywan i zaśmiał się cicho. Cmoknął pełne usta i uśmiechnął się, gdy dłonie mężczyzny znalazły się na jego biodrach. Ponownie pocałował jego kuszące wargi, tym razem pogłębiając pocałunek. Leniwe muśnięcia warg wcale nie pomagały ostudzić atmosfery, dlatego Jinki delikatnie odsunął od siebie nastolatka.
   - Przed chwilą o mało co nie zszedłeś na zawał słysząc, że wraca twoja mama, a teraz rzucasz się na mnie mając świadomość, że jest za ścianą? - spytał gładząc policzek chłopaka
   - Chyba jesteś pesymistą hyung.
   - Tak myślisz?
   - Uhm. - przytaknął Taemin - Zawsze widzisz tylko tą ciemną stronę.
   - Ktoś musi, skoro ty jesteś tak beztroski i dziecinny. - Jinki podniósł się do siadu wciągając nastolatka na swoje kolana
   - Wcale nie jestem dziecinny! - Taemin nadął policzki i rzucił gniewne spojrzenie Onew.
   - Niech ci będzie, jesteś bardzo dorosły. - odparł Jinki tarmosząc policzki Tae
   - Hyung, przestań. - prychnął młodszy
   - Przepraszam. - posłał mu szeroki uśmiech i pocałował w zaczerwieniony policzek
   - Pocałuj mnie. - jęknął młodszy wiercąc się niespokojnie na jego kolanach
   - Naprawdę chcesz to kontynuować z mamą za ścianą?
   Taemin zasępił się nieco, a mina mu zrzedła. Jinki miał sporo racji, ale tak trudno było się powstrzymać. Nastolatek westchnął przeciągle i podniósł zbolały wzrok na swojego hyunga szukając wsparcia.
   - Wiesz, jak bardzo cię w tej chwili pragnę? - szepnął młodszy rumieniąc się
   - Bardzo chciałbym cię zadowolić, ale cóż... chyba będę musiał zostawić cię samego. Mam nadzieję, że dasz radę, co? - Jinki wymruczał wprost do ucha Taemina po czym delikatnie przygryzł płatek jego ucha i delikatnie zsunął go ze swoich kolan. Popatrzył wyczekująco na siedzącego na podłodze chłopaka uśmiechając się przy tym szelmowsko. - Chyba odprowadzisz mnie do drzwi, co?
   - Hyuuuuung. - zajęczał młodszy niechętnie się podnosząc. Zrobił płaczliwą minkę po czym spojrzał na mężczyznę z wyrzutem. - Jesteś okrutny.
   - Za głośno byś jęczał.
   - Hyung!
   - Już, wyluzuj. Tylko żartowałem.
   Zatrzymali się pod drzwiami wyjściowymi i przez chwilę patrzyli na siebie skonsternowani. W końcu Taemin rozejrzał się dookoła chcąc sprawdzić, czy w pobliżu nie czai się żadna czterdziestoletnia kobieta mogąca uchodzić za jego matkę. Teren okazał się czysty, więc chłopak wspiął się na palce i delikatnie musnął wargi starszego. Uśmiechnął się delikatnie odsuwając się od mężczyzny. Padło kilka słów pożegnania i już po chwili Taemin stał twarzą do zamkniętych drzwi, za którymi zniknął jego nauczyciel. Zgarbił się nieco, smutniejąc.

(koniec podkładziku)

   Odwrócił się na pięcie i najciszej jak tylko umiał ruszył w stronę swojego pokoju. Już zdążył ułożyć dłoń na klamce, gdy zatrzymał go kobiecy głos. Westchnął zrezygnowany i niechętnie odwrócił się w stronę mamy. Spuścił głowę zdając sobie sprawę, że mimo stresu jego członek wciąż jest lekko pobudzony. Modlił się w duchu, żeby nic nie było widać, inaczej chyba spali się ze wstydu.
   - Taemin, może chcesz coś do picia? - chłopak wiedział, że te słowa nie zwiastują nic dobrego, dlatego spróbował jakoś się wymigać.
   - Nie, dzięki mamo. Jestem strasznie zmęczony i chyba się położę. - już miał czmychnąć do pokoju, gdzie byłby bezpieczny, jednak drobna dłoń na jego ramieniu skutecznie zniweczyła wszelkie plany ucieczki.
   - Jednak chyba czegoś się napijesz. - Nastolatek wyczuwając przegraną zgarbił ramiona i ruszył za rodzicielką do kuchni. Usiadł na blacie i wziął do ręki jabłko. Obracał je chwilę w dłoni, aż mama znów się odezwała. - Co to był za chłopak?
   - Onew.
   - To chyba nie jest jego imię? Przyjaźnicie się?
   - Tak i tak. - Po jego słowach zapadła cisza zakłócana jedynie szumieniem czajnika. Kobieta postawiła koło niego kubek z parującą herbatą, po czym usiadła przy stole wpatrując się wyczekująco w syna. - Nie dasz mi spokoju, co?
   - Nie, bo widzę, że coś kręcisz.
   - Rany, mamo... - Taemin westchnął ciężko i po długiej ciszy dodał - Co byś zrobiła, gdybym powiedział ci, że wolę facetów?
   - Wyrzuciłabym cię za drzwi i wysłała do burdelu.
   - W takim razie tego nie powiem.
   - Oj synek, przecież wiesz, że bez względu na wszystko zawsze będę cię kochać najbardziej na świecie. Możesz mi powiedzieć wszystko, nawet jeśli jest to coś naprawdę obciążającego, a dla mnie i tak będziesz moim małym Taeminkiem.
   - Mamoooo... - jęknął zażenowany, kiedy kobieta podeszła, by go przytulić.
   - Lubisz go, prawda? - Mama głaskała uspokajająco nastolatka po bujnej czuprynie dając poczucie ciepła. Tae niechętnie obiął kobietę przytulając się lekko.
   - Bardzo.
   - Wydaje się być miły. Gdzie się poznaliście?
   - W szkole. - Ciało chłopaka oblał zimny pot. Nie ma wyjścia, będzie musiał powiedzieć mamie o wszystkim. Może najwyżej pominie sprawę z Luną, ale tego, że Jinki uczy go fizyki nie zatai.
   - Jest w wyższej klasie, tak?
   - Nie.
   - W niższej? - spytała zdziwiona kobieta.
   - Jest nauczycielem. - Mama Taemina z całych sił powstrzymywała się przed wydaniem z siebie jakiegoś odgłosu świadczącego o głębokim szoku. To by było niewychowawcze.
   - W twojej szkole?
   - Tak.
   - Wiesz, że to jest karalne?
   - Mamo, błagam przestań. Onew i Key ciągle to powtarzają. - Chłopak przytulił się mocniej do rodzicielki. Czuł pewną ulgę wraz z każdym wyznanym mamie słowem.
   -Kochanie, musi ci być ciężko, prawda? Odkryłeś swoją orientację, która jest inna od tej dominującej, a do tego zakochałeś się w nauczycielu. Radzisz sobie? Chcesz się wygadać? Wiedz, że zawsze mam dla ciebie czas Słonko.
   - Boję się, wiesz? - szepnął chowając twarz w gęstych włosach matki.
   - Czego?
   - Że to się wyda, i że Onew będzie musiał odejść.
   - Bardzo ci na nim zależy, prawda?
   Taemin pokiwał twierdząco głową i westchnął ciężko. Naprawdę się bał tego, co może się stać, jeśli wszystko się wyda. Z drugiej strony cieszył się, że mama przyjęła wszystko tak spokojnie. Był jej za to niesamowicie wdzięczny.
   - Kto wie? - spytała kobieta
   - Kibum i... Minho, ale on nie jest od nas ze szkoły.
   - Na pewno tylko oni?
   - Tak myślę.
   - W takim razie nie powinno być problemów, jeśli nie będziecie się wychylać.
   - Nie potępiasz tego? - spytał zdziwiony chłopak.
   - Synku, nie znam Onew, a potępić ten związek mogłabym jedynie wtedy, gdyby był naprawdę złym człowiekiem. - Kobieta uśmiechnęła się ciepło gładząc lśniące kosmyki włosów Taemina.
   - Jesteś kochana! Chcesz poznać Jinkiego?
   - Tak ma na imię? - Taemin przytaknął, a kobieta kontynuowała. - W takim razie chętnie.
   - Super. Mogę już iść spać?
   - Jasne kochanie. Pamiętaj, cokolwiek by się działo, zawsze jestem do twojej dyspozycji.
   Taemin ucałował mamę w policzek po czym powędrował do pokoju uprzednio biorąc zimny prysznic. Tym razem wyjątkowo pomógł. Mimo wszystko Tae wciąż niesamowicie pragnął swojego nauczyciela od fizyki.
   Nadgryziony zakazany owoc kusi ze zdwojoną siłą.
*~*~*~*
Serdecznie witam kkomde! Heya! *.*
Bardzo starałam się przy tej części popracować nad stylem... czy mi się udało? Wy mi powiedzcie :P
Jak może zauważyliście, w prawym górnym rogu jest ankieta... Proszę, oddajcie swój głos, bardzo mi pomożecie ^^
Dziękuję za wszystkie komentarze i już odpowiadam ^^
misoon: Nie, Minki to nie Yoogeunnie ;) Minki to moja prywatna imaginacja wymarzonego braciszka <3 Cieszę się, że zastanawiasz się nad tym, co będzie puźniej ^^ Oznacza to tyle, że nie jestem aż tak przewidywalna! Jupiiii~*.* Czemu Dubu ma się ogarniać? To prędzej Taeś jest popieprzony kekeke ach ten Minhens... oby już nie był mi potrzebny >.<
i_want_youu: Omoo~~ A ja już straciłam wiarę w to, że ktokolwiek lubi OnTae xD Wszyscy ciągle chcą ode mnie JongKey >.< Do tego nie chcesz 2min'a!! Gdzie byłaś całe moje życie? :P Chciałaś zbliżenie... no i pewnie mnie zlinczujesz za chamskie przerwanie i niedokończenie... pewnych spraw xD No jakby Onew nie był męski >.<
Anna: "Onew Waleczny" <= ciekawa perspektywa >.< Znów nie przewidziałaś! :P Próbuj dalej kekeke~ Przepraszam, że Twoja prośba nie została spełniona ;) Za to jak wreszcie stanie się to, co nieuchronne... myślę, że będziesz zadowolona :P A póki co zostaje pairing Tae x Hand >.< Zobaczymy, czy drugie przeczucie się spełni, czy jednak nie :P
Chaaya neo: Fajne masz sny! ^^ Mnie SHINee w snach odwiedza niemal codziennie, ale wraz ze stopniowym budzeniem wyparowuje mi jakoś zapis snu i jedynie wiem, że śniłam o lśniących. Jedyny sen, który pamiętam to nagi Taeś pod prysznicem *.* Tak związany z twoimi słowami o dwunastce xD Też bym chciała go w takiej sytuacji zobaczyć! ^^ Zbereźne myśli przy akcji w kuchni były wręcz wskazane! xD Braciszek nie przeszkadza w imaginacji xD I masz rację, mój kochany Minki to taka mniejsza, jeszcze słodsza wersja Taesia ^^ W końcu są braćmi ;) Dobrze go sb wyobrażasz. Minki jest taką mega słodką istotką, której nie da się nie kochać! *.* Minho w "Fantazji" jest po to... żeby namieszać xD Na magię czy gangsterów przyjdzie czas, nie można cały czas pisać dramatów xD Aczkolwiek muszę przyznać, że napisanie słodkiej, spokojnej, leniwej obyczajówki jest 100 razy trudniejsze niż taki tam dramacik, gdzie bohater ma moralnego doła i ćpa, by w końcu skoczy ć z mostu >.<
Datenshi189: Jak się od razu człowiekowi robi cieplej na sercu, kiedy dowiaduje się, że ktoś tęskni za jego opowiadaniem <3 Problemy Taemina... są jak większości nastolatków (prawie xD) Aż nie wierzę, że serio ładnie to opisuję O.o Chyba już Dubu trochę odpuszcza z tym dżentelmenowaniem xD tak myślę... Ch etbnie bym trochę bardziej skrzywdziła Taeminka, ale cóż... "Fantazja" ma być pocieszna, słodka, wesoła i inna niż wszystkie opowiadania >.< Wiem, poprzeczka wysoko, mam nadzieję, że jednak "Fantazja" wyróżnia się na tle innych opow. *trzyma kciuki*
Jasmine MKey: Cudowne... uaaaa *.* Co taka zabiegana, że już spadasz? >.<
Blackey: "Tego", mianowicie czego nie było w związku z Taeminem? xD haha nie ma to jak wykreować ideał męża, a potem cierpieć xD Dzięki za wenę ^^
witness.: 2min to przeżytek, ile można? xD Teraz nastanie era OnTae!! *.* Hahaha chyba już nie lubisz Minho z "Fantazji" >.< Co jest gorsze od miłości do nauczyciela? xD Nie no, jasne, że jest sporo takich rzeczy :P Przeżyję, że krótki skoro zaserwowałaś TAKIE JongKey! *.* bosko <3
Ritsu Senpai: Może zamiast obniżonego IQ masz ADHD? xD Żabola da się przeżyć xd Nawet tam miałaś słodziutkie elementy >.< A kto wie, czy Minhosz jeszcze się nie przyda? Chociaż pewnie sra w gacie na myśl o Onew, więc... jest nadzieja, że już się nie pojawi ^^Też bym chciała w domu takiego Minkiego... a najlepiej obu braci Lee <3 Gdyby Onew nie zajmował się braćmi Lee to słodziaki roznieśliby chatę xD Ale... skąd ty wzięłaś to, że Key się spotka z Dino? xd Dzięks za 'życzonka' >.<
Dubu : Taeś jest młody, głupi i napalony, nie dziwne, że marzy o Onew xD Jinki za to jest Gentleman'em ;) No, może już nie tak do końca >.< Eeee tam, Dubu nie bd mial kłopotów z Minho... nie ma takiej potrzeby :P Wraz z końcem wakacji zaczyna się szkoła, a tam to już nic nie wiadomo keke Cieszę się, że tak lubisz OnTae ^^
Kanade Fukurietta: Fuku, pewnie znów jesteś zła, ale cóż... główny paring to OnTae, przepraszam xD So much love~~ *.*
Momo: Minkiego nie da się nie kochać moja droga <3 Yeah! Kolejna fanka OnTae!!! *.* Kochany Dubu... w końcu jest starszy, musi opiekować się swoim dongseangiem (popraw mnie, jeśli źle napisałam xD) ^^ Mi też już się JongKey nudzi powoli... dlatego ich tak mało u mnie xD Aczkolwiek cieszę się, że te skrawki JongKey Ci się podobają <3
Natalii Lee: Taki kuszący jest bardziej... kuszący (?), nie wnikaj -.- Teraz to Minnie męczy się jeszcze bardziej ;) Skoro przewidziałaś pojawienie się Minho to zgaduj, co bd dalej haha :P Jestem ciekawa hipotez ^^
Dubu^^: A podziękowałam ^^ Minki jest idealny i tak to zostawmy xD Tym razem się z tb zgadzam xD Dobrze tak Żabolowi keke Co?! Że niby ja jestem jak Key?! hahahaha Aj tam, po co dać się ponieść? xD Lepiej tłumić to w zaciszu własnej łazienki :P
nawiedzona: Pochwalam Twój wybór! ^^ Każdy (chyba, a przynajmniej ja) lubi napalonego Taemina <3 Ach te marzenia o braciach, co? xD Szkoda mi, że twój bias nie jest u mnie uwzględniany jakoś szczególnie :I Wybaaaacz ;( Niestety nie było JongKey ;((((( Ja tych błędów nie wyłapałam xD  Ale jak tak lubisz 2mina to możesz  rzucić okiem na oneshoty ^^

20 komentarzy:

  1. jeju.♥ Jaką Tae ma świetną mamę. Nic tylko zazdrościć tej kobiecie zrozumienia.
    A ta akcja z chłopakami rozwaliła mnie na łopatki.
    Przez moment się wkurzyłam że im przerwałaś.
    Ale po chwili sobie uświadomiłam , że pewnie szykujesz dla nich coś specjalnego i wyjątkowego.^^
    Życzę weny.♥

    OdpowiedzUsuń
  2. Mojm ulubionym rozdzialem jest ten po prostu kocham go..na poczatku bylo ostro a tu jak zwykle cos musialo to zepsuc mamusa wrucila why teraz ja sie pytam dlaczego fajnie ze tae wyznal mamie kim jest onew dla niego ae z tym burdelem to jest dobre mam nadzieje ze w nastepnym cos sie zdarzy bo doczekac sie nie moge.. i moze bd lubie OnTaeto brakuje mi tego sexy dinozaura i jego divy zycze duzo weny w nastepnym spotkaniu onewgo i teasi oraz zeby cos sie wydarzylo w zyciu prywatny, u ontae i normanym jongkey Weny Duzo♥

    OdpowiedzUsuń
  3. Prawie zgadałam z tym pierwszym, to też się liczy! :P Chyba bym zwariowała jakby mi tak mama wpadła jak tu ten tego.. Współczuje im. A wracając do tego co prawie nie zgadłam, to myślisz, że nie dokończą tego w najbliższej przyszłość? Taemin tyle nie wytrzyma czekać! :P Mama bardzo wyrozumiała aż się zdziwiłam, że nic nie powiedziała takiego, ale to lepiej dla nich. Fajnej weny. :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Tak. Jestem zła. "XD
    No błagam. Choć troszke JongKey. ;__; Będę płakac. ;___;
    Tak. Długo. Wyczekiwałam. Tego. Rozdziału.
    Ale w końcu jest! Jeeeej~~~
    Czemu mama Tae musiała wejść akurat w takiej chwili? Robiło się coraz goręcej, a tu BACH mama wróciła, a Jinki poszedł do domu.
    Ile ja bym oddała za taką mamę- tolerancyjną, a co najważniejsze taką, z którą można pogadać o wszystkim.
    Życzę dużo wenu i w niecierpliwości czekam na następny rozdział i JongKey. :3

    OdpowiedzUsuń
  5. Właśnie tak! Teraz Cię zabiję! JAK MOGŁAŚ MI TO ZROBIĆ?! Boże... nie wytrzymam do następnego rozdziału, to było takie cudowne i awww i ojejku nie wiem, co jeszcze no i nagle ta mama;< Jak go zaprosiła na ta herbatę to nawet myślałam, że narobi problemów, ale na szczęscie jest normalna;d Jeeeej niech oni już się ze sobą prześpią;<

    Uhh przez to Twoje opowiadanie ja zaczęłam pisać swoje OnTae. Kurcze tak strasznie mnie kręci jak jest taka duża róźnica wieku między nimi. Mam jakiś spaczony umysl xd

    OdpowiedzUsuń
  6. Nie mam teraz za bardzo czasu o 15 wracam ze szkoly, potem do 17 trening, ktory jest codziennie. Potem nauka i odrabianie i moze krótki wypad na boisko a na komputerze siedze po nocach i w weekendy. xD Co do wpisu.. Rozdział zajebisty kochana!!
    OnTae *.* i mama minniego hahaha :D :D Przynajmiej jest tolerancyjna.. ale zeby takie rzeczy robic gdy za sciana młodszy braciszek... Nieładnie ;d Weny! ;p;p;p;p

    OdpowiedzUsuń
  7. '- Naprawdę chcesz to kontynuować z mamą za ścianą?' + '- Za głośno byś jęczał.'. No, nie mogłam tego nie wyróżnić w komentarzu. No naprawdę, nie mogłabym. Genialny rozdział. Ale powiem szczerze, że nieźle się zdziwiłam, kiedy to mama Taemina się nagle pojawiła. Ale to dobrze, dobrze... Czekam na coś naprawdę dobrego. :P

    Blackey.

    OdpowiedzUsuń
  8. Agrrr, czemu musiałaś przerwać? >< że też mamusia musiała akurat wrócić do domu, nooo.. Biedny Taeś musiał wziąć zimny prysznic hah ale wiesz co? Rozczuliła mnie scena, kiedy mówił mamie o Onew. Cieszę się, że przyjęła to z takim spokojem i nie wyrzuciła go z domu. Aż mi przypomniała mamę Kibuma z mojego ff o JongKey ^^ ja się tylko obawiam, ze Minho wyjawi ich sekret, nie wiem, dlaczego, ale kiedy Taemin wspomniał o tym, że Minho wie o nim i Onew, to od razu miałam przed oczami scenę, w której Żabol przypadkiem albo i specjalnie wyjawia całą prawdę... Mam nadzieję, że tak się nie stanie, bo i tak w twoim opowiadaniu jest już szują :c i jak ja po takim OnTae mam napisać swojego 2mina?! Właśnie miałam się brać za pisanie oneshota o nich, a tu dupa :c jednak pozostanę przy uczeniu się do sesji, lepiej na tym wyjdę :c

    OdpowiedzUsuń
  9. jej jaki śliczny odcinek<3 aa już myślałam że dojdzie do czegoś więcej no :< niedobra mamusia. dziś się nie rozpiszę, po prostu jest świetnie i czekam na ciąg dalszy :3

    OdpowiedzUsuń
  10. Woooooow!!!! Co za opis. Normalnie już się napaliłam, a tu... Jak rodzice potrafią wszystko zepsuć... To ich wyczucie czasu... Mnie moja rodzicielka też oczywiście musiała zawołać jak byłam w trakcie czytania... Dobrze, że przynajmniej nie czytają, bo moja by już chyba zeszła na zawał. Ma się tą zboczoną psychikę. :P
    Widzę, że Onew zupełnie już zerwał z formą gentelmena, z czego się bardzo cieszę. :D Nie mogę się doczekać pełnej scenki, bo ta nieźle rozbudziła moją wyobraźnię.
    Zastanawiam się, czy masz zamiar jeszcze bardziej zniszczyć postać Minho. :P Trochę szkoda jakby musieli przez niego cierpieć, ale jestem pewna, że i tak dadzą radę. W końcu to OnTae.^^
    No i spokojnie. :D Ten fik na pewno wyrużnia się wśród innych opowiadać.^^ Uwielbiam go. Nawet nie narzekam na brak JongKey, bo wiem, że w końcu sie pojawią. Jak nie w następnym, to w jeszcze następnym.^^
    Na koniec chciałabym zaprosić na mojego nowiutkiego, założonego w zasadzie 2 dni temu bloga.^^ Jest już na nim całkiem sporo fików, ponieważ pisałam już kiedyś wstawiałam je na yaoilove.jun.pl Blog młody, więc chce go trochę rozpowszechnić.^^ W każdym razie serdecznie zapraszam. http://borntobewildyaoi.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  11. Będę płakać! Nie było seksu! Buuuuuuuuu~ ;c

    OdpowiedzUsuń
  12. shakjhsda już miał być seks, byłam już na to przygotowana. Wszystko cudownie i pięknie, podniecająco, iskry leciały a tutaj BOOM, mama ._.
    Jednak muszę przyznać, że kolejny raz zazdroszczę postacią ich rodziców. Taka wyrozumiała kobieta.. nawet nie robiła mu problemów, że Onew jest nauczycielem. o.O Po prostu anioł a nie matka TAT
    Znowu nie ma JongKey ;< ale poczekam cierpliwie...może tam mogę liczyć na jakąś scenę zbliżenia? >D
    No nic, czekam na kolejny rozdział~Jestem ciekawa co będzie jak romans tae i Minho wyjdzie..bo wyjdzie, prawda?
    No nic, weny życzę <3 Hwaiting!
    Och, i czekam na jakiś konkurs. Chciałabym sie wykazać plastycznie >D

    OdpowiedzUsuń
  13. Omo~ uwielbiam ten rozdział ^^ nawet nie jestem zła, że OnTae mama przerwała bo wiem, że dla nich na pewno szykujesz coś specjalnego ;p a ten rozdział tylko mnie w tym utwierdza i już nie mogę się doczekać :D
    Uwielbiam takiego Dubu <3 haha słodka wrednotka >.< jak ja się cieszę, że wreszcie przestali się hamować ;p
    Mama Tae to po prostu cudowna kobieta *.* chyba każdy marzy o takiej matce, której można wszystko powiedzieć i która zawsze zrozumie... ehh się rozczuliłam >.<
    No i oczywiście na koniec standardowo weny życzę i czekam na kolejną część :) widzisz, nawet cię o JongKey nie męczę >.< hahaha zakochałam się w OnTae i chociaż naszych drugich słodziaków mi brakuje to OnTae w pełni mnie zaspokaja (jakkolwiek to brzmi haha) :D
    a! zapomniałabym >.< tak skarbie, przypominasz mi Bummiego haha takie same charakterki po prostu >.< i tak samo was uwielbiam (tak, wm że słodzę ale powinnaś się już przyzywczaić haha ;p)
    Pozdrawiam ;*
    Dubu~~ ^^

    P.S. Praca nad stylem ci wyszła i jak tak dalej pójdzie to stracę robotę bo nie bd miała co sprawdzać ;c >.<

    OdpowiedzUsuń
  14. Dawno nic nie komentowałam... Rozdział świetny, styl rzeczywiście coraz lepszy :) jestem tylko zła na jedno: dlaczego matka Taemin'a wróciła do domu w takim momencie? Nie mogła trochę poczekać? ;P ;)
    Ale z drugiej strony jest zajebista :)
    Dobra robota!
    Weny życzę i pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
  15. Aj~ wybaczysz mi to, że tak dawno nie komentowałam, prawda? Oczywiście, że wybaczysz. ;* XD
    Jejku, jestem taka szczęśliwa, że między Onew i Tae się wszystko układa i w ogóle - so many fellings - nie mogę nic sensownego napisać na ten temat, bo w tej chwili mam heart attack przez OnTae. :D Wybaczam Ci to, że nie doprowadziłaś do seksu między nimi, bo dobrze znam Twój umysł i wiem, co chcesz zrobić. :P Chociaż i tak nie zmienia to faktu, że chciałabym więcej, więcej i więcej OnTae~! ♥
    Jebłam, jak przeczytałam, że Tae chowa się, żeby mama ich nie zauważyła. So sweet~ :D W sumie to dobrze, że ma taką wyrozumiałą rodzicielkę, bo miałby niezłe problemy - przecież kurde: sam fakt, że jest gejem już jest ciężki do zniesienia dla rodzica, a co dopiero to, że spotyka się ze swoim nauczycielem. O.o Podziwiam jego matkę. :3
    Nie wiem co mam więcej napisać, bo za bardzo mi się podobało i teraz mam mętlik w głowie. XD W każdym razie - czekam z niecierpliwością na kolejną część. ^^
    Jak zwykle Cię ściskam i buziakuję, żeby przyszło do Ciebie jeszcze więcej weny~! ♥

    OdpowiedzUsuń
  16. Zgadywanie co będzie dalej w cale nie jest takie łatwe, zwłaszcza kiedy moja wena i pomysłowość nie odwiedza mnie już nawet na kilka minutek dziennie... I zdecydowanie: taki kuszący jest bardziej kuszący! Zgadzam się z tym xD Jest bardzo trafne.
    Prawie... Prawie... I znowu nic! Bardzo lubisz tak męczyć czytelników, prawda? Choć i tak jestem dobrej myśli brzmiącej mniej więcej tak, że OnTae będą mieli jeszcze swoje pięć minut przeznaczone na wiadome działania. Chyba, że tutaj wdepnie Minho. Znowu. Nie no, żartuję. Chociaż...? Dobra, w mojej głowie powstały właśnie dziiiiiiiwne obrazy. Tym razem, to Ty nie wnikaj... Weny!
    Pozdrawiam ;3

    OdpowiedzUsuń
  17. Mi też musisz wybaczyć, że tyle nie komentowałam, bo to jest straszne z mojej strony i zdaję sobie z tego sprawę... Opuszczam się, grrr. Ale to tylko dlatego, że mam lenia na wszystko, no i tak takie są skutki... Masakra. ;-;
    Przechodząc do rozdziału. AGHR, ZGINIESZ KIEDYŚ! :DDD Zapowiadało się tak wspanialeee... Strasznie lubię jak opisujesz takie sceny, nawet grę wstępną! No więc czytam, czytam, zaczyna robić się ciepło, czytam, ONTAE-FEELS, czytam i... wchodzi mama. Taeminnie na ziemi, a Bere zbiera szczenę z podłogi. Lenaa, Ty trollu jeden, już któryś raz z kolei tak mnie (nas) trollujesz, a to wcale nie jest fair! xD
    "Taemin, biegaliście?"
    MWAHAHA, TAK, BIEGALIŚMY, MAMUSIU. Po łóżku. xD
    Faajnie, że Minnie wszystko powiedział mamie. Moja rodzicielka pewnie by tak łagodnie do tego nie podeszła, coś tak czuję. Nie dość, że ta sama płeć, to jeszcze nauczyciel. Sfdgfj, martwię się o nich, mimo wszystko. Wiem, że Fantazja ma się pozytywnie toczyć, niee? Mama Tae to złoto, dobrze, że ma taką osóbkę przy sobie.
    Ciekawe, co Ty tam wymyślisz jeszcze, bo znając pojemność Twojej wyobraźni... c:
    Mam nadzieję, że trochę też nam JongKey zapodasz. :)
    Pozdrowiooonka dla Ciebie i Taemina od BereJongKey, szczęśliwego trójkąciku! <3

    OdpowiedzUsuń
  18. Tak w wielkim, wielkim skrócie:
    Przepraszam, że tak późno. Kiedyś odkryłam twojego bloga, przeczytałam kilka rozdziałów i zapomniałam adresu. Szukałam, szukałam, ale na próżno...
    KOCHAM TWOJE OPOWIADANIE. Każdy rozdział, nawet wątek OnTae, choć kocham JongKey <3
    Bardzo lubię twój styl pisania i niepowtarzalną fabułę.
    Cóż mogę powiedzieć? Nie mam czasu na rozwinięcie tego komentarza, ale wiedz, że jestem zachwycona i z przyjemnością czytam twoje dzieła.
    Gdy tylko powróci mi internet napisze ci mega długi komentarz, bo co jak co, ale należy ci się.
    Pozdrawiam i czekam na kolejny rozdział <3
    [sigye.blogspot.com]

    OdpowiedzUsuń
  19. Omo, jesteś genialna.! Tak w ogóle to ile masz lat? Od dłuższego czasu mnie to ciekawi ;* Jednak mam ale...myślałam, że cię zabiję za to, że przerwałaś tak cudowną scenę OnTae.1#cdh!!! Ja tak czekałam na to i czytam już z taką pełną nadzieją a ty mi tu wyskakujesz z mamą Taesia.! Nie żebym jej nie lubiła bo stwierdzam, że jest zajebiaszcza ;p I za to chyba ci wybaczę ^.~ Bo gdyby nie to, że Taemin wyżalił się mamie i dużo jej powiedział, a ta okazała zrozumienie to bym zabiła na miejscu. >,< Aigoo... przyprawiasz mnie o zawroty głowy i zaczynam stwierdzać, że jesteś moim sprite'em, a ja twoim pragnieniem.!! Pozdrawiam cieplutko i wielkie KAMSA za tak cudownego bloga <3 Czekam na JongKey ;*

    OdpowiedzUsuń
  20. Co za akcja z mamą buahha ^^ Oni tu już nieźle napaleni,a tu nagle takie coś .. aż współczuje im tego ścisku w spodniach ugh..XD To bardzo fajnie, że mama Taemina zaakceptowała fakt,że nie dość, że jest gejem to do tego spotyka się ze swoim nauczycielem <3 I w sumie tak jak tutaj inni mam nadzieje, że wszystko będzie dobrze...ale coś czuję, że jednak to cisza przed burzą, a chmury zaczynają się zbierać :(

    OdpowiedzUsuń