"Fantazja" Część 5


   Taemin wszedł do domu wpuszczając przed sobą Kibuma. Blondyn od razu powędrował do pokoju młodszego nawet na niego nie czekając. Był troszkę zły, że nie może spędzić niedzielnego wieczoru z jego Seksownym Dinozaurem, ale nie miał tego za złe Minniemu. Rozłożył się wygodnie na puszystym dywanie czekając aż przyjdzie Taemin.
   W przedpokoju rozległ się słodki dziecięcy śmiech. Chwilę później drzwi pokoju Tae uchyliły się lekko i do pokoju wparował czteroletni chłopczyk o wielkich oczach. Podbiegł do Kibuma, by obdarować jego policzek mokrym buziakiem. Zachichotał rozkosznie, kiedy chłopak porwał go w ramiona łaskocząc i tarzając się z nim po podłodze.
   - Bummie pobaw się ze mną. - poprosił malec słodkim głosikiem
   - Właśnie się z tobą bawię...
   - Ale nie tak. Ja chcę samolot! - zapiszczał chłopczyk
   Key z westchnieniem chwycił malca pod paszki i zaczął się z nim kręcić w kółko. W tym momencie Taemin wszedł do pokoju zwabiony głośnymi piskami braciszka. Oparł się o framugę obserwując jak przyjaciel zabawia chłopczyka.
   - Minki nie męcz Kibuma. - zachichotał nastolatek
   - Nie męczy, prawda mały? - odparł Key patrząc pytająco na chłopczyka
   Minki w odpowiedzi pokiwał przecząco główką uśmiechając się szeroko. Otworzył szeroko rączki  dając tym znać, że chce się przytulić. Key porwał go w ramiona i zaczął się z nim turlać po podłodze wywołując kolejne salwy śmiechu chłopczyka.
   - Wiesz co Key?! Ja tu potrzebuję się wygadać, a ty mnie kompletnie ignorujesz! Idę do wanny! - Taemin udawał oburzenie
   - Tylko się nie utop Minnie! - zachichotał Key
   Taemin prychnął i zniknął za drzwiami łazienki. Odkręcił wodę i nalał na dno wanny jakiś pachnący bananami płyn. Przez chwilę przyglądał się powstającym bąbelkom, by po chwili skupić się na zdejmowaniu kolejnych warstw ubrań. Stanął w samych bokserkach przed lustrem wpatrując się w swoje odbicie. Jego wzrok padł na pełne malinowe usta. Dotknął ich delikatnie palcami przypominając sobie zajście w lustrzanej sali. Poczuł przyjemne łaskotanie w podbrzuszu na myśl o gorących pocałunkach nauczyciela.
   Westchnął cicho ściągając bokserki i wszedł do wanny. Zanurzył się w pianie i gorącej wodzie po samą szyję rozkoszując się delikatnym, odprężającym zapachem. Przymknął oczy starając się o niczym konkretnym nie myśleć, jednak wciąż wracało do niego wspomnienie subtelnego dotyku Onew. Paliły go miejsca, w których znalazły się dłonie nauczyciela.
   Usłyszał trzaśnięcie drzwiami i po chwili usłyszał zrzędliwy głos Kibuma. Niechętnie uchylił jedno oko rzucając niechętne spojrzenie blondynowi.
   - Taemin, siedzisz tu już pół godziny, a nawet nie zająłeś się myciem. - westchnął Key
   - Nie zrzędź umma...
   - Na twoim miejscu w tej chwili bym uważał na słowa. Jesteś nagi w wannie. Przemyślałeś to, co powiedziałeś? - zachichotał blondyn
   - Przestań! - szepnął Taemin rumieniąc się soczyście
   - Chodź tu, umyję ci włosy.
   - Dam radę sam. - mruknął młodszy, ale mimo wszystko pozwolił Kibumowi zająć się swoimi włosami - Hyung... muszę ci coś powiedzieć.
   - Co się stało Minnie?
   - Ja... - Taemin przez chwilę wachał się, czy aby napewno powinien zwierzać się z takich rzeczy - Ja całowałem się z Onew.
   - Znalazłeś sobie kogoś? To świetnie! - ucieszył się Key - Mów kim jest ten Onew, może to ten wielkooki brunet z klubu, hmm?
   Taemin wziął głęboki oddech chwytając w dłonie trochę białej piany. Wypuścił powietrze z płuc przy okazji fundując kupce piany krótki lot. Przymknął powieki czując jak Key masuje delikatnie jego głowę.
   - Onewtomójnauczycielodfizyki. - wyrzucił z siebie z szybkością karabinu maszynowego
   - Taemin, nic nie zrozumiałem.
   - Onew to mój nauczyciel od fizyki. - powtórzył tym razem wolniej Tae - Lee Jinki, świeżo po studiach, zastępuje pannę Park.
   - Minnie... - jęknął blondyn - Błagam, powiedz, że się przesłyszałem! On ma chyba dwadzieścia sześć lat. Jak nie więcej.
   - Wiem.
   - I co w ogóle oznacza to, że się z nim całowałeś, co?
   - A co ma oznaczać? Hyung mnie pocałował, kiedy byłem w sali z lustrami.
   - CAŁOWAŁEŚ SIĘ Z NIM W SZKOLE?! Czy ciebie już do końca pogięło?! - wrzasnął Key nieznacznie ciągnąc za rude kosmyki Taemina
   - Wiesz, to całkiem podniecające, nie sądzisz? - zachichotał Tae czując, że bardziej już Divy z równowagi nie wyprowadzi - Coś nielegalnego, zakazanego... do tego jeszcze w miejscu, gdzie kategorycznie nie powinniśmy tego robić.
   - Czasem mnie dobijasz, wiesz?
   - Owszem. I za to mnie kochasz, prawda?
   - A mam inne wyjście? - prychnął spłukując głowę młodszemu - Tylko żeby potem nie było, że nie ostrzegałem, bo właśnie to robię. To może się źle skończyć, wiesz o tym?
   - Normalnie jakbym powiedział, że co najmniej go kocham. Przesadzasz Key, wiesz?
   - Wolałem się upewnić już teraz, że wiesz jakie mogą być tego konsekwencje.
   - Nie martw się hyung. - Taemin posłał Divie uspokajający uśmiech wkładając bokserki - Wiesz, że naprawdę nie musisz się odwracać? I tak prawdopodobnie widziałeś mnie nago więcej razy niż moja własna matka.
   - Ja jestem twoją matką! - obruszył się zerkając przez ramię na przyjaciela
   - Pierwsze słyszę. Miałem nie zwracać się do ciebie per 'umma'.
   - Tak, bo dojdzie do kazirodztwa. Szczególnie, kiedy stoisz przede mną w samych bokserkach. Brakuje jeszcze tego twojego przeklętego 'umma'. - fuknął Key patrząc na tors młodszego
   - Umma... - kusząco mruknął nastolatek
   - Uch! Taemin! Nie rób tego!
   - A co z Jonghyunem? - zmienił temat wciągając na siebie luźny dres
   Wyszedł z łazienki, a za nim podążał Key z rozmarzonym wyrazem twarzy. Podszedł do szafy i z pogodnym wyrazem twarzy zaczął pakować najpotrzebniejsze rzeczy to sporej torby sportowej. Czuł, że ten wyjazd przyniesie ze sobą coś ekscytującego. Na samą myśl o wycieczce go nosiło i miał ochotę skakać z podniecenia.
   - Jonghyun powiedział, że mnie kocha. - szepnął Key rumieniąc się
   - To chyba dobrze? - Taemin posłał blondynowi pytające spojrzenie
   - Tak, ale... mam wrażenie, że to się dzieje zbyt szybko. Boję się, że Jonghyun robi to wszystko tylko po to, żeby dobrać się do mojego tyłka. - szepnął
   - Key, dlaczego od razu postrzegasz to w tak pesymistyczny sposób?
   - Nie wiem. Boję się zaangażować.
   - Myślę, że przesadzasz. Jongie to porządny facet. Tak słyszałem...
   - Nie rozmawiajmy teraz o tym, co? Nie chcę tego roztrząsać.
   - Um... okej. Chodź, pomożesz mi się spakować. - posłał Kibumowi promienny uśmiech i wrócił do przerwanej czynności
   Przez jakiś czas panowała między nimi cisza. Każdy zatonął we własnych myślach roztrząsając swoje problemy. Co chwila Taemin musiał wyjmować z torby rzeczy niepotrzebnie spakowane przez Key. W ten sposób przygotowania trwały jeszcze dłużej.
   - Taemin? Ty nie spotykasz się z tym nauczycielem jedynie dla lepszej oceny, nie? - spytał zaniepokojony blondyn
   - Po pierwsze się z nim nie spotykam, a po drugie nie mam pojęcia skąd przyszedł ci do głowy aż tak absurdalny pomysł. - prychnął
   - Co jest między wami?
   - Chemia. Pociąga mnie. Niesamowicie mnie kręci. - westchnął cicho
   - Wiesz jak to wygląda z jego strony?
   - Nie mam pojęcia Key.
   Nieco później blondyn opuścił mieszkanie Taemina. Jutro czekał ich ciężki dzień. Mimo, że podróż z rówieśnikami zawsze była czymś przyjemnym to mimo wszystko Key wiedział, że wysiądzie z autokaru wymęczony. Postanowił się porządnie wyspać.
***
   Pod malowniczy leśny ośrodek wypoczynkowy podjechał autokar pełen roześmianej młodzieży. Chwilę później wszyscy zabrali bagaże i podążyli do wyznaczonych domków. Taemin trafił do jednego z Key i Jonghyunem, więc na wstępie zaznaczył, że jeżeli to tylko możliwe to zajmuje osobny pokój. Dino popchnął Tae w stronę wejścia chichocząc i całując Key w czubek głowy.
   Błyskawicznie rozpakowali najpotrzebniejsze rzeczy i stawili się na swego rodzaju zbiórkę. Taemin bez przerwy wodził wzrokiem za Onew, który posyłał mu gorące spojrzenia. Jonghyun i Key natomiast w najlepsze rozmawiali o jakichś błahostkach szczerząc się jak idioci.
   Opiekuni zarządzili wycieczkę, a po powrocie zorganizowali ognisko. Męska część obozu zajęła się zebraniem drewna, a dziewczyny przygotowały posiłek. Po niedługim czasie wszyscy uczestnicy siedzieli dookoła ogniska piekąc kiełbaski. Śmiechy i rozmowy niosły się po ciemnym lesie.
   Onew rozejrzał się szukając Taemina przy ognisku. Nie widząc słodkiej twarzy chłopaka zaniepokoił się nieco, jednak nie dał tego po sobie poznać. Dyskretnie oddalił się od zbiorowiska i ruszył w stronę jeziora. Blask księżyca odbijał się w jego tafli, iglaste drzewa porastające większą część brzegu stwarzały swego rodzaju tajemniczą atmosferę. Drobny piasek wydawał się lśnić.  Nad brzegiem jeziora siedziała samotna postać z zadartą do góry głową.
   Jinki nie zastanawiając się długo podszedł do chłopaka i usiadł obok na piasku. Przez chwilę również spoglądał na gwiazdy, po czym przeniósł wzrok na łagodną twarz Taemina. Przyglądał się kuszącym wargom rozciągniętym w delikatnym uśmiechu.
   - Co tu robisz hyung? - szepnął młodszy
   - Szukałem cię.
   - Niepotrzebnie.
   Zapadła między nimi chwilowa cisza. Onew pogłaskał delikatnie Tae po policzku. Młodszy przytulił twarz do dłoni hyunga rozkoszując się przyjemnym ciepłem rozchodzącym po całym ciele. Odwrócił głowę w jego stronę zaglądając głęboko w oczy Jinkiego.
   Nauczyciel zmniejszył między nimi dystans muskając delikatnie usta Taemina. Młodszy uśmiechnął się słodko i odwzajemnił pocałunek. Oparł dłonie na klatce piersiowej mężczyzny chcąc czuć go bliżej siebie. Dłonie Onew oplotły talię Taemina, jednak po chwili wsunęły się w tylne kieszenie spodni chłopaka. Ten w odpowiedzi usiadł okrakiem na biodrach profesora. Wplótł dłonie w jego gęste włosy bawiąc się pojedynczymi kosmykami. Westchnął cicho rozkoszując się czułym pocałunkiem.
   Odsunęli się od siebie, a Onew oparł się czołem o czoło młodszego. Spojrzał mu głęboko w oczy starając się nie zwracać uwagi na przyjemny ciężar na biodrach. Po chwili Taemin zszedł z kolan mężczyzny i rozłożył się wygodnie na piasku. Ręce podłożył pod głowę, żeby było mu wygodniej patrzeć w gwiazdy.
   - Taemin? - mruknął Jinki
   - Tak hyung?
   - Jesteś prawiczkiem?
   - Nie hyung. - szepnął jakby lekko zawstydzony
   - Z kim...?
   - Nie mam pojęcia. - westchnął Taemin
   - Jak to?
   - Po prostu nie pamiętam.
   - Ile miałeś lat?
   - Szesnaście. Byłem pijany. Prawdopodobnie zrobiłem to w klubowym kiblu.
   - Mówisz o tym tak lekko.
   - Lubię seks. To naturalne zachowanie, czego tu się wstydzić?
   Onew rzucił młodszemu zszokowane spojrzenie. Tego się po nim zupełnie nie spodziewał. Słodki uśmiech i lekkość z jaką wyrzucał z siebie kolejne słowa zupełnie nie pasowały do tematu na jaki rozmawiali. Pochylił się i musnął ustami policzek chłopaka.
   - Hyung pragniesz mnie? - spytał nieco skonsternowany Taemin
   - Poniekąd.
   - Tylko dlatego się mną interesujesz?
   - Niekoniecznie. - wymruczał składając gorące pocałunki na szyi młodszego
   Taemin westchnął cicho czując, że ta drobna pieszczota coraz bardziej na niego działa. Nic nadzwyczajnego. Siedemnastoletni chłopak w okresie dojrzewania odczuwał naprawdę sporą frustrację seksualną. Takie same 'problemy' miała masa innych nastolatków z jego szkoły, czy z całego miasta. Hormony to naprawdę podłe zjawisko.
   - Hyung, dlaczego się mną w ogóle interesujesz? Chcesz mnie uwieść? - spytał posyłając mu drapieżny uśmiech
   - Taemin czy dla ciebie istnieje tylko pożądanie i seks? Po prostu czuję, że kiełkuje we mnie pewne uczucie, ale nie mam jeszcze pewności jakiego jest ono rodzaju. - westchnął Jinki
   Taemin spojrzał na hyunga speszony rumieniąc się z zażenowania. Wstał otrzepując spodnie z piasku i rzucając ostatnie spojrzenie na malowniczy krajobraz ruszył w stronę domku.
   - Dobranoc hyung. - szepnął
   Jinki odprowadził wzrokiem młodszego chłopaka i westchnął cicho. Idealna sylwetka Tae przyprawiała go o szybsze bicie serca, co było naprawdę abstrakcyjne w jego wieku. Czuł się jak małolat zakochany po raz pierwszy. Nieporadny, pełen obaw i sprzeczności, zaciekawiony. Wiedział, że Taemin go pragnie. Widział to w jego oczach i w reakcjach ciała, gdy się całowali. Teoretycznie nie powinien wyciągać wielu wniosków biorąc pod uwagę to, że mieli niewielki staż w tej dziedzinie, ale jednak...
    Odgonił od siebie natrętne myśli, w których bezsprzecznie dominował rudy nastolatek. To nieetyczne. Otrzepał spodnie i podążył śladem Taemina. Czas wypełnić obowiązki opiekuna wycieczki. Ewentualni uczniowie nieprzestrzegający ciszy nocnej sami się nie uspokoją. Westchnął przybierając opanowaną minę statecznego nauczyciela. Cóż... opanowanie to była ostatnia rzecz jaką w tej chwili odczuwał.
*~*~*~*

Hejkaaa~! Witam ~Kiyomi, Chaaya neo, maciek k, Mikado Black i Rox Choi!!! Bardzo się cieszę, że przez ten tydzień dołączyła do obserwatorów aż tak spora gromadka. ^^
Przypominam o KONKURSIE :) Co prawda zostały już tylko trzy dni, ale wciąż wierzę, że podeślecie jeszcze kilka prac^^
Dziękuję Berenice, Dubu^^ i Mojej P. za to, że dały mi porządnego kopa w dupę i wyperswadowały z głowy masakrycznego lenia ;) To dzięki nim pojawiła się Część piąta xD Gdyby nie one najpewniej leżałabym teraz kontemplując sufit z leniem w dupie hahaha
I jeszcze coś... nie chcę zapeszać, czy coś, ale chyba niedługo wreszcie pojawi się ostatnia część Forbidden Semen. No... to tak jako ciekawostka ;)
Dziękuję za wszystkie kochane komentarze (nawet nie wiecie, jak się szczerzę przy czytaniu ich... ^^)

10 komentarzy:

  1. Tym razem to ja jestem pierwsza :D Od czego by tu zacząć? Hmmm, to może tak: OnTae coraz bardziej mnie kręci, nie sądziłam, że stworzysz z nich takie fajne, zadziorne połączenie ;) I do tego dochodzi ta przyjaźń Key i Tae, niby nic, a cholernie dużo podtekstów ;) scenka z dzieciaczkiem jest słodka, cudna i urocza, kocham takie wątki xD Key niech się nie martwi, coś czuję, że Dino i tak dobierze mu się do tyłka ;P
    Z niecierpliwością czekam na ostatnią część Forbidden Semen, mam nadzieję, że nie każesz długo czekać :)
    Pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
  2. Super rozdział! Polubiłam paring OnTae ^_^ Onew, jaki romantyk.
    "Odkręcił wodę i nalał na dno wanny jakiś pachnący bananami płyn." W tym momencie zapachniało mi bananami XD (miałam rację, coś mi zrobiłaś ;D). Czekam na next i ostatnią część Forbidden Semen (niestety ostatnią :c).
    Hwaiting!

    OdpowiedzUsuń
  3. Jak ja uwielbiam ten moment, gdy ktoś dodaje nowy rozdział, a ja się cieszę jak szalona. :D Tym bardziej, że to jest moja ukochana Fantazja, którą kocham miłością bezgraniczną i szaleńczą. :D ♥
    Zacznijmy od tego, że Bummie bawiący się z młodszym bratem Tae był taki strasznie kochany! <3 Z pewnością będzie dobrym ojcem... Razem z Jonghyunem! XD Rozwaliła mnie odpowiedź Taemina, że "idzie do wanny", dlatego, że Key go nie słucha - wiadomo przecież, że woda zmywa wszystkie problemy. To oczywiste! :D
    Poza tym jak Tae powiedział o tym, że jest pomiędzy nimi "chemia" to stwierdziłam, że to określenie byłoby niezręczne i dwuznaczne, gdyby Onew uczył go chemii, a nie fizyki. :D Chociaż w sumie... pewna fizyka też między nimi jest. >.< :D
    I wreszcie jest ten mój upragniony wyjazd! <3 Założę się, że boskie rzeczy się na nim wydarzą i to takie, które wywrócą świat chłopaków do góry nogami. :D Ale to było niemądre ze strony Jinkiego, że od razu rzucił się na Taemina, jak go zobaczył samego... A co jeśli jakiś głupi uczniowski stalker siedział za drzewem i wszystko widział, a teraz pobiegnie do dyrektora (czy kogoś takiego)? Powie mu wszystko, a on wtedy wywali Onew na zbity pysk albo go rzuci do więzienia... Wiem, wiem - ja i moje czarne scenariusze. :D Może najlepiej mnie w ogóle nie słuchaj, bo ja wszędzie widzę jakieś spiski. :D Tak samo związek Kibuma i Jonghyuna... Niestety jestem taką osobą, że nie wierzę w bezinteresowną miłość Jjonga (chociaż wiem, że powinnam ;c) i coś czuję, że z jego strony jest to jakiś podtekst. :D
    Dobra, dość! Nie mogę takich rzeczy wygadywać - to niedobre. :D W każdym razie: Uwielbiam to opowiadanie i czekam niecierpliwie na kolejny part! ♥

    OdpowiedzUsuń
  4. Neheheheheheheheheheh.
    OnTae. C: Lubię OnTae. C: Lubię TAKIE OnTae. C:
    Ale Ty to w ogóle sprytna jesteś, Maknae. :D Najpierw mi mówisz, że nie będzie żadnego Onew x Taemin, więc nastawiam się na pełne JongKey, potem jednak twierdzisz, że wciśniesz pierwszy pairing, a tu jebs~ samo OnTae! :D
    Totalny troll. xD Lubisz się nade mną znęcać, co nie?
    Ale nie mam Ci tego za złe, bo Dubu z Minnie'm są rozkoszni razem.
    Ale od początku może. Ta scenka z bratem Taemina i z Key była taka kochana. Od razu sobie pomyślałam, że Kibum ma już drugie dziecko - Taeminka i Minkiego. XD Z Jonghyuna będzie cudowny tatuś, wierzę w to. Tak samo jak rozczuliła mnie sytuacja w łazience. Minnie niebezpiecznie kusi naszego Kluczyka; swoją drogą, to Ki ma zboczony umysł. Tak się podniecać, jak musi się do niego umma? Ajajajaj. :D Oni mają ze sobą takie wspaniałe relacjee. Szczere, niewymuszone, wiedzą o sobie wszystko i jest pięknie. Też mam taką przyjaciółkę.. :)
    Yaay, wreszcie ta wycieczka! Jak przeczytałam, że nasi bohaterowie mają mieć razem domek, to od razu stwierdziłam: ohohoho, się będzie działo. Mam nadzieję, że tak właśnie będzie, ej! Musi się sporo dziać między mymi JongKeykami. c: Rozumiem Key w stuprocentach - że boi się zaangażować i w ogóle. Kocham tutaj postać Jjonga i wierzę, że nie chce tak po prostu dorwać się do tyłka Kibuma, tylko naprawdę mu na nim zależy. Trzymam za nich mocno kciuki, zakochańce jedne... ;)
    Podobała mi się sytuacja nad jeziorem. Miała swój klimacik. W ogóle już rozczulił mnie fakt, że Onew szukał Taemina. Prawie na krześle podskakiwałam, czytając jak się całują. W ogóle ja mam jakieś upodobanie, kiedy jeden sobie siada okrakiem na biodra drugiego. Już nie chodzi o sam fakt, że to pozycja nieco dwuznaczna, podniecająca i tak dalej. Po prostu wydaje mi się taka... huuh, słodka. Że nie mają hamulców, pieprzą wszystko i po prostu się całują. Tylko nieco martwię się, żeby nikt ich nie podglądnął, ani nic. Bo wtedy Dubu będzie miał przechlapane, a ja tego nie chcę. Ciekawa jestem, jak wybrniesz z tego "problemu". OnTae będą razem? Onew dalej będzie pracował? Nooo i co z Minnie'm? D: Jej, tyle pytań, a tu dopiero piąta część.
    Pytanie Onew do Taemina "Czy jesteś prawiczkiem?" trochę mnie zdziwiło w sumie. Nie spodziewałam się, że hyung będzie pytał o takie sprawy. To zdanie sprowadziło ich na taakie tematy... Dzięki, że nie zrobiłaś z Taemina takiego, co w ogóle nie ma pojęcia o seksie, boi się słowa "penis" i w ogóle. D: To się tyczy w sumie też naszej rozmowy dzisiejszej. xD Co do rozmów, to jeszcze skojarzyło mi się to zdanie "Siedemnastoletni chłopak w okresie dojrzewania odczuwał naprawdę sporą frustrację seksualną". Przypomina Ci się coś? XDD
    Pewnie ten komentarz to jedno, wielkie, chaotyczne COŚ. Bez składu i ładu. Ale rozdział podobał mi się niesamowicie i czekam na kolejny z niecierpliwością... *^*
    Weny Ci nie życzę, bo masz ją zawsze. Jak złapiesz lenia to będę go od Ciebie odganiać, bądź pewna. :D
    Fighting~!
    [yoru-ni-sasayaku.blogspot.com/]

    OdpowiedzUsuń
  5. Łaaa *.* Jesteś świetna ;3 Tiaa, chciałam dodać tylko tyle, ale widząc te komentarze wyżej o___o
    To wiem ! Skorzystam i dam reklamę ^^ Zapraszam Cię do mnie. Dopiero zaczynam więc... niszczeniepsychiki.blogspot.com Opowiadania Yaoi, ale zaczynam od Hentai ;3 Zapraszam ~<3

    OdpowiedzUsuń
  6. kochana, ubóstwiam to opo. wiem, że powinnam komentować wszystkie rozdziały, ale zbytnio nie mam czasu. egzaminy itd... mam nadzieję, że to opo idzie ci 'gładko' i rozdziałów będzie od cholery, bo jak już wspomniałam koochaam je! zajefajny rozdzialik no... ogólnie wszystko na tym blogu jest zaje. no i oczywiście mój rytuał: życzę weny i czekam z niecierpliwością na następne rozdziały!!~~

    OdpowiedzUsuń
  7. Ojć, boski rozdział :D OnTae zaczyna się tak niewinnie rozkręcać, że aż się robi cieplej na serduszku.
    Mówiłam już, że uwielbiam Kibuma? Nie? No to właśnie to mówię :P Po prostu uwielbiam zarówno jego, jak i Jonghyuna.
    Czekam na dalszy rozwój tego wszystkiego... To opko jest po prostu boskie *.* Pisz szybciutko, oke? Będę czekała.
    Pozdrawiam ;3

    OdpowiedzUsuń
  8. "Jongie to porządny facet" - Błagam cię Taemin :P Dobra fakt, lubi Kibuma, ale nie przesadzajmy z ta jego dobrocią i tylko czystym zachowaniem :D Kurcze kurcze Ontae działa działa! Ależ słodki ten Onew, Tae jest chyba bardziej wyzwolony niż on, ale w sumie to nie on ryzykuje wywaleniem ze szkoły. Ciekawe jak to będzie. Matko myślałam, że Key znowu coś ten tegez Taeminem, oby nie bo dziwnie sie czuje czytając o nich razem :D Weny!

    OdpowiedzUsuń
  9. Chrises.!! Ja coś czuję, że nie będę spać w nocy, tylko przeczytam wszystkie rozdziały.! Wiedziałam, że będzie się działo na wycieczce.! A to dopiero jej początek, keke. Ja lubię takie akcje i te bardziej... wiesz ;P OnTae... coraz bardziej się do niego przyzwyczajam, jednak serduchem ciągle jestem za żabolkiem i 2min <3 Mianhe, ale każdy ma swoje gusta ;p Dziękuję za mile spędzoną noc (która jeszcze trwa) i takie cudowne rozdziały <3 Mnie tu roznosi jak przestaję czytać.!! Ta niepewność, zarówno Onew jak i Taesia jest cudowna ^.^ Naprawdę piszesz świetne yaoi, a trochę ich czytałam, jeszcze zanim założyłam konto i zaczęłam sama pisać bloga ^.~ Tylko dlaczego ja nie umiem pisać takich yaoi.!? God why.?! W każdym bądź razie zazdroszczę i biorę się za kolejny rozdział.Pozdrawiam cieplutko ;)

    OdpowiedzUsuń
  10. A już myślałam ,że się przelecą nad tym jeziorkiem no xD Chociaż w sumie to dobrze, że tego nie zrobili bo to by było co najmniej hmm... dziwne? XD
    Ale co do wycieczki... coś mi mówi, że będzie się tam działo niezłe tarło <zboczony mózg Marty reaktywacja xD)
    Rany, tak mnie te opowiadanie zafascynowało, że aż mój nad grom słów gdzieś sobie poszedł i nie wiedzieć co Ci tu napisać :(

    OdpowiedzUsuń