"Fantazja" Część 11


Bądź przy mnie, patrz w moim kierunku, nawet jeżeli jeszcze nie znam miłości
Bądź przy mnie, chroń mnie, ponieważ nadal jestem nieporadny w miłości

podkładzik


   Onew stanął przed drzwiami z uniesioną pięścią jeszcze chwilę się wahając. Wreszcie zastukał i wszedł. Luna siedziała przy biurku pisząc artykuł. Zazwyczaj to robiła w wolnym czasie.
   - Luna...
   - Oppa, jesteś już! - ucieszyła się - Chodź, chciałam ci to pokazać już dawno, ale jakoś nie było okazji, bo wyjechałeś i twoi rodzice... - przerwała zaniepokojona patrząc na poważną twarz narzeczonego - Coś się stało?
   - Musimy porozmawiać. - odparł grobowym głosem Jinki
   - Omo! Oppa, coś się stało?
   - Usiądźmy.
   - Dobrze...
   Luna usiadła na kanapie obok Onew patrząc na niego wyczekująco. Mina Jinkiego nie zwiastowała niczego dobrego, a kobieta poczuła, że dłonie zaczynają jej się pocić. Nie wiedziała czego się spodziewać.
   - Oppa... co się stało? - spytała zaniepokojona milczeniem mężczyzny
   - Wiesz, jaki byłem szczęśliwy przez te wszystkie lata? Naprawdę, wydawało mi się, że lepiej być nie może...
   - Błagam, przestań! - pisnęła czując, że łzy napływają jej do oczu
   - Luna, wysłuchaj mnie.
   - Nie chcę! Nie zrobisz tego!
   - Luna! - krzyknął Jinki chwytając wyrywającą się dziewczynę za ramiona
   - Trzy lata narzeczeństwa... Jak możesz?! - krzyknęła mu w twarz
   - Proszę cię, zrozum... - szepnął mężczyzna
   - Dla kogo mnie zostawiasz? - warknęła
   - Luna, błagam...
   - Która suka cię uwiodła?!
   - Kurwa, dlaczego od razu suka?! - wrzasnął Jinki nie wytrzymując
   - Może mi powiesz, że przygruchałeś sobie jakiegoś faceta?! - bezmyślnie rzuciła kobieta
   Jinki zamilkł spuszczając wzrok. Nie chciał jej tego mówić w twarz. Zszokowana dziewczyna podniosła zapłakany wzrok na twarz Onew. Mężczyzna pochylił głowę sprawiając wrażenie dużo mniejszego. Nie mogła uwierzyć w to, co odkryła.
   - Jak...
   - Kocham kogoś. - wyszeptał Onew - Przepraszam.
   - Co?! Jak możesz?! - krzyknęła Luna wymierzając mu siarczysty policzek
   Jinki złapał się za twarz nawet nie podnosząc wzroku. Wiedział, że to nie będzie prosta rozmowa, jednak nie spodziewał się, że kobieta zareaguje aż tak agresywnie. Zdusił w sobie chęć walki o urażoną dumę i ukorzył się. Tak po prostu odrzucił swój męski honor. Dla Taemina.
   - Luna... muszę cię prosić, żebyś się wyprowadziła. - powiedział głosem wyprutym ze wszelkich emocji wciąż pochylając się z dłonią przyłożoną do czerwonego policzka.
   Dziewczyna wstała z wrzaskiem uderzając pięścią w materac. Rzuciła się do pakowania wszystkich swoich rzeczy. Onew w tym czasie wciąż siedział ze spuszczoną głową wpatrując się w swoje splecione palce. W myślach powtarzał jak mantrę, że teraz będzie już tylko lepiej, bo będzie z Taeminem. Co było niejako kłamstwem, bo wciąż nie mógł stworzyć z nim prawdziwego związku.
   - Chcę wiedzieć... od kiedy? - wyszeptała dziewczyna trzymając w dłoniach bagaże
   - Od kiedy pracuję w szkole.
   - To on, prawda? Ten chłopak, któremu mnie przedstawiłeś? - spytała zaciskając pięści
   - To on.
   Jinki spuścił głowę nie chcąc widzieć bólu i odrazy malujących się na twarzy Luny. Zbyt go to raniło, a jednocześnie nie chciał pokazać tego, jak cieszy się z wolności. Kolejna przeszkoda pokonana. Teraz tylko trzeba rozwiązać problem pracy, rodziców Taemina i społeczeństwa... Łatwo nie będzie.

(koniec podkładziku)
***
   Key wygrzewał się wraz z Jongiem na kocu w cieniu wielkiego dębu. Leżał mrucząc cicho, bo Jonghyun delikatnie masował jego plecy przez materiał cienkiej bokserki. Przymknął oczy niemal zasypiając.
   - Jongie... - mruknął rozleniwiony - Dlaczego wakacje tak szybko mijają? Trzy tygodnie i do szkoły.
   - Kto do szkoły, ten do szkoły. - wyszczerzył się Jonghyun
   - Cholerny student.
   - Twój student. - zaśmiał się Jong całując policzek Divy
   - Masz szczęście, że nigdzie nie wyjeżdżasz, tylko zostajesz w Seulu.
   - Nie zostawiłbym cię, wiesz o tym.
   - Wiesz, teoretycznie chodzi o twoją przyszłość. Podobno związki na odległość udają się jednej na dziesięć par...
   - Wredny z ciebie manipulant. - zachichotał Jong mocniej uciskając mięśnie na plecach swojego chłopaka
   - I tak mnie kochasz. - stwierdził Key pewien swoich racji
   - Ponad wszystko.
   Key usiadł na kocu uśmiechając się słodko. Zarzucił ręce na ramiona szczerzącego się Jonga przyciągając go do pocałunku. Kochał tego Dinozaura jak nikogo innego na świecie.
   Kibum niechętnie oderwał się od jonghyunowych ust czując wibracje w kieszeni. Wyciągnął telefon z zaciekawieniem patrząc na dotykowy wyświetlacz.
   - Krystal napisała.
   - To ta brunetka, którą Tae wrzucił do basenu? - spytał Jong
   - Poprawka, on wskoczył razem z nią.
   - Racja. Czego chce?
   - Prosi o radę, bo narzeczony jej unni zerwał wczoraj zaręczyny.
   - I co jej napiszesz? - spytał z zawadiackim uśmiechem Jonghyun
   - Chciałbym pomóc, ale sorry, jeszcze nigdy nikt nie zerwał ze mną zaręczyn. - literował Bummie pisząc sms-a
   - Wredne z ciebie stworzenie. - westchnął Dino
   - Taka prawda.
   Key wpatrywał się mrużąc oczy w ścieżkę trochę oddaloną od ich miejsca w parku. Rudowłosy, szczupły chłopak szedł za rękę z jakimś gościem w czapce z daszkiem i okularach przeciwsłonecznych. Miał niejasne wrażenie, że zna ich obu.
   - Key... co do tej imprezy...
   - Czy to Taemin? - przerwał mu wskazując palcem postać
   - Nawet jeśli to co?
   - Z kim idzie?
   - To jest teraz ważne?
   - No...
   - Daj dzieciakowi spokój, niech się cieszy latem.
   - Ale...
   - Skończ.
   - Jonghyun! - krzyknął zdenerwowany chłopak - Przesadzasz.
   - Dlaczego całowałeś się z tym gościem na imprezie?
   - Co? Przecież to była zwykła gra, nie mów, że jesteś zazdrosny.
   - Też byś był. - odparł lekko naburmuszony Jong
   - Oj, Jongie... Nie przesadzaj. Byłem tak pijany, że nie kontaktowałem. Przepraszam. - zachichotał Key bawiąc się policzkami starszego
   - A co jeśli za każdym razem, kiedy będziesz pijany...
   - Jonghyun. - przerwał mu poważnym głosem Kibum patrząc prosto w jego szczenięce oczy - Jeśli chcesz, obiecam, że takie coś więcej się nie powtórzy. Jesteś dla mnie zbyt ważny, żebym stracił cię przez takie zabawy.
   Jong popatrzył w szczere oczy Key i uśmiechnął się delikatnie. Było mu głupio, że tak na niego naskoczył. W końcu sam też nie źle zaszalał.
   - Sorry, przesadziłem. - stwierdził kładąc się na plecach
   Z powrotem zapadła cisza, a chłopcy ponownie ułożyli się na kocu splatając palce swoich dłoni. Delikatny wietrzyk poruszał pojedynczymi źdźbłami soczyście zielonej trawy i kosmykami blond włosów Key.
   - Jongie... chciałbym, żeby moi rodzice cię poznali. - stwierdził blondyn
   - Ale przecież już mnie znają. - Jong rzucił Key pytające spojrzenie nie do końca rozumiejąc, o co mu chodzi
   - Ale nie w TEN sposób głupku! - odburknął akcentując odpowiedni wyraz
   Jonghyun miał dość nietęgi wyraz twarzy z racji tego, że po prostu nie rozumiał, co chodzi po ślicznej blond główce jego chłopaka. Kochał go, całym sercem, ale cholera chyba nigdy nie ogarnie, o co mu czasem chodzi.
   - To w jaki sposób mają mnie poznać?
   - W taki, że jesteś moim facetem. - odparł, jakby to, co mówi, było czymś zupełnie oczywistym
   - Umm... jesteś pewien? Znaczy, no wiesz, ludzie z reguły nie są tolerancyjni. Szczególnie dorośli, a zwłaszcza rodzice, w domyśle, ojcowie. - mruknął Jong czując lekkie zdenerwowanie
   - Wiedzą, że mam różne preferencje.
   - Przecież jesteś gejem.
   - No tak, ale zawsze łatwiej starym zaakceptować biseksualizm. Wiesz, mają nadzieję, że jednak pozostaniesz przy mieszanym związku, a oni będą mogli w przyszłości spokojnie rozpieszczać słodkie wnuczęta. - rzucił niedbale Key tonem osoby, która zna się na rzeczy
   - No niby.
   - Już powiedziałem mamie, że przyprowadzę dziś swoją 'drugą połówkę'. - dodał kreśląc w powietrzu cudzysłów
   - Czyli stawiasz mnie przed faktem dokonanym? - Jong rzucił Kibumowi niechętne spojrzenie krzywiąc się nieco
   Blondyn pochylił się opierając dłonie na kocu koło głowy studenta. Cmoknął przelotnie lekko rozchylone wargi, po czym zbliżył twarz do ucha starszego.
   - Wynagrodzę ci to. - wymruczał, po czym polizał delikatnie płatek ucha Jonga
   Dino ułożył dłonie na bokach Key patrząc wprost w jego seksowne oczy. Skoro miał dostać, jak sam to postrzegał, odszkodowanie, to chyba można było pocierpieć, prawda? Pytanie tylko, w jaki sposób Key chciał wynagrodzić spotkanie? Sugestywne gesty wcale nie oznaczały, że Key jest chętny. Manipulacja tym razem była cholernie prawdopodobna, z racji tego, że Diva wcale nie pozwalał na zaspokojenie zbyt często. Twierdził, że nie tylko to jest ważne w związku, ale Dino podejrzewał, że chłopak po prostu wciąż nie do końca mu ufa. Nie dziwił się zbytnio, bo znali się naprawdę krótko, jednak czasem to trochę bolało. Dlatego właśnie nie naciskał, chciał, żeby Kibum w pełni mu zaufał.
   - O której mamy być? - spytał Jong poprawiając zagubiony kosmyk blond włosów
   - Tak jakoś koło szesnastej.
   - Wiesz, że w takim razie musimy się zbierać?
   Key bez słowa podniósł się z koca przeciągając się nieco. Poprawił roztrzepane kosmyki mrużąc oczy w ostrym, letnim słońcu. Chwycił dłoń Jonga pomagając mu wstać śmiejąc się przy okazji z jego bezładnej fryzury. Zwinęli koc i powolnym krokiem ruszyli na przystanek po drodze zahaczając jeszcze o lodziarnię.
   W autobusie spotkali się z niepochlebnymi spojrzeniami jakiejś starszej pani z laseczką. Najwyraźniej bardzo nie podobało jej się to, że Jjong okazuje swoje uczucia w miejscu publicznym wodząc nosem po policzku Kibuma. Blondyn, na złość kobiecie, zarzucił dłonie na szyję Jonghyuna i delikatnie pocałował słodkie wargi. Miał ochotę roześmiać się głośno (i tak też zrobił), gdy zobaczył, jak twarz starszej pani czerwienieje.
  Zatrzymali się przed drzwiami do mieszkania Key wciąż chichocząc. Zabawnie było wprowadzić w konsternację nieznajomych ludzi.
   - Ciekawe jak pójdzie z rodziną? - pomyślał Key przykładając palec do ust dając tym samym studentowi do zrozumienia, że ma być cicho.
   Uchylił drzwi już od progu wołając, że przyszedł. Rzucił gdzieś w kąt koc i zdjął z nosa przyciemniane okulary. Chwycił Jonga za dłoń splatając ich palce i prowadząc do salonu. Wychylił się zza framugi machając wolną ręką mamie, która aktualnie nakrywała do stołu. Podszedł kilka kroków tak, że teraz kobieta mogła zobaczyć też Jonga.
   - Witaj Jonghyun. - uśmiechnęła się ciepło po czym zwróciła się do syna - Nie miałeś dziś przyprowadzić swojej dziewczyny?
   - Umm... mamo, mówiłem, że przyprowadzę kogoś dla mnie ważnego, nie mówiłem, że to będzie dziewczyna. - mruknął unosząc ich splecione dłonie podczas, gdy Jong usilnie powstrzymywał chichot.
   - Więc... ty i Jonghyun? - spytał powoli ojciec blondyna
   - Tak, Jonghyun hyung jest moim chłopakiem i to on miał przyjść.
   Mama Key usiadła ciężko na kanapie natomiast ojciec wcale się jakoś specjalnie sytuacją nie przejął. Patrzył jedynie z delikatnym uśmiechem na ustach na szczęśliwego syna i czuł dumę, że ma tak odważne dziecko.
   - Od początku wiedziałem, że coś jest nie tak. Czasem było dziwnie cicho kiedy Jonghyun przychodził. - zaśmiał się tubalnie pan Kim puszczając chłopcom oczko. Po chwili i oni dołączyli do niego chichocząc cicho, a pani Kim wciąż wachlowała twarz dłonią.
   - Kibummie, mogłeś mnie uprzedzić. Teraz czuję się trochę zawiedziona, bo przecież Jonghyun nie urodzi mi słodkich wnucząt. - westchnęła uśmiechając się ciepło do Jonga. Podeszła do chłopów całując każdego w policzek i wyszła do kuchni.
   - No, siadajcie, zaraz będzie obiad. - mruknął pan Kim - Cieszę się Kibum, że nie przyprowadziłeś żadnej dziewczyny. Musiałbym ją poznać i udawać przykładnego rodzica, a wiesz, jak tego nie lubię. Jonga już znam, to swój chłop, przynajmniej będzie o czym gadać, nie Jonghyun?
   - Jasne, panie Kim. - odparł student uśmiechając się szeroko.
   Chwilę potem wróciła pani Kim niosąc same pyszności. Zjedliby w ciszy, gdyby nie to, że rodzice Key chcieli wiedzieć, jak to się stało, że chłopcy się odnaleźli. Chcąc, czy nie chcąc, musieli opowiedzieć mocno okrojoną wersję ich pierwszego spotkania.
   - Och... ja w waszym wieku nie byłem taki grzeczny. - stwierdził pan Kim, powodując u chłopców cichy śmiech
   - Oj tak. Niemal w każdy weekend wracałeś wężykiem do domu. Pamiętam, jak się tobie przypatrywałam.
   - Koledzy nie wylewali za kołnierz, a ty byłaś zbyt nieśmiała, żeby do mnie podejść. - odparł mężczyzna
   - Bo ciągle były wokół ciebie panienki! - zaperzyła się kobieta
   - Cóż miałem począć skoro byłem równie przystojny, co mój syn. Dobrze mówię, Jonghyun?
   - Oj tak, Key jest niesamowicie przystojny. - odparł chłopak pakując do ust sporą porcję ryżu.
   - Uprawialiście już seks? - spytał bez krępacji pan domu, na co Jong zakrztusił się ryżem, a Kibum wypluł wodę z powrotem do szklanki.
   - Tato... - jęknął blondyn
   - No co? Myślę, że nie muszę z wami przeprowadzać umoralniającej rozmowy. Jeśli chcecie, zawsze mogę poopowiadać trochę o ciekawszych zabawach...
   - KyunMin, wystarczy, zawstydzasz mi moich małych chłopców.
   -  Mamo... Naprawdę cieszę się, że Jonghyun już was zna, bo gdybym miał tu przyprowadzić kogoś obcego to bym chyba padł na zawał. - westchnął Key
   - Kochanie, przesadzasz.
   - Mamo, może my z Jongiem posprzątamy? - rzucił zrywając się od stoły i ciągnąc za sobą chichoczącego Dinozaura
   - Ale...
   - Chłopcy, jakbyście chcieli, żebym polecił wam jakąś dobrą firmę od erotycznych zabawek, to bez obaw, walcie jak w dym. - krzyknął za nimi
   Kibum wpadł do kuchni jak oparzony. Oparł się o blat i odetchnął głęboko. Spojrzał na uśmiechniętego Jonghyuna i sam też zaniósł się niepohamowanym śmiechem. Jego rodzice byli nieźle kopnięci, ale to dobrze. Nigdy nie będzie nudno.
*~*~*~*
Hejka~~ Cześć witness. !!^^
Dobra, chciałyście JongKey, to macie xD Nie jestem dumna z początku na kocyku, ale cóż, nie można mieć wszystkiego haha potem się chyba rozkręciłam :P Oczywiście, nie byłabym sobą, gdybym nie wcisnęła jakiegoś OnTae (w sumie bardziej LuNew >.<) 
Dziękuję za maaaaaaasę komentarzy! *.* Tulam was wszystkie! >.<
Teraz odpowiadam ^^
misoon: Mogę Cię zaprosić do mojej głowy i wtedy proszę bardzo, przyglądaj się uroczej scence do woli! >.< Hahaha myślę, że jednak Tae nie powinien zbliżać się do niczego, co wymaga podgrzania, usmażenia, pokrojenia... powinien tylko nakładać >.< ewentualnie robić kanapki :P Oj uwierz mi, nie tylko Minho jest problemem ;] Dziękuję za 'życzonka'~ ^^
i_want_youu: Cieszę się, że nie zepsułam ^^ Właśnie to starałam się pokazać (to, czyli właśnie wszystkie różnice związane z wiekiem) >.< Oj tak!! Błagam, jak Ty napiszesz OnTae to ja pewnie będę leżała jak ta różowa, uczuciowa papka! :P ewentualnie zaślinię klawiaturę haha
Dubu ^^: Skoro nie skiepściłam, to db ^^No... nie wiesz, że tak na przekór jest fajnie~? >.< Hmm... chyba łapię xD w sensie, że piszczysz i oczy Ci się świecą? I wgl jakoś Ci tak cieplutko, jak widzisz kochane OnTae? <3 Tobie się wydaje, że przestałam keke
Lillian: Cieszę się, że się cieszysz! :P Ach... to szczęście... mam nadzieję, że Ci się od niech udzieli ;)
dubu  : Jejuniu~ kochasz mnie ^^ pytasz, gdzie JonKey i masz JongKey ;) Pierwszy raz Onew i Taemina... powiem tyle, że zbliża się nieuchronnie, ale jeszcze mają trochę czasu ;)
nawiedzona: Ach... te maniaczki 2min >.< Smutno mi, że cierpisz, ale z drugiej strony czuję satysfakcję wiedząc, że aż tak Cię to wciąga, że pozbywasz się uprzedzeń *.* Ja Ci mówię, jeszcze pokochasz OnTae ;) Znaczy... Minho już jest delikatnie czarnym charakterem, ale na tyle niszowym, że chyba nie musisz się przejmować :P Mam nadzieję, że tyle JongKey narazie wystarczy :P
Aisha Kim: Oj, kochanie, ty się o swój cukier nie martw xD Nie jestem pewne, czy osiągnęłam szczyt słodkości, więc narazie chyba jest jeszcze lajtowo xD Cóż, robię sb przerwę od smutasów, tak dla odstresowania :P Coś czuję, że po akcji Luna - Onew jesteś mega szczęśliwa... :( Cholernie się cieszę, że przyczyniam się do szerzenia OnTae'izmu ^^ Toż to najsłodszy pairing, jaki możę istnieć! *.* Nie wiedziałam, że jest cudny... uświadomiłaś mi to >.< Cóż, myślę, że możesz mi wierzyć :P Z reguły jestem prawdomówna haha To ja też Cię ściskam i całuję~~ <3
Ritsu Senpai: Jeśli przypominasz budyń, to już cię lubię hahaha Oj... nie smutaj, to tylko takie nastoletnie... wyskoki haha Cóż, postać Minho jest wręcz wykreowana tak, żeby go nie lubić xD Oj, wybaczył, bo jakie miał wyjście? :P Sam spieprzył sprawę, więc zostało mu jedynie zrozumieć i postarać się odpuścić to w niepamięć ;) Nie pierdziel, że bezsensowne, bo są boskie, kocham każdy, każdziusieńki komentarz~~!!! <3 Pozjadałaś literki przez te naleśniki, ja to czuję kekeke
Datenshi189: Jeja! Przybij piątkę! :P Ja też nie kocham 2mina :P Yeah! Dobrze, że go nie lubisz keke Już myślałam, że wszyscy będą widzieć jedynie słodką otoczkę romantyzmu, cieszę się, że Ty widzisz w tym głębię ;) Coś Ci powiem, każdy Taeś jest świetny (oprócz tej nieudolnej próby wykreowania go na słodziaka, a wychodzi z tego 5ciolatek -.-'')! haha Tu masz rację, Onew jest takim obrazkiem idealnego faceta xD Za to, że byłaś w stanie wybaczyć, podrzuciłam trochę JongKey ;) Eee tam, od razu podziwiać... Ja się cieszę, że mogę z Wami "pogadać" >.< To czysta przyjemność i aż mi ciepło na serduchu wiedząc, że nie ułatwisz mi pracy ;)
Misu SooMin: *reanimuje, jak Onew Taemina* Jak oni mogli tak Cię wywieźć?! pff... niedobre ludzie >.< A ty dalej z tą patelnią hahaha Przetłumacz nastolatkowi, że alkohol i facet na jedną noc nie pomagają xD Niby, wszyscy to wiemy, ale i tak robimy po swojemu :P Myślę, że te dreszcze to jednak przez okno~ ;) A z tym ojcem to zwróć uwagę na to, że to jednak poniekąd Korea, staram się odwzorować ich realia ;) No cóż, Taeś to 17latek, ma MOCNO posrane w główce xD Oj Ci powiem, że można się tak schlać, oj można i to konkretnie >.< Właśnie, jak się kocha, to się kuźwa robi wszystko! (nie, Dubu? :P) O NIE!!! nienienienie!!! Wara od mojej kochanej, słodkiej buziulki Taeminka!! Ty... dlaczego ze szczęścia chcesz łamać krzesło? O.o Mały Taeś? Jeszcze zmienisz zdania mwahahaha taki mały to on już nie jest ;) Akurat z Żabolem to mniejszy problem niż z innymi sprawami >.< I nie pierdziel, bo ja lubię Twoje komentarze ^^
Anna: Naprawdę? Ten podobał Ci się najbardziej? O.o Jestem w szoku. Cóż, mam sporo niecnych planów, więc do końca jeszcze kawałeczek :P
Blackey: A no miło, miło ^^ Naszym robaczkom należy się szczęście ;) Cieszę się, że rozmowa jednak mi się udała, naprawdę się bałam, że skiepściłam -.- Onew nie miał wyboru, sam spierdolił i to chyba jeszcze gorzej niż pijany i zćpany Taemin >.< No i twoja nadzieja została... spełniona(?), jest JongKey ;) A z tym czasem to do wakacji będzie coraz gorzej :(
Jasmine MKey: Cieszę, się, że Ci się podobało, bo OnTae to najkochańsze stworzonka na świecie! :P
Natalii Lee: Jestem medium, wiem, co chcesz czytać~~ >.< Ty uwielbiasz OnTae, nie mnie, ja tylko pokazuję, jak piękna jest ich miłość ;) Też uważam, że mogło być lepiej *drapie się po głowie* Nie ma to jak idealizacja, nie? Gdzie normalnie znajdziesz taką dwójkę, jak OnTae :P Nie tylko Minho ma chrapkę na tyłeczek Taesia ^^ Masz no... twe żądanie spełnione kekeke
witness.: Omoo~~ jesteś zachwycona, a ja w takim razie mega szczęśliwa!! *wyszczerz* Cóż, myślę, że większość byłaby zagubiona zakochując się w swoim belfrze :P Nic nie poradzę na to, że nie lubię Minho i jego wiecznej dominacji -.- Dlatego też nie potrafię pisać 2min :P Cieszę się, że wolisz (przynajmniej u mnie) OnTae *.*Zgodzę się z Tobą, że zakazana miłość to najciekawszy temat na opko ^^ A relacja uczeń x nauczyciel jest według mnie taka... podniecająca? >.< Kiedyś w końcu odpowiem na twoje pytanka ;) JongKey nie zawsze musi być napalone, prawda? Można do nich podejść też w inny sposób :P A z tym rzyganiem to tak jakoś...żeby nie było zbyt piękni >.< Cieszę się, że zostaniesz na dłużej ^^ A i w cale komentarz nie był nieskładny :P
Ombre: Haha więc Cię zdziwiłam? Nie samym OnTae Maknae Star żyje, droga Ombre :P Naprawdę jest fantastyczne? Nie chce mi się wierzyć *.* Mam nadzieję, że JongKey się podobało ;)Staram się dodawać szybko, ale, jak już kiedyś pisałam na blogu, liceum to bezlitosna kurwa -.- Cieszę się, że jednak przeczytałaś moje wypocinki ;)
Kanade Fukurietta: Ayyy~~ Love love love~~~^^ So much love *.* xD

No... to do następnego ;) *macha łapkami*

22 komentarze:

  1. Nosz kurna! CZUŁAM, że dodasz dzisiaj rozdział! XD.
    Cóż, muszę przyznać, że wyjątkowo polubiłam ojca Key :P. W ogóle fajnie, że nie zrobili jakiejś afery czy czegoś w tym stylu :P. Też chcę takich rodziców (No może oprócz tego gadania o seksie, bo to trochę niezręczne...). w tym momencie zaczęłam się uśmiechać jak debil i mój brat się dziwnie na mnie patrzył O.o
    Ale tak mi szkoda Onew... teram Minnie musi mu jakoś wynagrodzić tego policzka ;].
    Dobra... ja już nic nie wycisnę z siebie :/
    Wenyy, czasu i czego tam jeszcze potrzebujesz <3

    [shineeopowiadania.blogspot.com/]

    OdpowiedzUsuń
  2. Zacznę od tego, że... tak, dokładnie o to mi chodziło w poprzednim komencie haha ;p i yee~~ ^^ jest JongKey haha (nadal moje najukochańsze jest OnTae i wgl ale za tymi słodziaki się stęskniłam :D).
    Co do rozdziału... no oczywiście standard, bo jak zwykle mi się podobało, genialnie i wgl haha ^^ Bummie ma zajebistych rodziców po prostu hahahaha normalnie brechatałam się jak głupia (z resztą sama wiesz ;pp) >.<
    Dubu wreszcie się pozbył Lunyy~ *.* (nie to żebym coś do niej miała albo coś, po prostu przeszkadzała naszemu kochanemu OnTae >.<) może wreszcie im też zacznie się wszystko układać... (ahh ale znając cb to ja sama nie wiem czy doczekam się jak u nich bd wszystko dobrze ;p)
    dobra to chyba tyle... oczywiście weny i czekam na dalsze części
    Całuje ;*
    Dubu~~ ^^

    OdpowiedzUsuń
  3. Trochę mi szkoda tej narzeczonej Onew. Znaczy mam mieszane uczucia, z jednej strony czuję do niej empatię z drugiej jednak ciesze się, że zakończyli ten związek o:
    I owszem, na razie taka ilość JongKey wystarczy <3
    Ach, jak ja zazdroszczę Kibumowi rodziców... tez bym chciała takiego ojca. W sensie tolerancyjnego a nie takiego który gadałby przy mojej drugiej połówce o zabawkach erotycznych xD
    I czyżby Key nie ufał Jonghyunowi w sprawach łóżkowych? Mam nadzieję, że nie i tym samym liczę iż scena z "wynagrodzeniem" cierpień Jonghyuna zostanie opisana.. >D
    A kiedy ojciec Key zapytał czy uprawiali już seks sama omal nie zadławiłam się herbatą xD
    Ach, po prostu czekam z niecierpliwością na następną część~! Tak więc do następnego * odmachuje jej *

    OdpowiedzUsuń
  4. Omo kocham ten rozdział a szczególnie ojca key jaki otwarty i wgl super jest moze tez chce takiego miec albo moze nie.. Dobra teraz najważniejsze super że onew zerwał z luną troche głupio że się domyśliła że chodzi o taemin ale cóż on jest lepszy od niej fajnie że chodzą sb po parku za rączke i tak się kochają super jest ta ich słodka niewinna miłość a zarazem niebespieczna mam nadzieje że nic tego nie zniszczy i że onew nie pójdzie do więzienia za to albo gorzej że nie bd razem i że ta krystal z tą luna nic nie wymyślą głupiego i że bd wszystko okej już nie mogę doczekać się nowego rozdziału i proszę dodaj dużo ontae bo chce wiedzieć co tan z nimi w koncu i życze ci duzo weny bardzo dużo szczególeni do ontae i mam nadziej że nowy rodział dojdzie bd szyciutko..♥
    Ontae♥

    OdpowiedzUsuń
  5. ooooo mój boże ten rozdział jest genialny! onew nareszcie pozbył się luny... chociaż może nie do końca pozbył, trochę mi jej jednak szkoda, tyle czasu razem i nagle taki cios, no ale jednak ontae is true<3
    ale druga część mnie rozwaliła po całości, na "obiedzie" cały czas się śmiałam, szczególnie jak wyobraziłam sobie jonghyuna w ciąży który ma zamiar urodzić małe wnuczęta dla pani kim XD jestem zachwycona jongkeyem, którzy jednak, jak dla mnie, we wszystkich fanfiction wypadają ciekawie :3 i w ogóle, ach "fantazja" jest dla mnie takim odprężającym fanfiction, bohaterowie się kochają i nie kłócą, problemem są tylko relacje świata z ich związkami - ale kto by się tam tym przejmował kkk :>

    OdpowiedzUsuń
  6. No nareszcie , Onew poszedł po rozum do głowy. Tak się cieszę że skończył w końcu z Luną. A Ojciec Key mnie totalnie rozwalił. ^^
    Fajnie mieć takiego ojca. Nareszcie poprawił mi się humor w tak ponury
    wieczór.
    życzę Ci dużo weny.♥

    OdpowiedzUsuń


  7. Dziękujemy za Jongkey. :D To było takie słodkie i niewinne jednocześnie. Cud, miód po prostu. Oficjalnie przedstawienie "drugiej połówki" było najlepsze.^^ Tatuś wymiata i nie dziwię się Key, że bałby się przedstawić im kogoś obcego. :D Jong pewnie nie miałby nić przeciwko radą na urozmaicenie ich życia seksualnego. :P Domek państwa Kim jest genialny, więc mam nadzieję, że jeszcze kiedyś pojawi się w tym fiku. Z pewnością można coś fajnego wymyślić o takiej zwariowanej rodzince. Z resztą mam wrażenie, że tatuś ma doświadczenie w różnych związkach. :P

    Tak w ogóle to okropnie ciekawi mnie z kim szedł Tae... Chyba nie zdradza Onew... Mam nadzieję, że nie... No ale jak to Onew genialnie powiedział "Łatwo nie będzie." Jeśli uda mu się przekonać cały świat do homo, to powinien tez zapanowacć nad Tae. Ciekawe co jest łatwiejsze. Swoją drogą taki zbuntowany Tae jest genialny i nie mam nic przeciwko by trochę utrudnił życie Onew. :P Bo czemu miałoby być łatwo?^^

    Przy następnym rozdziale znowu nie będę ułatwiać ci pracy i wyrażę moje myśli, a czasem gromadzi ich się całkiem sporo. :P To teraz pewnie nastąpi jakieś wyjaśnienie OnTae, ale mam nadzieję, że o JongKey całkiem nie zapomnisz. Wnioskuję z rozdziału, że Onew chce wyjaśnić wszystko rodzicom Tae? Ciekawe czy s równie tolerancyjni (pokręceni) co Kibuma, ale coś chyba nie poszłoby mu tak gładko jak Jongowi. :P

    Dużo weny i czekamy na dalszą część.

    OdpowiedzUsuń
  8. hahaha padłam ze śmiechu!!! :D JongKey najlepsi! OnTae też ;p Ale tu akurat druga notka byłA FAJNIEJSZA. wENY! ;P

    OdpowiedzUsuń
  9. KeKeKeke xD Firma od erotycznych zabawek xD KeKeKe uwielbiam jak piszesz! Jesteś niesamowita ! Weny życzę !

    OdpowiedzUsuń
  10. Mam złe przeczucia. Onew zerwał z Luną i teoretycznie już wszystko powinno być dobrze, ale mam złe przeczucia co do tego małego kiełkującego 2Min ughh.
    Słodkie JongKey, rodzice Kibuma są zajebiści! A ojciec taki bezpośredni;d Rozwaliła mnie ta ich rozmowa przy obiadku;d
    Teraz tylko czekać na wieeelkie zejście OnTae ale czuję, że nie będzie tak łatwo:( Wierzę jednak, że nie napiszesz żadnego 2Mina (ależ jestem okrutna xdd), a oni w końcu będą razem;3

    OdpowiedzUsuń
  11. Weeeeź! Powinnaś była dać jakieś ostrzeżenie na samym początku odnoszące się do wizyty Jonghyuna w domu Key! Tak się zaczęłam śmiać wczoraj przy czytaniu tego, jak to ojciec wypalił z tym seksem i zabawkami, że się prawie herbatą udławiłam, a mama zaczęła się na mnie dziwnie patrzeć.. No cóż, nigdy nie miała mnie za normalną osobę, a fakt pogorszyło to, że zaczęła czytać moje opowiadania yaoi. Jeszcze mnie na leczenie nie wysyła. Kochana mamusia ^^ no ale wracając do rozdziału, to Luna mi to zajechała blond plastikiem, jeju, nie wiedziałam, że to 'oppa!' potrafi być takie irytujące! Też jestem ciekawa z kim Taemin szedł.. Może to był Onew?

    OdpowiedzUsuń
  12. Rodzice Kibuma mnie rozwalili. Bardzo niestereotypowo potraktowałaś temat zaakceptowania uczuć Jongkey prze rodziców, bo w sumie to częściej matka jest tą, która wstawia się za synem a ojciec to ten, który jest zły. Jednak tak czy siak, dobrze, że nie muszą się z tym ukrywać. Dlaczego mam wyrażenie, że w następnym rozdziale psychopatyczna Luna wpadnie do domu Taemina z bronią w ręku i będzie chciała go zabić? :P Obyś ty też nie miała takich dziwnych myśli jak ja. :)

    OdpowiedzUsuń
  13. Whoa! Jest JongKey! <3 Tak, moja nadzieja została spełniona. :P Ach... ile ja bym dała za tak fajnych rodziców. Mha. <3 Wiesz jak się śmiałam, kiedy ojciec Kima zaczął nawijać o seksie i zabawkach? To był najlepszy fragment z tego całego rozdziału. Po prostu cudo. Jestem jeszcze ciekawa kogo Jong widział z Taeminem. Onew, czy jednak Minho? Może jeszcze ktoś inny? Czekam na kolejny rozdział!

    Pozdrawiam i mimo wszystko, życzę Ci jeszcze raz dużo, ale to naprawdę dużo czasu do pisania.

    Blackey.

    OdpowiedzUsuń
  14. Rodzice on Kibuma są świetni xD A zwłaszcza jego tata, rzecz jasna. Tylko pozazdrościć im poczucia humoru i tolerancyjności.
    No Onew! W końcu zrobił coś sensownego. Trochę szkoda mi Luny, bo to pewnie musi być trauma, że narzeczony zostawia cię dla... chłopaka. Ale, że wolę OnTae, jest to lekki smutek jedynie z powodu rozsądku.
    Dobry rozdział, dobry. Na następny rozdział zamawiam trochę OnTae lub 2min... To zależy... Wiesz o co mi chodzi :P
    Pozdrawiam ;3

    OdpowiedzUsuń
  15. Po pierwsze: ahdsajdhdaifh Fantazja~! ♥ Miałam wcześniej napisać komentarz, ale czytałam na telefonie, a na nim nigdy nie mogę nic skomentować. :D
    Mwahahah, wreszcie koniec Onew i Luny! :D *taniec szczęścia* Jak ja jej nie lubiłam - to jest po prostu nie pojęte. :P Tak szczerze mówiąc, to denerwowało mnie w niej wszystko, a szczególnie to jak cały czas mówiła "oppa~"... Kojarzyła mi się z taką wypindrzoną blond laleczką, która cały czas robi balony z gumy i tupie nogą jak czegoś nie dostanie. XD A znienawidziłam ją jeszcze bardziej jak uderzyła Onew - o ta suka! *podwija rękawy* Do you wanna fight with me? :P Mam tylko nadzieję, że nie zemści się w żaden sposób na OnTae, bo tego bym jej nie podarowała. XD
    Jak słodko, ze Kibum przedstawił Jonghyuna swoim rodzicom jako chłopaka. <3 Tak przy okazji to rodzice Key mnie po prostu rozwalają - "Uprawaliście już seks?" nie zdziwiłabym się, jakby zaczęli wypytywać o szczegóły. XD
    Nawet nie wiesz jak miło mi się czyta takie szczęśliwa JongKey i OnTae. C: Moje serduszko się straaasznie cieszy! You made my day, yeobo~ ;*
    Czekam z niecierpliwością na kolejną część! ^-^
    Ściskam, całuję i wszystkie te duperele, które pomogą Ci napisać kolejny cudowny rozdzialik! ♥

    OdpowiedzUsuń
  16. Moje JongKey feelsyyy. *^*
    Co ty ze mna robisz, cooo? ;_;
    Uwielbiam twoj styl pisania, tą lekkość...
    Czekam na nastepnae. :3

    OdpowiedzUsuń
  17. Wybacz mi, Maknae, że nie skomentowałam od razu, chociaż od razu po opublikowaniu czytałam. ;; Ostatnio nie mam weny na komentarze i do tego łeb mnie boooli.
    Ojej, biedny Onew... Hwaiting, słońce, dasz radę, przetrwasz to jakoś! Luny mimo wszystko też mi jest szkoda. Może też kogoś znajdzie jeszcze. :D
    JongKey... lukier mi wycieka z monitora. <3 Są taacy cudoowni. Czegoś takiego mi było potrzeba właśnie. W ogóle ta scenka w domu Kibuma... rozłożyła mnie na łopatki. xD Zbieram szczękę z podłogi. Ojciec Key jest epicki, bez dwóch zdań. :D Czytałam z ogromnym uśmiechem na ustach, to tak bardzo poprawiło mi humor... Dziękuję. <3
    Cieszę się, że u nich jest wszystko dobrze. Jestem dumna z Jjonga, że nie wywiera presji na Bummmie'm i do niczego go nie zmusza. Słodkie... :)
    Chciałam napisać Ci naprawdę długiego komentarza, ale kurczę nie jestem w stanie w chwili obecnej. Wybacz. ;ccc
    Weny, kochanie.

    OdpowiedzUsuń
  18. Dobra. Szczerze, to nie wiem od czego zacząć. Czytam twojego bloga od jakiegoś czasu i przyznaje, że naprawdę jestem pod niemałym wrażeniem. Lubię to co piszesz. Lubię ten humor i całą resztę. Wszystko jest takie fajne i tak ładnie napisane. Prościej: Zacnie się czyta twoje twory o gejach.

    Ale to byłoby za mało, jak na mój pierwszy (i na pewno nieostatni) komentarz tutaj.

    „Fantazja” to naprawdę ciekawe, trochę oklepane, ale wciąż ciekawe opowiadanie. Interesujący jest ten wątek dotyczący Tae i Onew. Jestem naprawdę ciekawa co dalej. Jongkey przesłodki i FANTAZJAstyczny.

    „ŚWIĘTA Z SHINEE” to taki dramacik z lekka, ale też całkiem przyjemny. Zdziwiło mnie, że Tae jako jedyny NIE JEST tam gejem. To rzadko spotykane… Praktycznie nigdy się z czymś takim nie spotkałam. Zaskoczyłaś mnie. Pozytywnie rzecz jasna. Końcówka dobra… Choć wciąż nie rozumiem jego miłości i oddania do tej dziewczyny, której imienia nie pamiętam.

    No… Na więcej mnie dzisiaj po prostu nie stać. Czekam na kolejne części „Fantazji”.

    OdpowiedzUsuń
  19. Aigoo, cudny~! Jestem wierną czytelniczką "Fantazji" i z niecierpliwością czekam na kolejny rozdział. W dniu, w którym odkryłam Twój blog przeczytałam wszystkie opowiadania i aww, są po prostu genialne <3
    Tak btw., nominowałam Cię do Versatile Blogger Award :3

    OdpowiedzUsuń
  20. JongKey, JongKey, JongKey.!!! Ale może od początku... Ta sytuacja w mieszkaniu Onew... Wielka dramaturgia, ale i tak wyszło w miarę przyzwoicie... Ja myślałam o gorszych rzeczach, które na szczęcie się tu nie pojawiły xD Nie martw się scenką na trawce bo była cudownaa <3 I ten sms od Krystal mnie zaciekawił, również zszokował O.o Dobrze, że mój Kijaszek jest taki troszkę wredny w stosunku do niej bo inaczej zeszłabym na zawał.!! A gdyby jej pomógł, to by była katastrofa!.! No i wzmianka o OnTae <3 Nie mogłaś nic o nich nie napisać, prawda? ;* Słiiitttaaaśśnieee <3 Za chwilę mi cukier podskoczy, keke. Ale i tak uważam, że końcówka była najlepsza. Ta bezpośredniość taty Divy ;p Uprawialiście seks?, chcecie jakieś gadżety erotyczne? Świetne ^.~ Kamsa za takieg cudownego bloga ;* Weny, czasu i ogólnie wszystkiego najlepszego.! Pozdrawiam cieplutko ;*

    OdpowiedzUsuń
  21. W końcu JongKey hu hu :DFajnie, że rodzice Key tal spokojnie przyjęli do wiadomości, że są razem, bez żadnych scenerii i krzyków , które mogłyby zranić kochanków. Jednak ojciec Key najlepszy kiedy powiedział o tych zabawkach erotycznych ^^

    OdpowiedzUsuń
  22. Haha, rodzice Kibuma są zarąbiści. Ojczulek z ulgą przyjmujący fakt, że jego syn jest gejem i mamusia od progu wołająca, że nie będzie mieć wnucząt. xD Świetne. :P

    OdpowiedzUsuń