"Fantazja" Część 7


Bądź przy mnie, patrz w moim kierunku, nawet jeżeli jeszcze nie znam miłości
Bądź przy mnie, chroń mnie, ponieważ nadal jestem nieporadny w miłości


   Key wpadł do domu luzując krawat. Właśnie wrócił z zakończenia roku szkolnego i czuł, że te lato będzie należeć do niego. No... i jeszcze do Jjonga. Dla Taemina też się pewnie miejsce znajdzie. Czyli podsumowując, to lato będzie należeć do ich całej trójki (o ile Taemin przestanie chodzić z tak skwaszoną miną).
   Blondyn wszedł do swojego pokoju rzucając na łóżko marynarkę. Ze zdziwieniem zauważył, że na pościeli leżą płatki różowych kwiatów i karteczka. Zdezorientowany podszedł bliżej. Wziął do ręki kartkę myśląc, że to może mama chciała mu pogratulować zakończenia kolejnego roku szkoły. W sumie to było w jej stylu.

Bummie,
Wpadnij do mnie, mam ochotę świętować z tobą początek wakacji.
Twój Sexowny Dinozaur ;)

   W pierwszej chwili Key ogarnęła panika, no bo skąd Jonghyun wiedział, jak Diva ma go zapisanego w telefonie. Odpowiedź pojawiła się niemal od razu. Taemin, ten mały, wredny dzieciak!
   Odwrócił karteczkę i zobaczył mini mapkę wskazującą trasę do domu Jonga. Uśmiechnął się pod nosem ściągając z siebie mundurek. Wciągnął ciemne, obcisłe rurki i luźną bokserkę z nadrukowanym dinozaurem po czym ruszył do łazienki poprawić włosy. Uśmiechnął się do swojego jak zwykle idealnego odbicia i wyszedł.
   Seul powoli pogrążał się w ciemnościach, gdy Kibum wędrował zadbanymi uliczkami w, na dobrą sprawę, nieznanym sobie kierunku. Jeszcze nigdy nie był u Jjonga i zastanawiał się, jak wygląda jego pokój. Pewnie jest umeblowany w nowoczesnym stylu, przestronny, z jasnymi ścianami i sporym tarasem. Jong zapewne wyciągnie z barku Soju i będą opijać to, że Dino skończył liceum.
   Blondyn jeszcze raz spojrzał na mapkę, skręcił w ostatnią uliczkę i stanął jak wryty. Jego oczom ukazał się duży jednorodzinny domek ze ślicznym ogrodem i okazałym ogrodzeniem. Jednak nie to przyciągało największą uwagę. Od furtki aż do wejścia po obu stronach wybrukowanej ścieżki ustawione były różnej wielkości świeczki rzucające niesamowitą poświatę na budynek.
   Oniemiały Key ruszył wyznaczoną przez Jonga trasą docierając do drzwi wejściowych. Uchylił je lekko i wszedł zasłaniając usta dłonią. Kontynuował swoją wędrówkę myśląc, że to, co zrobił starszy jest piękne. Świeczki i płatki kwiatów prowadziły w górę schodów, przez przytulny pokój aż na przestronny taras okolony przeróżnymi roślinami, co zapewniało intymność. Z balkonu rozciągał się zapierający dech w piersiach widok na nocny Seul. Porozstawiane we wszelkich możliwych miejscach zapachowe świece otulały miękkim światłem sylwetkę siedzącego na poduszkach Jonghyuna. Chłopak patrzył czule na wzruszonego Kibuma uśmiechając się delikatnie. Podszedł do młodszego i obiął go w pasie.
   - Jak ci się podoba Bummie? - szepnął wpatrując się w rozszerzone w szoku oczy blondyna
   - Jonghyun... - szepnął wtulając się w pierś chłopaka
   Jong chwycił go za rękę sadzając na wyściełanym kocami i poduszkami tarasie. Cmoknął młodszego w policzek i uśmiechnął się. Nalał do kryształowych kieliszków czerwonego wina rozkoszując się bliskością Kibuma. Chłopak był idealny, Jong go kochał i chciał, by ten wieczór oboje zapamiętali do końca życia.
   Zanurzył jedną truskawkę w czekoladzie po czym zbliżył ją do kuszących ust blondyna. Key uśmiechnął się odgryzając kawałek owocu i popijając go winem. Było przepyszne, lepszego chyba jeszcze nigdy w życiu nie próbował.
   Poczuł na swoich ustach delikatny pocałunek Jjonga. Przymknął oczy rozkoszując się atmosferą i bliskością chłopaka. Oparł się o jego tors upijając kolejny łyk wyśmienitego trunku.
   - Nie miałem pojęcia, że taki z ciebie romantyk. - westchnął, gdy dłonie Jonga oplotły go w pasie przyciągając bliżej
   - Kocham cię Bummie. - odparł starszy wprost do jego ucha, tak jakby nikt inny nie miał prawa tego usłyszeć
   Key odwrócił się w stronę Jonghyuna i zachichotał lekko. Zbliżył usta do policzka chłopaka zlizując resztkę czekolady. Ujął w dłonie twarz Jonga uśmiechając się promiennie.
   - Tak smakuje zdecydowanie lepiej, wiesz?
   - Też chciałbym spróbować. - mruknął Jong gładząc policzek młodszego
   Key zanurzył palec w pucharku z roztopioną czekoladą po czym rozprowadził ją na swojej dolnej wardze wywołując uśmiech na twarzy Jonghyuna. Dino pochylił się, by zlizać mus z ust Key. Zassał się delikatnie na jego dolnej wardze sprawiając, że kąciki ust blondyna momentalnie powędrowały ku górze. Blondyn zarzucił mu ręce na ramiona przyciągając nieco bliżej i całując delikatnie. Palcami drażnił delikatnie kark starszego czując się w tej chwili najszczęśliwszym człowiekiem na ziemi.
   Wymieniali się leniwymi pocałunkami nie spiesząc się z niczym. Obaj czuli, że ta noc będzie wyjątkowa, bo pierwsza, bo z ważną osobą, bo jedyna taka i nigdy już się nie powtórzy. Gorące nocne powietrze otulało ich niczym ciepły koc, a zapach świec działał, jak najlepszy afrodyzjak. Dłonie Jonghyuna przyjemnie ciążyły na biodrach Key dając poczucie bliskości i bezpieczeństwa.
   - Bummie... - wyszeptał Jong w usta blondyna
   Kibum nie odpowiedział tylko przyciągnął Jjonga bliżej pogłębiając pocałunek, który stopniowo stawał się coraz bardziej namiętny. Dino naparł delikatnie dłońmi na barki Key, sprawiając, że młodszy upadł miękko na poduszki, jednak nie przerywając pocałunku. Zaśmiał się wprost w usta Jonga przypominając sobie podobną sytuację na wycieczce. DJ rzucił mu pytające spojrzenie odsuwając się nieznacznie od twarzy ukochanego.
   - Jak teraz wpadnie tu Taemin to mu łeb urwę. - zachichotał Key
   Jonghyun przewrócił jedynie oczami i wrócił do przerwanej czynności, a mianowicie do całowania słodkich warg Kibuma. Czuł dłonie Key bawiące się króciutkimi włoskami na jego karku i podobało mu się to. Tak czuła i delikatna pieszczota, coś niewyobrażalnie przyjemnego.
   Przeniósł pocałunki na bladą szyję blondyna sprawiając, że ten odchylił ją cicho wzdychając. Wilgotne wargi zostawiały po sobie ślady w postaci delikatnych zaczerwienień i przyszłych wspomnień upojnej nocy.
   Jonghyun chwycił za brzeg koszulki Kibuma przyglądając się przez chwilę jego twarzy. Lekko potargane włosy, delikatnie zarumienione policzki, błyszczące oczy i nieśmiały uśmiech. To wszystko było czymś czego nie było mu dane oglądać na co dzień u zwyczajowo opanowanego chłopaka.
   - Dinozaur? - spytał wskazując nadruk na koszulce
   - Czy to teraz ważne? - szepnął Key rumieniąc się trochę bardziej
   Jonghyun z uśmiechem powrócił do powolnego odkrywania ciała nastolatka. Podciągając koszulkę mógł ujrzeć wystające kości biodrowe, seksowną linię włosków wędrującą od pępka i znikającą pod materiałem obcisłych spodni, delikatne mięśnie brzucha, lekko stwardniałe różowe sutki i wystające obojczyki. Ściągnął do końca koszulkę targając przy tym już i tak lekko roztrzepane włosy blondyna. Przejechał dłońmi wzdłuż boków chłopaka uśmiechając się z czułością. Pochylił się i ponownie pocałował różowe wargi błądząc przy tym gorącymi dłońmi po ciele młodszego. Key zawędrował palcami na pasek chłopaka wkradając się dłońmi pod luźną koszulkę z dekoltem w serek. Poczuł pod opuszkami twarde mięśnie, a chcąc je również zobaczyć z niemałą determinacją przeturlał się tak, że teraz siedział na biodrach starszego podwijając biały materiał ubrania. Westchnął zachwycony widząc idealnie wyrzeźbione, opalone ciało chłopaka. Przesunął dłonią po jego torsie zahaczając palcem o sutek. Złożył delikatny pocałunek we wgłębieniu szyi Jonghyuna po czym polizał płatek jego ucha. Dokładnie zbadał ustami prawy obojczyk czując dłonie wędrujące z tali na jędrne pośladki. Pozwolił, by Jonghyun ponownie znalazł się nad nim obsypując pocałunkami mlecznobiałą skórę torsu. Kiedy starszy wziął w usta jeden z różowych sutków, Key jęknął cichutko czując wielką rozkosz. Przy żadnym z poprzednich partnerów nie odczuwał przyjemności tak intensywnie.
   Jonghyun delikatnie ścisnął dłonią krocze Kibuma sprawiając, że z jego gardła wydobył się kolejny niepohamowany jęk. Kropelki potu pojawiły się na ciałach obu chłopaków zdradzając gorąco, jakie odczuwali.
   Jong zręcznie odpiął pasek spodni Key po czym ściągnął spodnie z niego i siebie. Obaj zostali jedynie w bokserkach znów zwalniając tempo. Wymieniali się leniwymi pocałunkami co jakiś czas zahaczając dłońmi o erogenne strefy partnera. Podniecenie w ich ciałach stopniowo narastało sprawiając, że coraz trudniej było im powstrzymywać namiętniejsze odruchy. Nie chcieli się spieszyć, a jednak przeciwko nim była ich własna cielesność.
   Jonghyun jednym zgrabnym ruchem pozbawił Key bokserek po czym z czułością ucałował główkę sterczącego już penisa. Wziął jego czubek do ust i zaczął go delikatnie ssać rzucając ukradkowe spojrzenia na twarz Divy wykrzywioną aktualnie w wyrazie bezbrzeżnej rozkoszy. Zachęcony tym widokiem Jong zaczął badać całą długość penisa okrężnymi ruchami języka przy akompaniamencie podniecających jęków blondyna. Dłońmi masował biodra chłopaka jednocześnie zbliżając je do pośladków młodszego.  Włożył w niego jeden palec uważając, by przez przypadek nie zadać mu niepotrzebnego bólu. Wpił się w usta blondyna dalej go rozciągając.
   Poczuł, że Key ściąga jego bokserki dłonią wędrując na członek w pełnym wzwodzie. Chwilę potem blondyn posuwistymi ruchami jeszcze bardziej pobudzał kochanka dając mu niewyobrażalną rozkosz.
   Jonghyun założył sobie nogi Kibuma na biodra i naparł delikatnie na jego wejście. Divie krzyk stanął w gardle, gdy poczuł, że Jong w niego wchodzi. Starszy był naprawdę delikatny, mimo wszystko początki zawsze były bolesne i obaj byli tego całkowicie świadomi.
   Jonghyun pochylił się, by złączyć ich wargi w czułym pocałunku. Chciał, żeby młodszy się rozluźnił i nie odczuwał już dyskomfortu. Scałował samotną łzę spływającą po policzku Divy i kiedy poczuł, że chłopak się odprężył zaczął się delikatnie poruszać. Pierwsze powolne ruchy sprawiały, że wyraz twarzy Key stopniowo zmieniał się z tego wyrażającego dyskomfort na ukazujący coraz większą rozkosz.
   Kiedy Jonghyun po raz pierwszy trafił w prostatę młodszego, żaden z nich nie powstrzymywał odgłosów przyjemności. Z gardła Key raz po raz wydobywały się głośne jęki i krzyki rozkoszy. Jonghyun dyszał ciężko rozkoszując się ciasnym wnętrzem kochanka.
   Potężny orgazm wstrząsnął drobnym ciałem Kibuma sprawiając, że niemal stracił kontakt z otaczającym go światem. Jak przez mgłę zarejestrował jeszcze kilka pchnięć starszego, po czym do jego uszu dotarł głośny krzyk rozkoszy kochanka. W tym momencie uświadomił sobie, że już nigdy nie chce przeżywać czegoś takiego z kimkolwiek innym. Pragnął czuć przy sobie już zawsze Jonghyuna i tylko Jonghyuna.
   Opadli zdyszani na poduszki okrywając się kocem. Key odgarnął mokre od potu włosy i wpatrując się w gwiazdy jednocześnie wdychał słodki zapach świec. Czuł obejmujące go w pasie silne ramiona. Miał wrażenie, że gdyby świat się kończył, sama obecność Jonga uratowałaby go przed zagładą.
   - Jonghyun... - szepnął wtulając się w tors starszego - Kocham cię.
   W sercu Jonga rozlało się niesamowicie przyjemne ciepło. Nic tak nie cieszy, wzrusza i rozczula jak odwzajemnione uczucie. Westchnął cicho czując wszechogarniające szczęście.
    - Kocham cię Key. - odparł całując chłopaka w czubek głowy
***
   Onew spojrzał na śpiącą u jego boku Lunę i westchnął przeciągle. Nieważne jak długo próbowałby sobie wmówić, że wciąż ją kocha, nie potrafił. Jego myśli wciąż absorbował siedemnastoletni rudowłosy chłopak. Nie mógł zapomnieć wyrazu twarzy Taemina, gdy oznajmił młodszemu, że Luna jest jego narzeczoną. Niemal widział pękające serce Minniego.
   Jinki wiedział, że jest winny. Dał nastolatkowi nadzieję, obudził nie zadeklarowane jeszcze uczucie, które brutalnie zdeptał i to jedynie przez własną głupotę i tchórzostwo. Taemin wyraźnie pokazał, co czuje ignorując nauczyciela na zakończeniu roku. SMS-y Jinkiego pozostawały bez odpowiedzi, a wszelkie próby dodzwonienia się do młodszego kończyły się fiaskiem. W dodatku Onew jutro wylatywał do rodziny. Do Stanów. Z dala od Taemina. Ze swoją  n a r z e c z o n ą.
   Tak bardzo chciał teraz pobiec do Minniego i wszystko wyjaśnić. Chciał zostawić Lunę, zerwać zaręczyny i być przy Taeminie, już nigdy go nie opuszczać, ale był tchórzem. Cholernym tchórzem, bo bał się powiedzieć dziewczynie, że nic już dla niego nie znaczy, że pokochał siedemnastolatka i oddałby za niego własne życie. Taemin był dla niego wszystkim, a jedyne co pokazał to złudne wrażenie, że chłopak jest nikim, nic nie ważną osobą.
   Jinki uderzył pięścią w materac siadając na łóżku. Nienawidził siedzieć bezczynnie, ale w tej sytuacji nie miał wyjścia. Wiedział, że Taemin nie będzie chciał go widzieć. Z drugiej strony nie obudzi Luny w środku nocy mówiąc "Sorki mała, zrywam zaręczyny. Kocham Taemina. Pamiętasz, ten słodki chłopak, którego poznałaś kilka dni temu. Zbierz swoje rzeczy i możesz wyjść. Drzwi są tam.". Wkopał się w straszną sytuację. Niby nie powinien się przejmować w tym wieku rodzicami, ale ojciec go zabije, gdy dowie się, że jego syn jest gejem. Tak się cieszyli, że Jinki znalazł odpowiednią dziewczynę. Nie mógł ich zawieść. Nawet nie wyobrażał sobie, jak mógłby zabrać Minniego do rodzinnego domu. To było niewykonalne.
   - No Jinki, wpakowałeś się w niezłe bagno. - szepnął do siebie
   Przypomniał sobie wspólne chwile z siedemnastolatkiem. Kiedy pierwszy raz go ujrzał miał wrażenie, że siedzi przed nim najpiękniejsza, najsłodsza istotka na ziemi. Chłopak wpatrywał się w niego wtedy zdezorientowany rozszerzonymi z zaskoczenia oczami. Słodko rumienił się, gdy Onew pierwszy raz go pocałował. Jinki wciąż pamiętał dotyk drobnego, gorącego po treningu ciała. Te seksowne ruchy wykonywane podczas tańca... Słodkie zachowanie pijanego chłopaka w klubie, to jak bardzo chciał wyciągnąć swojego hyunga na parkiet. Kiedyś nazwał go Dubu...
    Mimo, że tak pogubiony w swojej seksualności i chętny do przeżycia romantycznych uniesień, dla Jinkiego Taemin wciąż był niedoświadczonym, nieporadnym, słodkim nastolatkiem. Nawet nie przejmował się konsekwencjami, chciał po prostu być blisko chłopaka i dawać mu oparcie. Tak niewiele, a jednocześnie okropnie dużo.
   Jinki opadł zrezygnowany na łóżko wreszcie zasypiając. W snach próbował dogonić uciekającą sylwetkę szczupłego rudowłosego chłopaka. Było to niewykonalne.
*~*~*~*
Tym razem postanowiłam przywitać się pod właściwym tekstem opowiadania (i chyba już tak zostanie >.<), mam nadzieję, że się podobało ;)
Serdecznie witam nowe obserwujące duszyczki: Arisa Chan, Misu SooMin, Yume Kihara, Victi!!! ^^ Ślę do was całuski :***
Dodatkowo chciałam pozdrowić Uszati i Berenikę i polecić Wam ich nowego, wspólnego, HunHanowego bloga (dziękujmy Wielkiemu Kurczakowi, że umożliwił nam czytanie dzieła dwóch tak świetnych autorek!)!!!! Zaglądajcie: CLOSED MIND ^^
Dodatkowo, przepraszam, że musiałyście się tak zezłościć na Onew. Mam nadzieję, że troszeczkę poprawicie waszą pochopną (według mnie, ale przecież jedynie ja znam motyw jego działań >.<) ocenę naszego kochanego Kurczakożercy :P
A teraz mam zamiar odpowiedzieć na komentarze (za które ogromnie Wam dziękuję), które według mnie mogą wymagać mojego ustosunkowania się (czyli pewnie wszystkie)>.<
Paośka W.: No przecież Taemin przeszkodził JongKey w intymnej sytuacji... za to miałyście go winić >.<
Anna i Momo: Nie martwcie się, nawet przez myśl mi nie przeszło skrzywdzenie, a co dopiero zabicie Taemina. Zbyt bardzo kocham tego słodziaka w Fantazji~
Aisha Kim: Pytałaś kiedy doczekasz się rozwinięcia akcji ze strony Jjonga... otóż muszę przyznać, że pewnie nieświadomie dogoniłaś moje plany dotyczące tej części, więc no... tego... tekst opowiadania chyba sam odpowiedział na twoje pytanko ;) I jeszcze jedno... Jesteś kurczę przerażająca! Tak perfidnie pragnąć śmierci Luny ;((((
i_want_you: Przykro mi, że w pewnym sensie skiepściłam Ci chumor :( Może ta część była nieco bardziej pocieszna?
Natalii Lee: Błagam nie odlubuj OnTae! Oni są dla siebie wprost stworzeni!!! Błagam, nawróć się na nich!!! :D
Lillian: Jestem świadoma, że nikt nie spodziewał się takich poczynań po naszym profesorku ;) Czekaj.... "dzika parówa"? hahahaha mega śmieszne określenie >.<
Berenika: Masz rację... Luna troszkę nas przypomina (ach te szalone kpoperki >.<) I mam nadzieję, że po tym parcie poduszka mnie tym razem obroni (a może nawet nie będę jej już potrzebować? ;))
Izabela Siwek: Onew to nie jest taka znowu kompletna świnia (będę go bronić, mimo wszystko) Mam nadzieję, że teraz jest już mniej... świniowaty >.<
Misu SooMin: A tylko spróbujesz roztrzaskać łebek Onew! Wtedy się policzymy >.< hahahaNie musisz przepraszać, że wcześniej nie komentowałaś :) Mimo wszystko cieszę się, że się odezwałaś ^^ Nieważne, że twoje komentarze mogą być niezrozumiałe (ja i tak skaczę jak głupek widząc każdy z osobna), ważne, że wyrażasz swoją opinię ;) Spokojnie, nie utopiłabym Taeśka xD Fajne to słowo... "Divowaty" >.<
Dobra ^^ Mam nadzieję, że jakoś Wam miło, czy coś czytając (albo i nie) moje odpowiedzi na Wasze komentarze ;) Już chyba rozumiecie, dlaczego nie wrzuciłam tego wszystkiego na wstępie >.<

17 komentarzy:

  1. uroczo, wspaniale, fajnie, słodko, przyjemnie, i w ogóle♥ tylko mało, no i co ja teraz będę czytać XD" wiedziałam, że Onew i Luna nie będą najlepszą parą :3 i mimo, że nie jestem fanką OnTae, to ten paring tu tak dobrze pasuje! chyba żaden inny nie byłby tu tak odpowiedni - zagubiony w swoich uczuciach hyung i kochane, maleńkie uke :>

    OdpowiedzUsuń
  2. Omoo~ *.* KOCHAM TEN ROZDZIAŁ! *.* Jongkey jest po prostu przesłoooodkiee~ ^^ ich nie da się nie kochać :D czytając nie mogłam się przestać szczerzyć do monitora ;p normalnie oni mnie tak cholernie rozczulają... dziewczyno co ty ze mną robisz tym opowiadaniem >.<
    no ale po słodkim Jongkey pojawiły się przemyślenia Onew.. ehh biedny Dubu :( ty wredna małpo jak mogłaś mi tu popsuć Ontae?! >.< Ale ja wierzę w nich, że się jeszcze zejdą, bo jak sama stwierdziłaś są dla siebie stworzeni ^^
    Już się nie mogę doczekać kolejnej części i tego co tam wykombinujesz dla naszych kochanych chłopaków ;p
    Mam nadzieję, że kolejna część pojawi się szybko (ja już cię do tego zmuszę hihihi >.<).
    Całuski ;*
    Dubu :D

    OdpowiedzUsuń
  3. Scena z JongKey sprawiła że wyglądam tak - (。♥‿♥。).
    To było takie urocze, że aż muszę to jeszcze raz przeczytać.
    Jong który stał się romantykiem , pozytywnie mnie zaskoczył.
    I cieszę się bardzo z tego nieogaru ChickenMistrza.
    Może sobie w końcu uświadomi co jest dla niego ważniejsze.
    Mam nadzieję że ważniejszy będzie dla niego Tae.*.*

    Więc dziękuję Ci bardzo za cudowny rozdział.♥
    I życzę weny , na koleje wspaniałe rozdziały.♥

    OdpowiedzUsuń
  4. Jong romantyk!!! :) rozdzial swietny.. zakochalam sie w tym blogu <3 ;p weny duzo weny ! ;p

    OdpowiedzUsuń
  5. Coś takiego Jonghyun romantykiem... nieźle to wymyśliłaś :D
    Hee podoba mi sie strasznie :p
    Pozdrawiam i życzę weny.

    OdpowiedzUsuń
  6. Jak ja nie potrafię kupić Jongkey w wersji romantycznej. Napisałaś to świetnie, a ja już tak bardzo tkwię w ostrej wersji paringu tej dwójki, że może po twoim opowiadaniu mi się zmieni. :P Biedny Taem i biedny Onew. Jakoś na Onewa nie umiem być zła i w sumie na Lune też bo lubię ją w rzeczywistsi. :P Mam nadzieje, że uda się to w tym trójkącie załatwić bezboleśnie.

    Skoro odpowiadasz na komentarze, to mam pytanie, o które już pytałam. Czy ty nie lubisz Minho? W sensie nie widzę jak on zbyt wiele występuje w twoich fanficach i np. Taemina nie widzę w jego typowym miejscu czyli w 2min. Jak to jest, jestem ciekawa? :)

    OdpowiedzUsuń
  7. Jakie to było wspaniałe. <2 Takie romantyczne i słodziutkie. Świece i płatki kwiatów... Rozmarzyć się można, tylko szkoda, że w normalnym życiu takie sytuacje nie występują... Key ma szczęście, że trafił na takiego chłopaka. Lepiej nie mógł wybrać. Jak tak teraz myślę, to należą się podziękowania Tae za przerwanie poprzedniej sceny. :D Dzięki temu dostaliśmy tak niesamowity opis ich pierwszego razu. To było po prostu piękne. <3 Brak mi słów, by wyrazić mój zachwyt. Cudne i nie mogę doczekać się więcej scenek JongKey.
    A jeżeli chodzi o Onew to mam nadzieję, że szybko każe spływać Lunie gdzie pieprz rośnie, a swoją drogą nie wybaczyłabym mu na miejscy Tae tak łatwo. W końcu jak można być w związku i jednocześnie rozkochać w sobie innego chłopaka?

    OdpowiedzUsuń
  8. Jej... JongKey <3 Wyszło naprawdę genialnie. Ten wystrój, ta karteczka z mapą...
    Co do Onew, to myślę, że już niedługo da sobie spokój ze swoją narzeczoną. :P

    Weny!

    Blackey.

    OdpowiedzUsuń
  9. Łaaa, nowy nagłówek~! ♥
    Czytałam ten rozdział chwilkę po jego opublikowaniu przez Ciebie, ale jestem ostatnio taka zalatana, że dopiero teraz znalazłam czas, żeby coś naskrobać. Mianhe~! ;*
    Zacznijmy od tego, że: NO BOŻE, WRESZCIE DOBRY JONGKEYOWY SEKS! <333 Nawet nie wiesz jak ja długo na to czekałam, marzenia się spełniają. *o* XD Chociaż powiem Ci szczerze, że byłam w wielkim szoku, jak przeczytałam w jaki sposób Jjong to zorganizował. O.o Tak romantycznie... Oj, mój kochany romantyczny dinozaur. ♥ Kurde, a na początku był taki chętny do przelecenia Bummiego w jakimś zaułku, a tu takie cuda wymyślił. :3 Widać, że go kocha~ *o*
    Jeśli chodzi o Onew to nawet nie jestem na niego zła za tę akcję z jego narzeczoną. Widać, że zależy mu na Taeminie, więc ja wiem, że wszystko wygarnie tej głupiej lasce i będzie szczęśliwe OnTae, a nie, że jakaś babka będzie pomiędzy nimi stawać, pff~ XD
    Czekam z niecierpliwością na kolejny part i życzę dużo weny! C:
    Hwaiting~! ♥

    OdpowiedzUsuń
  10. Jej... ja wiedziałam, że jak zabierzesz się za ten jongkeyowy seks i do tego z "waniliowym wydaniu" (spodobało mi się to określenie~), to ja będę zbierać szczękę z podłogi. No i tak ją zbierałam wczoraj wieczorem i dzisiaj przez calutki dzień i się wreszcie ogarniam i komentuję i... aish, jestem pod wrażeniem, Maknae, jak Ty potrafisz pięknie seks opisać. Naprawdę jestem pod wrażeniem. ;; Praktycznie przez cały czas, gdy czytałam, miałam motylki w brzuchu i ciepełko na sercu, bo ich zbliżenie było taaakie urocze, delikatne, cudowne... Hnn, chyba się powtarzam, nawet już nie wiem~
    Czekałam na ten rozdział i czekałam, aż się doczekałam. ♥ Jak mi napisałaś w mailu, że skoro to już rozdział 7 i JongKey będzie miało przełom, tak się bardzo ucieszyłam, że muhihihi. :3 Yay, kocham ten pairing, to najpiękniejsza para, jaka może istnieć, seriously. A gdy dorwie się do niej taka pozytywnie pokręcone osóbka, jak Ty, to musi wyjść coś świetnego. Czytałam to już chyba ze trzy razy i przeczytam sobie tak ze dwa, na dobranoc~
    Onew... Onew, Onew, Onew. Biedaku, aleś Ty się wpakował! Postawiłaś go przed trudnym wyborem (chociaż ja bym na sto procent wybrała Taemina~), mam nadzieję, że dokona właściwej decyzji (czyli ma być OnTae forewa, bo jak nie...).
    Malutko w tym rozdziale Minniego. ;; Przykro mi, że chodzi taki przygnębiony i to dzięki naszemu zakochanemu profesorkowi. Kuurczę, uda im się, wierzę w nich. D:
    W tej części nawet trochę zrobiło mi się żal Luny, no bo przecież ma przy sobie takiego cudownego człowieka, jak Onew, a tu prawdopodobnie to wszystko może runąć... YAH! Odzywa się we mnie empatia!
    No, kochanie, kończę swój wywód. Rozdział wyszedł Ci nieziemsko, jak już mówiłam, całuję Ci stópki (czy policzki, jak wolisz) i życzę chęci. Mnóstwa chęci. I braku lenia w tyłeczku. c:
    Pozdrawiam. <3
    [yoru-ni-sasayaku.blogspot.com/]

    OdpowiedzUsuń
  11. Tym razem mnie przekonałaś... Nawracam się na OnTae-nizm :D
    Początek tak poprawił mi humor, że nawet sobie tego nie wyobrażasz. Kibum w końcu się przyznał, że kocha Dino. A tak w sumie to ich związek to aktualnie i tak cukiereczek.
    Niestety jest też druga część... Niby dobrze, ale tak w sumie to i tak źle. (przepraszam za słownictwo w następnym zdaniu) Najlepszym określeniem jest chyba zdanie: Jest fatalnie, ale zawsze mogło być bardziej chujowo. Przez rozterki Onew przypomniało mi się coś smutnego i fala emocji uderzyła we mnie ze zdwojoną siłą ;/ Zdarza się i to, prawda?
    Tak, siak, czy jeszcze inaczej - rozdział zaliczam zdecydowanie do tych z górnej półki. I tak - rozumiemy dlaczego nie dałaś info od siebie na wstępie xD
    Pozdrawiam ;3

    OdpowiedzUsuń
  12. Hejo! :3 Nawet nie wiesz jak się cieszę, uwielbiam jak ktoś odpowiada na komentarze :D To jest takie piękne :P
    Bosz... ja się chyba zasłodziłam... ^o^ To też jest piękne. W końcu sex. Yey. Chociaż nigdy nie wiem, co ja w tym widzę, ale zawsze się śmieje. To takie słodkie, że chyba zaraz zwymiotuje. Oczywiście w pozytywnym sensie. Można wymiotować pozytywnie? O.o Chyba jednak nie... ale to było takie... kwiatki, świeczki i ta karteczka. Jonguś-romantyczny skurczony dinożarł.
    Ja wcale nie zabije Onew. No chyba, że tego nie naprawi. Wtedy pójdę do niego i strzele go patelnią. Musi po prostu MUSI! Inaczej być nie może. Nie zgadzam się...albo może się zgadzam. Nie wiem. Wiesz, co mi przyszło do głowy jak czytałam myśli Onew? Nie? a to szkoda, ale i tak ci powiem. Pomyślałam, że powinnam walnąć się w głowę. Teraz jest mi przykro, że go tak straszyłam. Nasz biedny kurczak powinien wiedzieć, czego tak naprawdę chce. Jak można się w tym wieku przejmować rodzicami? Nie rozumiem -.- A Lunie niech powie: Spadaj. Poza tym nie powinno się być z osobą, którą się nie kocha, bo ranisz w ten sposób siebie i innych. No to, chyba koniec. Kurdę no nie mogę, po raz 30 słucham Jay Park - Joah i nie mogę przestać. Przepraszam musiałam komuś powiedzieć.
    Czas na reklamę. >.<
    Jakbyś chciała to możesz wpaść na mojego nowo założonego bloga. Na razie jest tam tylko jedna, krótka notka, ale już pracuje nad nową. :D http://all-kpop-yaoi.blogspot.com/

    Całuski :* i przepraszam za reklamę :(

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Aaa wiedziałam, że o czymś zapomnę. Szablon... ja tak sobie wchodzę na bloga i tu takie zatrzymanie. Halo gdzie ja jestem, czy na pewno się nie pomyliłam. Nie, no zaraz widzę Fantazje, więc jestem w dobrym miejscu. ^^ Nie ma to jak Taeś w blond włoskach :D Kocham :*

      Usuń
  13. jestem chyba tu nowa ale jak to czytam ti nie moge sie oderwac bd lubie OnTae wiec mam nadzieje ze bd razem a lune zostawo a jonkey tez sa super czekam na kolejny rozdzial ♥

    OdpowiedzUsuń
  14. Aham i zycze jeszcze weny duzo weny

    OdpowiedzUsuń
  15. Cud, miód i orzeszki <3 Już początkowy obrazek JongKey mówił o rozdziale ;p Ja to wiedziałam >.< Omo, jak ty cudownie piszesz yaoi.!!! Weź skołuj jeszcze kogoś od obrazków i mangę wydaj.! ;p Chcę być pierwszą, która ją kupi i przeczyta ;) Nie sądziłam, że Jjongie jest takim romantykiem <3 Zaskoczyło mnie to troszkę, oczywiście pozytywnie ;D Ten tekst Key gdy mówi: Jak teraz wpadnie tu Taemin to mu łeb urwę. - C U D O W N I E . ! Pięknie wszystko opisane i wiadomo o co cho ;p Czekam na Minho.! Co z tego, że tu jest OnTae? Może Taemin znajdzie pocieszenie u żabolka po złamanym serduszku, które przebił Onew? Chociaż w ,,Fantazji" nie żeby coś, ale jestem za OnTae.!! Ale... brakuje mi Minho... ;( To tak jak ,,Why so serious" bez Jonghyuna ;/ Jeśli chodzi o sytuacje z monologiem Onew to jestem dalej na niego zła, gdyż, ażeby, ponieważ, to nie zmienia faktu, iż powinien być dojrzały i zdecydować czego chce w życiu.! Mógł od razu skończyć albo z Luną, albo z Tae.!! To jest nie fair. (Niech skończy z Luną ;p Może tak przypadkiem umrze? Albo wytłumaczy on wszystko Tae?) W każdym bądź razie uwielbiam Onew i chcę, aby wziął się w garść i ogarnął całą tą sytuację oraz aby podjął właściwą decyzję ;) Dziękuję za tak wspaniały rozdział i bardzo cieszę się z tego, że tu trafiłam ;* Pozdrawiam cieplutko i zapraszam do siebie: http://k-popowe-love.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  16. Właśnie teraz zorientowałam się, że wspomniałaś mnie w swoim info XD (Zaszczyt kopnął w mą pupę XD) Widzisz jaka jest dobra i pomocna <3 Cieszy mnie to bardzo, że ustereczka minęła :* Tak wiec polecam się na przyszłość jakby co xd Jonghyun tu jest tak uroczo romantyczny , it tak cudnie to zaplanował ich wspólne pierwsze seksualne zetknięcie oooo , rozpływam się ^^ Jinki do jasnej cholery, gdzie ty masz jaja? Ja rozumiem, że ciężko, bo pomyśli rodzina( a zwłaszcza rodzice i o zgrozo ojciec ) i tak dalej... no ale kochany...takich cyrków to proszę w tym opowiadaniu nie odtwarzać i wyczekuję poprawy oppa! Chociaż z drugiej strony straaasznie mi go szkoda i mam wnet ochotę przytulić go i wmawiać, że wszystko będzie ok (tak wiem to się ze sobą kłóci -_- ) , że wylezie bądź wypłynie z tego brudnego bagna jakim jest chociażby związek z Luną (lubię hentai, ale... utop się w tym bagnie co?) i jak na razie nieogarnięta sytuacja z makane *-* Ughjhh wszystko w twoich łapkach Maknae Star ^^ więc idę czytać dalej :>

    OdpowiedzUsuń